Jump to content
Dogomania

Szura

Members
  • Posts

    823
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Szura

  1. Yuki już po nim poskakał. :diabloti: Fajny glutek! Imię śliczne, sama chciałam tak nazwać najpierw Tonica, a potem Yukiego. ;) Sama bez psa żyć nie potrafię, jak oddałam tymczasa, a swojego psa jeszcze nie miałam, to wpadłam w silną depresję. Dwa psy to dla mnie idealna sytuacja, bo nawet jeśli coś się z jednym stanie (tfu, tfu), to jest jeszcze drugi ryjek, dla którego trzeba wstać rano i wziąć się w garść.
  2. Hej. :) Bedlingtonów w Polsce trochę już jest, może poza mną jest tu jakiś właściciel owieczki?
  3. [QUOTE][COLOR=#000000]hello kitty jest dla dziewczyn!!!!![/COLOR][/QUOTE] Nom, bo gdyby nie to, to mój bedlington wygląda tak męsko. Z tymi loczkami. I pomponami na uszach. :loveu:
  4. [B]Motylek[/B] niestety zieloność zostanie złamana, odkupiłam od dogomaniaczki trzy furkidzy (NIECAŁKIEM ZIELONE!) no i DSowe Hello Kitty do mnie lecą (choć na zielonej satynie). :evil_lol: Ale ogólnie trend musi zostać zachowany, wiadomo. ;) [B]Dioranne[/B], a w jakich kolorach masz smycze? Proponuję, żebyś wzięła to pod uwagę kupując norwegi, chyba że kupujesz razem ze smyczką pod kolor. :)
  5. Pies przy rowerze może się chociażby POTKNĄĆ. I nadziać na te kolce przy dużej prędkości. Meteorytu nie trzeba.
  6. Trochę rozmazane, ale masz: [IMG]http://i70.photobucket.com/albums/i99/szura/Zwierzaki/Yuki/2013-08-23150134_zpscc1c31c3.jpg[/IMG] Na psie bym musiała dopiero zrobić, bo używamy szelek bardzo sporadycznie (choć są naprawdę super!).
  7. Ja mam takie wypierdki, że w ogóle nie ma co o kolcach myśleć. A na rowerze z nimi nie jeżdżę, bom ofiara i się boję, że je rozjadę. ;) Planowałam raczej rolki, ale... nie umiem hamować. :evil_lol: Szczęśliwie na nogach też da się psa zmęczyć. ;) Z naprawdę dużymi psami nie mam doświadczenia, największy z jakim żyłam to psiak w typie amstaffa, jakieś 32-35 kg. Chodził co prawda w parcianej, szerokiej obroży, ale moja mama już miała problemy, żeby nad nim fizycznie zapanować.
  8. Dla mnie to zwykłe środki ostrożności, tak samo mój pies nie aportuje przy drodze czy nie puszczam go luzem do zabawy z psami przy osiedlowych uliczkach. Że mały ruch jest? No mały, ale nie lubię ryzykować. Dlatego dla mnie połączenie kolce + rower nie ma racji bytu, natomiast osobno proszę bardzo. Nikomu kolczatki nie bronię używać, ani zacisków, ani OE - zawsze mam tylko nadzieję, że jeśli już się za to bierze, to poprawnie.
  9. A w czym problem? To zdjęcie jest w Twojej galerii na tym portalu przecież. :)
  10. [quote name='Amber']Twój dalmatyńczyk miał rodowód?[/QUOTE] W ramach odpowiedzi wrzucę zdjęcie tego, um, dalmatyńczyka. [IMG]http://imageshack.us/a/img16/8792/lisciach.jpg[/IMG] ;)
  11. [quote name='motyleqq']Szura, będę o Tobie pamiętać :evil_lol: dziewczyną Twoją niestety nie zostanę, ale chociaż najesz się na moim weselu haha :evil_lol:[/QUOTE] Dobre i to, zawsze mogę zalewać wegańską wódą rozpacz, że to nie NASZE wesele. :evil_lol:
  12. Bo wystarczy cokolwiek (a jak masz wyobraźnię to zdajesz sobie sprawę, że wiele może się zdarzyć), co sprawi że Ty lub pies nagle się zatrzymacie, żeby na kolcach psu stała się poważna krzywda.
  13. [quote name='Amber']Wyobraźnie właśnie mam, dlatego są kolce.[/QUOTE] Kolce kolcami, ale ten rower to sobie odpuść, skoro masz wyobraźnię. ;)
  14. No to naprawdę tylko pogratulować wyobraźni. :p
  15. Niestety wyszkolony nie oznacza wychowany... Wpadka może się zdarzyć, ale zazwyczaj naprawdę to głupie 'przepraszam' załatwia sprawę. Ja ostatnio widziałam amstaffa biegnącego przy rowerze... NA KOLCZATCE. Debilizm.
  16. [quote name='motyleqq'] już sam fakt, że wesele będzie wegańskie przemawia za tym, że to nie będzie tradycyjna imprezka :evil_lol:[/QUOTE] Zaproś mnieee! :modla: :loveu: U mnie ślubu długo/nigdy nie będzie. Od 16 roku życia non stop byłam w związkach, teraz w końcu singiel jestem i mi tak dobrze, chętnie sobie jeszcze pobędę. ;) A w ogóle to ja chcę TŻ psiarza, veg i do tego kobietę najlepiej. Motylek, w sumie PASUJESZ! :evil_lol: A jednak nie, bo dzieci chcesz, to też odpadasz. :eviltong:
  17. [quote name='PositiveThought']Dziwne jest to, że nikt w świecie szetlandów nie widzi lękliwych szelciaków, a osoby spoza tego magicznego światka postrzegają je takimi, jakie są w świecie rzeczywistym - napuszone kulki bojące się własnego cienia, prezentujące agresję lękową w stosunku do większych psów, przewrażliwione na punkcie dotykania, nagłych ruchów i głośnych dźwięków...[/QUOTE] Ot i sedno właśnie. [QUOTE][COLOR=#000000][I]Tor może być przerażający, sam tunel to nie jest przyjemna sprawa.[/I][/COLOR][/QUOTE] Ulubiona przeszkoda większości psów - przerażająca. :lol: Mój szczeniaczek w wieku 8 tyg zabrany na tor sam z siebie właził do tuneli uradowany. Obecnie jak trenujemy zdarza mu się wracając z aportem polecieć przez tunel, bo taka frajda. ;) [QUOTE][COLOR=#000000]Na dobór hodowlany pod względem sportów i pasterstwa w szetlandach jeszcze za wcześnie.[/COLOR][/QUOTE] Czemu? Skoro u naszych sąsiadów jakoś się da? [QUOTE][COLOR=#000000]Szetlandy generalnie mają fatalny aport, więc szetlanda z dobrym aportem ze świecą szukać.[/COLOR][/QUOTE] Szetlandy generalnie powinny mieć wrodzony aport... U bedla wrodzony aport miło mnie zaskoczył, od owczarka bym go po prostu wymagała. A jeśli chodzi o zachwyt tym, że szczeniak zna szarpak czy piłeczkę... Nawet, jeśli nie jest to NORMĄ, to nie jest to powód do zachwytów, najzwyczajniej hodowle nie socjalizujące odpowiednio szczeniąt nie powinny leżeć w kręgu naszych zainteresowań. Psiaki powinny być nakręcone na zabawki, zaznajomione z dziwnymi, niestabilnymi podłożami, różnymi przedmiotami, dziwnymi dźwiękami. SZCZEGÓLNIE psy wrażliwe i mające predyspozycje do lękliwości, jak szetlandy. ;)
  18. [quote name='beta ata']Ależ sheltie praktycznie wcale nie linieją! Podobnie collie.[/QUOTE] BUAHAHAHA! Ekhm, to znaczy chcialam napisać ze linieja, i to bardzo ;) podszerstek lata wszędzie. No chyba, ze sie ogoli na lyso, wtedy jest ok. :P
  19. Dziękujemy. :) Yuki ma wielkie łapiszony i nochal - ale to raczej typowe dla bedli z tego, co widziałam. Choć przyznam, że jak zobaczyłam jego łapska, to przez chwilę się bałam, że mi wyrośnie 25 kilo psa. :P Ja uwielbiam gładkowłose i szorściaki, ale dopóki się nie odczulę, nie chcę ryzykować. Zresztą jest duża szansa, że zostanę przy bedlach, nie dla wyglądu (choć teraz mnie już urzeka), a z powodu cudownego charakteru. :loveu:
  20. [quote name='evel']Może ktoś mi podpowie - jaka smyczka jest wygodna do nagradzania psa szarpaniem? Polarowa z oczywistych względów odpada. Myślałam natomiast o tych plecionych, np. DS, ktoś ma doświadczenia? Czy one są miękkie w dotyku czy raczej sztywne, poranią psią paszczę przy szarpaniu czy niekoniecznie? Edit: może ew. jakaś inna plecionka godna uwagi? ;)[/QUOTE] Ja mam plecioną z DS i powiem tak - sama nie jestem zachwycona, że pies traktuje smycz jak szarpak, ale Yukiemu się bardzo podoba. :evil_lol: Żadnej innej smyczy mi tak nie traktował, ale tą uwielbia się poszarpać. Ta smycz nie jest jakoś bardzo miękka, więc się od szarpania nie rozwali, ale nie jest też bardzo sztywna, na pewno psiaka nie porani. Ja polecam, nawet już się zastanawiałam, czy by w przyszłości nie poprosić o zrobienie z tego startówki na zawody, żeby psiaka mieć czym nakręcać i nagradzać. ;)
  21. Kong Squeez jest BOSKA. :loveu: Moje psy dostały świra, podoba im się nawet bardziej niż Rogz Grinz (bo piszczy ;) ). Piłka jest wytrzymała, raczej nie ma szans, żeby Tonic mi ją przedziurawił, a nawet jeśli to nie szkodzi, bo one piszczą i po przedziurawieniu. :) Trzeba dość mocno ścisnąć, żeby zapiszczała, ale po chwili pies skumał o co chodzi i piszczy sam. Piszczałka jest całkiem przyjemna dla ucha, czego nie mogę powiedzieć o większości piszczących zabawek! Jedną z największych zalet jest możliwość przeciągnięcia sznurka, dla mnie to bardzo, bardzo ważne. Dość dobrze się odbija, choć jest lekka, więc ciężko rzucić nią naprawdę daleko. Jedyny maleńki minus jest taki, jak w Rogz Grinz - po kilku aportach piłeczka jest ośliniona a przez to śliska, co u psów z dość lekkim chwytem może skutkować wypadaniem z paszczy podczas biegu. ;) Po przetestowaniu zamówiłam dwie kolejne, żadne inne piszczące mi już niepotrzebne. :) Wiele kasy w swoim życiu wydałam na piłeczki, ale w końcu się przekonałam, że lepiej kupić porządne piłki za 20-30zł i mieć na lata, niż co tydzień kupować nową za 5-10zł.
  22. Rasa 1 i 3 to owczarki szetlandzkie, tylko na trzecim zdjęciu to jest szczeniak. 2. wygląda jak owczarek australijski, ewentualnie border collie.
  23. Wygląda na Rogza. :)
  24. [IMG]http://i70.photobucket.com/albums/i99/szura/Zwierzaki/Tonic/WP_20131011_052Kopiowanie_zps82acd8ae.jpg[/IMG] [IMG]http://i70.photobucket.com/albums/i99/szura/Zwierzaki/Tonic/WP_20131011_055Kopiowanie_zpsf6f0c0de.jpg[/IMG] [IMG]http://i70.photobucket.com/albums/i99/szura/Zwierzaki/Tonic/WP_20131011_077Kopiowanie_zps0c7a06ea.jpg[/IMG] [IMG]http://i70.photobucket.com/albums/i99/szura/Zwierzaki/Tonic/WP_20131011_073Kopiowanie_zps2173e223.jpg[/IMG] [IMG]http://i70.photobucket.com/albums/i99/szura/Zwierzaki/Tonic/WP_20131011_072Kopiowanie_zps0348495a.jpg[/IMG] [IMG]http://i70.photobucket.com/albums/i99/szura/Zwierzaki/Tonic/WP_20131011_059Kopiowanie_zpsf20143c5.jpg[/IMG]
  25. [IMG]http://i70.photobucket.com/albums/i99/szura/Zwierzaki/Tonic/WP_20131011_048Kopiowanie_zpse40d5083.jpg[/IMG] [IMG]http://i70.photobucket.com/albums/i99/szura/Zwierzaki/Tonic/WP_20131011_055Kopiowanie_zpsf6f0c0de.jpg[/IMG] [IMG]http://i70.photobucket.com/albums/i99/szura/Zwierzaki/Tonic/WP_20131011_051Kopiowanie_zps1e64232a.jpg[/IMG] [IMG]http://i70.photobucket.com/albums/i99/szura/Zwierzaki/Tonic/WP_20131011_054Kopiowanie_zpsa39d60fa.jpg[/IMG] [IMG]http://i70.photobucket.com/albums/i99/szura/Zwierzaki/Tonic/WP_20131011_053Kopiowanie_zpsda32b486.jpg[/IMG] [IMG]http://i70.photobucket.com/albums/i99/szura/Zwierzaki/Tonic/WP_20131011_049Kopiowanie_zps41e9f3e5.jpg[/IMG] [IMG]http://i70.photobucket.com/albums/i99/szura/Zwierzaki/Tonic/WP_20131011_074Kopiowanie_zps7e2404ca.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...