-
Posts
915 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by sowillo
-
Dzięki , liczyłam że kręgosłup kolana i biodra + "głupi jaś " to wyjdzie ze 300 także na to jestem przygotowana. To kolano było macane przez trzech wetów i wszyscy stwierdzili że oprócz lekkiego chrupania co w jego wieku jest normalne to właściwie nic się tam nie dzieje. On jak leży na plecach i się wygibuje wyciąga i kopie to robi to z pełną siłą i można mu tę łapę wyginać bez żadnych oznak bólu. Nie jest ciepłe niegdy n ie było spuchnięte itd. Ja też myślałam że to więzadło jest ale nic na to n ie wskazuje, poza tym jak on się już rozrusza na spacerze to potrafi 30 min przetruchtać i nie ma problemu z bieganiem. Później odpocznie i znowu nie stawia łapy robi to stopniowo dopóki się nie rozchodzi i tak w kółko. Nie wydaje mi się żeby przy zerwanym więzadle taka siła była w łapie i jej przywodzenie i odwodzenie też nie jest zaburzone. Tak jakby był jakś ucisk na nerw albo rdzeń w momencie kiedy stawian łapę. Nie wiem czy to możliwe ale tak to wygląda "na oko". Póki jeżdziliśmy na działkę ( teraz ma zakaz szaleństw ) to potrafił 10 godzin szaleć w pełnej sprawności, przy zerwanym więzadle taka sprawnośc tej łapy wydaje mi się wykluczona. Samam miałam tylko naciągnięte więzadła i wiem jakie to jest ograniczenie ruchu w nodze. Wiem, że te psy mają inny próg bólu itd ale patrząc na samą sprawność łapy wierzę wetom że to jest kręgosłup. A jak wygląda ( tak dla pewności ) łapa z zerwanym więzadłem, czy jest w niej pełna siła np gdy pies leży, jak chodzi czy musi sie rozchodzić czy też kuleje cały czas...możecie mi to nakreślić na co zwrócić uwagę w tej łapie?
-
Witam wszystkich. Pytanie dotyczy cyfrowych zdjęć. Muszę mojego kulawego pitbulla bardzo dokładnie prześwielić, żadne nlpz nie działają, bonharen też chyba n ie da rady chociaż jeszcze przed nami 2 dawki. Pies nie obciąża tylnej lewej łapy,na spacerach mocno kuleje, tył oparty jest praktycznie w90 % na prawej łapie. Lewa jest tylko do popdpierania, żeby się nie wywalił. Zależy mi przede wszystkim na rtg kręgosłupa (cyfrowe ). Może ktoś wie jaki to mniej więcej jest koszt. Dobrze byłoby zrobić też kolana i biodra ale obawiam się że suma mnie zabije. Wolałabym się wcześniej przygotować na koszty i nie robić z siebie głupka w lecznicy. RTG chcę zrobić u Pawła Sieradzkiego w Łodzi w lecznicy na stokach, ma dobre opinie i ostatnio kupili cyfrowy sprzęt.
-
Jak będzie chciał cośs powąchać w trawce to sobie bidny czoło poobija ;)
-
Może Wy mi coś doradzicie ;) Potrzebuję kagańca dla pitbulla , teraz mamy chopo fizjologiczny ale to jest jakaś maskra. O ile fajny bo pies może spokojnie sobie w nim oddychać i dyszeć to każdy jak go widzi ucieka bo wszyscy sa w siniakach. On chcąc sie przywitać niemiłosirnie wszystkich obija, mnie w szczególności. Znalazłam takie coś może ktoś ma, zna albo chociaż widział "na żywo " jak to wyglada. [IMG]http://www.pitbull-shop.pl/galerie/4/44ecdd239014a9a1456b5e515ded071818662.jpg[/IMG] tylko czy w tym da się paszczę otworzyć...
-
[quote name='dziuniek']Trudno mi testować po kolei wszystkie leki, bo się na tym nie znam. Lek, o którym mówisz, zawiera chyba też to samo, co inne wspomagacze na stawy (ale ulotki nie widziałam). Na razie Karmelek został ponaświetlany laserkiem i ponakłuwany igłami. Wyglądał, jak mały jeżyk ;) I, o dziwo jakoś chodzi, nawet nieźle, rano budzi się z ogonkiem do góry. Trudno mi stwierdzić coś ostatecznie, ale nie jest gorzej, a już było dość źle, gdy cymalgex przestał działać. Zobaczymy, w końcu pies to nie człowiek, który ulega autosugestii. Jak zadziała, to czemu nie? Oczywiście na jednej sesji akupunktury się nie kończy. Ale nie widzieć w oczach psiaka bólu-bezcenne.[/QUOTE] bonharen zdecydowanie nie jest zwyłym wspomagaczem. To czysty kwas hialuronowy stosowany dostawowo w miejscu zmian chorobowych ( zwyrodnienia, dysplzja itd ) bądź dożylnie jeśli zmian jest więcej i trudno wkłuwać się w każde chore miejsce. Smaruje stawy i w pewnym stopniu hamuje zwyrodnienia. Nie jednego psa postawiło na nogi. Dla nas to ogromna nadzieja. Akupunktura, lasery to wszystko też biorę pod uwagę ale dopiero jak skończymy sesję bonharenu. Zdrówka życzę dla psiura i pozdrawiam :)
-
[quote name='dziuniek']Dopiero po kilku dniach, ale efekt byl o wiele lepszy niz po trocoxilu. Niestety, minął właśnie miesiąc od pierwszej dawki (w sumie podalam 12 dawek, w tabletkach oczywiście) i lek już przestał działać. Dziś idę na konsultację do nowego lekarza i chyba spróbuję akupunktury... Do czego to doszło...Ale podobno są dobre efekty i wiele osób ją stosuje przy zwyrodnieniach, szczególnie u owczarków niemieckich, u których kłopoty ze stawami są najgorsze.Karmelek nie owczar, ale zobaczymy, teraz nawet na spacer nie chce wychodzić,śpi cały czas, aż się serce kraje.[/QUOTE] a myślałaś o bonharenie? My jesteśmy dopiero po drugiej dawce ale już lekkie efekty są. Dostzegalne bardziej w ogólnej motoryce niż w tej kulejącej łapie, ae widać że jest lepiej. Do tego dostaje ludzki flexit drink, też polecam sama jadłam teraz daje psu. Zaszkodzić raczej nie zaszkodzi mimo że ludzki a widzę gołym okiem że pies już tak nie "strzela " stawami. Nie wiem na ile poprawa następuje po flexicie a na ile po bonharenie ale razem chyba fajnie działaja. To dopiero początek przed nami miesiąc z bonharenem i dopiero będzie można coś powiedzieć, ale na razie jestem dobrej myśli. Wszystkie przeciwbólowe w tym momencie odstawione, bo z nimi czy bez nie ma różnicy chodzeniu.
-
21.26 ...coś wiadomo??? będzie domek???
-
[quote name='Alicja']na niebieskim ktoś pisał , ze jest syrop dla psów z kwasem hialuronowym , ja osobiście dostaję kwas ale do stawowo już znalazłam , nazywa się Cortaflex (...)Na co dzień oba psy dostają Cortaflex ( kwas hialuronowy ) w płynie,mogą go brać cały czas.Każde dostaje po 2ml strzykawką prosto w paszczę [IMG]http://amstaff-pitbull.eu/images/smilies/icon_e_wink.gif[/IMG] ale nie protestują, chyba im smakuje.Zapach ma niesamowity, że sama chętnie bym wypiła [IMG]http://amstaff-pitbull.eu/images/smilies/icon_lol.gif[/IMG] zupełnie jak czekoladka wiśniowo migdałowa... coś takiego.Na miesiąc na oba psy potrzebuję 120 ml więc wychodzi mnie to 54zł.( 0,45gr/1ml ) Wet mówi,że powinno pomóc w "smarowaniu" stawów.Kwas hialuronowy to składnik potrzebny do budowy mazi stawowej, dotychczas był podobno tylko w zastrzykach dosyć drogich a teraz jest już dostępny doustnie, a raczej dopyszcznie [IMG]http://amstaff-pitbull.eu/images/smilies/icon_e_wink.gif[/IMG] Mam nadzieję,że to także pomoże w profilaktyce i w leczeniu.(...) [URL]http://amstaff-pitbull.eu/viewtopic.php?f=43&t=1777&p=193387&hilit=kwas+hialuronowy#p193387[/URL][/QUOTE] teraz dopiero zobaczyłam,że wstawiłaś linka do tego tematu. Sorki ale ja ostatnio już nie ogarniam rzeczywistości wokół siebie. Dzięki wszystko przeczytałam, chociaż nadal nie wiem czy chodzi o "czysty" cortaflex. Jeśli się zdecyduje chyba kupię dla koni i poproszę wetkę o ogarnięcie dawki dla Putina :). w końcu to też taki mały konik jest ;)
-
3 psy na działce każdy lata jak szalony , a ja ze swoim 3 dni na smyczy , nie dziękuję ;) wiesz czego oczy nie widzą tego sercu nie żal...myślę, że on woli być ze mną w domu niż tam przywiązany do drzewa. On ma dozwolony spacer maks 20 minut , a ja tam nie jestem w stanie siedzieć z nim przy nodze i nic nie robić przez cały dzień. On nie lubi jak na działce mu znikam z oczu od razu szuka i wpada w panikę więc musiałabym wszędzie z nim chodzić. Raz dla niego to za dużo , dwa dla mnie to nie ukrywam męczarnia, jechać żeby siedzieć z nim przywiązanym kiedy inni biegają po całym terenie. Przeciez on nie zrozumie dlaczego mu nagle nie wolno chodzić po działce...
-
O laserach też myślałam, ale muszę poczekać i wybrać ten bonharen bo inaczej nie będziemy mogli określić czy to na niego działa czy nie. Jeśli podziała to co pół roku albo rok zrobi się kurację uzupełniającą i będzie ok :) A jeśli teraz włącze lasery inne rzeczy to nie "zgadniemy" co naprawdę pomogło a co nie. Przez tego mojego renciste nie mogę się nawet po działkach polansować w poszukiwaniu tego basenu, bo on o działce musi na razie zapomnieć...
-
Pewnie, że masz rację! To nie jest pies dla byle kogo bez wiedzy. Sama byłam poważnie pogryziona przez psa i wiem że niektórym psom dawanie kolejnej szansy jest zbyt dużym ryzykiem. To jest zwierzę i tu nie ma miejsca na głupotę. Mam nadzieję, że będzie wykastrowany... p.s noelle , dobrze widzę też masz red nosa :)?
-
[quote name='Noelle']jest mocno nieufny, stąd jego agresja. pies został znaleziony, z tego co wiem, zadomowił się u kogoś w ogródku.[/QUOTE] i jeszcze jedna rzecz :) skoro sam przyszedł do ludzi to też o czymś świadczy , potzrebuje ludzia i potrzebuje przewodnika. Putin na sam widok ludzi zwiewał przez trzy dni, nawet po końskiej dawce usypiacza, i to jest dopiero nieufność. Także z tym psem myślę, że nie jest tak źle ;)
-
[quote name='Noelle']jest mocno nieufny, stąd jego agresja. pies został znaleziony, z tego co wiem, zadomowił się u kogoś w ogródku.[/QUOTE] to urocze, "zadomowił się u kogoś w ogródku" ;) jeszcze bardziej go lubię. To z pewnością nie są psy dla zwykłych szaraczków, ale też nie można psa od razu demonizować. Musi się znaleźć ktoś kto znajdzie do nie klucz, wytrych i pies będzie chodził jak zegarek :). Wiem, że to trudne ale nie może skończyć jak Drops, siedzący w hotelu już nawet nie wiem ile lat. Teraz wiem, że bym sobie dała z Dropsem radę. Dlatego trzeba go "uczłowieczyć" jakoś w opisie a nie tylko straszyć. Ja też nie kocham od razu wszystkich ludzi i on też ma do tego prawo.
-
Ło matko jakie cudo :) No ja to taka "głupia" jestem, że bym go wzięła w ciemno jak mojego Putina :) Jeśli to ma być argument, że pies jest agresywny bo hula do wetów to znaczy, że mój Putek jest niereformowalnym mordercą...szkoda gadać. Dogo canario są nieufne i tego się zmieni, trzeba dać mu szanse bo to będzie super kompan dla kogoś rozsądnego.
-
Nie no spoko Piechcia żartuje, samo lecznie mnie nie kosztuje dużo. Gorzej z tymi wszystkimi odżywkami których zjada kilogramy i litry wypija. Na artrhoflexie był od samego początku jak u mnie jest ( tak profilaktycznie bo wiem co to dysplazja i chciałam dmuchać na zimne ) efektów zero. Mój poprzedni pies tego dziadostwa wypił kilka butli i było coraz gorzej, także ja na ten syropek już się nie skuszę. O Cortaflexie jak najbardziej myslałam , ale teraz jak dostaje dożylnie to nie ma większego sensu. Lepiej poczekać i później kupić jako uzupełnienie kuracji bonharenem. Teraz dostaje flexita , to jest wspomagacz też z kwasem i tymi wszystkimi glukozaminami itd. To jest zaawansowana odżywka dla sportowców, sama ją kiedyś brałam i jest naprawdę skuteczna. Zobaczymy czy się sprawdzi u psów :) On jest chętny do zabawy i na spacerach jak się rozchodzi to sobie cały czas biega ( truchta ) wtedy trudno jest się zorientować , że coś mu jest. Ale jak stoi w miejscu i jedna łapa oparta jest tylko na pazurach to wtedy już widać że nie ma żartów. Kupiłam mu jeszcze soluxa ( lampa do naświetlania ) zobaczymy czy działa czy nie...
-
Dzisiaj była pierwsza dawka bonharenu dożylnego. O efektach pewnie będzie można coś powiedzieć przy 4,5 zastrzyku. Putin o dziwo był dzielny i nawet nie chciał zjeść pani "wetki". Chyba tylko dlatego, że go wcześniej karmiła chrupkami ;). Ogólnie nic się od maja nie zmieniło, kuleje nadal i nie chce na tej łapie oprzeć ciężaru ciała. Oby te zastrzyki pomogły bo na tą cholere moją nawet przeciwbólowe nie działają. Nie rozumiem dlaczego on jest taki oporny na wszelkie leczenie, czego by mu nie podać nie ma właściwie żadnego rezultatu. Z działki niestety musiałam zrezygnować i siedzimy całe weekendy sami w domu bo on po działce przez trzy dni chodzi jak połamany. Wetka powiedziała, że albo działka albo jego zdrowie. Dla niego to koszmar, ale co zrobić...renta to renta szkoda tylko że jakiejś kasy na tej rencie nie dostaje bo ja zaraz zbankrutuje przez to jego lecznie ;)
-
[quote name='dziuniek']A mój Karmelek po 12 dniach stosowania cimalgexu odżył. Już dawno nie pamiętam, żeby tak się czuł: spacerki galopem, ogonek w górze, kontaktuje też jakoś lepiej: jest aktywny, zainteresowany otoczeniem,nie moczy w nocy posłania, nawet goni "na niby" koty, jednym słowem hura, hura, tylko na jak długo? I nie wiem, czy to objaw uboczny, ale drugi pies zaczął go traktować jak sukę, dziwne...[/QUOTE] he he he z ta suką to dobre...:) Nie wiem być może zbyt szybko się poddałam, po trzeciej tabletce odpuściłam bo tak jak mówię miałam wrażenie że jest jeszcze gorzej. A po jakim czasie zobaczyłaś pozytywne efekty cimalgexu, od razu po pierwszej dawce czy raczej dopiero po kilku dniach?
-
[quote name='sowillo']Pomóżcie wybrać, bo ja już głupieje... Cimalgex czy Onsior. Jakby to wygladało finansowo? ( myślę o tabletkach, jeśli ten osnior około 5-6 zł to na m-c około 150-180 tak? ) Z tego co widzę zasada działania tych leków jest podobna więc tutaj większej różnicy pewnie nie będzie. Trocoxil na razie poczeka. Tak się jeszcze zastanawiam czy można je podawać z bonharenem. Mam nadzieje, że uda mi się go w końcu sprowadzić... W poniedziałek odstawiłam scanodyl i pit znowu kuleje, więc nie ma czasu coś muszę mu kupić, najlepiej najmniej rozwalającego organizm.[/QUOTE] Zdecydowałam się na cimalgex...no cóż równie dobrze mogłabym podać wit c. Absolutnie żadych rezultatów, Putin kulał nawet bardziej niż przed podaniem tabletek. Teraz jest Metacam w zastrzykach, szału nie ma jak kulał tak kuleje chociaż jest bardziej skory do biegania na spacerach. Jak sie "rozchodzi" jest w miarę, ale po odpoczynku tragedia. Czekam na bonahren , jak nie zadziała to nie wiem co dalej...
-
Dzięki za rady. Boję się tych nlpz-tów ale co mam zrobić, pies kuleje i kuleć prawdopodobnie będzie. Nie wyobrażam sobie codziennych iniekcji, pies by mnie znienawidził.Pozostają tabletki. Osłonowo dostaje regularnie siemie i olej lniany, na wątrobę zamówiłam hepatiale forte dla zwierząt. Wetka doradziła jednak cimalgex , zobaczymy jak Putin się będzie po tym czuł. Mam jednak nadzieje, że ten bonharen wypali i nie będzie trzeba psa ciągle faszerować przeciwbólowymi.
-
Pomóżcie wybrać, bo ja już głupieje... Cimalgex czy Onsior. Jakby to wygladało finansowo? ( myślę o tabletkach, jeśli ten osnior około 5-6 zł to na m-c około 150-180 tak? ) Z tego co widzę zasada działania tych leków jest podobna więc tutaj większej różnicy pewnie nie będzie. Trocoxil na razie poczeka. Tak się jeszcze zastanawiam czy można je podawać z bonharenem. Mam nadzieje, że uda mi się go w końcu sprowadzić... W poniedziałek odstawiłam scanodyl i pit znowu kuleje, więc nie ma czasu coś muszę mu kupić, najlepiej najmniej rozwalającego organizm.
-
LEXUS - zagłodzony, stary, rasowy amstaff ma dom
sowillo replied to stzw's topic in Już w nowym domu
Jestem na zaproszenie... i mnie zatkało...sukinsyny :angryy:. Finansowo na razie u mnie licho, ale postaram się może coś w przyszłym tygodniu wyskrobać z portfela. Ogromna buzia dla Lexusa :) p.s z takim imieniem musi mieć LUKSUSOWE życie, na pewno znajdzie ludzia swojego :) -
[quote name='piechcia15']idź do każdego innego.Najlepiej takiego co zna się na ortopedii. Ja czytałam kiedyś o zerwanych więzadłach u psów i wiem, ze wtedy staw puchnie, ale często pies nie kuleje, więc jak już zacznie to jest za późno na reakcję.Przecież to powinno być widać w usg, tak jak u ludzi.[/QUOTE] Widzisz , ja dzisiaj wpadłam na ten "pomysł" ..wydaje mi się, że on mógł mieć to więzadło uszkodzone dawno temu i się przyzwyczaił do takiego dyskomfortu. Ale to taka moja fanaberia. Jutro albo w czwartek idę do innego weta. Zobaczymy co powie. Jakoś nie chce mi sie wierzyć, że zwyrodnienie w kręgosłupie tak działa tylko na jedną łapę i nic więcej...sama nie wiem.