-
Posts
621 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Colette
-
missieek: PROSZE O POMOC w szukaniu domow... 15+5 futer
Colette replied to missieek's topic in Już w nowym domu
missieek, jesli jeszcze nic nie ciachałas w tym tygodniu - to swoja kase "dedykuje" Bonnie (corce Su) :-) Postaram sie tez po swietach wyskrobac jeszcze odrbobine -moze na jej brata, bo to pewnie tez czas i na niego? Kastracja psa tez 160? -
missieek: PROSZE O POMOC w szukaniu domow... 15+5 futer
Colette replied to missieek's topic in Już w nowym domu
Ode mnie rowniez kasa leci, a ktore dziewczyny sa do ciachania? -
missieek: PROSZE O POMOC w szukaniu domow... 15+5 futer
Colette replied to missieek's topic in Już w nowym domu
[quote name='missieek']dziekuje za 2 worki Bosha dla psow!! Colette od Ciebie?[/QUOTE] Niestety nie ode mnie - no chyba, ze dopiero teraz by doszla styczniowa przesylka.... ale nie sadze, zeby to bylo to... :-) -
Witajcie! w dalszym ciągu nie mam żadnych nowych filmików niestety (Abi strasznie boi się aparatu w mojej ręce :-/ ) - tym nie mniej śpieszę poinformować, że mimo mrozów za oknem Abi coraz chętniej wychodzi za Szelmą do ogródka - czasem nawet uda jej się przy tym załatwić na zewnątrz :) Jest oczywiście małe "ale", jakżeby mogło być inaczej.... ale tylko [B]PO[/B] pracy i tylko gdy mój mąż wraca do domu sam. Jak jesteśmy w domu razem - to nie ma siły żeby się skusiła... Ach, byle do Wiosny! jak tylko sie ociepli drzwi będa stały otworem przez cały czas jak tylko jesteśmy w domu! Ale, ale, ale! właśnie mi się przypomniało, że przy powitaniu (ci, którzy widzieli filmik na youtube wiedza jak ono wygląda) udało nam sie kilka razy zrobić Abi w konia i podstepem wyciągnąć na podjazd przed dom (oczywiście wcześniej zamykając bramę, ot tak, na wszelki wypadek - gdyby jej coś do tego czarnego, podpalanego łebka miało wpaść). Ale się zdziwiła, gdy kończyła obszczekiwanie nas na wolnym powietrzu! Za pierwszym razem wystraszyła się stojącego na podjeźcdzie auta - ale za którymś z kolei przyjeła je jako "przedłużenie ściany" :-) A tak poza tym to mniej więcej od półtora tygodnia mamy nowy poranny zwyczaj! Młoda jak zauważa, że już nie śpimy - zaczepia Szelmę podgryzając ją i powarkując - po czym.... nadstawia się nam do drapania i patrzy wyczekująco, to na nas, to na Szelmę! tak długo zaczepia Szelmę, aż w końcu jedno z nas wyciągnie rękę i ją podrapie po grzbiecie, po pysku czy za uszami. Przy czym oczywiście udaje przy tym, że w ogóle nie zauważa, że to my ją drapiemy ;-) A jak tylko przestajemy to się sama podstawia pod rękę i na nowo zaczyna tańce po łóżku... Pod żadnym pozorem nie wolno próbować pogłaskać czy podrapać Abi jak przychodzi po smakołyki (z ręki już zjada bez większych oporów, choć wciąż gotowa do szybkiego wycofania poza nasz zasięg), czy nawet jak, ot tak, leży z nami na łóżku... Ale jak tylko Szelma jest "pod łapą" do udawania wspólnej zabawy!... Missieek, Dziękuję za zaufanie jakim nas obdarzyłaś dając nam pod opieke tego czarnego urwisa! To jest na prawdę niesamowite wrażenie móc obserwować jej postepy w oswajaniu się z nami, jak podgląda Szelmę i choć strach czai się w każdym jej mięśniu - próbuje ją naśladować :-) Wczoraj też dała popis "małpowania zachowań" :) Ugotowałam każdej po marchewce i pietruszce - dałam na miseczkach wraz z suchą karmą. Abi przyszła, obwachała swoją miske, podeszła do miski Szelmy i sprawdziła czy Szelma ma to samo... Po czym wróciła do swojej miski i zjadła samą suchą karmę - zostawiając warzywa w spokoju. Jak już zjadła suchą karmę podeszła jeszcze raz do Szelmy sprawdzić czy ta zjada te dziwne rzeczy. Jak zobaczyła, że Szelma wcina pietruchę w najlepsze - wróciła do swojej miski i tez zaczęła wcinać marchewkę a potem pietruchę :) po czym jeszcze ukradła kawałek pietruchy Szelmie :-) Zresztą ze wszystkim czego Abi nie zna, przychodzi sprawdzić co z tym robi Szelma... Wiazane "kostki" ze skóry wołowej potrafi przez dwa czy trzy dni biegac ze swoją miedzy piętrami przenosząc z kąta w kąt, obwąchując, przyglądając się jej - i nie zje, dopóki nie zobaczy, że Szelma swoją rzuje i wcina. Ale też jak tylkio usłyszy, że Szelma coś chrupie - podbiega sprawdzić co to - po czym biegnie do "siebie" aby przynieść "swoją" kostkę i tez zacząć ją chrupać i rzuć :-) Choć i tak najbardziej lubi dokańczać takie, które Szelma jej "zacznie" przerzuwać :-) Przesłodka jest!
-
Su - przerażona ruda piękność i jej dzieci proszą o pomoc
Colette replied to bea100's topic in Już w nowym domu
nadal cisza w sprawie psiaków? to jest niesamowite... takie słodkości i zero uwagi? -
Tutaj też zajrzymy przed snem... Jak się dziewczeta mają? Na prawdę żadnych newsów? :( Takie śliczne kruszyki...
-
Su - przerażona ruda piękność i jej dzieci proszą o pomoc
Colette replied to bea100's topic in Już w nowym domu
A tak chwilowo z innej beczki - czy ta pierwsza "duza" suka (mama Bonnie i Clyde'a) ma jakies robocze imie? -
Su - przerażona ruda piękność i jej dzieci proszą o pomoc
Colette replied to bea100's topic in Już w nowym domu
zapłacone :) do tej pory: 87 odwiedzin - oby jakieś konkretne!! -
[quote name='elaja']chociaż może też towarzyszyć cieczce lub jakiemuś osłabieniu ( np. po odchowaniu szczeniąt).[/QUOTE] To już mojej dzikusce na pewno nie grozi ;) Bałam się tego braku słońca - bo Abi wziąż ciężko namówić na wizyty w ogródku, choć z drugiej strony - ni etrzymam jej przeciez w ciemnej łazience ;) No i tego "grzyba", którym też gdzieś nastraszyli forumowicza - ale nie wiem, gdzie między kuchnią a sypialnią mogła by coś złapać :-D Ale skoro to się zdarza, a żadnych innych dziwnych objawów nie stwierdzam - to uznaję, że taak jej uroda :) Jeszcze raz dzięki!!
-
[quote name='AniaGucio']wierszyki UBOCZE są niezawodne tak jak i sam UBOCZE :)... co poniektórym się udziela ;)[/QUOTE] Fakt - zmotywowały mnie nie tylko do deklaracji - bo wątek jak i powiązane z nim bazarki śledzę na bieżąco... ale przede do wysilenia mózgownicy i szukania rymów :) Za co serdecznie dziękuję i pozdrawiam, w imieniu swoim jak i mojej szóstki czworonogów :)
-
Su - przerażona ruda piękność i jej dzieci proszą o pomoc
Colette replied to bea100's topic in Już w nowym domu
Jak "pozbywałam" sie "swoich" kotów to był bardzo chwytliwy :) bardzo szybko przykuł uwage i sprowadził fajne osóbki - ale może a propos szczeniaków są nieco inne wymagania? Zobaczymy, jak cos, to po wygaśnięciu wystawimy z innym :) Przeleję ci kase jutro, OK? -
[quote name='UBOCZE']Jeśli szóstkę dziś wyciągniesz Ze swego kuferka... To do pełnych deklaracji Zostanie cyferka... ;)[/QUOTE] [FONT=Arial][SIZE=2]kufer stary - wieko ciężkie[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]ale damy radę[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]po złotowce od łap czterech[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]zebrać przez obsadę[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]a, że trzy gatunki z nami[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]żyją tu parami[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]to zabraknie Wam cyferki[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]tej największej między cyferkami ;-)[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]W imieniu moich czworonogów deklaruję od Lutego do końca roku 6zł :-)[/SIZE][/FONT]
-
Su - przerażona ruda piękność i jej dzieci proszą o pomoc
Colette replied to bea100's topic in Już w nowym domu
Ojej, no to bardzo nie fajnie... Ja mam straszną słabośc to tej pierwszej trójki (Bonnie, Clyde i ich mama) - utworzyłam im własnie ogłoszenie na gumtree - ale jako maila podałam [B]zwierzaki.do.adopcji@gmail.com[/B] więc tam przyjdzie link aktywacyjny (oczywiscie pokryję koszty, bo powinni zażyczyć sobie za wyróżnienie!!). Zobowiązuję się również pokryć koszt ich dojazdu do nowych domów w Krakowie lub podobnej odległości - gdyby takowe się w końcu znalazły. -
Su - przerażona ruda piękność i jej dzieci proszą o pomoc
Colette replied to bea100's topic in Już w nowym domu
Jak tam psiaki? udało się znaleźć jakieś sensowne domy? Nie widzę żadnego na stronce a tu dawno nikt nie zaglądał... -
Po tym jak czerona się sama odwiązała od karabińczyka - wstążki na razie odstawione... Zapisaliśmy się z Szelmą na szkolenie do Alteri - ćwiczymy więc ostro w domu. Co niesamowicie uaktywniło Abi :) Obserwuje nas z zaciekawieniem - patrzy co też ta Szelma wyrabia i.... podchodzi do nas po ciasko, jak Szelma dostaje "nagrodę" za dobrze wykonane ćwiczenie :) Po czym wycofując się na z góry upatrzoną pozycję obrzuca Szelmę wzrokiem "I trzeba się było tak wygłupiać? Mi tam dają za to, że jestem..." A potafi wyłudzić ciasteczko dosłownie "za nic", oj potrafi... Wyczaiła też, że chowam ciasteczka pod poduszkę, żeby miec blisko - zdarza jej się więc wskoczyć mi do łóżka i wyjeść wszystkie ciasteczka spod poduszki - urwis mały :diabloti: Ale mam też sprawę, która mnie nieco martwi: kilka dni temu bowiem zauważyłam, że jej nos rozjaśniał - wygląda trochę tak jak czarny, sprany jeans, taki "przetarty" dla efektu. Poczatkowo nawet myślałam, że jest po prostu zakurzony, bo ona uwielbia włazić w różne dziwne kąty i węszyć, ale przetarłam i nie zeszło. Potem myślałam, że mi się światło tak odbija - ale patrzyłam pod różnymi kątami i zawsze jest widoczny ten efekt "sprania". Nie potrafię na sieci znaleźć jednoznaczej odpowiedzi co może być przyczyną. Z jednej strony znajduję różne opinie, że to wynik braku światła słonecznego i zdarza się jesienią i zimą u niektórych psiaków (co by pasował - zważywszy, że Abi mimo wszytsko większość czasu spędza w 4 ścianach). Z drugiej, że to prawdopodobnie brak witamin (ale obie jedzą dokładnie to samo - nie chce mi się wierzyć, że brak wystąpił by wtedy tylk ou jednej z nich). Jakiś pojedynczy spec twierdził, że to musi być jakiś grzyb - i dość mocno nastraszył... A jeszcze gdzieś wyczytałam, że są psy, które tak po prostu mają i koniec. Nie wiem więc czy się martwić i wzywać Vet'a, czy przyjąć, że taka jej uroda i tyle. Bo poza kolorem to nochal jest zimny i wilgotny, a pies aktywny i nie wygląda aby miało mu coś dolegać.
-
Su - przerażona ruda piękność i jej dzieci proszą o pomoc
Colette replied to bea100's topic in Już w nowym domu
a propos ogloszeń był jakikolwiek odzew po opublikowaniu tych z początku roku? -
niebieska smycz - [B]be[/B] - niezależnie od długości (tesowana od pełnej długości smyczy to długości 4 cm taśmy, bo tyle z niej zostało i więcej nie dała rady zgryźć :evil_lol:) czerwona tasiemka - [B]be[/B] - niezależnie od długości (testowane kilka długości - każdą trzeba było zgryźć i zakopać pod legowiskiem, żeby Pani nie zauważyła :evil_lol: różowa wstążka szeroka na 4 cm - [B]może być[/B] - nawet tak długa, że od czasu do czasu zdarza się przydepnąć ją tylną łapą :crazyeye:! wtedy fakt, jest mały ZONK pt. "czemu nie moge isc dalej spoko Państwo siedzą na przeciw mnie, a przed chwilą jeszcze szłam?" ale szybko przypomina sobie o pozostałych łapach i swobodnie, bez nerwów idzie dalej... Od piątkowego wieczoru biegała po domu z takową i nic :crazyeye:, dopiero dziś jej mąż odpiął bo wróciła z ogrodu (!!) z brązową wstążką zamiast różowej (paskudna pogoda!) A ja tak nie lubię różowego, blee...:placz: czy każde zwierzę w moim domu musi mieć "swoje własne zdanie"? :( No nic, będę próbowała podmienic kolor wstążki zachowyjąc szerokość, a nóż się uda :cool3:
-
Cisza tu i spokój na wątku dzikusów - zupełnie inaczej niz u mnie w domu ;) Zgodnie z sugestami zerduszka bawimy się z Abi karabińczykiem ze smyczy (bo w zasadzie tylko tyle z niej zostało :D). Jak już karabińczyk jest przypięty do obroży i dynda dzwoniąc w niebo głosy - nie ma problemu - można biegać, skakać, dokazywać. W ogóle "nam" ten brelok nie przeszkadza. Ale: 1) cokolwiek jest do niego przywiązane - jak krótkie by nie było i z jakiej kolwiek tkaniny - nie oprze się "naszym" zębom!! jak daleko sięgnie - tak daleko odgryzie :D 2) przypinanie nawet samego karabińczyka w 80% kończy się "twardym dowodem" zostawionym w miejscu przypinania 3) pokazanie karabińczyka z odległości 1.5 m wiąże się ucieczką w "bezpieczny kąt" i nie wychodzeniem przez kolejne 2 godziny (tak na wszelki wypadek) - po czym "wychodzimy" najzwyczajniej w swiecie i wyłudzamy smakołyk siadając w drzwiach i hipnotyzując Państwa wzrokiem ;) A z dobrych wieści: - psina zdecydowanie woli imię Abi od Dzikusia :) - jeżeli z jakichś przyczyn akurat psina jest na dole, mimo, że my siedzimy na piętrze - coraz częściej przybiega "do nas" na zawołanie i siada w progu (ciagle w bezpiecznej odległości - ale zawsze to coś) - bo na ogół twardo nam towarzyszy z bezpiecznej odległości - jest coraz cieplej - wychodząc z domu zostawiamy więc drzwi na taras otwarte a po powrocie znajdujemy "łapki" na panelach - wyglkąda więc, że mimo brzydkiej Abi zaczyna badać ogród (choć nadal załatwia się w domu :/ ale dojdziemy i do tego etapu) - nawet "przegoniona w kąt" (np. gwałtowniejszym ruchem z naszej strony - bacznie nas obserwuje i odwraca wzrok dopiero gdy my się jej długo przyglądamy (długo = kilka sekund) - przebiega wokół nas, gdy mamy gości, którzy odwiedzają nas regularnie raz w tygodniu (ale to już chyba pisałam)! Niestety nie potrafimy ściągnąć do domu nikogo z normalny, przyjaznym psem - bo wszyscy nasi znajomi maja albo "za daleko" albo nieułożone i strasznie zazdrosne psy :/ Ale przynosimy jej ze spacerów różne patyki, kamienie, roślinki - żeby poznawała zapachy spoza domu i zspoza naszej "rodziny". Zreszta po każdym spacerze jest zawsze wielkie obwachiwanie Szelmy i kotów :) A coraz częściej zapomina się w naśladowaniu Szelmy i "zdarzy" jej się też "sprawdzić" zawartość przyniesionych siatek :)
-
Su - przerażona ruda piękność i jej dzieci proszą o pomoc
Colette replied to bea100's topic in Już w nowym domu
Spoko, nie o podziękowania chodzi tylko o to, żeby gdzieś nie "zgubiło" się po drodze... Ciesze się, że tak szybko przyszła! Swoją drogą muszę poszukać jakiejś innej karmy (a przynajmnije dostawcy) dla Szelmy, bo w KrakVet realizują mi wciąż zamówienie złożone 29.12 :-/ A tu proszę - dwa dni i można wystawiać komentarz! Fakt, że napisałam w zamówieniu, że mają najpierw skompletować wszystko a dopiero potem wysyłać - no ale mimo wsyztsko trochę przesadzają... BTW, zawiozłam dzis obiecany antybiotyk do Theriona i trochę zabawek kocio-psich. U ciebie tyle młodzieży więc na pewno znajda odbiorców ;) Pozdrawiam!