Jump to content
Dogomania

Colette

Members
  • Posts

    621
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Colette

  1. A to był/jest jakiś domek ?! :) Pozdrawiam całe kocie towarzystwo!
  2. Niezmiernie się cieszę - bo wiem, że kociaki potrafią być wybredne :) Moje koty też najbardziej lubią właśnie Joserę stad pomysł na tę markę. Cieszę się, że przypasował do gustu :) Dajcie znać jak dno zacznie prześwitywać. Tym razem podam kurierowi właściwy numer, obiecuję ;)
  3. Co tam u kociaków? Jak znoszą upały? Pozdrawiamy!
  4. Po perypetiach z kurierem udało się, uff ;) Smacznego!
  5. Rewelacja! Niesamowity ten Duszkowy domek :) Oby ta bajka trwała jak najdłużej!
  6. Miło czytać, że Duszek tak dobrze odnajduje się w nowym domku :) I pomyśleć, że jeszcze rok temu ta kupka nieszczęścia obsikiwała co popadnie, a rewolucje brzuszkowe non-stop targały jego małym organizmem. Wiosenko, dziękuję Ci bardzo za dom, czas i nieograniczoną cierpliwość, które udostępniłaś aby wyprowadzić tego szkraba na prostą. Bez Twojej pracy nie byłoby szans na tak wspaniały domek :) Powodzenia w nowej roli ;) A Duszkowi i jego nowym opiekunom mnóstwa wspólnych radosnych chwil.
  7. Jeśli chodzi o mnie - to zadeklarowana kwotą będzie do końca roku spływała na konto stowarzyszenia. Tak więc śmiało możecie przekazywać ją dalej nowym opiekunom Duszka w postaci leków, karmy czy czego tam jeszcze :)
  8. Ja niestety nie pomogę z domkiem, ani w kwestii DT ani DS'a. Ale gdziekolwiek trafi Duszek w ramach DT moja deklaracja oczywiście zostanie utrzymana. WiosnaA, wykonałaś na prawdę niesamowitą pracę nad maluszkiem. Może nigdy tego nie pisałam, ale podczytując nieraz zastanawiałam się skąd w Tobie takie pokłady cierpliwości. Te wszystkie początkowe obserwacje Duszka aby dopasować mu ilość i obfitość posiłków jak i dawek leku - nie wiem kto miałby "zdrowie" przez to przechodzić :) Jestem przekonana, że nowy domek dostanie bardzo dokładną instrukcję obsługi tego słodkiego psiaka :) Pozdrawiam wszystkich na wątku i trzymam kciuki za sprawne znalezienie nowego domku dla Duszka.
  9. Z okazji "zmartwychwstania" memory, dzięki której trafiłam na ten wątek - też podsyłam niewielki grosik ;)
  10. Oj tam, oj tam! Podejrzewam, że są tacy, przy których już dawno by była "normalnym, udomowionym psem". My z braku cierpliwości i "zdrowia" tak ogólnie to jej odpuściliśmy i pozwoliliśmy zostać "nieokrzesanym dzikusem". Jedynie od czasu do czasu przypomni mi się, że "wypadałoby" coś z nią popracować... i wtedy nas zaskakuje postępem :) Zresztą, Im bardziej jej odpuszczamy - tym bardziej sama szuka kontaktu i cieszy się, jak coś jej wyjdzie :) Pozdrawiam!
  11. Wprawdzie nikt tutaj nie zagląda, ale i tak się pochwalę! Wczoraj wieczorem Abi po raz pierwszy w życiu przeszła na smyczy ponad pół kilometra! Zajęło nam to prawie dwa razy tyle ile normalnie, gdy biegnie luzem i kosztowało ok. 20 dkg żółtego sera... Ale efekt końcowy - powalający! Tym bardziej, że jak już ruszyła z miejsca to maszerowała żwawo z podniesionym ogonem. Czasem jednak zarzucała kotwicę i patrzyła oburzona: "ale jak to? ja, na sznurku?? zwariowałaś?" Po kilku minutach przekonywania, że jednak się da i garści smakołyków ruszała dziarsko dumna z siebie, by znów stanąć przed wyimaginowaną przeszkodą. Bo jakby ktoś nie wiedział - będąc na smyczy straaasznie ciężko zejść z chodnika na trawę, a wejść w błoto - to wręcz a-wykonalne! No i absolutnie będąc na smyczy nie da się załatwiać swoich potrzeb fizjologicznych!
  12. U mnie na osiedlu mieszka małżeństwo z dwoma charcikami. W trakcie wspólnego spaceru po łąkach też opowiadali nam kiedyś o swoich wizytach przedstawicieli Straży Miejsciej i wolontariuszy KTOZ, czy jakieś innej organizacji ochrny zwierząc, nasłanych przez "uczynnych" sąsiadów - w sprawie "zagładzania psów" :) Widać taki los właścicieli rasowych chartów ;) A co do wykluczania/ograniczania kurczaków w diecie - idzie się przyzwyczaić ;) Kilka lat temu u mojej najstarszej suki wet stwierdził nietolerancję na kurczaka. Dopóki była sama - karmiliśmy ją tylko weterynaryjna karmą dla alegików bez grama kurczaka. A smakołyków szukaliśmy tylko z czystej wołowiny, dziczyzny czy kaczki... Ale jak stado nam się rozrozło - to ciężko było upilnować kto z czyjej miski je (tymbardziej, że moje dziewczyny wolą nie jeść w ogóle jeśli nie mogą sprawdzić "czy ta druga przypadkiem nie dostała czegoś lepszego"), a przy karmieniu 3 psów weterynaryjną karmą dla alergikópw po prostu klękneliśmy finansowo. Zresztą wet też stwierdził, że nie ma sensu przyzwyczajać zdrowych psów do karmy weterynaryjnej, bo w razie konieczności nie będzie czym ich karmić... Zaczeliśmy więc delikatnie wprowadzać kurczaka w jadłospis. Wciąż go unikamy jako "głownego" składnika - czy to karmy czy smakołyków, ale dajemy radę przeżyć gdy jest jednym z wielu składników :-)
  13. Jeśli o mnie chodzi - Duszek może być ćwierć-chartem :) To by nawet racjonalnie tłumaczyło jego smukłą sylwetkę, bo przy całej swej "chudości" nie wygląda już na "wychudzonego" czy "zabiedzonego"... Na podstawie zdjęć cięzko uwierzyć, że ma jakiekolwiek problemy z wagą... A i uszy rzeczywiście ma podobne :-) Na szczęście ma w sobie też domieszkę "innej krwi", dzieki czemu - przy całym szacunku do wzorców rasy i innych wytycznych - jest po prostu ładniejszy :) A tak z innej beczki - na konto stowarzyszenia poszła moja comiesięczna wpłata - więc w końcu bilans Duszka powinien wyjść na plus. Kolejne wpłaty z tego co pamiętam nadal mam przekazywać na konto Stowarzyszenia. Czy coś się zmieniło i powinnam zacząć przekazywać je bezpośrednio WiosnyA? Pozdrawiam serdecznie!
  14. 1.12 poszła na konto stowarzyszenia moja stała wpłata. Dziś przelałam dodatkowe 50zł - też na konto stowarzyszenia, więc Duszkowy dług powinien się niebawem zmniejszyć. POzdrawiam cieplutko!
  15. memory - dobrze Ci poszło ze sprzedawaniem Duszko-godzin. Może by tak teraz cegiełkowy bazarek z kapsułkami Kreonu? :)
  16. Ależ oficjalnie zostałam wypisana w poście z rozliczeniem, z dwojga imion :) Najwyraźniej zapomniałam w stałym zleceniu wpisac nick'a z Dogo...
  17. Dajcie znać jakbym miała zmieniać dane do swojej deklaracji :) Kiedy bedzie wiadomo jaki Duszek ma dług w lecznicy? Bo do tych 79zł z pierwszej strony na pewno jeszcze coś dojdzie... I czy mamy jakiś termin na jego uregulowanie?
  18. Ja bym nie panikowała, tylko obserwowała... Stres (ze wzgledu na podróz, nowe miejscie, nowych ludzi) + więcej ruchu (tak bieganie po schodach wykańcza bardziej, niż przejście po płaskim z gabinetu do poczekalni ;) ) -> częstsze "no.2". Częstsze -> znaczy rzadsze (bo się nie ma czasu zestalić) + wzmożony apetyt (no bo przelatuje przez organizm zamiast się odpowiednio porozkładać i poodkładać). Wzmożony apetyt -> brak radości (osobiście nie znam psa, który "na głodzie" sie uśmiecha ;) ) Dlatego ja,zgodnie z wytycznymi weterynarza, bym zwiększyła mu dawke jedzenia i obserwowała zmiany w zachowaniu :-) Nie bez powodu adoptując psa ze schroniska dostaje się "wytyczne" , że przez pierwsze 10-14 dni pies nie powinien być kąpany (aby nie dostarczać mu dodatkowego stresu), może mieć "problemy żołądkowe" bo musi oswoic się z nowym miejscem. Więc ja bym dała mu kilka dni na ogarnięcie tematu ;-)
  19. Przesłodki jest ten chłopak :) Ech, żeby mój dom był z gumy, a mąż bardziej tolerancyjny ;) Dalej sika gdzie popadnie? czy powoli uczy się "czystości"? Czy trzeba mu zakupić jakąś "wyprawkę" na drogę do DT?
  20. Jutro powinna wyjść zadeklarowana stała. Tymczasem dziś przelałam 150zł aby pokryć koszt kastracji chłopaka. Pozdrowienia dla opiekunek i drapaki dla Duszka :)
  21. To ja mam pytanie.... Na bazarku z Duszko-godzinami wspominałyście, że za utrzymanie miesięczne Duszka tam gdzie jest kasują 310zł. Skąd ponad drugie tyle na fakturach? To te enzymy dodawane do karmy czy coś jeszcze, bo z tego co kojarzę sama karma liczona jest osobno? Memory, weź się nie wygłupiaj i nie zasłaniaj "innymi biedami" - tylko handluj Duszko-godzinami, tak dobrze Ci idzie :) Trzeba korzystać z dobrej passy :grins:
  22. Memory się może wypierać, ale gdyby nie jej zaproszenie i nie jej Duszko-godzinowy bazarek - w ogóle by mnie tu nie było... A tak, właśnie złożyłam stałe zlecenie. W umówionym okresie pieniążki będa przelewane automatycznie każdego 1 dnia miesiąca :) Tyj Duszku, tyj! Możesz wziąć kilka kilogramów ode mnie ;) U ujmuj za serca równie mocno jak mnie jakieś mniej zapsione cioteczki - aby któraś mogła Cię dać dom na stałe!
  23. Ja nie wiem co Ty mi memory zrobiłaś, ani cóż takiego specjalnego ma sobie Duszek czego nie mają inne psiaki... Ale tak jak skutecznie unikam zobowiązań i wszelkich deklaracji, preferując pomoc "z doskoku" - tak ten chłopak cały czas krąży mi po głowie i już wiem, że dla niego jestem skłonna zrobić wyjątek. Jeśli to możliwe - chciałabym więc od października zadeklarować dla Duszka 50 zł stałej na kolejne 15 miesięcy (Październik 2014 - Grudzień 2015). Da radę?
  24. Memory,planujesz jakiś kolejny bazarek z Duszko-godzinami, bo ztego co widze chłopak z opłatami jest o miesiąc dotyłu...? A może Duszko-kilometry - aby zebrać chłopakow na wycieczkę? A z innej beczki - wiadomo już ile będzie kosztował ten DT w Białymstoku?
  25. Memory, tak sceptycznie się zapatrywałaś na ten bazarek a udało Ci się uzbierać na cały miesiąc i jeszcze trochę ;-) Może od razu zakładaj kolejny ;-)
×
×
  • Create New...