Jump to content
Dogomania

inga.mm

Members
  • Posts

    8496
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by inga.mm

  1. [quote name='Agmarek']To ja mu go jutro wbiję :mad: do książki telefonicznej :evil_lol:[/QUOTE] desperacja + czyn = szczęście psiny
  2. [quote name='bela51']Moze jednak dobrze byłoby , gdybys go odwiedziła? Inaczej bedzie Cie gryzło sumienie...[/QUOTE] a ponadto Włocławek czeka i nie mozna robic w trąbę Agaty, szczególnie, gdy inne psy sa w potrzebie, a z miejscem nie wiadomo co robić. Jeśli mogę poprosić bardzo: poleć sprawdzić co się dzieje, bo obawiam się, że jeżeli to jakiś niepoważny gość, to psinie krzywda może się stać.
  3. Jeśli udało Ci się stargować z 1350 na 700, to ja chcę z Toba chodzić na zakupy!!! Kto zrobi bazarek? Dostałam 2 kufle z restauracji "u Szwejka", chętnie je wystawię. Mam nadzieję, że ze 40 zetów z nich będzie, bo unikaty. Do tego czerwony kubeczek z serduszkiem na walentynki. Może ktoś kupi za 5? Harleqiny też. Kto wie jak chodzą? Wystawię z dziką i nieokiełznaną rozkoszą! Ja nie umiem bazarkować!
  4. wątek nie otwiera się. Jakie maluchy są do przygarnięcia? Jeśli możecie podać rasy lub przybliżone rasy to łatwiej byłoby szukać dt. Ja mam jakieś kontakty w sprawie mniejszych psów.
  5. czy może ktoś mi wyłożyć różnicę między Paluchem a Psim Aniołem? W czym miałby być lepszy jeden schron od drugiego?
  6. brawo! mała_czarna. Dorzucam się do Ciebie, a psiakowi znajdziemy prawdziwy dom, chyba, że Kasia zechce go zatrzymać. I wiem, że będzie dobrą opiekunką, bo po takiej gehennie jaką zafundowały jej niektóre wątkowiczki, z pewnością wyniesie wiele nauk, w tym: jak omijać dogomanię. Watek faktycznie powinien zostać zamknięty. Dobrze, że psina nie wie ile zła się wokół niego nagromadziło.
  7. Jaanna, dzięki. Wątek jest Twój. Masz mój telefon, w razie nagłej potrzeby zadzwoń. Oczywiście, będę tu zaglądała, ale nie tak często jak dotychczas, bo nie posiadłam jeszcze umiejętności dualizmu cielesno-intelektualnego. Podeślę linki na te biedy, o których wspomniałam. Może uda się znów coś wspólnymi siłami znaleźć. Buzialce dla wszystkich życzliwych i kochających. Inga.mm
  8. bardzo mnie cieszy wiadomość o szczęściu Ani i Zary. Ponieważ mam więcej zwierzaków pod opieką chciałam poinformować, że muszę wyłączyć się z wątku, który n.b. sama założyłam. Mam nadzieję, że to zrozumiecie. Gdyby jednak trzeba było włączyć się, proszę o powiadomienie mnie. Jeśli uważacie, że tak nie powinnam zrobić proszę odpowiedzieć. Tymczasem lecę zakładać inne wątki. To co pisałam w #124 okazuje się niestety prawdą, z tym, że nie wycelował w głowę, bo psina czmychnęła, ale dostała śrutem w nogę. No i jeszcze mały konusek wzgardzony przez dotychczasowych opiekunów, młody labi itd. Poproszę Was o wsparcie w szukaniu domów dla nich, ale dziś padam na twarz, a mój inwentarz domaga się swoich praw. Dziękuje Wam za ogromne zaangażowanie. Jesteście super-girls.
  9. Tak w ogóle, Kasia jest bardzo fajną dziewczyną, której zrobiono tymi atakami wielka krzywdę. Szkoda, bo teraz na pewno nie przytuli żadnego bezdomniaka i trudno się temu dziwić. Zamiast pomóc dziewczynie, wy wszyscy złośliwcy, którzy pojawiliście się w temacie tego psiaka, zniszczyliście kolejną dobrą duszę, która radziła sobie jak umiała i całkiem nieźle jej to wychodziło. Kasiu. Uważam, że jesteś bardzo dobra duszyczką i tak trzymaj.
  10. [quote name='Atomowka']INFORUMJE WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH kasia zatrzymuje psa u siebie do czasu znalezienia mu odpowiedniego domu! Nie odda go do azylu, nie odda do Tattoi ( bo kasy brak) pójdzie z nim do weta zrobi badania za które sama zapłaci[/QUOTE] dorzucę kasę do badań
  11. [quote name='Basia Z.']"inga.mm" niedawno Ci współczułam i pocieszałam w czasie poszukiwań Tuli wierząc, że to naprawdę był nieszcześliwy wypadek. Usiłowałam Cię usprawiedliwiać ale ostatecznie muszę Ci powiedzieć, że bardzo się na Tobie zawiodłam. Stań przed lustrem dziewczyno, popatrz na siebie i zrób sobie rachunek sumienia. Niedawno załatwiłaś jednego psa ze skutkiem śmiertelnym a teraz drugi mógłby już grzać dupkę we własnym domku, przy kochającej pani a przez Ciebie grozi mu zimne schronisko, pełne smrodu, przerażającego hałasu i gdzie do jedzenia być może dostanie jakąś ohydną breję i ostatecznie nie wiadomo będzie kto go zaadoptyje. Ta kobieta, która się zgłosiła mówi mądrze, jest otwarta na kontakt, ma już jednego zwierzaka i świadomie decyduje się na drugiego, poświęciła się, sama po niego przyjechała, nie stawia żadnych warunków ani roszczeń psu którego ma zamiar adoptować, prezentyje życzliwą, wyrozumiałą wobec zwierzaka postawę... jak można tak perfidnie wymyślać przeciwko niej argumenty, że niby co to ona za krzywdy wyrządzi psu ? na jakiej podstawie ? - może masz chory mózg ? - idź do neurologa niech Cię zbada. Apel do wszystkich wolontariuszy, dogomaniaków itp. żebyście nie nadymali się tak bardzo wiarą we własną mądrość, dobroć i kompetencje odnośnie psów i trochę szacunku do ludzi, którzy zgłaszają się do was chcąc adoptowac psy, bo niejednokrotnie mogą to być osoby lepsze dla zwierząt od was, mądrzejsze i potrafiące się zaopiekować lepiej niż wy nawet psami trudnymi. Byłoby dobrze gdybyście raczyli brać to pod uwagę.[/QUOTE] Dziękuje, że mi współczułaś, ale mi Twoje współczucie zupełnie nie jest potrzebne. Nie życzę sobie, żebyś szargała pamięć mojej Tuli. Nie jesteś godna wypowiadania Jej imienia! Gdybyś uważniej doczytała, to nie ja zgubiłam psa, tylko mój mąż i nie zgubił tylko pękł karabińczyk. Drobna różnica. Ja szukałam. Jak szukałam nie będę sie tłumaczyła, bo nie jest to watek mojej Tuli i nikomu nieżyczliwemu nic do tego. Naucz się czytać ze zrozumieniem. Wracajac do szczawika. Która to taka kochająca pani dla Szczawika? Ta, która zapytała czy czarny czy brązowy, bo może wziąć czarnego? Czy ta, która opluwała Kasię na fb? To może jest szacunek? Może osoby chętne do adopcji powinny uszanować obiekcje opiekunki, bo szuka najlepszego? Trzeba wiedzieć więcej o całej sprawie, żeby mieć podstawy do zachowywania sie tak agresywnie wobec dziewczyny, która dla psa chce jak najlepiej. Poza tym gdzie byli ci wszyscy, którzy ją zaszczuwają, gdy Kasia szukała rad i pomocy? Świetnie wejść na gotowe i zrobić podsumówkę. Sianie fermentu jest specjalnością niektórych. Mogłaś wczesniej przedstawic swój punkt widzenia i poradzic Kasi inaczej, niż część obecnych na wątku osób. Na część Twojego chamskiego ataku nie odpowiem, bo nie będę się zniżać.
  12. [quote name='BeataG']No cóż, może jednak nie będę komentować tego, że tyle osób uznało szczeniaka łapiącego ludzi zębami za agresywnego jedynie na podstawie wypowiedzi Kasi, same sobie postawcie ocenę. :eviltong: Ale jedno jeszcze jako prawnik napiszę - osoba, która znalazła psa, nie ma żadnego prawa do decydowania o tym, kto może, a kto nie może psa adoptować. Jeśli sama nie chce psa zatrzymać i dopuszcza się szantażu (bo groźba oddania psa na Paluch to jawny szantaż wobec Fundacji), to nie ma żadnych praw do jakichkolwiek decyzji o jego dalszych losach. A z czysto praktycznego punktu widzenia - jak osoba, która nie ma pojęcia o psach, może ocenić kwalifikacje chętnych do adopcji? :angryy:[/QUOTE] proszę uprzejmie autorke posta, aby cyt. "jako prawnik" udzieliła odpowiedzi na pytania: - kto ma prawo, zgodnie z przepisami, decydowac o losie bezdomnego, przygarniętego psa? - kto wogóle ma prawo do bezdomnego psa? - na czym prawnik opiera opinię o kwalifikacjach osoby oceniającej kandydatów do adopcji? - jaka fundacja jest, rzekomo, szantażowana? - dlaczego prawnik dopiero teraz wypowiada się w kwestii praw lub ich braku do opieki nad przygarniętym zwierzęciem? - czy ów prawnik był przy rozmowach z kandydatami do adopcji? - czy ów prawnik zna psa i widział jego zachowania? Będę wdzięczna za odpowiedź, ponieważ wyjaśni ona kwestie związane nie tylko z tym wątkiem, ale również z innymi, dotyczącymi znalezionych psów.
  13. ponieważ dzis sa problemy z potralem i w niewytłumaczalny sposób nikną wiadomości, napisze jutro. Napisałam dość długi post, ale mi wcięło
  14. [quote name='BeataG']Nic dziwnego, że chcą, skoro Kasia nie chce oddać psa do hotelu ani chętnym do adopcji, za to grozi odwiezieniem go na Paluch. Nikt jej na FB nie szkaluje, robi to doskonale SAMA. Sama sobie wystawia negatywne świadectwo. A dlaczego nie chce go oddać do hotelu ani do adopcji? Bo wtedy by się okazało, że pies wcale nie jest agresywny, a Kasia pisze bzdury, więc woli go oddać do schroniska, w którym pies będzie anonimowy?[/QUOTE] widzę głęboką wiedzę na temat Kasi i psa. Proszę w takim razie o ocenę wszystkich biorących udział w wątku, bo Kasia w znacznej mierze opierała się na naszych radach.
  15. Jesli chodzi o prawo Kasi do psa, to jako opiekun tymczasowy szukający najlepszego domu ma prawo do oceniania kandydatów. Następne jesli: - jeśli Pani, ktorą Kasia oceniła negatywnie, szkalowała ja na fb, to znaczy, że Kasia miala rację oceniajac ją jako nie nadajacą się do przejęcia pieska. - "więc jakim cudem ma ferować wyroki, kto się nadaje do zaadoptowania psa" - czy ktoś może mi powiedzieć kto w takim razie ma prawo? My, na wątku, mozemy tylko podpowiadać, a ocene zostawiać Kasi. - jeśli ktoś z wątkowiczow jest tak bardzo przejęty losem pieska, a kwestionuje ocene Kasi i jej zaangażowanie, to może przejmie pieska na tymczas i sam sie ta sprawą zajmie, zamiast szczuć dziewczynę, która chce jak najlepiej. Kasia prosiła kilkakrotnie o wsparcie lub przejecie psiny. - Psi Anioł, gdy sie okazało, że jest na tapecie w tym wątku, odezwał się? W Falenicy i okolicy biega mnóstwo wyrzuconych psów, i jakos nie sa przyjmowane. Wiem, ze są zapchani po granice, ale nie jest dla mnie zrozumiale, ze najpierw psa nie chca, a teraz nagle chcą. Po tylu dniach, gdy byc może jednak dom sie dla niego znajdzie. Ponawiam pytanie do Pani a.ł.: czy zgodzi sie na wizytę przedadopcyjna?
  16. moze obecny opiekun zasponsoruje leczenie lub przynajmniej dosponsoruje?
  17. [quote name='Marycha35']Niestety teraz tak to wygląda..... ale super, że się nie poddałaś, skurw...będzie miał za swoje. Trzeba to prawo w Polsce zmienić. Jest szansa, trzeba tylko 100tyś. podpisów zebrać. Ja jutro na uczelni zaczynam:)[/QUOTE] tylko uważaj pod czym podpisujesz się. Bo powstały dwie wersje. Znajdź tę podpisaną przez Agatę Rybkowską, bo w tej wersji nie dopuszcza sie polowań i zabijania zgodnie z własną ocena sytuacji
  18. [quote name='rekus']zlamane zebra!!!!! no priorytet teraz by ingaa obczaila kim sa ci ludzie gdzie mieszkaja, zebra sie moga same lamac u stergo psa nigdy u mlodego. czy nie mozna za tymni gnojami pojechac do lodzi i udupic ich w koncu???!!! TY inga bedziesz tak do konca zycia ratowac te pokopane sieroty, czy moze w koncu wyjasnisz sprawe wyraznego maltretowania psow. wystarczylo pojechac za nimi.obczaic kto to. polamane zebra to juz sparwa kryminalna. czy nie warto wrescie udupic to wiesniactwo!!! ilez mozna ratowac ofiary!!![/QUOTE] Halo, moze mam słabość, ale jestem inga przez jedno a. Żartuję. Jestem szczęśliwa, że choć jeden sharek bedzie miał szczęście. Jesli sądzicie, ze to takie proste namierzyć kogoś, kto wie, ze może zostac namierzony, to bardzo sie mylicie. Gdyby to bylo takie proste, to juz byśmy dorwali różnych takich. Chętnie powybijałabym tych wszystkich sadystów. Dziś otrzymałam info, że policjant dla zabawy strzelił w glowę psu sąsiadów. Pies żyje, ale jest w bardzo cięzkim stanie. Byc moze bedę zbierała na niego kasę. I co na to powiecie? Zapewne miejscowy prokurator umorzy sprawę, bo nie bedzie przecież udupiał swojego.
  19. czy Pani a.ł. zgodzi sie na wizytę przedadopcyjną? I kto sie jej podejmie? Ja nie mogę sie rozerwać, choć chętnie spotkalabym sie z Panią a.ł. Chyba, ze mieszka blisko Mokotowa. W takim przypadku wizyta nie byłaby problemem.
  20. "atak był ale nie z mojej strony tylko mojej znajomej na fb która też była zainteresowana pieskiem!" a to przepraszam, bo zrozumiałam, że to jest ta sama osoba. W takim razie część mojego wywodu dotyczy tamtej osoby. Proszę w takim razie wpłynąć na te znajomą, żeby wycofała ataki, bo nie ma racji. Kasia i my, uczestniczący w tym wątku, chcemy znaleźć miejsce dobre, docelowe, bez zagrożeń dla psa i nowych opiekunów. Tamta osoba nie zasługuje na pieska i nie powierzyłabym jej go nawet na 5 minut, jeśli nie widzi wielu aspektów związanych z adopcją psa. Co do Pani a.ł. - podtrzymuję swoje stanowisko, ze jesli piesek przejawia zachowania agresywne, to nie powinien znajdowac sie w domu z małym dzieckiem. Chętnie wymienię z Panią korespondencję, tylko już nie dziś. może nawet uda się nam porozmawiać telefonicznie.
  21. Słuchajcie, czytajcie!!! Jaanna jest zakochana! Oczywiście mam na myśli Szarkę. Szarka jest klasyczna tj. ruda z jaśniejszą kufą. Podobna do Kyry. Jada do domu i dziś jeszcze będzie wet-owanie, bo jednak z oczami kłopot i przepuklina też jest powiększona. Reszte wiadomości przekaże ciocia Jaanna
  22. z tego co zrozumiałam, działania tej kobiety, doprowadziły do tego, ze Kasia wycofuje się ze sprawy. Zresztą wystarczy poczytać post 69. Dla mnie to jest co najmniej dziwne. Jeśli Kasia chce znaleźć jak najlepszy dom, ale mówi uczciwie, ze mały przejawia zachowania agresywne, to ma prawo odmówić wydania psa do domu budzącego wątpliwości. Nikt nie kwestionuje, ze osoba zgłaszająca się po psa ma dobre chęci, ale jeśli pojawia się informacja, ze podgryzał ciocie (jeśli czegoś nie pokręciłam), to można mieć uzasadnione wątpliwości, czy do dziecka można go wydać. Pani zainteresowana się bulwersuje. Trudno. Ludzie, którzy dbaja o psy, nie wydadzą psa, byle wydać, bo potem psy można znaleźć w schronach, na ulicach, albo przepadają bez wieści. Jesli Pani jest taka zaangażowana, to powinna to wiedzieć i uszanować dbałość o dobro psa, a nie o zaspokojenie czyiś oczekiwań. Wobec takiej postawy tej osoby, tym bardziej nie wydałabym go jej, bo obrzucanie błotem zakrawa na próbę wymuszenia (jeśli dostanie psa, to wycofa ataki). Poza tym ogłoszenie o poszukiwaniu domu dla psa nie zobowiązuje do jego wydania każdemu, kto się zgłosi. Roszczenia tej osoby są nieuzasadnione i obelżywe. Mam również wrażenie, że Pani, o której mowa, nie zdaje sobie sprawy na co stać nawet najmniejszego pieska, gdy czuje się zagrożony. Pisze, że nawet jeśli ugryzie, to pieska nie wyrzuci. ok. mozna przyjąć na wiarę, że jeśli Ją ugryzie. A jesli pogryzie dziecko??? Czy wtedy też nie będzie chciała pozbyć się psiny? Bardzo bym chciała z ta osoba porozmawiać, bo może wyjaśnimy kilka spraw.
  23. ja mam pytanie, dla mnie najważniejsze: CZY PIES JEST W DOMU, CZY NADAL KOCZUJE NA KLATCE SCHODOWEJ??? Jeśli tak ma mieszkać, to istnieje wielka szansa, że zaginie i nie daj Boże, zginie. Proszę o informację PILNIE.
  24. znalazłam tela do jaanny!!! Moja skleroza powala mnie czasami. Moge ja wystawic na bazarku. Niech, cholera jedna, zarobi na jakiegoś psa!
  25. Wszystko pieknie, tylko nie mam tela do jaanny. Jak mam sie z nią umowić? Na pw nie odpowiedziała. Moze ktoś mógłby popchnąć sprawę kontaktu do przodu?
×
×
  • Create New...