dycha
Members-
Posts
501 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dycha
-
[IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_JSfl-c4wSfc/TXYZ6p7ZoDI/AAAAAAAAAKo/1rOLotjrdIE/s128/Zdj%C4%99cie0290.jpg[/IMG]kiepska jakość, bo robione komórką, ale musiałam go szybko uwiecznić w tej pozycji. To jest właśnie mój kangurek. Albo siedzi na ogonku albo jak niedźwiadek mały... :loveu: i jak tu go nie kochać
-
No więc tak... Pedro postanowił że wyczerpie cierpliwość mojego męża do granic wytrzymałości, ponieważ za każdym razem gdy zostaje sam to coś wymyśli. Dzisiaj wyszedł z klatki, oczywiście na dole przy obu drzwiczkach była zapięta karabińczykami i nie wiem jakim cudem ale on wyszedł wyginając górę drzwiczek, chyba na kłódkę będe go zamykać. Oczywiście nie zrobiłam zdjęć bałaganu, ponieważ w szoku przypomniałam sobie o tym dopiero gdy sprzątałam. W pokoju rozwalił lub pogryzł: Stłukł dzbanek z kwiatami, zrzucił mi laptopa :angryy::mad::placz: PÓKI CO NIE DZIAŁA :mad:, POGRYZŁ POŚCIEL, WSZYSTKIE DOKUMENTY ZE STOŁU, Z PARAPETU CHEŁM Z CZASÓW WOJNY :angryy:, ZASIKAŁ CAŁY POKÓJ. A POTEM WYSZEDŁ DO PRZEDPOKOJU I DO KUCHNI (NIE PRZYSZŁO MI DO GŁOWY ZAMYKAĆ DRZWI NA KLUCZ GDY JEST W KLATCE) TAM OPRÓŻNIŁ SZAFKĘ Z MAKARONAMI I MĄKĄ, PYSK MIAŁ BIELUSIEŃKI, POZRZUCAŁ PATELNIE I TALERZE Z BLATU (NIE CHCIAŁO MI SIĘ CHOWAĆ DO SZAFKI TO MAM), WYCIĄGNĄŁ Z SZAFKI RÓWNIEŻ KOSTKI NA ZĘBY ORAZ SŁODYCZE MOJEJ CÓRKI (TU PODEJRZEWAM ŻE NELI MU POMOGŁA JE ZJEŚĆ, BO WĄTPIE ŻE SAM BY TAKĄ ILOŚĆ POCHŁONĄŁ), POGRYZŁ ZIEMNIAKAMI ... .......... I SKALECZYŁ SOBIE ŁAPKĘ (CŁE MIESZKANIE DOSŁOWNIE CAŁE BYŁO W MAKARONIE I MĄCE ORAZ W SZKLE). EFEKT ZYSKAŁ TAKI, ŻE MÓJ MĄŻ DAŁ MU JUŻ OSTATNIĄ SZANSĘ, POD WARUNKIEM ŻE LAPTOPA NAPRAWIĄ. A JAK SIĘ PRZEZ NIEGO ROZWIODĘ TO TEŻ GO CHOLERA ODDAM. JA SIĘ DOPIERO TERAZ TAK WKURZYŁAM, BO WCZEŚNIEJ JAK WRÓCIŁAM TO DZIĘKOWAŁAM BOGU, ŻE nELI GO NIE ZJADŁA PRZY TYCH SŁODYCZACH, BO ONA WOLI CZEKOLADĘ OD MIĘCHA. I TO TYLE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! zzzzzzzzzzzzzaaaaaaaaaaaaaBIJE GO KIEDYŚ :mad: Z WRAŻENIA NAWET NIKT GO NIE OCHRZANIŁ, W ZADUŻYM SZOKU BYLIŚMY!
-
wczoraj wieczorem psiaki znowu się pokłóciły, oczywiście Neli zaczęła, ponieważ Pedro poleciał do jej miski (pustej), a ona niestety za żarcie jest gotowa zabić. Oczywiście zagroziłam jej uśpieniem, bo ostatnio zaczęło panience lekko odwalać, ponieważ na małego parę razy mi warknęła. Od wczoraj oba psy mają karę i leżą u siebie na miejscach i tylko na spacerze się witają. Nelusia już zatęskniła za Pedrem bo nie było do kogo się przytulić w nocy. Najlepsze jest to, że parę minut przed tym jak się pogryzły leżały przytulone i szykowały się do snu. Pedro oczywiście szczęśliwy bo ma posłanie u mnie przy łóżku więc jest w 7 niebie; a co najważniejsze, gdy zostaje sam, póki co tylko w pokoju i zamykam drzwi to nie szaleje :)
-
Ogólnie informuję, że Pedro zrobił duże postępy. Od tortu czyli od 9.02 nic nie ukradł z kuchni. Nie ciągnie na spacerach, a gdy go spuszczę szaleje niesamowicie ale nie oddala się ode mnie. Jedyna wada, to lekko wali mu z pysia :lol: a niestety różne kostki na zęby i smrodki dostaje rzadko, bo musimy to robić w tajemnicy przed Neli. Ostatnio mój kochany mąż nie zamknął klatki, więc Pedro miał swoje 10 minut i okazało się że spędził je u nas na łóżku (oczywiście pościeli nie złożyłam :oops:) i nic nie pogryzł, nic nie zwalił, nic nie zepsuł, ogólnie szok. Teraz się tylko zastanawiam czy on już nie będzie niszczył, czy po prostu był w szoku że udało się wyjść z klatki i nie zdąrzył :p. Przytył 6 kilo z kawałkiem według wagi, według mnie jest chudy i żeberka jeszcze mu troszkę wystają. W klacie się chyba rozrósł, bo obrożę już 3 razy przedłużałam. I cały czas skacze. Na mojego męża już kilka razy nawarczał jak niespodziewanie wparował do domu :multi:. Jakieś 3 tygodnie temu mieliśmy fajną przygodę na spacerze. Szło 2 panów takich po piwku, chyba roboli, bo mieli taką ze 3m rurę metalową. Pedruś był wyraźnie zaniepokojony nimi i gdy byli bliżej to szczeknął. Wtedy jeden z panów zaczął wymachiwać w naszym kierunku rurą i krzyknął: - czego k.... szczekasz?? No i w tym momencie Neli stwierdziła że coś jest nie halo i pojechałam za pieskami jak na łyżwach. Pan ledwo zdążył zabrać rękę przed kłapnięciem Nelusi i całe szczęście się szybko zawinęli. Nie chcieli dyskutować ani robić mi problemów.
-
[IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_JSfl-c4wSfc/TXIgn7WAMOI/AAAAAAAAAI4/003pWPqMMRY/s640/P2220025.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_JSfl-c4wSfc/TXIgo5qDx2I/AAAAAAAAAI8/ld35B61oVPI/s640/P2230026.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_JSfl-c4wSfc/TXIgqKi9SuI/AAAAAAAAAJA/u10mZOkVuVw/s640/P2230027.JPG[/IMG] aaa aaa... były sobie pieski 2 :D
-
[IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_JSfl-c4wSfc/TXIgiaFxNkI/AAAAAAAAAJU/vECMFPnx2FA/s512/P2220016.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_JSfl-c4wSfc/TXIgjd7c4kI/AAAAAAAAAIo/pKQ24XoITSI/s640/P2220018.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_JSfl-c4wSfc/TXIglVpBZMI/AAAAAAAAAJc/pv7EnHOPjf4/s512/P2220020.JPG[/IMG] oczekiwanie na kolacje .......... i wreszcie [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_JSfl-c4wSfc/TXIgmLYXL1I/AAAAAAAAAIw/it3H3S8NNos/s640/P2220022.JPG[/IMG]
-
[IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_JSfl-c4wSfc/TXIggN_1tZI/AAAAAAAAAIc/f6HQfH3JtCU/s640/P2220013.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_JSfl-c4wSfc/TXIghGRDxUI/AAAAAAAAAIg/HBp_3KKqCuk/s640/P2220014.JPG[/IMG] Tutaj oba pieski narozrabiały, zginął tort i jak się zapytałam które to... To taka była reakcja.
-
a ja powiem tylko tyle :) czekam aż pójdzie przelew i będzie po wszystkim oczywiście po proszę o fotkę jakąś
-
8 szczeniaków z Ostrowii już w dt! Potrzebne ogłoszenia i ds!
dycha replied to LadyBell's topic in Już w nowym domu
nie wierzę :multi: jednak jej urok osobisty podziałał;) trzymam kciuki że wyprowadzi właścicieli z równowago i będzie ok -
[quote name='jadwiga..ch']Nie jest wykastrowany ale jestsmy gotowi to zrobic moglabys napisac mi gdzie jest tanio i dobrze bo na razie dowiedzialam sie ze koszt zabiegu to okolo 400zl. Widze ze bedziemy musieli sobie jakos radzic. Szukam jeszcze we wlasnym zakresie ale przyznam szczerze to moje pierwsze dziecko i bardzo sie boje reakcji psa ktory warczy na widok malucha i i zdarzylo mu sie skoczyc na troche starsze dziecko na szczescie byl na smyczy. Ewidentnie nie lubi dzieci i nie wiem czy mam odwage ryzykowac z wlasnym:/[/QUOTE] może zobacz co będzie, dziecka do roku i tak nie będziesz zostawiała samego i spuszczała z niego oczu, a pies nie jest głupi wyczuje że to swojskie. Ja przygarnęłam mastifkę agresywną w stosunku do ludzi i innych psów. W tej chwili jest bardzo zrównoważona, moją córkę uwielbia; gdy pojawił się w domu synek była bardzo zazdrosna, warczała w jego kierunku, gdy był u mnie na rękach, bądź w łóżeczku, a teraz życie by za niego oddała. Pilnuje go całymi dniami.
-
majstruje ale nic nie wymajstrowałam, mogłabyś udzielić jakiejś wskazówki gdzie go zmienić :oops: jutro będzie wet i zobaczymy co powie, na razie nie wiem czy zasne :placz: ja zwariuje przez te moje i obce zwierzaki, za mięka jestem Oby się Sarci szybko wygoiło, a wiadomo jak z karmą, czy wystarczy, a jak nie to jaką dadzą?
-
Żądamy od ZG TOZ pomocy dla CELESTYNOWA!!!!!!
dycha replied to iza_szumielewicz's topic in Schroniska
[quote name='zenobiusz flores']To smutne , że niektóre organizacje nazywające się pro zwierzęce stają się karykaturami w pogoni za pieniędzmi i tanim poklaskiem i , że dobro zwierząt jest tak naprawdę dla nich już drugorzędne . Psy i ich problemy są dla nich już tylko narzędziem dla zdobycia kasy .[/QUOTE] a może do cholery pokażesz na co Ciebie stać, załóż fundacje (to nie problem) i zrób coś a nie wypisujesz durnoty nie mające sensu- 462 replies
-
- celestynów
- remont
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
super, bardzo się cieszę; nie wiem jak się tytuł wątku zmienia, ale zaraz coś pomajstruje. Nie dzwoniłam, bo nie miałam głowy, mój koniś ma nogę grubości salcesonu i nie wiem co się dzieje :(
-
szkoda jej, taka biedna i jeszcze tak długo tam musi zostać...
-
wiem, interwencja; ale teraz przydałoby się zrobić program, gdzie głównym tematem nie będą psy, tylko interwencje fundacji, straży dla zwierząt, wójta oraz sprawa w sądzie, która się ciągnie i ciągnie; myślę że trzeba walić na wszystkie fronty póki się nie uda. Zwłaszcza że ja również tutaj proponowałam dt, ale ponieważ nie było odzewu to już nie aktualne i się może okazać że tak jest w wielu miejscach
-
dziewczyny mam prośbę i propozycję. trzeba zebrać wszystkie dane na ten temat, wszystkie osoby fundacje zaangażowane, gdzie dokładnie jest itd, ja nie mam czasu sama przetrzepać całego wątku, a czytałam go już bardzo dawno, wątku na forum astowym i wszystkich informacji w necie na ten temat; mój mąż ma znajomego, prezesa polsatu, załatwi nam interwencje :) jak media zagrają to i fundacje się ruszą i w sądzie sprawa szybciej ruszy
-
ale tłok u Sarci na wątku, trzymamy kciuki!!!!!