dycha
Members-
Posts
501 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dycha
-
Rudi już w nowym domu! Trzymamy kciuki za jego nowe życie!!!
dycha replied to santino's topic in Już w nowym domu
[quote name='santino'][B]UWAGA!!!![/B] 2 osoby, które ogłaszają psiaki na allegro dostały identycznego maila o następującej treści: [I]Witam, Piszę w sprawie aukcji numer xxxxx Jak prezentuje się możliwość wysłania za granicę? Prosiłbym o przedstawienie ewentualnego kosztu nadania do Niemiec. [/I] Ja wiem, że Wy wiecie jak to bywa z transaportami do Niemiec, ale zwracam na to szczególną uwagę.[/QUOTE] Dziewczyny trzeba rozesłać wiadomość po dogo, bo ten gościu już nie na 1 psa poluje (przynajmniej pisze identyczną treść wiadomości)- 1580 replies
-
- do adopcji
- młody
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Rudi już w nowym domu! Trzymamy kciuki za jego nowe życie!!!
dycha replied to santino's topic in Już w nowym domu
[quote name='mmd']Chyba kundlina on jest :) Miałam kiedyś psa, który miał kilka "klonów" w tym jedną sucz, z którą biegał i nie było wiadomo które jest które z daleka - ale to też 100% kundla było :)[/QUOTE] w takim razie piękny kundlina, myślałam że to jakaś rasa, bo te uszy już któryś raz widzę ;)- 1580 replies
-
- do adopcji
- młody
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Rudi już w nowym domu! Trzymamy kciuki za jego nowe życie!!!
dycha replied to santino's topic in Już w nowym domu
Ale śliczny chłopak, słuchajcie to jest jakaś rasa? Kiedyś widziałam takiego pieska u zaklinacza psów... Jestem w trakcie czytania wątku, niestety na razie nie mogę pomóc finansowo, ale roześlę psinę na facebooku, może ktoś się zakocha!- 1580 replies
-
- do adopcji
- młody
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Avara i kotek pod opieką właściciela i toz-u :) DZIĘKUJEMY
dycha replied to dycha's topic in Już w nowym domu
ja nie twierdzę że to jest miłość, piszę wam tylko o mi pani powiedziała jak gadałam z nią dzisiaj -
Avara i kotek pod opieką właściciela i toz-u :) DZIĘKUJEMY
dycha replied to dycha's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marycha35']Jest to bardzo możliwe. Oby Pani podziałała wreszcie......To czekamy Aniu:) Tylko musimy wiedzieć co dalej. Co jeśli okaże się, że trzeba zwierzaki zabrać. W TOZie może być hotelik zapełniony.....[/QUOTE] Ja trochę liczę na to, że Pan jednak kocha zwierzątka i onie dba i chce aby zostały.. -
Avara i kotek pod opieką właściciela i toz-u :) DZIĘKUJEMY
dycha replied to dycha's topic in Już w nowym domu
....a i Pani twierdzi, że to duża przesada z tymi godzinnymi spacerami. -
Avara i kotek pod opieką właściciela i toz-u :) DZIĘKUJEMY
dycha replied to dycha's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marycha35']Dziewczynki więc jest tak: nie chciałam gadać nim załatwię, ale udało mi się pozyskać pomoc Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Byłam dziś z przemiłą Panią Beatą około 16:00 w miejscu, gdzie mieszka Pan. Dzielnica jest kiepska, kamienica z tych pijackich raczej. Bida aż piszczy! Pana nie było lub nam nie otworzył. Myślę, że raczej nie było nikogo. Sunieczka ujadała jak wściekus. Mieszkanie jest na parterze, więc lookałam i pukałam w okno. Wyleciał na mnie pysio z zębiskami, ale jak pogadałam do suni spokojnym głosem to się wyciszyła, uszka położyła po sobie i było luzik. Jest bardzo ładna, chuda raczej, ale to są obserwacje przez okno i firankę, oczywiście od strony podwórka;)! Udało nam się zebrać lekki wywiad, ale z niego wynika, że pies nie jest bity. Wychodzi regularnie na spacery, około godziny. Na czas pracy Pana zostaje w domu, kot też jest, ja go nie widziałam. Nie było mowy o biciu, awanturach, nałogu. Oczywiście to tylko relacja z trzeciej ręki...Pani Beata powiedziała, że spokojnie pisze się na kolejną wizytę, ale tylko pod warunkiem zgrania tego i przygotowania. Pan musi być w domu. W momencie gdy okaże się, że zwierzęta są maltretowane, głodzone zostaną w asyście Policji zabrane. Aniu jeśli masz jeszcze siłę i pieniądze na telefony to trzeba zadzwonić do baby i albo nakłonić Ją do przybycia do Łodzi albo załatwienia, by Jej syn otworzył nam drzwi lub powiedział kiedy jest Pan w domu i przybył, by być świadkiem. Nie wiem szczerze mówiąc co dalej??? Podobna dziewczyna od DT się wycofała....:( Nie mamy nic. Jak do tej pory baba cudnie obarczyła nas problemem i kosztami! To jest nasz czas, pieniądze i zero odzewu od prawowitej właścicielki. LUDKOWIE SORKA ZA DOSADNOŚĆ, ALE KTOŚ NAM SIURA W OCZKO!!!!!![/QUOTE] Już dzwoniłam do Pani, powiedziałam; że albo dogada się z synkiem i da mi jego nr telefonu i sprawa będzie załatwiona polubownie (ciutke jednak pogroziłam, bo Pani nie chętna "tak mi się zdawało" do pomocy), albo, że Pani z Toz-u nie odpuści i przez sąd sprawę załatwi. Wiem, że nie ładnie kłamać, ale wzięła to na poważnie i będzie dzwonić do synka, a powiedziałam jej już wcześniej, że nikt tutaj już nie odpuści od tak ;) -
Avara i kotek pod opieką właściciela i toz-u :) DZIĘKUJEMY
dycha replied to dycha's topic in Już w nowym domu
[quote name='Agnieszka_K']haha dycha brawo dla Twojej małej!:) ale czyli co my mamy się niby odciąć od sprawy? już Pani uważa że wszystko jest ok? Za bardzo się interesowałaś i jej nie na rękę? Zwierzaki są u koleżanki niby?[/QUOTE] Nie wiem cz u... czy koleżanka do nich przychodzi, ale wcześniej mówiła, że nie ma nikogo takiego. Mnie też mała trochę zaskoczyła... :) ale jestem z niej dumna -
Avara i kotek pod opieką właściciela i toz-u :) DZIĘKUJEMY
dycha replied to dycha's topic in Już w nowym domu
Marycha sunia została zabrana ze schroniska w Łodzi, kot nie wiem skąd się wziął... Poczekajcie, może się okazać że Pan nie chce tych zwierząt tak jak, któraś z was wcześniej napisała, tylko co wtedy :shake:. -
Avara i kotek pod opieką właściciela i toz-u :) DZIĘKUJEMY
dycha replied to dycha's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isadora7'][B]Majqa umarałam... wszystkimi kopytkami się podpisuję pod Twoją wypowiedzią[/B] no żeby nie było jak walimy tytułami to ja tez jestem inspektorem ds zwierząt i jeszcze mam kilka tytułów :evil_lol:[/QUOTE] dobrze wiedzieć, wykorzystamy Cię kiedyś ;) -
Avara i kotek pod opieką właściciela i toz-u :) DZIĘKUJEMY
dycha replied to dycha's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marycha35']Ludkowie wstrzymajcie się proszę na momento jest pewna możliwość-pomysł. Dam znać jak sprawdzę dokładnie! Aniu a Pani umyła ręce już kompletnie??? Przecież najmniej kłopotliwe byłoby odebranie zwierząt przez Nią. Nawet i po to, byśmy my je potem przejęli. Co Ona w tej sprawie mówi, robi? NIC????? Może Ją trochę postraszyć, zmobilizować jednak do działania? No jak to tak może być, że zabrała rzecz, prosiła o pomoc, jak Ją dostała to olała i mu teraz mamy się głowić co dalej???? Do jasnej cholery są jakieś obowiązki ciążące na właścicielu, przecież wzięła psa ze schroniska. To może zadzwonić do tego schronu i powiedzieć jaka jest sytuacja. Z Łodzi była sunia zabrana?[/QUOTE] Pani się nie bardzo interesuje, myślę że zwierzaki jej syn by nam oddał, jeśli byłby łaskaw. CO CIEKAWE, Pani coś napomknęła mojej córce: (córcia zapytała czy może z tą Panią chwilę pogadać co z psem i kotkiem, że nie chciałam jej tłumaczyć po raz 100 to dałam zadzwonić, 5 latka ochrzaniła ją na maxa, powiedziała że jest oszustką, że jej mama zamiast się bawić to szukała domku dla jej pieska i jest bardzo nie dobrą, pomarszczoną rybą...) ....Pani orzekła, że po prosiła koleżankę, aby się zwierzakami zajęła; Z tym że jak jej pytałam na początku czy nie ma tam kogoś, koleżanki czy sąsiadki, która by pomogła to powiedziała, że NIE. -
Avara i kotek pod opieką właściciela i toz-u :) DZIĘKUJEMY
dycha replied to dycha's topic in Już w nowym domu
[quote name='luta4']Marzy mi się żeby nic złego się nie wydarzyło i żeby to pani okazała się wiśnią no cóż poczekamy zobaczymy .[/QUOTE] Pani jedyne co powiedziała, to że Pan nie będzie ich karmił, co do bicia to nasze podejrzenia, po tym co jej robił. Jak była tam to stwierdziła że wyglądają dobrze, lecz suczka schudła. Kwestia tego jak zareagował gościu na ten liścik, że żonka odchodzi. -
Avara i kotek pod opieką właściciela i toz-u :) DZIĘKUJEMY
dycha replied to dycha's topic in Już w nowym domu
[quote name='Noemi1']Na razie nic nie zrobiłam. Napisałam tu, żeby poznać wasze zdanie i bardzo dziękuję za konstruktywne rady. Oczywiście poczekamy do wtorku. Ja nie jestem za niepotrzebnym robieniem zamieszania. Widziałam, że chyba to Ty dycha w miarę rzetelnie przekazujesz informacje na wydarzeniu, za BARDZO DZIĘKUJĘ :)[/QUOTE] Nie mam wyboru, ktoś musi ludziom przekazywać te gorsze informacje, a to ja was wplątałam w tą aferę :D nie wiadomo czy prawdziwą :/ -
Avara i kotek pod opieką właściciela i toz-u :) DZIĘKUJEMY
dycha replied to dycha's topic in Już w nowym domu
[quote name='Noemi1']I zastanawiam się czy nie zamknąć wydarzenia na FB??? Ja prowadzę tam teraz dość trudną zbiórkę na lek dla Jaśmina i nie chciałabym, żeby ludzie źle o mnie myśleli, bo to szkodzi innym psiakom :( Czekam na wasze opinie w tej sprawie. Trzymać to wydarzenie czy zamknąć? A jeżeli trzymać to jak je zmienić?[/QUOTE] Myślę, żeby do wtorku nic nie ruszać, ludzie i tak się już przestali interesować; a we wt zmienimy tytuł i: albo wszystkim podziękujemy za pomoc i zainteresowanie, albo zmienimy tytuł i na nowo będziemy rozsyłać i udostępniać. Taka jest tylko moja sugestia :) -
Avara i kotek pod opieką właściciela i toz-u :) DZIĘKUJEMY
dycha replied to dycha's topic in Już w nowym domu
Luta bardzo Ci dziękuję za zaangażowanie :) -
Avara i kotek pod opieką właściciela i toz-u :) DZIĘKUJEMY
dycha replied to dycha's topic in Już w nowym domu
Ogarnęłam, niedługo dzięki dogo zostanę mistrzuniem komputerowym. Jak ktoś ma lepszy pomysł na tytuł, to słucham... -
Avara i kotek pod opieką właściciela i toz-u :) DZIĘKUJEMY
dycha replied to dycha's topic in Już w nowym domu
[quote name='majqa']Też miałam parę godzin na namysł i... Zdecydowanie należy sprawdzić, co się dzieje ze zwierzakami (może na tę okoliczność należałoby choć na moment zmienić tytuł na prośbę o pomoc w wizycie, bo po tym, co poczytałam to ta bezradność pani jest dla mnie pod dużym znakiem zapytania, chyba, że wynika ze wspomnianego uprzednio bólu głowy). Nie ma sensu dalej i póki co, mnożyć posty, odsądzać od czci i wiary pana (bo nie każdy, kto daje w palnik krzywdzi zwierzęta) i syna pani (nie znamy tu tła wzajemnych relacji matki z synem).[/QUOTE] tytuł chętnie zmienię, tylko nie pamiętam już jak się to robiło.... :/ -
Avara i kotek pod opieką właściciela i toz-u :) DZIĘKUJEMY
dycha replied to dycha's topic in Już w nowym domu
Pani kogoś ma, też zaczynam jej nie wierzyć, a na pewno mam do niej wstręt. Zwłaszcza, że się pytałam czy auta nie przeciążyli, bo mówiła, że pod sufit zapakowany to usłyszałam dzisiaj, że nie, bo to same ubrania były; jedna teczka dokumentów. Wrrrr.... po cholerę jej tyle ubrań. Słuchajcie Pancia miała się wyprowadzić i prosiła o pomoc ze 3 mies temu. Później jednak stwierdziła, że za bardzo kocha swoje zwierzęta, aby je oddać bądź zostawić. -
Avara i kotek pod opieką właściciela i toz-u :) DZIĘKUJEMY
dycha replied to dycha's topic in Już w nowym domu
paros, dziękuję że jesteż, jakoś umknęła mi twoja wypowiedź, chyba z tych nerwów :/ nie wiem dlaczego link się nie otwiera, lewa jestem jeśli chodzi o to, skopiowałam i wkleiłam -
Avara i kotek pod opieką właściciela i toz-u :) DZIĘKUJEMY
dycha replied to dycha's topic in Już w nowym domu
Pani ma się zrzec ale na kogoś czy po prostu napisać, że się zrzeka....? -
Avara i kotek pod opieką właściciela i toz-u :) DZIĘKUJEMY
dycha replied to dycha's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marycha35']Ale kto się zgłosi i kiedy???? I co z nimi niby potem zrobi?[/QUOTE] liczyła chyba, że ja zapakuję dzieciaki, męża na szofera i się wybiorę, nie wiem...................... -
Avara i kotek pod opieką właściciela i toz-u :) DZIĘKUJEMY
dycha replied to dycha's topic in Już w nowym domu
baba napisała, że ktoś się zgłosi po zwierzaki, ale nie odp czy on odda je bez problemu; ma do nich zaglądać syn jej, ale mi to śmierdzi, bo nie mógł pomóc im w transporcie pieska do wawy ani dzisiaj ani kiedy indziej -
Avara i kotek pod opieką właściciela i toz-u :) DZIĘKUJEMY
dycha replied to dycha's topic in Już w nowym domu
[quote name='luta4']osobie któraze mną pojdzie a mnie nie zna gwarantuję kulturalną i fachową interwencję chciałabym wiedziec jaka to dzielnica łodzi[/QUOTE] nie wiem jaka dzielnica ul Legionów -
Avara i kotek pod opieką właściciela i toz-u :) DZIĘKUJEMY
dycha replied to dycha's topic in Już w nowym domu
[quote name='luta4']Odbierałam zwierzęta z różnych interwencji ale ta ich pani wydaje mi sie nienormalna a może iść na spokojnie pogadać z człowiekiem popytac sąsiadów może wcale nie jest podły tylko ta baba chciała go takim widziec jeżeli to jest w Łodzi to chętnie się przejdę z którąś z was jaka to dzielnica. Mnie to wygląda na zwykłe podłe cwaniactwo[/QUOTE] Też o tym pomyślałam... -
Avara i kotek pod opieką właściciela i toz-u :) DZIĘKUJEMY
dycha replied to dycha's topic in Już w nowym domu
słuchajcie ponoć suczka schudła podczas tych nie całych 2 tygodni i będzie chudła dalej; ponieważ jedyną karmę suchą jaką je to chappi, a poza tym ryż z tartą wątróbką wołową (wątpię, że pan będzie jej robił); po tym zatruciu alkoholem w wieku szczenięcym wielu rzeczy organizm nie toleruje i pies wymiotuje.