Jump to content
Dogomania

YxNinaxY

Members
  • Posts

    876
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by YxNinaxY

  1. Nie wiem czy na wypadanie pomoże ale moje włosy wzmocniły się bardzo odkąd zaczęłam je przynajmniej raz w miesiącu olejować ;) Są zdrowsze, grubsze, mniej puszące i chyba właśnie też mniej mi ich wypad.
  2. No własnie na ten z ogłoszenia czekam ;)
  3. Dzisiaj dostałam info, że już wysłane ;)
  4. Dziewczyny powiedzcie mi czy długo czekałyście na kaganiec z "pitbull shopu" ? Moj juz zamówiony i doczekać się nie mogę ;)
  5. Co do krakvetu od trzech lat tam zamawiam i tylko raz na samym początku czekalam 2tygodnie i dostalam uszkodzona paczkę. Ale nie liczac tego incydentu to przesylka ekspresowa :)
  6. Czuje ze jakiś molosowaty piesek :P
  7. Otóż to, ja wiem, że u nas to nie chodzi tylko o różnicę wieku tylko o charaktery. Sanhez nigdy nie lubił/potrafił bawić się z psami, on zawsze ma swój świat i swoje kamienie/patyki/butelki/piłeczki/cokolwiek znajdzie. Natomiast Hunter dostaje sraczki na widok niemalże każdego psa. Chce się bawić ;) Dwa różne charakterki i się spasować na 100% nie potrafią ;)
  8. A mnie się wydaje normalne, że jak młodzieniec dorasta to sprawdza czy aby na pewno musi jeszcze się podporządkowywać starszemu czy może teraz jego kolej by być przywódcą ;) Nie wyobrażam sobie mieć ich pod jednym dachem, to byłaby męczarnia i dla psów i dla nas. Teraz się tolerują, jeden ma swój kojec, drugi ma dom i kojec i jest dobrze :P Linka na początku miałam 10m jednak spacer na tak długiej linie to koszmar i dlatego powstały dwie po 5 m ;P Myślę że 7 m byłoby idealnie ;)
  9. Niestety tak, zazwyczaj są spiny kiedy Hunter zaczepia Sanheza do zabawy a dziadek nie ma na to ochoty (a nie ma nigdy). Kiedy Hunter ma kaganiec to kończy się tylko na warczeniu albo kłapnięcu paszczą przez Sanheza. Ale gdyby młody mógł to z pewnością odwzajemniłby "przyjazne" gesty Sanheza. Nawet taka sytuacja jak na filmie mogła być zapalnikiem. Hunter chce się bawić a Sanhez w panice szuka swojego kamienia, gdyby Hunter zaczepił łapą albo zbliżył się jeszcze bliżej Sanhez z pewnością zaczął by warczeć i wtedy młody mógłby się spiąć.. Nawet dwa kotki :D
  10. No niestety sam sobie zgotował taki los, teraz musi się męczyć w kapeluszu ;) Ja po tym jak kiedyś pieski się pogryzły między sobą zarzekałam się że Huntera do Sanheza bez kagańca nie puszę a jednak się udało ;) Fakt, że trochę sytuacje mnie zmusiła ale wyszło na dobre :) https://www.youtube.com/watch?v=jKle0jGXfQk&feature=youtu.be
  11. Szwy już się rozpuściły, ale jak jeszcze były to wydawało się, że Hunter w ogóle ich nie czuje :) Wet sam nie jest w stanie przewidzieć czy Hunter będzie widział. Mówi, że jest taka szansa, ale na to trzeba czasu. Jest też możliwość że zostały uszkodzone nerwy i to byłaby dużo gorsza sytuacja. Myslę, że antropina też może wpływać na to że pies nic nie widzi. Dzisiaj kundle poszły na pierwszy długi wspólny spacer od akcji z dzikiem. Trochę się bałam, że nie ogarnę dwóch pokemonów na lince i na początku faktycznie nie było łatwo ale po chwili spacer stał się czystą przyjemnością. Psy były cudne, można było się rozpłynąć. Mało tego, oba były bez kagańców! Chciałabym żeby każdy spacer tak wyglądał :) https://www.youtube.com/watch?v=RSQlBLb1cSE&feature=youtu.be
  12. Piękne masz te zdjęcia :)
  13. dzięki :) Fajna alternatywa dla fizjologa :)
  14. gdzie taki można kupić? (pewnie w temacie gdzies już wcześniej link jest ale jestem zbyt leniwa by się zagłębiać) Ma ktoś adres "pod ręką"?
  15. Ahh o to chodzi. No to niestety jak na razie żadnej reakcji ani na machanie przed okiem ani na latarkę. Oko zaczyna wyglądać co raz lepiej, tzn. białko nie jest już takie czerwone, szwy się rozpuściły, blizna nie jest tak pofałdowana. Jest lepiej. Młody musi się sprężać z tym gojeniem bo w kwietniu zabieram go na weekend nad morze ;) Może jod wpłynie dobrze na oko ;)
  16. oo to zasiałaś ziarenko nadziei :) Oby i u nas zdarzył się cud :)
  17. Wcale go nie swędzi, nie interesuje sie okiem. Jak jestem w domu to lazi bez kołnierza i jak na razie nie wykazał nawet checi drapania :)
  18. Ja pieprze... Przykro mi bardzo :(
  19. yyy? co ?Co się stało?
  20. Antuś też uż by chciał żeby oczko było wygojone
  21. A u nas wręcz odwrotnie, w domu pies skupia się na mnie a na dworze ma mnie w nosie - są ciekawsze rzeczy niż ja :P
  22. Jasne, że da sobie radę, już sobie świetnie radzi i jakoś specjalnie nie widać żeby mu to jakoś dokuczało. Obija się tylko trochę, ale myślę że to kwestia czasu. Teraz najgorsze jest to uważanie żeby nie puknął, nie zakuł, żeby nie otarł tego oka. A ten gamoń na spacerach jakby na złość ciągnie w krzaczory :/ Szczerze jestem już trochę zmęczona. Praca, szkoła, dom no i przede wszystkim Hunterowe oko. Do widoku tego oka już przywykałam ale na początku robiło mi się słabo jak miałam je zakrapiać :P Ale będzie dobrze, musi :) Wcale nie wygląda aż tak ładnie, głównie ta lewa strona. Kilka zdjęć, niektóre dość nieprzyjemne.. Ogólnie prezentuje się ładnie ale to miejsce wygląda najgorzej.. szwy jeszcze się nie rozpuściły. tak jak pisałam, do połowy oko jest niebieskie Zależnie od tego w którą stronę Huntek patrzy oko wygląda różnie, tu wygląda paskudnie A tu już całkiem ładnie Ehh niech już mu się to wygoi
  23. Oko wygląda ładnie, w sumie ładniej niż się spodziewałam. Jest tylko trochę niebieskie, zaczerwienione, najgorzej wygląda miejsce zszycia i białko..Jeszcze musi się wygoić, szwy muszą się rozpuścić. Teraz znowu przez najbliższe dni trzeba uważać na oczko i nie ściągać kołnierza. Niestety Hunter nie widzi na to oko :( w prawdzie jest jakaś mikro szansa, że zacznie widzieć ale jakoś nie chce mi się w to wierzyć Mimo wszystko mam nadzieję. Za dwa tygodnie kontrola.
×
×
  • Create New...