Jump to content
Dogomania

YxNinaxY

Members
  • Posts

    876
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by YxNinaxY

  1. Hunter na szczęście też lubi sobie poszaleć, choć do nadpobudliwych zdecydowanie nie należy. Szkoda tylko że wodnych szaleństw nie lubi. Jak już w końcu zmobilizuje się i go zabiorę do weta to się okaże ile przybrał na wadze. Bo na pewno przybrał. Nie je jakoś specjalnie więcej niż wcześniej, ale je chętniej na pewno. Zależy też od dnia.
  2. No jest fajna ale cena zwaliła mnie z nóg :D Może kiedyś ;)
  3. Fajnie byłoby gdyby aż tak nie wisiał ale żeby jednak coś było, no ale trudno, co będzie to będzie ;) A co do tycia to faktycznie, drażni mnie to. Gamoń już przybrał a moja rodzina nie potrafi zrozumieć co znaczy "NIE DOKARMIAJ" . Wczoraj np. moja mam dała mu kawałek tortu "oj przeciez od takiej odrobinki nie utyje" ... Mam ochote ich poubijać czasami ;) Ja w sumie nie wiem czy znowu bym ciachnęła, pewnie tak. Bo te suki mnie męczyły i cudowne plamy na panelach też :D Teraz tylko musze się znotywować do większej dawki ruchu dla mnie i dla psa i będzie gicior ;)
  4. Wstydzę się :( ostatnio przerzuciłam się na łańcuch, ale w momencie gdy Hunter zobaczył swojego kumpla i bardzo chciał do niego iść to mnie "delikatnie" przeciągnął, postanowiłam więc wrócić do kolców. Szczególnie kiedy idę do ludzi i psów ;) jak idę na pola to mamy szeroką obróżkę :P Szukam kolczatki z paskiem do regulacji ale chcę taką żeby nadal była zaciskowa. I nie mogę znaleźć. Tak jak jest teraz jest fajnie dopasowane, ale mój ojciec uparł się, że nie będzie na tak ciasnej kolczatce go prowadzał i wiecznie dokłada jedno ogniwko :P Zaproponowałam mu niech wyprowadza go na zwykłej obroży to jakoś niespecjalnie chciał ;) On chce go prowadzić na luźnej kolczatce dlatego najwygodniejsza byłaby ta na pasku
  5. Zdjęcia monotonne, bo większość robiona w tym samym miejscu :D [URL=http://imageshack.com/i/p5yKOFd5j][/URL] [URL=http://imageshack.com/i/idChAtoxj][/URL] A park nam ratuje tyłek w takie upały, bo tam można jakoś wytrzymać na szybkie załatwianko. Tylko te komary, zeżarłyby żywcem ;) [URL=http://imageshack.com/i/pdxpbmZNj][/URL] [URL=http://imageshack.com/i/exh7TkiAj][/URL] [URL=http://imageshack.com/i/ipS2gbt3j][/URL] I można się wytarzać [URL=http://imageshack.com/i/ipYQv2X0j][/URL] I to tyle ;)
  6. wczoraj się zebralam i zrobiłam kilka telefonem :D wersja light [URL=http://imageshack.com/i/idpjTxFqj][/URL] a tu już zdjęcia nie dla wrażliwych, terror kolczatkowy :) [URL=http://imageshack.com/i/paIpZKU8j][/URL] [URL=http://imageshack.com/i/ex4wOBcdj][/URL] słodki kwiatuszek [URL=http://imageshack.com/i/idU9VwWaj][/URL] [URL=http://imageshack.com/i/eytNAX05j][/URL]
  7. U Huntera w sumie żadnej specjalnej zmiany nie zauważyłam, a już na pewno nie względem ludzi.. względem psów to nawet w drugą stronę, jakby nieco bardziej agresywny, spina się mimo, że wcześniej tego nie było. Jedyny plus to taki, że suki z cieczką nie interesują go wcale. A kiedyś nie mógł oderwać nosa spod jej ogona (dodam, że suka nie miała cieczki ) ;). a tu prezentacja "flaczka" choć na tych zdjęciach i tak nie jest aż tak sflaczały :D [URL=http://imageshack.com/i/idAg6H6rj][/URL] [URL=http://imageshack.com/i/ipSAmPtUj][/URL] [URL=http://imageshack.com/i/eyJN0O2Jj][/URL] Myślicie, że jeszcze może się wchłonąć??
  8. jak dziewuszka ;) U nas jest śmiesznie, bo prawie cały czas ewidentnie widać że tam wisi, pusty w środku, kawałek skóry, choć czasami (nie wiem od czego to zależy - temperatury?) wygląda super, bo się kurczy i wygląda jakby jajko tam było ;) Jak będę w domu to może cyknę jakieś foto. W sumie to nie wiem co lepsze :P
  9. Matko, jak ja ładnie napisałam cHorągiewka ;) Długo ? i całkiem się wchłonęła? u nas już 4 miechy tak wisi :P Czasami wygląda ładnie, jakby małe jajka miał ale czasami to normalnie naleśnik :D
  10. Hej :) tak sobie oglądam wasze foty i się zastanawiam.. Jariemu się moszna wchłonęła po kastracji czy ją usuwaliście? Hunterowi wisi taka chorągiewka i troszkę mnie to irytuje :D
  11. ło matko, kogo to moje oczy widzą :) co u Was?
  12. do 12 w pracy, musze przyjechać, zjeść, ogarnąć się nieco i myślę że jakoś koło 15..
  13. w piątek się wybieram z antkiem do weta, możemy iść na spacer ;P
  14. Ahh bo molosy to molosy <3
  15. Moja koleżanka na skrzyżowaniach zawsze czeka aż wszyscy przejadą lub ewentualnie jej machną że ma pierwszeństwo albo gdy ktoś, kto jedzie z nią (np. ja) powie "masz pierwszeństwo, jedź" :x Zasada prawej ręki, toż to takie proste :D
  16. Albo nasze psy sa po prostu psami, bez podziału na rasy :D Oko bez zmian ;) Jeszcze u weta nie byliśmy więc oględzin nie było ;P Ahh sama jak patrzę na te zdjęcia to z chęcią bym tam wróciła, weekend to zdecydowanie za krótko ;)
  17. Ale super ;) Tyle sierciuchów <3 I DA i DC ahh ahh
  18. Oj tam, każdy lubi sobie czasami pogadać z kimś mądrym (ze sobą :D ) Zdjęcia świetne, tyle radości i energii. Super :) No i szelki, do pyska Lełunkowi w czerwieni :D
  19. skąd to szło że aż dwa miesiące?:P A blablador Nero to ten który bawił się z Hunterem?
  20. Nic nie masz bo może nie bylo nowych odpowiedzi :D
  21. A no mam, ale jakoś ogarniam ;) Też nie nadążam z tym forum ;)
  22. O ludzie.. no to faktycznie w takiej sytuacji też wolałabym być sama.. Oby więcej się to nie powtórzyło. No teraz też się przerzuciłam na dławik, generalnie Hunter rąk nie wyrywa ale do ideału to daleko ;) Wczoraj radując się na widok pieska tak niefortunnie zarzucił kuperkiem że leżałam jak długa :P A dzisiaj na grillku pięknie bawił się z kolegą, zaczepiał do zabawy, przez 3 godziny żadnej spiny. Nawet tato chciał żebym mu kaganiec zdjęła a w pewnym momencie boom i walka gotowa. Niewiadomo o co, pewnie o to, że Klaudia głaskała Jerrego a nie Hantusia ;P Hunter w Kaganie tylko przydusił do ziemi i nieco przytrzymywał łapami Jerrego, obeszło się bez szkód. Ahh życie jest piękne ;P
  23. Co ja bym dała żeby Hunter cieszył się na widok obcych ludzi w domu :D On obcych naruszających JEGO teren chce zjeść :-| No tak, ale za szczyla nie miał wielu okazji by wpuszczać do domu obcych, rzadko miewaliśmy gości a jak już to takich których znał.. A teraz przyszło mi mieszkać w bloku, to dopiero hardcore :/ Dzisiaj wychodziłam do pracy i na klatce przywitałam się z sąsiadką, ten kretyn tak warknął zza moich pleców (był w mieszkaniu), że o mało na zawał nie zeszłam. Sąsiadka też aż podskoczyła.. Ale na szczęście na klatce nie robi cyrków, mija sąsiadów spokojnie. Chwała że mieszkam na parterze :P I sama byłaś jak dziewczyny się spięły? Etna się przestraszyła czy włączył jej się tryb bulla i też atakowała? jeny, jak sobie przypomnę starcie moich gamoni, pozabijałabym. U Was wystarczają obroże, u mnie Hunter musi mieć kaganiec ;) Ja chyba trochę demonizuję tego swojego pokrakę ale już wiem, że wolę aby kundel miał pysk w kagańcu, który mu krzywdy nie robi niż później żałować czegoś co mogłoby się wydarzyć. Ostatnio np prowadziłam pieseczka na obróżce, zagadałam się z mamą i w pewnym momencie z podwórka zaczął agresywnie ujadać pies, Hunterek nie miał trudności aby mnie dociągnąć do siatki i złapać się z ujadającym pieskiem za pyski (przez ogrodzenie). Na szczęście oprócz obróżki miał kolczatkę, przepięłam smycz i dostał takiego strzała że nagle oprzytomniał. Niestety drugi piesek nadal trzymał mojego maluszka za pyszczek :) Dostali obaj po łbie i się puścili. Obeszło się bez większych szkód, tylko dziury w faflu. Fakt, że ja też zawiniłam, bo wiedziałam że ten pies to zapalnik, zawsze jak tam przechodzimy to Hunter się spina ale jak się skupię i przypilnuję (wcześniej przepnę smycz na kolce) to jestem w stanie go przeprowadzić bez szarpaniny. W planach mam też trenować łażenie tamtędy aż będzie ignorował tego wrednego kundliszona ;) Ale na to potrzebuję trochę czasu, którego teraz nie mam. W lipcu zamierzam się ostro do tego przyłożyć. Trzeba mi było iść na szkolenie to może Hunter nie miał by takich zrywów i nie szarpałby mnie na smyczy.. Wam się pewnie nie zdarzają takie akcje, nie?
×
×
  • Create New...