Jump to content
Dogomania

YxNinaxY

Members
  • Posts

    876
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by YxNinaxY

  1. YxNinaxY

    LaPsy 2

    Jeeest mój Czesławek :loveu:
  2. Ej też to widziałam i od razu pomyślałam o Tobie.
  3. jasne nie chce Ci się.. przyznaj się ze budujesz napięcie :D Kiedy śnieg będzie u mnie? Też chcę
  4. Spontaniczny filmik, proszę nie zwracać uwagi na "porządek" :P https://www.youtube.com/watch?v=Jv3QZYgeuMw&feature=youtu.be
  5. wesoła rodzinka ;)
  6. :( Podjęłaś słuszną decyzję. Niełatwo jednak jest zapomnieć o zwierzu z którym było się tak długo. Dobrze, że jest Raszpla :glaszcze:
  7. Sanhez ogolnie jak na asta to dość niski jest ;) Na zdjęciach wygląda na nieco potężniejszego :P Canarek już sporo przerósł braciszka ;) Sanheza ująć na zdjęciu to cud jest, on się cały czas wierci. Czasami tylko jakąś zwieszkę złapie to wtedy można wykorzystać moment ;) Nic tu nie pisałam bo nie czułam takiej potrzeby ale Sanhez na przełomie wiosny i lata miał mały wylew i przez to teraz pozostał mu nico zabawny wyraz pyska. Na szczęście nie było to poważne, dostawał jakiś czas leki i wrócił do formy, oczywiście pycho wykrzywiony, nieraz zdarza mu się troszkę zatoczyć ale ogolnie jest w dobrej formie i dobrze się czuje. Teraz kiedy nie ma Soni towarzystwo Huntera zdaje się sprawiać mu nieco większą radość (albo to tylko moje urojenia :P ). Wczoraj na spacerze kicał za nim po wszystkich krzakach a warczał tylko wtedy kiedy Hunterowi odbiła głupawka i leciał obok jak rozpędzony czołg ;) [url=http://imageshack.com/i/exfAu0cvj][/URL] Edit. Sanhez jest nawiedzony ;) Pojechaliśmy sobie z piesami nad jeziorko, które mieści się w środku lasu (uwielbiam to miejsce). Hunter już tam bywał, Sanhez pojechał pierwszy raz. Mimo iż było zimno (choć jak na tę porę roku to i tak ciepło :P ) Sanhez musiał wwalić się do wody. I byłoby spoko gdyby sobie chwilkę pobrodził i wylazł ale nieee, Sanhez nie mógł przepuścić takiej okazji, on kocha kąpiele więc pluskał się tak chyba z 20 minut (szukał kamieni na dnie - zmienił kolor na czarny, błotnisty) później wybiegał i wracał do wody gdy Hunter zaczynał go irytować.. Oczywiście jak wróciliśmy wygrzał dupę w domku, wysuszył się, najadł i wrócił do siebie. Hunter miał lekkiego focha że musiał tak długo siedzieć zamknięty w "swoim" pokoiku :P Uwielbiam patrzeć jak staruszek ma tyle frajdy ;)
  8. I tak już wyszłaś udzielając sie u mnie :D kurde piekny ten śnieg, jeszcze jakbym umiała robić ładne zdjecia i jakby poczwary chciały współpracować choć trochę to moze tez bym miala fajne foty u siebie :D
  9. Skoro nie tylko ja je odebrałam.. hmm.. jako pretensje, to chyba coś musi w tym być... Szanuję Ciebie jako osobę i to co robisz, lubię odwiedzać Twoją galerię i podglądać Twoje stado na fejsie ale nie zmienia to faktu, że odebrałam Twoje komentarze jako atak na mnie. Pozostała dwójka [URL=http://imageshack.com/i/p4IwrSmDj][/URL]
  10. Pozory mylą najwidoczniej ;) Planuję niedługo jechać z Hunterem do Gryfina, szczepienie trzeba odnowić. Może jakiś spacer? Na razie nic nie precyzuję bo jeszcze konkretnie nic nie wiem. Ale tak teoretycznie byłabyś chętna?
  11. Nie wiem czy mi wolno dziś się zachwycać Twoimi zdjęciami ale napiszę, że jak zwykle bardzo mi się podobają. I szkoda, że u nas nie ma śniegu. Bo uśmiechnięte zdjęcia na śniegu prezentowałyby się lepiej ;)
  12. No jeszcze dzisiaj czułam się dobrze z tym, że skróciłam jej cierpienie, że byłam przy niej u weta, że głaskałam, wspierałam i szeptałam że jest dzielna i że teraz będzie tylko lepiej. Myślałam, że jestem odpowiednią osobą do pożegnania jej bo to głównie ja jej okazywałam czułość, to ja zabierałam na spacery ( z których oczywiście zbaczała na swoje ścieżki) A teraz czuję się jak bezduszny babsztyl. Przykre ;)
  13. No jasne, że tęsknota będzie. Już jest mi dziwnie zamykać Sanheza do pustego kojca. I jakoś dziwnie bez siadającego na butach małego rudego futerka. Jest mi przykro i smutno ale świat mi się nie zawalił. Na prawdę po komentarzach Agi poczułam się podle. Oczywiście, że łezka się zakręci. Była uroczą babuszką. Pewnie jeszcze dziś sobie po niej pochlipię w łóżku jak przypomnę sobie ją taką słabiutką, spokojną u weta.
  14. Chyba nie oczekujesz, że będę wstawiała zapłakane foty? Jest dziwnie, że już nie ma Kiepskiej ale świat się nie skończył, mam prawo uśmiechać się i czerpać radość ze spacerów z pozostałą dwójką. Nigdy nie czułam, że Sonia to mój pies (bo przecież nim nie była!), lubiłam ją ale nie kochałam. I uwierz że ulżyło mi kiedy ją uśpiłam bo skróciłam jej cierpienie. Wiem, że to było najlepsze co mogłam dla niej zrobić. Po twoich komentarzach czuję się jak morderca, zły człowiek, który uśmiercił zdrowego, wesoło hasającego psa. Albo jakbym kłamała a uśpiła Sonię dla świętego spokoju. Nie uśpiłabym jej gdyby weterynarz dawał jej realne szanse na przeżycie a tego zabrakło. Ehh zapomniałam że jestem na dogo.. powinnam lamentować i płakać przez pół roku.. Płakałam i przeżywałam po Chrustku, bo go kochałam i miałam taką potrzebę (choć na dogo też zbyt długo się nie rozczulałam, oddzielam "internetową" rzeczywistość od tej prawdziwej) po Soni nie czuję aż takiej straty. W żadnym wypadku nie cieszy mnie to co się stało, bolało mnie jej cierpienie ale nie zamierzam popadać w depresję. Z resztą nie rozumiem po co się tłumaczę.
  15. Nie miałam jakiejś wielkiej więzi z Sonią ale oczywiście jest mi smutno i przykro. Łezki poleciały usypiając małą ale to było dla niej najlepsze rozwiązanie. Znowu śmierć przyszła znienacka.. Jeszcze przed świętami zachowywała się zupełnie normalnie a teraz jej nie ma.. Pociesza tylko to, że już nic jej nie boli.
  16. mnie przez święta nie było, nie widziałam małej. Wczoraj rano idąc z Hunterem zabrałam Sanheza, kojec zostawiłam otwarty, z daleka już widziałam że Sonia też wyszła z kojca ale nie widziałam jej dokładnie. Ale pobiegła w swoją stronę jak zawsze.. Mama mojego M. twierdzi że rano normalnie zjadła i nic jej nie było. Wet mówił, że ten wrzód mógł być spowodowany zakłuciem albo ugryzieniem. Sama nie dowierzałam że to narosło tak szybko. Stan agonalny po nocy.. Temp. bardzo niska mimo że noc spędziła w kotłowni, w cieple. Leczenie owszem było możliwe ale nikłe szanse i niebotyczne koszta. Poza tym marne szanse bo to pies kojcowy i niemłody
  17. No może troszkę zmężniał. A ja właśnie wracam od weta... Uśpiłam Sonię.. :( Wczoraj cały dzień jej nie było, jak wyleciała z kojca rano tak zobaczyłam ją dopiero na wieczornym spacerze z Hunterem. Miała przeogromny wrzód na szyi, pyszczek cały opuchnięty, weta już nie było więc musiała poczekać do rana.. Dzisiaj wrzód już pękł ale pysio dalej miała opuchnięty. Doktor pooglądał, znalazł zmiany rakowe w pyszczku. Stan agonalny. Minimalne szanse na przeżycie. I postanowiłam skrócić jej cierpienia.
  18. Klusek - Lala zostaje tam gdzie go znaleziono, bratanica mojego TŻta się zakochała ;) Też nigdy nie chciałam kota w domu, jakoś zawsze wolałam pieski. Ale odkąd mam dwie rude poczwarki to zauważyłam, że koty to w sumie fajne są :D Szczegolnie rudy skradł moje serce. Na początku był mało towarzyski, to raczej Lemon pchał się do miziania a teraz jest odwrotnie.Rudy prosi o mizianie i świetnie dogaduje się z Hunterem, Lemon natomiast jest bardzo niezależny :P https://www.youtube.com/watch?v=_q5AV7y-zpo&list=UUaB-siR1cwcKkfSMzMFU5Yw
  19. Białasy cudne :) noo wszelkie niekopiowane pieseczki gorsze gatunkowo, szczególnie DOGI :D
  20. I wzajemnie - Wesołych :)
  21. Ja w końcu dzisiaj zaliczyłam dłuższy spacerek z piesełami. Hunter się wybiegał - poleciał w szczere pole z nadzieją na znalezienie sarenki :lmaa: Po 3 minutach wrócił z jęzorem na brodzie :megagrin:
  22. Oby ta bomba niewypałem była :) Dobrze, że już dobrze ;)
  23. jak tam dziś kocio?
  24. Zapraszamy :P A no zamarła nie da się ukryć. Jakoś weny brakuje :P
  25. [URL=http://imageshack.com/i/ipvIYinBj][/URL] [URL=http://imageshack.com/i/hlGBCojKj][/URL] Dudek miszcz [URL=http://imageshack.com/i/ipUBE26Tj][/URL] A to to małe szuka domu, przypałętało się nie wiadomo skąd - Klusek (męskie imię mimo płci żeńskiej :P ) [URL=http://imageshack.com/i/f0QoUHZIj][/URL] [URL=http://imageshack.com/i/f05JdHArj][/URL]
×
×
  • Create New...