Jump to content
Dogomania

Zuzka2

Members
  • Posts

    6884
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zuzka2

  1. Ja też tylko konkrety piszę.Nikt tego nie czyta.Każdy pies jest biedny,nieszczęśliwy,chce dom,coś tam przeżył.Niestety.A życie jest brutalne-ludzie chcą mieć psa o konkretnych walorach,a jak im kazać czytać historyjkę,to rezygnują.Ma być określonej urody,wielkości,stosunku do kotów/dzieci/psów.I spośród tych wybiera się tego,który wyglądem czy rzadziej-mordką-chwyci za serce.Ale podstawa to te konkrety.I najczęściej niestety wiek+uroda. Sama czasem przeglądam ogłoszenia i jak za długie poematy,to nawet nie czytam.Mnie wystarczy,że znaleziony albo podrzucony itd.Już wiadomo co psina przeżyła. Moja suczka została znaleziona niemal zamarznięta w rowie.Cudem ją w ogóle uratowali.No ale to mnie interesowało dopiero jak już była u mnie i mi wolontariuszka przysłała jej krótką historię,to wtedy to już każde słowo było ważne z tej opowieści;-)Czytałam kilka razy;-)
  2. Tak,Twój nr podawałam ws Velvet,Ania102. Wiem,że mrs.ka się zgodziła na podanie jej nr ws Micki,Molly i Marry,ale nie nie ws całego stadka z Wąchocka;-) A psiaki Agi ogłaszałam jak zawsze na gorąco zanim na wątku pojawił się jej nr.Więc na szybciutko sobie znalazłam u animalsów przy jej psiakach nr tel.,więc byłam pewna,że to do Agi właśnie.Okazało się,że to jednak nr nieistotne.Strasznie mnie pogonił,to pousuwałam.Ale będę musiała wklepać na nowo,podając już nr do Agi. A wiadomo coś o szczeniakach od Agi?bo takie teraz organizuję do masowej aukcji allegro.Tzn.aukcja już dawno jest,tylko tam dokładam co rusz nowe psy. Jaś i Małgosia,Fiona nadal aktualne?a tych szczeniaków z worka foliowego ile zostało i jakiej płci?
  3. Dziś na wyraźne żądanie nieistotne musiałam natychmiast usunąć wszystkie ogłoszenia psów od Agi:shake: Tyle godzin pracy na ileś województw na marne.nieistotne nie podał powodu. Gdybym miała czas,to poedytowałabym je,zmieniając nr tel. z animalsów (czyli jego),na Agi,ale ponieważ zażądał natychmiastowego ich usunięcia,a ja akurat się śpieszyłam,to usunęłam,bo jeszcze by ktoś zadzwonił (Agi psiaki miały b.dużą oglądalność) i chyba by już na mnie policję wezwał,tak był zły.W sumie nie wiem o co chodzi,ale z taką działalnością,to u Agi nic się nie zmieni.Mam nadzieję,że nieistotne zadba o tak solidne ogłoszenia dla psów od Agi:cool3:
  4. Poza ogłoszeniami na szerloku większości psiaków na 2woj.+gumtree Kraków,teraz wrzucam kolejno do anonsów świętokrzyskich i radomskich.Na razie Gabi i Samira.Sarah i Gabi dodatkowo cały czas na allegro na 9woj.
  5. Ania102,psiaki od Agi ogłoszone na pół Polski,ale niestety,nieistotne od początku miał jakieś "ale",a wczoraj zabronił mi ogłaszać psy z Ostrowca. Teksty do ogłoszeń i zdjęcia biorę z tego wątku,jedynie nr tel.wpisywałam animalsów,bo nie było wtedy do Agi bezpośrednio. Dla nieistotne każdy telefon o psa czy wydany pies to niepotrzebne zamieszanie.Nie chce udzielać żadnych informacji na temat psów(nawet podstawowych-czy w ogóle są aktualne) ani mailem przesłać zdjęć.Pisze o czym innym,a przesłanie jego maili to: "niepotrzebna nam pomoc".Nie życzy sobie ogłaszania psów na inne miasta,bo "jak ja sobie wyobrażam dowóz psa w taką pogodę,wizyty przedadopcyjne i kuratorskie w Krakowie czy Warszawie" itd.Jak któryś psiak w międzyczasie znajduje dom,a do nieistotne ktoś o niego dzwoni,to ja obrywam,czemu nie jestem Duchem Św.i nie wiem,że psa już nie ma od dziś.Absurd.A przecież jest tyle psiaków u Agi-nie ma jednego,bo już w nowym domku,to można polecić innego. Będę musiała każde ogłoszenie przerobić,wpisując tam już nr Agi,bo inaczej dziewczyna zostanie z tymi psami.
  6. mrs.ka,gabi labradorka jedzie 16go do Opola.Jest opcja,że inne psy się załapią na ten kurs?czy człowiek sam przyjeżdża po Gabi? Pytam,bo z Opola bywa spory odzew,ale daleko.Ostatnio znalazłam tam dom weteranowi z TOZ-3,5letniemu psiakowi.Dziewczyny zawiozły do Częstochowy,a stamtąd kobietka go sobie już odebrała.Tak czy siak,ogłaszać tam z opcją-np.dowóz do Częstochowy lub dowóz 16.12.2010?
  7. Jamnisia sobie da radę.Żal mi jej pani,która zostanie jak palec sama po wyjściu ze szpitala.No ale wszystkim się pomóc nie da-tej staruszce nie pomogę,bo za daleko. Sunia poogłaszana już od dawna,ale wiesz,jakby była 2letnia i niewysterylizowana,to by znalazła dom,a tak to ma tylko oglądalność dużą.Ta suńka kocha dzieci,psy,suki.Pies marzenie.No nic,może w południowej Polsce jej znajdę dom,bo z północnego-zachodu i z centrum odzew zerowy. Mam prawie miesiąc na znalezienie jej domku w okolicy Gorzowa Wlkp.Właśnie dostałam cynk od tej Pani,że jest odzew z Poznania od fajnych ludzi:-)A ta Pani już zaadoptowała wirtualnie jakiegoś psiaka.Fajna osoba.
  8. W wolnej chwili poczytam wątek,a póki co ogłaszam pilnie Kitty,która ma nawet sporą oglądalność
  9. Zapisuję sobie
  10. Zapiszę sobie skoro i tak już pomagam ogłoszeniowo:-)
  11. [quote name='Jaaga']Zuzka2, nie tylko ty masz jak grochem o scianę. Mnie rozwalili wczoraj ludzie, którym zawiozłam pokazać 6 kg młodziutka sunię. Jechałam i tak do lecznicy, więc przy okazji ją zabrałam. Przez telefon pani powiedziała, że sa emerytami i odszedł ich ukochany pies. Na miejscu okazało sie, że owszem sa emerytami, ale takimi 80-letnimi, którym ze względu na wiek nie dałabym i tak Anilki. Dla nich była za duża i chcieli szczeniaka. Oczywiście dorosły się nie przyzwyczai. Wczoraj miałam telefon o kota. powiedziałam, że mam przekochaną 6-mies. kotkę. Pani na to, czy tak stary kot sie oswoi? Zapytałam: jak to oswoi, przeciez nie jest dzika? Zdanie wczesniej poinformowałam, ze jest śpiacą w łóżku, rozmruczana przylepą. Ręce opadają. Wczoraj pożegnalismy po dwóch latach moja ukochaną Sarę. Sara spedziła w schronisku 9 lat. Wzięłam ją 11-letnią, została na DS. To był najwspanialszy i idealny pies. Za żadne skarby nie zamieniłabym jej na jakiegokolwiek szczeniaka.[/QUOTE] Ja po śmierci mojego psa też chciałam ze schroniska seniora.Tyle,że w większej potrzebie okazała się 2letnia ,maleńka suńka (psy ją w boksie gryzły)-nie miała życia.Nadal jednak mam marzenie,że jak będę mieć swoje mieszkanie,to zawsze jakiś senior w potrzebie znajdzie u mnie DT chociaż na zimę. W okolicy świąt przyjedzie do mnie jamniczka 8letnia-ideał dla starszej osoby ([url]http://www.morusek.pl/ogloszenie/37770/Pilnie-oddam/[/url]). Ale cóż,skoro ludzie 60-80letni wolą szczeniaki.Mnie by się nie chciało biegać co 1,5godz.na spacery,nawet w środku nocy,więc nie wiem jak starzy ludzie sobie to wyobrażają.Już nie mówiąc o potrzebie ruchu młodych psów. Chyba w Holandii jest taka akcja adopcyjna,że ludzie starzy adoptują tylko psie seniory.Nie wiadomo komu z brzegu,ale babcia 80tka za 3-5lat zostawi psinę samego na świecie.To jest nieodpowiedzialność.
  12. Może to nie na temat,ale w pełni popieram akcję usypiania ślepych miotów.Ludzi trzeba edukować,żeby adoptowali dorosłe psy.Szczeniaczek-słodziaczek,ale mnóstwo kłopotów-trzeba wszystkiego uczyć.Ludzie nie mają umiejętności i wychowują sobie tyrana,którego potem wywalają z domu,bo jest po prostu niewychowany.Dużo prostsze jest wg mnie ogarnięcie dorosłego psa niż szczeniaka.Trzeba obalić mit "starego" psa,który nie wiadomo co ma w głowie i może zagryźć swojego,pewnie jeszcze podczas snu:evil_lol: Mam do wydania "świętą" jamniczkę,ale nikt jej nie chce,bo stary pies:shake: Samirka też święta,ale czy jej znajdziemy dom-nie wiem,bo dla ludzi uroda psa to podstawa:roll:Oczywiście będę ogłaszać. Kolejny mit-jak chcę małego psa,to york lub pekińczyk,jak dzieciolubnego,to labardor.Ludziom się nie mieści w głowach,że te same walory mają kundelki.Edukacja konieczna. No i rozbraja mnie,że ludzie nie chcą dorosłego,bo sobie nie poradzą,bo mają mało siły i czasu,wolą szczeniaczka.Ostatnio prowadziłam wiele takich dyskusji zabawnych.Jak grochem o ścianę.
  13. Ogłaszać zwierzyniec na Lublin?Do tej pory ogłaszałam,bo blisko,ale jak nie ma tam opcji sprawdzania domów czy transportu,to mogę tam nie ogłaszać.
  14. Nie ma za co.Liczę,że się trochę przeludni i laptop odetchnie;-) Te czarne klony z Ostrowca wklepałam na kilka woj.Tak jak chce Artur z zaznaczeniem,gdzie są,ale i z opcją dowozu.Jakbyś mrs.ka mogła,to zgadaj się z animalsami,żeby ludzi nie odsyłali z niczym,bo przecież transporty są.Bo mi Artur mówił,że żadna osoba w tę pogodę nie przyjedzie,a oni nie zawiozą itd.czyli nawet jak są telefony,to ludzi odsyłają z niczym. Ja np.dziś przez przypadek ugadałam transport zaledwie 460km od Kielc:-D Pomagam takiej samotnej staruszce,która pilnie z powodu ciężkiej choroby i szpitala szuka swojej ukochanej przylepce Jamniczce nowego domu.Smutna bardzo historia.Natknęłam się przypadkiem,no i tak organizuję pomoc.Uruchomiłam Gorzów Wlk.do pomocy,ogłaszam w pobliżu,żeby suńka była blisko tej Pani,też w Gorzowie.A jak się nie uda,to około Nowego Roku ta seniorka 8letnia przyjeżdża do mnie i tu jej będę szukać domku. Kitty ma nawet niezłą oglądalność.
  15. O dzięki!czyli te docelowo duże,wiem które.Powklepuję je.
  16. Ja mam zapalenie spojówek od tygodnia od klepania tych ogłoszeń,ale jak pilne,to pilne;-) Ze mnie to jest taka handlara;-)-wiem jak zareklamować,żeby "towar" poszedł;-) Czekam też na nowości z Ostrowca od animalsów,bo ta ich stronka nie wiadomo kiedy aktualizowana,a przydałoby się powrzucać psiaki.Tylko u nich chyba problem,że do innych miast nie dadzą psa,bo nie mają transportu ani nie będą dojeżdżać na wizyty przedadopcyjne i potem kuratorskie do Katowic czy Krakowa.To ja to czarno widzę,bo w Kielcach to może rocznie ze 4psy się wyda,reszta przecież idzie do Krakowa,Warszawy,Katowic.Odesłałam Artura do Ciebie,mrs.ka,bo jesteś biegła na dogo.
  17. Jak świeże bułeczki się rozchodzą;-)Fuksiary.
  18. Czyli z tych 3 została tylko Micki? Molly i Marry odjazd?Bo w najbliższą sobotę miała już jedna jechać.
  19. to namiary na tę Panią (nie pytałam o adres na razie):603096784, mail: [email]teresa1048@wp.pl[/email]
  20. Pani w połowie stycznia idzie znów do szpitala nie wiadomo na jak długo.Ma już za sobą 3pobyty.Suczka jest już zahartowana w pobytach na DT.Szybko można ją "kupić".O charakterze:kocha dzieci i inne psy,w tym suczki;bardzo szybko akceptuje kobiety;mężczyzn raczej warunkowo-muszą sobie zasłużyć;-)Nie lubi kotów:szczeka i gania je,ale jak dogoni,to wtedy zwiewa ona przed nimi.W każdym razie mam z tą Panią świetny kontakt,bardzo się polubiłyśmy i jak na razie zdecydowałam,że suńka trafi do mnie na DT lub DS o ile nie znajdę jej innego domku fajnego w okolicy Kielc.Dziś już ruszam z ogłoszeniami na południu Polski.Może do stycznia znajdę jej domek w okolicy GW.Ale póki co odzew zerowy mimo tylu ogłoszeń.Organizuję jej też pomoc wolontariuszy z GW-może coś wymyślą-jakiś DT na czas szpitala lub już na zawsze pomoc w spacerach (choć to mało realne).No bo szkoda tak je rozdzielić.Suńka się odnajdzie w nowym domu,wiadomo.Ale co z tą Panią?Zostanie sama jak palec na starość.Szkoda jej.
  21. Dokładnie tak jest.Dlatego ja po to,żeby móc wziąć psa przeprowadziłam się piętro niżej niż moja mamuśka:p Jak mam awaryjną sytuację,rodzinka pomaga.Choć nie ukrywam,że najtrudniejszy czas jest do 2r.ż.bo wtedy non stop awaryjne sytuacje,bo przecież dziecka na plecy nie weźmiesz o 7rano czy po 21 w deszcz czy śnieg.Z resztą niezależnie od pogody-dzieciaki śpią o której im się podoba i samych zostawić nie można.A i w dzień w bloku ciężko się wygramolić-samej znieść wózek z dzieckiem i psa.Mało ludzi bezdzietnych przewiduje niestety,że za 2-5lat pojawi się dzieciak,a pies żyje ok.15lat.No i potem żegnaj Hela-a nazywa się to "alergia dziecka na sierść psa".Nie znam się,ale słyszałam,że te testy są wiarygodne dopiero po 3r.ż. u dziecka dopiero,więc profilaktycznie wywalić "potencjalny alergen",to nieludzkie.A ja czytałam ogłoszenia,że niby kilkumiesięczne dziecko ma alergię na sierść i pies do wydania.
  22. Ale szczęśliwy zbieg okoliczności!!!:-) Zaraz napiszę do tej kobiety.Popytam czy ew.na DT ktoś by ją wziął w Kielcach.Nie chcę tej Pani zostawiać w tak podbramkowej sytuacji.Przecież serce by jej pękło,gdyby musiała ją z ostateczności oddać do schroniska.Już nawet sami rozpatrywaliśmy z partnerem,że ją weźmiemy.Ale to też już taka ostateczność by była,gdyby psina miała trafić do schronisku.Mamy suczkę,ale serca nie zabraknie dla drugiej na pewno.Chyba,że by się nie polubiły.Problemem by była niestety eksmisja,bo wynajmujemy mieszkanie od ludzi antypsich (nawet mojego psa ukrywam przed nimi).
  23. Ale szczęśliwy zbieg okoliczności!!!:-) Zaraz napiszę do tej kobiety.Popytam czy ew.na DT ktoś by ją wziął w Kielcach.Nie chcę tej Pani zostawiać w tak podbramkowej sytuacji.Przecież serce by jej pękło,gdyby musiała ją z ostateczności oddać do schroniska.Już nawet sami rozpatrywaliśmy z partnerem,że ją weźmiemy.Ale to też już taka ostateczność by była,gdyby psina miała trafić do schronisku.Mamy suczkę,ale serca nie zabraknie dla drugiej na pewno.Chyba,że by się nie polubiły.Problemem by była niestety eksmisja,bo wynajmujemy mieszkanie od ludzi antypsich (nawet mojego psa ukrywam przed nimi).
  24. Co do dzieci mam takie samo zdanie.Nie ma mocnych,żeby upilnować dzieciaka.Wyjdziesz na chwilę i zaraz dzieciak coś kombinuje jak z zabawką.Nawet jak się dzieciaka kształtuje od małego,to i tak maluch do 5r.ż.po prostu nie kuma,bo tak jest z psychiką malców (dlatego np.wkładają palce do oczu psu czy mamie-nie mają zdolności psychicznej współodczuwania,bo to kształtuje się stopniowo po 5r.ż.) Ja mam małe dziecko i krok w krok chodzę.Chciałabym,żeby moja suńka uciekała czy warczała w sytuacji zagrożenia kiedy mnie nie ma w pobliżu,a ta co najwyżej wywala się do góry brzuchem i poddaje,więc non stop muszę ją osłaniać.Mój poprzedni pies to sam sobie dzieciaka wychowywał:evil_lol: I dobrze;) Tak na marginesie,to moja suczyna i tak każdego by zostawiła dla dzieciaka-dziecko dla niej to jest nr 1.Nawet na obce psy się rzuca jak za blisko dziecka podchodzą,choć ma wagę piórkową:p Obcych ludzi za ręce delikatnie łapie i zasłania własnym ciałem dziecko.A ciało mniejsze niż kot:-D Chyba rozumie,że małe,to głupie i wszystko jej wybacza;-)
  25. Ta kotka z 1str.jeszcze nie ma domu?
×
×
  • Create New...