Jump to content
Dogomania

haniabor

Members
  • Posts

    1262
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by haniabor

  1. Guzków na szczęście nie przybywa. Wetka się zdziwiła, ale po guzku nie ma nawet zgrubienia. Nic się nowego nie dzieje. Zresztą guzki Arnisia są różniaste: twarde i niespecjalnie, pieprzykowate i blade. Ma nawet jeden duży i czarny- swego czasu cała rodzina (łącznie z dziadkami) stwierdziła, że to kleszcz. Próbowaliśmy wyrwać, a pies mało nam rąk nie poobgryzał. Wystartowaliśmy wtedy na tempo, po nocy, do weterynarza. Popatrzył jak na świrów, stwierdził, że nie kleszcz i znudzony zainkasował.
  2. Oprócz deklaracji stałej, do operacji też się dorzucę. Czekam na nr konta
  3. I to jest u psów straszne. Skrzywdził ją ktoś nieziemsko, a ona go kocha i szuka.
  4. I ta piękna zmarszczka na łepetynie w kolorze toffi
  5. Dziękuję ogromnie za zdjęcia i relacje. Ten pluszak: powoduje, że aż chce się żyć. Na całą historię oczywiście czekam z utęsknieniem
  6. Wprawdzie Jostel pisała o przerażeniu Grety w schronisku, ale nie przypuszczałam, że psina aż tak została skrzywdzona:-(. Qeram, przytul ją od nas wszystkich.
  7. Do wetki już się umówiłam na przyszły tydzień. Natomiast zastanawiam się, czy to w ogóle są guzki. Może to była jakaś infekcja? No bo koniec końców guzek zniknął:lol:. Arniś się drapał i lizał, więc została łysinka o średnicy kilku milimetrów. Szczerze mówiąc nie martwię się, tylko kombinuję, czy następne też się rozejdą "po kościach"
  8. Gdy Arniś do nas trafił, zaniepokoiły mnie jego guzki. Wetka je obejrzała i kazała obserwować. Parę dni temu z jednego zaczęła psu się sączyć ropa z odrobiną krwi- wyglądało wrzodowato. Teraz jest już tylko strupek i łysa łatka na skórze. Miał taką samą łatkę jak do nas trafił- teraz już zarosła sierścią. Spotkałyście się z czymś takim?
  9. Cieszę się, że pojedzie. Kciukasy zaciśnięte
  10. To właśnie chciałam usłyszeć :p
  11. Lincoln już chodzi na spacery, Szczylek pojedzie do domku! (Nawet złamany ząb i wizyta u dentysty nie popsuje mi dzisiaj chumoru). Kreseczkę trzeba zabrać. W schronie nie jest może źle, ale u Queram będzie w domu. Lincolna troszkę przyśpiono na podróż. Koniecznie coś wymyśl Jostelku!
  12. Jest mi jednocześnie żal, że już nie będzie Twoich relacji o Lusi i cieszę się ogromnie, że znalazła dom, który ją pokochał. Trzymaj się Lusieńko, trzymam kciuki!
  13. Witajcie dziewczyny. Arniś ostatnio się zmienił. Od początku trzymał się nas, chodził za człowiekiem po domu. Natomiast ostatnio zachowuje się tak, jakby się bał, że go gdzieś zostawimy. Na podwórko wychodzi tylko na chwileczkę, po chwili rozpaczliwie drapie do drzwi. W domu niemal cały czas musi kogoś dotykać, o kogoś się opierać i ocierać. Jak tylko się da, to wtula się w człowieka, w łóżku wtula mordziawkę w szyję i tak zasypia, albo kładzie łepetynę na głowie. Chyba nas kocha?!
  14. Baron to brzmi dumnie! I pasuje do śniadej ślicznoty
  15. Dostałam nr konta- dziękuję. Pieniądze wysłałam. Trzymam kciuki za Lincolna.
  16. Piękny, a taki chuuudy:shake:
×
×
  • Create New...