Jump to content
Dogomania

haniabor

Members
  • Posts

    1262
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by haniabor

  1. Greciu, pokazuj się! Jak się czuje maleńka?
  2. A to nie jest suczka? [IMG]http://lh6.ggpht.com/_hZN3Y9LCibM/TNU_UzOlexI/AAAAAAAAFoU/7UFgYK5HR20/piesek_01%20018.jpg[/IMG]
  3. Dzięki za zdjęcia. Uśmiałam się z polowania z chartami. A sunia jest cuuuudna. (I dałyście jej piękne imię- tak nazywała się też moja psica).
  4. A u nas też prawie 5 miesięcy minęło:multi::multi::multi:
  5. Też zaciskam kurczowo [IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/thumbs.gif[/IMG][IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/thumbs.gif[/IMG][IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/thumbs.gif[/IMG]
  6. Miałam trzy psy. Ukochane, od szczeniaków, trochę rozpuszczone, przytulańskie. Ale nigdy nie były to takie proludzkie psy jak Arniś. Nie wiem, czy to płeć (miałam suczki), czy pobyt w schronisku, czy geny boksiowe, ale mam wrażenie, że ten pies jest u nas od zawsze. Wszyscy wyznają mu miłość, jest zawsze obok. Robimy coś w ogrodzie- jest bliziutko obok. Siedzimy- jest. Jemy- też. Radość go rozpiera, gdy ma wszystkich razem w jednym pomieszczeniu. Idziemy spać- rusza za nami. Jest zawsze czujny, słucha, gdy się do niego mówi i raz za razem podaje wtedy łapę. Tańcuje na powitanie, zarzuca go, gdy z radości bokiem zasuwa. Nadal dostaje absolutnego *******ca, gdy przypina się smycz. Z tego co śledzę na wątkach- boksie tak mają. Szlak mnie trafia, że tyle boksiów trafia na ulicę i do schronów. Aha! Zapomniałam! Od czasu jak Arniś się u nas zaaklimatyzował, przy każdym przechodzeniu koło niego wyciągałam rękę do łepetyny. Za każdym razem odruchowo robił unik. A teraz? Od paru tygodni nawet nie drgnie!
  7. Wysłałam 50 dla suni. Trzymam kciuki za rodzinkę
  8. Wysłałam stałą deklarację + trochę. Pokazuj się Greciu przylepo
  9. Wciąż i nieodmiennie trzymamy :lol:.
  10. Trzeci pies do pilnowania posesji? A na tej posesji ktoś z dwunożnych mieszka na stałe? Do góry chodząca łagodności!
  11. Kciukasymogę trzymać, jak długo będą potrzebne.
  12. [quote name='Agnezia']Germiane rozmawiała z Adamem. Powiedział, że zrobi wszystko żeby sobie poradzić i nie chce go oddawać.[/QUOTE] Trzymaj się Adam, trzymaj się Floydziku
  13. [quote name='Jagoda1']Boksio ma dom.[/QUOTE] Wreszcie coś radosnego. A już martwiłam się, że tak długo jest cisza na wątku.
  14. [quote name='Kapsel']Ostatnio z dwóch schronów dowożono boksery do Warszawy, aż mnie zatkało ze zdziwienia.:crazyeye: Z trzeciego tez by dowieźli tylko kierownik miał dzień wcześniej wypadek i rozbił auto:roll:[/QUOTE] A mnie to chyba nie dziwi. Wszyscy już chyba wiedzą , że Fundacja i cioteczki działają sprawnie jak specnaz
  15. Wiem, śledzę, ale aż nie mam siły tam pisać
  16. Ten ropny, o którym pisałam, podszedł jeszcze raz krwią z ropą. Samo się wysączyło i zaschło. Oprócz łysinki, nie ma śladu. Wetka stwierdziła, że to musiała być cysta. Była tylko w warstwie skóry, nie sięga głębiej. I zalecenie jak po każdej wizycie- obserwować.
  17. Troszkę się jednak zmieniło. Arniś doszedł do perfekcji w układaniu się do łóżka. Jak ja wcześniej wstaję, układa się obok TZ-ta. Jak on wstaje- mam grzejniczek po chwili koło siebie. A jak można pospać? No, skoro nikt nie zwalnia miejsca, to psiur się wczołguje między nas, kładzie się na brzuszku (żeby nikogo nie wyróżnić) i mordziawka ląduje na poduszce.:lol: Może tak spać dowolnie długo. Poza tym odkrył uroki odwiedzin- głównie u dziadków. Każdy wyjazd samochodem po południu, to w tej chwili ambaras. Arniś jest przekonany, że jedzie się do ludzi, którzy mają smakołyki i głaski dla psa. Odwołać go i zostawić w domu- rozpacz. Piszczy, płacze, rozpacza. Moi mężczyźni pojechali przed chwilą na cmentarz. Co tu dużo mówić- na szczęście były kotlety z obiadu;)
  18. Wyjątkowej urody sunia. Oby szybko znalazł ją właściwy ludź.
  19. Ślicznoto, trzymaj się. Dostaniesz tyle czasu, ile zechcesz.
×
×
  • Create New...