-
Posts
661 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by engelina_88
-
Fotoblog wszystko majacy! Psy! Konie! Gryzonie! Pajeczaki!
engelina_88 replied to SZPiLKA23's topic in Foto Blogi
:loveu::loveu::loveu: Kocham go! I kurna filmików nie mogę obejrzeć, bo jakieś głupie kodeki się usunęły (przysięgam, same!) i dupa blada za przeproszeniem :( -
Wątek poradnikowy dla kobiet w ciąży i świeżo upieczonych mam.
engelina_88 replied to Shaluka's topic in Off Topic
[quote name='Sybel']Ja dzis mierzyłam cisnienie, mam srednio 102/54, a ja sie dziwię, że mi słabo :P Engelina, to Ty już lada moment będziesz pączkować :D Ale Ci zazdroszczę :D[/QUOTE] Chciałabym, bo czuję w kolanach dodatkowe 20 kilo. Pęcherza już praktycznie nie mam, za to obrączkę musiałam zdjąć, bo palce rozmiar zwiększyły, ludzie ustępują mi miejsca w autobusie (głupie uczucie) i mamuśki zabraniają mi... wszystkiego praktycznie. A tu jeszcze tyle spraw do załatwienia :( Jak przeczytałam "9 najgroźniejszych słów używanych przez kobiety" to się uśmiałam- każdy jeden punkcik jak ulał pasuje do mojego małżonka :D No cóż... Ktoś musi nosić spodnie w tym związku ;) [B]owca[/B], [B]Olka[/B] gratuluję! -
Wątek poradnikowy dla kobiet w ciąży i świeżo upieczonych mam.
engelina_88 replied to Shaluka's topic in Off Topic
Ja teraz miewam takie zadyszki, że wejście po schodach to dla mnie nie lada wyczyn. No i wtedy mi się w glowie kręci, ale to też przez niskie ciśnienie. Podobno lepsze niskie, niż za wysokie... Co do pracy, to mój mąż uwielbia historię, kiedy pracował w jednym z sieciowych sklepów z podłogami i szef przyjął kasjerkę. Po miesiącu kasjerka przyniosła L4, wykorzystała macierzyński, wychowawczy i urlop. Po dwóch latach, kiedy już zef zacierał rączki i czekał z gotowym wypowiedzeniem, panna pojawiła się w pracy z zaświadczeniem o ciąży i kolejnym zwolnieniem :eviltong: Ta historia mnie wyjątkowo śmieszy, bo szef zamiast ja przyjąć na okres próbny, to od razu dał jej umowę na czas nieokreślony. Sam sobie winien trochę, ale przez takie zachowanie wcale sie nie dziwię niektórym pracodawcom. Przez takie podejście przeżyłam traumę, kiedy musiałam iść do mojego przełożonego z zaświadczeniem. Pracowałam dopiero 3 miesiące, miałam umowę na zastępstwo i byłam przekonana, że pomyśli sobie, że to wszystko ukartowałam. Byłam tak przerażona, że jak tylko go zobaczyłam to natychmiast wybuchłam płaczem :eviltong: Wyśmiał mnie, kazał wyjść się przewietrzyć, popracować dopóki się dobrze czuję i nie panikować, bo dziecko to samo szczęcie (pomyślał, że ryczę, bo mnie facet zostawił :lol: ) Pracowałam jeszcze 4 miesiące i popracowałabym jeszcze, ale sam mnie na zwolnienie wygonił. W międzyczasie jeszcze dostałam umowę na 3 lata. Wszystko zależy z kim się pracuje- wszędzie są ludzie i parapety. W poprzedniej pracy jeszcze na rozmowie kwalifikacyjnej usłyszałam, najpierw setki pytan o moje życie prywatne (czy chłopak, mąż, narzeczony, wspólne mieszkanie, dzieci, jak nie to kiedy, czy za chwile ze zwolnieniem nie przyjdę) nie było to miłe. Długo tam nie popracowałam i całe szczęście. Mamy 36 +3. Zaczęło się obstawianie dat. Mąż obstawia 9 kwietnia, ja raczej koniec marca, a babcia tylko mówi, że byle po wypłacie ;) -
Wątek poradnikowy dla kobiet w ciąży i świeżo upieczonych mam.
engelina_88 replied to Shaluka's topic in Off Topic
[quote name='magdabroy']No i już wiem co ma między nogami :evil_lol: Będzie chłopak :loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] Mówiłam, że same chłopaczki dookoła :) Gratuluję! Ja tam na początku chciałam chłopca, potem dziewczynkę, bo uważałam, ze braciszek powinien być starszy, żeby młodszej siostrzyczki bronić :P -
Fotoblog wszystko majacy! Psy! Konie! Gryzonie! Pajeczaki!
engelina_88 replied to SZPiLKA23's topic in Foto Blogi
Bajka mnie na krok nie odstępuje, gapi się jak wół na malowane wrota i jest spokojniejsza, tzn nie szaleje na spacerach już tak jak wcześniej. Dzisiaj zamontowaliśmy fotelik w aucie, co zostało dokładnie skontrolowane przez psi nos. Kociambry, jak to kociambry, godzą się na wszystko byle micha była pełna, ręce do głaskania i ciepła miejscówka do spania :lol: My z BARFem trochę nieprawidłowo zaczęłyśmy, bo zamiast zacząć od głodówki, potem żołądków czy innych delikatnych podrobów, to my tak od razu z grubej rury od skrzydła kurczaka :oops: Żadnych komplikacji nie zarejestrowałam, ale po dwóch dniach Bajka sama sobie głodówkę zrobiła, Potem już z górki. Z agility super pomysł :) Tylko uważaj na tych placach zabaw, żeby cię jakieś uczulone mamuśki nie przegoniły ;) -
Wątek poradnikowy dla kobiet w ciąży i świeżo upieczonych mam.
engelina_88 replied to Shaluka's topic in Off Topic
Atomowka, u nas zupełnie odwrotnie- do terminu miesiąc a ja mam wrażenie jakbym jutro miała na porodówkę jechać. Może dlatego, że nie mogę się doczekać. -
Fotoblog wszystko majacy! Psy! Konie! Gryzonie! Pajeczaki!
engelina_88 replied to SZPiLKA23's topic in Foto Blogi
[quote name='SZPiLKA23']Podkarpacie :) Engelina ja takl szybko napislam bo z pracy, jak sie czujesz?[/QUOTE] Dziękuję, dosyć dziwnie :P Narzekać nie mogę, ale chodzę tak roztargniona, że lewy but wkładam na prawą nogę, pod warunkiem jeszcze, że do tego buta sięgnę. Wszystko leci mi z rąk, na czym zwłaszcza w kuchni korzystają futra. Ważę chyba 20897763863983 kilo. Ogólnie w porządku ;) Ile Tay już ma? Pół roku może być, to może właśnie wchodzi w "trudny okres" :P Albo rozpieściłaś gnojka- przyznaj się :cool3: BARF bardzo sobie chwalę. Poczekam jeszcze do wyników badań krwi i zobaczymy, ale na dzień dzisiejszy jestem zachwycona dietą :loveu: I co ciekawe, sama też zaczęłam jeszcze bardziej kontrolować to co jem. Baja właśnie pożarła szyję indyczą i rozprawia się z kubeczkiem po jogurcie :loveu: -
Fotoblog wszystko majacy! Psy! Konie! Gryzonie! Pajeczaki!
engelina_88 replied to SZPiLKA23's topic in Foto Blogi
Trochę mnie nie było,a tu proszę jakie psisko rośnie i niegrzecznieje :P Co do odwołania, to czasem na spacerze możesz zawołać małego, a jak nie przyjdzie to schowaj się. Jak się zorientuje, ze CIę nie ma, to następnym razem będzie Cię bardziej "pilnował". A jeśli chodzi o BARF to Bajka przeszła jakieś dwa miesiące temu. Chociaż na początku też nie przepadała za surowizną, to teraz wtranżala szyje indycze, podroby i kości wołowe, aż się uszy trzęsą. Zęby się czyszczą, gruczoły przydupne się czyszczą, pies szczęśliwy a w portfelu zostaje sporo. Wątróbka kurza, żoładki, szyje, łapki, korpusy, kości wieprzowe, skrzydełka czy udka i warzywa to groszowe sprawy a z przygotowaniem o wiele mniej roboty, bo gotować nie trzeba. Poza tym wiele z tych rzeczy kupujemy frównież dla siebie, więc dla psa nie trzeba specjalnie kombinować, tylko po prostu bierze się odpowiednio więcej. Większy wydatek to suplementy typu algi i oleje, ale tego nie kupuje się codziennie, a do własnej ludzkiej diety tez warto wprowadzić :) Poza tym pies jest szcześliwszy, sucha karma leżała w misce czasem cały dzień i pies jadł od niechcenia- nie ważne czy był to Royal, czy Josera Festival, czy Purina- nic nie pasiło. Jesli chodzi o te wszystkie robale i pasożyty, to nie rozumiem co to robi w sklepie. Mięso jest badane na etapie hodowli i zarażone czymkolwiek z czym nie poradziłby sobie układ pokarmowy nie ma prawa trafić na ladę. A zwłaszcza psi układ, który z takimi drobiazgami jak salmonella radzi sobie bez większych problemów. No i odrobaczanie tak cz siak obowiązkowe ;) No i kolejny fakt taki, że z pychola o wieeele mniej jedzie! Filmik genialny :D Nie ma to jak gonitwa za ogonem :P -
Wątek poradnikowy dla kobiet w ciąży i świeżo upieczonych mam.
engelina_88 replied to Shaluka's topic in Off Topic
Po wczorajszym USG na 95% możemy szykować się z tatą na córeczkę :multi: Wreszcie, miesiąc przed terminem. I fajnie, bo same chłopaki dookoła nas się rodzą ;) Malutka ma być dość wysoka, ale dokładnie ile mierzy się nie dowiedziałam :-( Co do cesarki czy porodu naturalnego, to moim zdaniem jest to na tyle indywidualna sprawa dla każdej kobiety, że w ogóle nie ma nad czym debatować. Jeżeli dziewczyna nie chce rodzić siłami natury, to ma swoje powody, do których nikt nie ma prawa się wtrącać. Słyszałam, ze po cc dłużej dochodzi się do siebie, o problemach z laktacją itd, ale to również zapewne zależy od indywidualnych predyspozycji każdej mamy. Całego artykułu nie przeczytałam, ale już na początku uderzył mnie podział na "te postępowe" i "tradycjonalistki"- trochę żenujące. Ja chciałabym urodzić naturalnie, ale postanowiłam zdać się na lekarzy i położne. A jak to będzie tak na prawdę- wyjdzie w praniu. Byliśmy z mężem oglądać szpital w Pleszewie i muszę powiedzieć, że na wygląd robi wrażenie. Ładnie, czysto, sale duże, przyjemne, sala porodowa jednoosobowa, wielka z łazienką na wyłączność, piłki nie piłki, tylko wanny niestety nie ma. Siostra oddziałowa bardzo konkretna babka, wszystko wyjaśniła i zaprosiła za miesiąc :) Jeżeli każdy skomercjalizowany szpital ma tak wyglądać, to ja jestem jak najbardziej za. Koszt porodu rodzinnego- 100 zł. Resztę ocenię po wszystkim, ale jestem pozytywnie nastawiona :) A teraz pytanie: czy miałyście takie badanie jak wymaz GBS? Położna o tym mówiła, ale już nie powiedziała do czego to służy. -
fuuuuuj :diabloti: Jak kadr z horroru.
-
Książki o psich historiach, które nie są poradnikami.
engelina_88 replied to Karro's topic in Książki
Kto czytał "Sztuka ścigania się w deszczu" Garth Stein? -
Wątek poradnikowy dla kobiet w ciąży i świeżo upieczonych mam.
engelina_88 replied to Shaluka's topic in Off Topic
No muszę, nie mogę się powstrzymać i nie powrócić na chwile do dyskusji. Ale napiszę tylko, że nie rozumiem kto miał się tu obrażać i o co- dużo merytorycznych argumentów, mało krytyki. Ja tam mogę tylko podziękować Dziewczynom, bo dzięki tej całej dyskusji utwierdziłam się, że chciałabym mieć dwójkę dzieci i nawet pewniej się czuję ;) Co do fotelika, to zapewniam, że nie podjęłam decyzji na podstawie tylko ceny. Popytałam w sklepie z nowymi na co zwracać uwagę, co polecają i dlaczego, jaki jest stosunek ceny do jakości i wyszło na to, ze albo mogę mieć nowy za 500-600 zł dobrej jakości, albo byle co za 300, albo podobny do tego "z wyższej półki" tylko używany za (żeby nie skłamać) jakieś 50 zł. Żeby nie było, że zwątpiłam, ale czym się kierowałyście kupując fotelik? -
Wątek poradnikowy dla kobiet w ciąży i świeżo upieczonych mam.
engelina_88 replied to Shaluka's topic in Off Topic
A widzisz, ja właśnie tą komunę celowo pomija, bo wtedy może i była praca dla każdego (tylko jaka), za to lata 90-te, w których dorastałam już nie były takie "wesołe" :) Za to mam męża w Twoim wieku, który również komunę pamięta in właśnie ten teleranek często wspomina :eviltong: Fotelik wolałam kupić właśnie używany atestowany porządny, niż iść do tesco i kupić byle gówno dwa razy droższe. To samo z wózkiem- dobry nowy wózek kosztuje fortunę, za to w komisach można dostac to samo duuuuużo tańsze. O samochodzie można dyskutować jaki to jest bezpieczny- z doświadczenia wiem, ze golf III za 4 tys, jest dużo bezpieczniejszy niż całkiem nowy model fiata, czy alfa romeło za tysięcy kilkadziesiąt- oczywiście trzeba zadbać. Nie wiem jakie szczepienia masz na myśli, a i o lekarzu można by dyskutować, bo niejeden na NFZ będzie lepszy niż prywatny, który forsę bierze za każdą wizytę, więc w jego interesie, żeby wizyt było jak najwięcej. Wszystko jest kwestią względną. Jasne, że nie zawsze między rodzeństwem jest taka więź. Ale tu wydaje mi się, dużo zależy od rodziców, często to oni budują relacje między dziećmi. Tak było w naszym przypadku i moja siostra jest w tej chili moją najlepszą przyjaciółką, za którą w ogień bym poszła bez mrugnięcia okiem- i wiem, że ona za mną również. Gdybym miała wybór, zamieniając to np. na ciuchy czy wakacje to musiałabym kogoś porządnie wyśmiać :) Nie uważam wcale, ze jedynacy są gorsi, czy ubożsi, po prostu chciałbym, aby moje dziecko też miało taką osobę, kiedy zabraknie rodziców. Jeszcze taka myśl mnie naszła, jak paliłam w piecu: Dziewczyny pisałyście o tym, ze w każdej chwili można stracić pracę, zostać bez środków do życia itd. Na moim pokoleniu widać doskonale, jak sobie radzą ludzie, którzy mieli wszystko podane na tacy w takiej sytuacji. Dla niektórych niewyobrażalne jest ,życie bez modnych ubrań i drogich zachcianek, a tu trzeba pracować za 2000 brutto... wtedy dopiero pojawia się problem. Czy nie jest tak, że nawet jeśli dziecko nie będzie miało wszystkiego czego zapragnie, to łatwiej ustalić priorytety, zrezygnować z rzeczy zbędnych, gdyby była taka potrzeba? Jednocześnie nie wiem jak można by było zrealizować wszystkie pragnienia (już abstrahując czy dziecka, czy dorosłego). Pragnienia mają to do siebie, ze zawsze pragnie się tego czego nie ma- będzie miał super buty, zapragnie super kurtki, będzie kurtka, zapragnie super torebki, telefonu, będzie telefon to trzeba super komputera, potem czas na super samochód, mieszkanie, dom... Ważne, żeby te pragnienia spełniać samemu, a nie oczekiwać od innych. Takie przemyślenia przy piecu :) I zapatrzałam się przez was na ogień, a przecież każdy wie, że w ciąży nie wolno :lol: -
Wątek poradnikowy dla kobiet w ciąży i świeżo upieczonych mam.
engelina_88 replied to Shaluka's topic in Off Topic
[B]nefesza[/B] myślę, że zarobki są tu kluczowym elementem, jeśli już o pracy mówimy. Bo co komu było z roboty za 700 zł, jeśli dla niektórych 7 tys miesięcznie to żaden luksus... tutaj nieco moim zdaniem przesadzacie. Życzę oczywiście każdemu, aby zarabiał po 40, 50 i 100 koła na miesiąc, ale dla znacznej części społeczeństwa pensja 3,5 tys na osobę to już kokosy, a mimo to ci ludzie decydują się na posiadanie więcej niż 1 dziecka i radzą sobie z tym świetnie. Druga sprawa, to nie musze pytać rodziców, bo pamiętam jak było, kiedy miałam kilka lat i chociaż mama pracowała, to stary wiecznie bez roboty łaził. Piszecie o komunie, która upadła prawie ćwierć wieku temu, a wtedy i robota dla każdego się skończyła. I z jednej pensji, a właściwie pensyjki trzeba było dać radę. Więc błagam, nie mówicie mi, ze 7 tys (nawet brutto) na 3-4 osobową rodzinę to jakaś jałmużna, z której wyżyć to cud i ledwo koniec z końcem można związać. :shake: A teraz wydatki na dziecko- o ile jeszcze przekonywały mnie podręczniki, które faktycznie trzeba teraz co rok kupić nowe, o tyle argument o ciuszkach jest dla mnie całkowicie niedorzeczny w dobie second handów, komisów i internetu. Oczywiście można powiedzieć, że "moje dziecko nie będzie chodziło w ciuchach po kimś" (tudzież nie będzie tanio podróżować, nie będzie chodzić do byle jakiej szkoły, nie będzie chodzić w takich butach jak inni, nie będzie tego czy tamtego) ale kwestia oczekiwań- nie stanu materialnego. Moje dziecko jeszcze się nie urodziło, a już w tej chwili ma pełną szafę ubrań, z czego za nadroższy zapłaciłam 10 zł: new born, UCoB, H&M niekoniecznie Tesco, a wybór i ilość jaka jest dostępna mnie czasem samą przeraża :eviltong: Nie muszę kupować nowego wózka, fotelika, przewijaka, bo to wszystko można dostać używane za grosze i chyba mojemu dziecku ani nic się od tego nie stanie, ani nie będzie gorsze. Poza tym popieram przedmówczynie- dlaczego mam nie kupić mojemu dziecku takich butów w jakich chodzą inni? Koniecznie musi mieć lepsze? Wolałabym, żeby zamiast tego moje dziecko rozumiało, że dzieci są różne i to, ze ktoś nie ma najlepszych zabawek to nie czyni z niego mniej wartościowego człowieka. Z drugeij strony znam rodziców, którzy mają 2 dzieci i dla każdego kupowali wszystko nowe- oczywiście mają do tego prawo, ale zabawne byłoby gdybym usłyszała od nich, że mało zarabiają (wspomnaine już 7 koła). :lol: Owszem, dyskusja zaczęła się od tego, ze dziwnie mieć jedno dziecko, ale zaraz potem padły argumenty, że jak się ma więcej, to nie zapewni się dzieciom godnych warunków do życia, stąd każdy musi swoje wyłożyć ;) Ja jeszcze raz podkreślę, że żaden pieniądz nie zastąpi dziecku czasu z nim spędzonego i żadna zabawka, ciuszek, wyjazd czy inny gadżet nie są warte przyjaźni jaka potrafi złączyć rodzeństwo. To akurat jest wartość ponadczasowa i nie ma co tu porównywać kiedyś i dziś. ed. I jeszcze muszę dodać, że jak żyję to nie spotkałam jeszcze pesymisty, który nie powiedziałby o sobie" nie jestem pesymistą, tylko realistą" ;) -
Wątek poradnikowy dla kobiet w ciąży i świeżo upieczonych mam.
engelina_88 replied to Shaluka's topic in Off Topic
[B]nefesza[/B] nawiązując do Twojego postu- fakt, było to wszystko o czym piszesz, ale zwróć uwagę jakie były wtedy zarobki. Czy dziś ktoś zarabia 500 zł? 1000 zł to były dwie pensje, dziś najniższa wynosi 1200. Poza tym ulgi są zabierane rodzinom, które zarabiają bodaj 84 tys rocznie- gdybym tyle zarabiała, to za przeproszeniem, miałabym w nosie ich ulgi. Poza tym nie wiem skąd twierdzenie, że można było być pewnym o posadę. Może za komuny, ja urodziłam się już na samym jej końcu, kiedy nie było już z tą pracą nie było tak "kolorowo". Owszem były kolonie zakładowe, ale nie wszędzie (ja nie miałam). I czy ktoś wtedy w ogóle wspominał o wyjezdzie choćby do Egiptu? Teraz to norma i wcale nie tylko dla bogatych. Poza tym dziś również są dużo tańsze lub całkowicie darmowe atrakcje dla dzieci organizowane przez przeróżne organizacje. Nie ma już SKSów, MOKów, MDKów? Z drugiej strony nie da się nie zauważyć, ceny rosną a mimo to wzrasta tez komfort życia. [quote name='Rodzice Maciusia :)'] Co do postu Engeliny: owszem, można wychować się na piecu kaflowym, ale PO CO?? Ja tam nie chciałabym skazywać swojego dziecka na życie byle jakie. Chcę mu zapewnić podróże, dobrą szkołę, rowerek którego nie będzie musiał dzielić z innymi dziećmi. I przy tym wcale nie uważam, że rzeczy materialne są najważniejsze. Bo wiem, że czasem lepszą zabawą jest kijek i kamyki niż lalki Barbie.[/QUOTE] Nie zrozumiałyśmy się chyba. Nie mówię, że trzeba wychować się w zimnym domu i odmawiać sobie całego świata, bo musi być rodzeństwo. Ale jak się chce to można, nawet nie zarabiając kokosów. I jako przykład podałam nasze mamy i babcie. Ja wychowałam się w takim mieszkaniu, mój mąż w jeszcze "lepszych" warunkach i żadne z nas nigdy nie powiedziało, że miało byle jakie życie. Fakt, rower był jeden na całą rodzinę, wakacje jakieś się zawsze zorganizowało (może nie dwa tygodnie all inclusive na karaibach, ale i tyak było fajnie) były święta, spędzanie czasu z rodziną, były rozmowy na każdy temat, było ukrywanie się nawzajem z siostrą przed mamą jak któraś coś przeskrobała, były szkoły i studia, było co jeść i było wesoło. Żadne z nas, ani naszego rodzeństwa nie jest jakimś wykolejeńcem, który uważa, że jego życie było jest i będzie do dupy. I ja się absolutnie zgadzam, ze fajnie, żeby dziecko miało to wszystko: podróże, internet, wykształcenie (tu muszę się pochwalić, ze moja siostra skończyła jedną z lepszych uczelni w Polsce, w jej najdroższym mieście i też się dało) fajne zabawki czy ubrania. Ale uważam, ze nie jest to przeszkodą do posiadania dwójki dzieci, a korzyści z posiadania rodzeństwa, jeśli jest zżyte ze sobą, przewyższa to wszystko o stokroć. I żeby nie było, że tu kogoś namawiam ;) I tak każda obecna tu mama wie najlepiej co jest dobre dla jej dziecka i co jest w stanie mu zapewnić. -
Wątek poradnikowy dla kobiet w ciąży i świeżo upieczonych mam.
engelina_88 replied to Shaluka's topic in Off Topic
[quote name='dzodzo']dokladnie,m.in.z powodow ekonomiczno-spolecznych chce miec jedno dziecko. wiem, ze posiadanie rodzenstwa to cenna rzecz,bo mam siostre starsza ale to co kiedys bylo standardem czyli model 2+2 czy wiecej w naszym cudownie prorodzinnym panstwie jest dzisiaj luksusem niestety. zreszta abstrahujac od wszytskiego,zawsze mnie rozwalalo słodkie dziecioróbstwo w ubogich rodzinach, gdzie najpierw rodza sie dzieci a potem sie mysli za co je utrzymac i w efekcie wyciaga sie reke do pomocy spolecznej bo przeciez sie nalezy...[/QUOTE] Zgadzam się z Wami dziewczyny, ale nie do końca :eviltong: Mam nadzieję, że nikt tu nie miał na myśli rodzenia 10 dzieci, nie mając na to środków. To już moim zdaniem patologia. Ale z drugiej strony to nie mogę się zgodzić, że dwójka dzieci to luksus. Wcześniej ludzie mieli dużo mniej pieniędzy, gorsze warunki a 2,3 czy 4 dzieci można było wychować i wyprowadzić na ludzi. Moja mama miała nas dwie w jednym pokoiku z piecem kaflowym (na prąd!) i choć bywało różnie, to nigdy nam niczego nie brakowało, a przede wszystkim obie wyrosłyśmy na szczęśliwych ludzi :) I jeszcze kąt dla psa się znalazł. Mama sama wychowała się z 4 rodzeństwa na 40 metrach i też prawie każdy z nich coś tam w życiu osiągnął, mniej lub więcej. Nie twierdzę, żeby od razu rozmnażać się na potęgę, bez zastanowienia, ale ostatecznie najważniejszy nie jest stan materialny. Wydaje mi się, że dziś wzrosły ambicje społeczne (i dobrze), dobrze zapewnić wyższe wykształcenie, znajomość języków obcych, komputerów, rozwijać pasje- to wszystko kosztuje. Kiedyś po prostu mało kto śmiał w ogóle o tym pomarzyć :) Tak uważam. -
Wątek poradnikowy dla kobiet w ciąży i świeżo upieczonych mam.
engelina_88 replied to Shaluka's topic in Off Topic
Rodzeństwo fajna sprawa. Ja mam starszą siostrę i nie wyobrażam sobie bez niej życia, chociaż mieszkamy 250 km od siebie. Nie chciałabym, żeby moje dziecko było pozbawione takiej relacji, ale zdaję sobie sprawę, że nie zawsze tak się układa. Mój mąż ma za to 3 rodzeństwa i przed drugim dzieckiem się broni, ale bez przekonania jakoś ;);) -
Wątek poradnikowy dla kobiet w ciąży i świeżo upieczonych mam.
engelina_88 replied to Shaluka's topic in Off Topic
Dostałam dziś paczkę z Emolium i okazało się, ze zamiast emulsji do kąpieli zamówiłam taką do smarowania 400 ml. :mdleje: Nie wiem po co mi i emulsja i krem, teraz będziemy sie wszyscy smarować :p Mnie też się zdarzały takie "paraliże" albo może raczej coś na zasadzie skurczu, ale to trwało chwilę moment i po sprawie. Jakby trwało 4h to tez bym panikowała. -
Co sądzicie o nazywaniu psów imionami ludzkimi?
engelina_88 replied to Navarette's topic in Wszystko o psach
[quote name='sleepingbyday']Jeszcze była historia z wąglikiem i dżumą chyba - nie jestem pewna, ale jakoś tak epidemiowo. imiona są różne. u mnie w parku jest psiak Łokieć - uważam, że boskie imię. A jeden dogomaniacki Zegarek? Baron Śmigiełko? Piksel? imię z jajem jest fajne :-)[/QUOTE] Gdzieś ktoś kiedyś wspominał na dogo o buldożce imieniem Ebola- jak już przy zarazach wszelkich jesteśmy ;) A Mój dziadek wołał na mojego pierwszego psa Kapeć albo Młotek :) Mój TZ miał kiedyś szczura imieniem Brujerija (taki heavy death black speed cholerawiejaka metalowa kapela z Hiszpanii) i teściowa go przechrzciła na Bronkę :) -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
engelina_88 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Ewa&Duffel']A my dziś mieliśmy 'uroczą' przygodę na porannym spacerze :roll: Idziemy sobie przez pole, z daleka widzę babkę z rottweilerem, wiem, że to samiec, więc schodzę z psem na bok, jakoś z 15 metrów odchodzimy, rzucam mu śnieżki, czekamy, aż przejdą. W końcu jak są na naszej wysokości, to zatrzymują się, babka staje, pies też. Pies luzem, bez kagańca. Babka się pyta o płeć mojego, odpowiadam, że pies. No i zaczyna się: że po co ja tu chodzę, jak widzę, że ona idzie, że mogłam zmienić trasę, że ona swojego psa nie utrzyma, że ona tu mieszka (niedaleko pola są domki jednorodzinne) i nie może nawet spokojnie iść na spacer, bo całe osiedle tu chodzi:roll: Cóż, chyba się paniusi coś pomyliło, odpowiedziałam spokojnie, ze jak nie panuje nad swoim psem, to niech z nim nie wychodzi, trzeba było sobie yorka kupić:roll: Zresztą co to w ogóle za stwierdzenie, że jak ktoś mieszka w pobliżu danego miejsca, to tylko on może tam chodzić na spacery :roll: Brak słów po prostu, jeszcze na koniec zaczęła mnie wyzywać od debilek, przypomniało mi się powiedzenie "Nie dyskutuj z idiotą, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem", więc dałam spokój. Szczerze mówiąc nie rozumiem, po ona się tak pluła, jej pies stał grzecznie obok niej i patrzył na nas, więc jakichś specjalnych problemów z utrzymaniem go nie miała :roll:[/QUOTE] :crazyeye: Czytając niektóre opowieści naprawdę docien:crazyeye:am swoje miejsce zamieszkania. Mogłabym postawić się na miejscu tej kobity- też mieszkam "w polu" i mogłabym mieć pretensje do całego osiedla, bo wszyscy wyprowadzają tam swoje psy. Jest dog niemiecki- super usłuchany i w dodatku przepiękny, labradory sztuk 2, co najwyżej się przywitają i idą za panciami, mały kundelek zapatrzony w opiekunkę jak w obrazek, i jamnik- jak to jamnik- może niezbyt posłuszny, ale całkowicie nieszkodliwy. Tylko jeden pseudomegagolden dostaje piany jak widzi psa, w dodatku wyprowadza go 10 letni gówniarz, który go szuje na inne psy, ale oni chodzą gdzie indziej. Parafrazując klasyka "na moje pole nie wlata" ;) I jeszcze husky, którego Bajka się boi, bo zdarza się, że leci na nas jakby zaraz miał wzbić się w powietrze, ale zatrzymuje się kilkanaście metrów przed nami i zaraz zawraca... :niewiem: Jakby ktoś miał dosyć tego typu sfrustrowanych pań, to zapraszam. -
Co sądzicie o multikulturowości - muzułmanie kontra psy?
engelina_88 replied to Ineger's topic in Wszystko o psach
[quote name='filodendron']Prawda jest taka, że rację ma większość, a demokracja pozwala tę rację przekuć na prawo. Przykładem są choćby krzyże w polskich szkołach. Jeśli muzułmanie staną się znaczącą siłą polityczną w jakimś kraju (co w dalszej perspektywie wcale nie jest wykluczone), to możliwe, że w tym kraju psy znikną z ulic. Kulturę tworzą mieszkańcy - to jest proces, który trwa cały czas, nie kończy się, lecz zmienia i ewoluuje.[/QUOTE] Ja się tylko obawiam, że po tej całej rewolucji w Afryce, co raz więcej muzułmańskich imigrantów pojawi się w Europie. Potem to tylko kwestia czasu, kiedy zaczną się cyrki tego typu :shake: Dlatego tak bardzo ważny jest rozdział wszelkich religii i zachowanie świeckości Państwa. Francja bardzo fajnie sobie z tym radzi- jest prawo, do którego muszą się dostosować wszyscy, bez względu na wiarę. Miejscem wierzeń niech będą kościoły, meczety, synagogi i prywatne mieszkania, a nie ulice. I mogę nazywać się rasistką, ale uważam, że wyznawcy islamu są wyjątkowo bezczelni. -
Wątek poradnikowy dla kobiet w ciąży i świeżo upieczonych mam.
engelina_88 replied to Shaluka's topic in Off Topic
Dzięki dziewczyny, zaraz się zaopatrzę :) Co do szpitala, do tak jak napisała [B]Ania+Milva i Ulver[/B], możesz rodzić gdzie chcesz, a jak nie będzie miejsc, to muszą Ci wskazać najbliższy szpital o podobnym standardzie. Gdybyś chciała iść wcześniej, niż zacznie się akcja, to ze skierowaniem od gina. W Łodzi jest podobno szpital całkiem OK (o ile w ogóle takie w Polsce istnieją), to zasłyszana opinia, więc warto zweryfikować. Mi za to położna namieszała ze szpitalem. Juz byłam zdecydowana na Pleszew, a ta mi naopowiadała, że tej źle krocze zeszyli, tamtej noworodka do kalisza transportowali, tej znowu sie szwy rozlazły... Za to rozmaiwałam już z na prawdę wieeeeloma rodzącymi w Pleszewie i opinie były dobre, za to Kalisz to w najlepszym wypadku "nie ma wyjścia, trzeba urodzić", opieka podobno koszmarna. Przemawia za mną fakt, że w Kaliszu jest oddział neonatologiczny, w Pleszewie nie, ale neonatolog jest na miejscu. Nie wiem sama, w piątek jedziemy do Pleszewa zobaczyć jak to tam wygląda i wtedy zdecydujemy. -
Wątek poradnikowy dla kobiet w ciąży i świeżo upieczonych mam.
engelina_88 replied to Shaluka's topic in Off Topic
W ogóle te maluchy Wasze wszystkie słodkie :) Ostatnio jak zobaczyłam po miesiącu przerwy mojego półtorarocznego bratanka, to nie mogłam wyjść z podziwu, jak się z miesiąca na miesiąc nauczył gadać! Dopiero co, mówil tylko "dać" a tu już woła: ciocia, wuja, dzidziuś, babcia, dzidzia, Ania, spać, jeść, Bajka... zakochałam się w nim na nowo :) Eh... już nie mogę się doczekać... -
Wątek poradnikowy dla kobiet w ciąży i świeżo upieczonych mam.
engelina_88 replied to Shaluka's topic in Off Topic
[quote name='Sybel']Z ciekawości - i z potrzeby - zaczęłam stosować emulsję do ciała Emolium...[/QUOTE] Była dziś u mnie położna i powiedziała, żeby to kupić dla malucha (Emolium albo Oilatum) więc pewnie się nadaje ;) Sukienka boska- lubię takie proste kobiece kroje, niezbyt obcisłe ani fantazyjne. Miałam podobną na swoim i świetnie się w niej czułam. -
Amstaff pogryzł 3-letnią dziewczynkę, jej mamę i babcię
engelina_88 replied to Ryss's topic in Media
Przykre :( Kolejny przykład nieodpowiedzialności ludzi, za który poszkodowany będzie pies. Albo nawet psy, bo stereotyp "mordercy" się utrwali. Komentarze mnie dobijają :(