-
Posts
2522 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by daśka
-
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
daśka replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
[quote name='bela51']Napisz, co udało sie załatwic dla Klopotka ? I czy sie udało ?[/QUOTE] Muszę poczekać na Redpita,aż będzie na dogo,mamy kontakt tylko na pw... -
Florcia - młodziutki psi szkielecik za tm [*] - samobójstwo?
daśka replied to Lobaria's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Siadała też często i bujała się w przód i tył.Nic nie poprawiało jej nastroju,przytulanie,głaskanie,nawet na spacery nie chciała wychodzić. Po czym przychodził nowy dzień i wyłaniała się zupełnie inna Florcia,merdająca,obszczekująca odwiedzających,chętna do wyjścia na dwór,otwarta na przytulanki i mizianie po brzuszku.Za pierwszym razem myślałam,żę to już poprawa na lepsze,że czuje się już bezpiecznie i swobodnie i będzie już tylko lepiej.Niestety po kilku dniach sytuacja się powtarzała,bez wyraźnej przyczyny.Starałam się dostrzec cokolwiek co mogłoby spowodować zmianę,ale nic takiego nie było.Cały czas te same rytuały,jedzonko to samo,ludzie Ci sami,dom ten sam,żadnych nowych bodźców. -
Florcia - młodziutki psi szkielecik za tm [*] - samobójstwo?
daśka replied to Lobaria's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Florcia wykazywała dziwne zachowania.Objawiało się to głównie tym,że przegryzała kable,które były pod napięciem.Tego się najbardziej obawiałam. Gryzła wiele rzeczy ale nie jak młody psiak,wyglądało to jakby traciła kontakt z rzeczywistością i wygryzała np dziurę w pościeli lub ubraniach.Nie była kompletnie zainteresowana piszczącymi zabawkami,piłkami,czy w końcu smaczkami dla psów w różnej postaci.Po takim akcie wygryzania zachowywała się jakby sama siebie karała za to co zrobiła.Chodziła z głową w dół niemalże ocierając nosem o podłogę.Wyglądała wtedy jakby miała ze sto lat,wykonywała chwiejne kroki na sztywnych łapkach,bujając się na boki.Zazwyczaj wówczas nie przesypiała nocy.Wyglądało to tak,że Florcia kładła się zemną do łóżka nie spała tylko leżała z otwartymi oczami,po czym wstawała schodziła z łóżka i znów przez chwilę leżała i tak całą noc potrafiła co kilka minut wędrować po pokoju. -
Florcia - młodziutki psi szkielecik za tm [*] - samobójstwo?
daśka replied to Lobaria's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Co ja mogę dodać:-( Flora pogryzła wąż od prysznica,rozciągnęła jak sprężynę połowę tej metalowej otoczki i porozgryzała gumowy środek na kawałki. Wróciliśmy po pracy do domu i odbywał się codzienny rytuał,w pierwszej kolejności było wypuszczenie Floo na dwór.Poszedł mój tz i zaczął mnie wołać....wiedziałam,że coś niedobrego się dzieje,dlatego krzyknęłam żeby mi mówił co się dzieje i zaczęłam zbiegać na dół,po drodze usłyszałam tylko krew...... Floo leżała przy kabinie prysznicowej na wpół przytomna,wokół dużo krwi.Nie oglądałam co się stało,tylko wzięłam ją szybko na ręce i pobiegłam do kuchni,gdzie mam najmocniejsze światło.Obejrzałam,nie zauważyłam żadnych ran,zawinęłam Florcię w gruby ręcznik i zbiegłam na dół.W kabinie,leżał wąż prysznicowy zniszczony do połowy.Kazałam tz zakręcić zawór,odkręcić całą baterię i zabrać ze sobą. Do kliniki dojechaliśmy nie wiem w jakim czasie....najszybciej jak się dało Wbiegłam do kliniki,ale nikogo nie było na recepcji,więc zaczęłam robić raban,wybiegł jeden z lekarzy (ten u którego Floo już wcześniej zemną była i nie pytając od razu otworzył gabinet..... Florcia miała już niemierzalną temperaturę... dostała jakieś zastrzyki... pokazałam lekarzowi całą baterię z wężem..... zbiegli się pozostali lekarze,zaczęły się kroplówki...termofory...kolejne zastrzyki... ..i zdjęcie rtg..... na zdjęciu były widoczne opiłki metalu w jelitach..... lekarz zaczął tłumaczyć,że jest ich tak wiele,że nie da się operować,więc najprawdopodobniej dojdzie do perforacji jelita,a za tym do zapalenia otrzewnej i zgonu.....ale jeszcze była złudna nadzieja,że może ją ustabilizujemy i stanie się cud,jakoś to wydali.. Po chwili lekarz powiedział,że na zdjęciu widać coś jeszcze,poszedł skonsultować to zdjęcie jeszcze raz i pokazał nam na zdjęciu długi kawałek gumowego węża na wysokości żołądka.... Rokowania bardzo złe,sunia nie przeżyje nawet narkozy.... Musiałyśmy pozwolić jej odejść bez bólu.:-(:-(:-(:-(:-( -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
daśka replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
Kochani ja wszystko popieprzyłam napisałam na pw do Redpita,że Kłopotek szuka DT do końca miesiąca,a nie do końca tygodnia....:-( Za dużo na głowie....:-( Martuś kontaktuj się więc ze znajomą,być może Redpitowi uda się ułaskawić Małżonkę do końca miesiąca,ale musimy gdzieś Maksia na ten czas zakotwiczyć.... O ja głupia.... -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
daśka replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
Wydarzył się kolejny cud w życiu Kłopotka Redpit mi odpisał,że lepszy dla Maxa kojec niż schronisko:-)Redpit nie może Maxa adoptować,więc w grę wchodzi tylko DT,ale musi ułaskawić bliską sercu osobę...modlę się,aby się udało... -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
daśka replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
Telefon chyba aktualny,sygnał jest tylko nikt nie odbiera......będę próbowała -
[quote name='InDogWeTrust']Byłoby świetnie :) tym bardziej, że bardzo często Mastify Pirenejskie i Pirenejskie Psy Górskie oceniane są na tym samym ringu. Jak już się przeprowadzicie to daj znać jak Wam się podoba i gdzie w końcu uwiliście gniazdko :)[/QUOTE] Cioteczko to jeszcze chwilkę potrwa,ale z pewnością będę na bierząco pisała. Najpierw na jakiś czas zatrzymamy się na jurze krakowsko-częstochowskiej,więc może faktycznie spotkamy się na wystawie:-)
-
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
daśka replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
Ja od siebie mogę ofiarować na start Maksiowi nową biżuterię srebrną na bazarek,bo tylko tak mogę pomóc w jego utrzymaniu....liczę,że na miesiąc lub dwa w hoteliku udałoby się zebrać... Kłopotek ma też 10% z bazarku,jeżeli wszyscy kupujący zapłacą,to Max będzie miał ok 200 zł -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
daśka replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
[quote name='martasekret']napiszę do znajomej, która prowadzi hotelik. Dobra dziewczyna. Jak Kłopotek do innych psów?[/QUOTE] Martuniu pisz błagam pytaj,nie wiem jak Max do psów,nie było nigdy psa samca u mnie odkąd jest Max,do suczek jest bardzo uległy,oswaja się bez problemu z kotami. -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
daśka replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
Napisałam na pw do Redpita,może jak zobaczy w mailach,że jest nowa wiadomość na dogo to zajrzy...... Czy ktoś ma Jego profil na fb,lub nr tel? Max może być w kojcu,dostanie ode mnie nowiusieńką ocieploną budę.... Błagam pomocy!!! Tyle serca w Niego włożyliśmy my wszyscy,tyle czasu,energii,pieniędzy,a teraz ma trafić do schroniska......:-(:-( -
Florcia - młodziutki psi szkielecik za tm [*] - samobójstwo?
daśka replied to Lobaria's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
przepraszam:-(,ale dlatego właśnie pod koniec sierpnia zgodziłam się wziąć ją awaryjnie na miesiąc nie dłużej -
Florcia - młodziutki psi szkielecik za tm [*] - samobójstwo?
daśka replied to Lobaria's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Elu w poniedziałek się wyprowadzam,trzeba ją w weekend zabrać...... -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
daśka replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
bela51 chyba lipa z Redpitem.W poniedziałek przyjeżdża transport i się wyprowadzamy...............pomocy,czy jest ktoś,kto da Maksowi choćby płatny tymczas?????:-( -
Niebawem czeka nas wyprowadzka na drugi koniec Polski,to Sarunia musi być w formie,jeżeli chce zobaczyć góry:-)
-
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
daśka replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
[quote name='DONnka']Ojej :shake: Przepraszam, że nie jestem na bieżąco z informacjami, ale czy można wiedzieć dlaczego Kłopotek a teraz jeszcze Flora muszą szukać nowego lokum ?[/QUOTE] Oczywiście już tłumaczę.... Florę zgodziłam się wziąć awaryjnie na miesiąc,który już minął... Kłopotek też miał zostać u mnie miesiąc,ale miał żyć 5 tygodni,więc zgodziłam się aby do końca został.Po ośmiu miesiącach i powtórzeniu badań okazało się,że nie było żadnego nowotworu:-) Jednak decydujący jest fakt,że siedzę na walizkach..... -
Już się umówiłam z P.Wet,że podjedziemy uregulować należność i zaplanować dalsze leczenie.Sarunia zakończyła już serię antybiotyków,nie zapeszając jest milion razy lepiej:-):-):-) Nadal przekrzywia nieco głowę,ale już zaczyna "biegać",szczekać i choć czasem sie przewróci nie robi to niej wrażenia:-) Myślałam,że to już będzie koniec.......zuch dziewczynka!
-
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
daśka replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
[COLOR=#4b0082]wpłaty z bazarku [/COLOR]http://www.dogomania.pl/forum/threads/246981-ZAKO%C5%83CZONY-ROZLICZAM-!!!-Cuda-w-srebrze-_-dla-Sary-i-K%C5%82opotka-do26-09-2013 [COLOR=#4b0082]10% jest dla Maxa[/COLOR] 100 zł - 27.09.3013 1000 zł - 02.10 2013 900 zł - 07.10.2013 cdn...... -
[COLOR=#4b0082][B]wpływy z bazarku [/B][/COLOR]http://www.dogomania.pl/forum/threads/246981-ZAKO%C5%83CZONY-ROZLICZAM-!!!-Cuda-w-srebrze-_-dla-Sary-i-K%C5%82opotka-do26-09-2013 [COLOR=#4b0082][B]90% jest przeznaczone dla Saruni 27.09.2013-100 zł- 02.10.2013-1000 zł 07.10.2013 -900 zł [/B][/COLOR]
-
Myślę,że oprócz spotkania raz na jakiś czas,można wspólnie jeździć na wystawy:-)
-
Czy orientujesz się może ile jest hodowli PPG w Polsce?
-
Rodzina mojego faceta mieszka w okolicach gminy Łącko i w tamtych okolicach będziemy szukali domku:-)
-
Moje dziewczyny Adorka i Atenka skończą 01.11 dwa latka:-) Czyli mamy psiaki w podobnym wieku:-) Najbliższa wystawa na którą się wybieramy to Gdańsk w styczniu,żeby zrobić championa.Żałuję,że nie mieszkamy bliżej,ale spadłam prawie z krzesła z radości,ponieważ sprzedajemy mieszkanie i chcemy przenieść się właśnie w góry:-)
-
W jakim wieku jest Twój Berg?
-
A jeżeli mogę zapytać,to skąd jesteście tzn Ty i Twój psiak.Chciałabym poznać tą rasę osobiście,porozmawiać z właścicielem itp.Na wystawach wypatruję PPG,ale nie zdarzyło mi się nigdy dopatrzeć.O ile dobrze pamiętam,to na międzynarodówce miał startować psiak,ale była taka pogoda,że wystawiliśmy naszą dziewczynę i czym prędzej wracaliśmy do domu. To jedna z moich dziewczynek [url]http://www.dogomania.pl/galeria/d/9541/[/url]