-
Posts
2522 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by daśka
-
Witaj Najpierw zacznij od zabrania psinki na pierwszą wizytę u weterynarza,tak robi każda odpowiedzialna osoba,która zabiera czy to psa,czy to szczenię ze schroniska (i nie tylko).Niech wet obejrzy małą,zbada,założy kartę i wówczas powiedz wetowi co gnębi Cię po dwóch dniach od adopcji :crazyeye:
-
Rodezja już wstawiam link do wątku MP http://www.dogomania.pl/forum/threads/179651-Mastif-Pirenejski Pozdrawiam:-) I zapraszam na wklejony wąteczek:-)
-
My będziemy 27 w Będzinie na krajówce,ponieważ chcę "dokończyć" championa pl.To będzie razem z klasą szczeniąt nasza 7 wystawa.Raczej już po pl na wystawy nie będę jeździła.Teraz prędzej wystawy gdzieś za granicą. Oglądam zdjęcie Twojego psiurka i muszę przyznać,że zapowiada się świetnie:-) Ile ma w kłębie? P.S.To najfajniejsza rasa pod słońcem:-)
-
[quote name='Rodezja']No u nas trochę lepiej, w zasadzie nawet rewelacyjnie, nie spodziewałam się u tego Pana jakiejkolwiek wiedzy o mojej rasie a tu proszę, bezbłędnie odgadł niewielką wadę u mojego psa (ciut za jasna tęczówka) a tak poza tym ocena doskonała zw.młodzieży i rasy i tym sposobem ukończony Championat młodzieżowy.[/QUOTE] :multi: GRATULACJE:-) Rodezja Cioteczko wstawiaj zdjęcia:-) na wątku z wystawy:-)
-
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
daśka replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
a to ja raz jeszcze poproszę o choć kilka słów o Maksymililinie vel Kłopotku":-) Redpit nie bądź ..... podziel się;-) (zdjęciami oczywiście) A tak serio to wiem od Jages,że Max ma się super u Redpita:-) -
[quote name='adgamma']Witam, mamy 3 miesięcznego szczeniaka mieszańca od spaniela. Na spacerze zachowuje się jak istny odkurzacz dlatego już nie spuszczamy go ze smyczy, żeby w porę reagować. Problem następuje gdy chcemy zabrać mu z pyska coś co udało mu się wziąć mimo naszej czujności. Warczy i gryzie do krwi :-( Często są to resztki jedzenia roznoszone przez koty ze śmietników - kości, stare ryby itp. Po paru takich atakach agresji poddaliśmy się i boimy się wyciągać mu cokolwiek z paszczy, zjada to co znalazł - parę razy już miał poważne problemy żołądkowe po tych śmieciach. Nie pomaga wymiana na żadne smakołyki - to co znajdzie jest lepsze, bardziej śmierdzi? :shake: Myślimy o kagańcu, ale czy to rozwiąże problem z agresją wobec nas?[/QUOTE] [quote name='crazymaggie']dziekuje bardzo za odpowiedz. Woody faktycznie podgryza podczas zabaw . stosujemy zasade z gryzakime czyms zeby go zajac ,ale dziala to doslownie na kilka sekund, woli podgryzac nogi . moze agresja to faktycznie za silne slowo , ale jakos nic innego mi do glowy nie przyszlo. Nie okazuje takiego zachowania podczas jedzenia z miski. bez problemu moge wsadzic mu reke do miski ,on tylko wyjada kulki na okolo ;-) to nasz pierwszy szczeniak wiec praktycznie jestesmy w zakresie wychowywania go zieloni jak kisiel z kiwi . poprzedni pies byl ze schroniska i byl dorosly kiedy go adoptowalismy. I tez nigdy nie mielismy z nim zadnych problemow . chcialabym madrze wychowac naszego czworonoga ,szczegolnie ze duzo `nasluchalam sie `jaka zla decyzje podjelismy zakupujac cocera ( ze wzg na male dziecko w domu ) ja jednak wierze ze to nie rasa ,a wychowanie psa ksztaltuje jego charakter. wszelkie inne uwagi bardzo mile widziane wskazowki na co powinna uwazac itp ;-) dziekuje bardzo .[/QUOTE] To który Twój nick jest? crazzymagi ma crazydog Twój pies jest miksem spaniela,poczytaj jakie potrzeby mają takie psy i zadbaj o to aby psiakowi to zapewnić. Odpowiedz szczerze ,czy choć poświęciłaś dzień lub dwa na szukanie informacji?
-
zapisuję:-)
-
Rodezja tak trzymać:cool2:,gratuluję:-)
-
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
daśka replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Ciocie ja muszę nieco odłożyć wpłatę 30 zł,ponieważ w poniedziałek jechałam z moją sunią z podejrzeniem ropomacicza do weta i nieco mnie to szarpnęło po kieszeni,a przed nami jeszcze wizyta kontrolna.Postaram się wpłacić tą kwotę do końca czerwca... Gdyby się jednak okazało,że zapadła decyzja o zakupie tej kozy wcześniej np w tym miesiącu,to piszcie najwyżej pożyczę od rodzinki. -
Przykro mi stwierdzić,ale jeżeli wet regularnie podawał krople typu spot-on,a sunia nadal się wygryza,to raczej nie obstawiałabym na pchły,a na alergię!!! Tej z kolei przyczyn może być wiele,włącznie z uczuleniem na pchli "jad".Pozbycie się pcheł z otoczenia wcale nie jest tak proste jak mogłoby się wydawać,ponieważ potrafią wiele przetrwać.Porozmawiaj z wetem na temat alergii,a najlepiej zrób zdjęcie (tych wyłysień) i wklej na wątek.Jeżeli mogę to Cię pocieszę,u jednej z moich suń (alergia na białko kurczaka,jad pchli i inne cuda na kiju) zastosowałam kąpiel w przeciwświądowym ORIPRU i założyłam obrożę Foresto Bayera.Niestety a może stety od tego czasu z mastifa musiałam zrobić psa domowego,aby wykluczyć jeszcze dodatkowo ukąszenia komarów i innych żyjątek,ale działa:-) Do tego oczywiście codzienne podawanie tranu i wapna w tabletkach,aby świąd nie powrócił. P.S.Obrożę z czystym sumieniem polecam:-) Ważne jest również zabezpieczenie pozostałych zwierząt,ponieważ działanie na jednym ze zwierząt nic nie da,jeżeli ma kontakt z resztą (w moim przypadku jeszcze jeden pies i trzy koty)
-
sorry bo nie wiem,czy dobrze zrozumiałam Ten domek z ogródkiem,to tylko pod nieobecność "waćpana",czy to ewentualnie zainteresowany adopcją dom?
-
Grazyn@ jeżeli masz faktycznie domek z ogrodem dla tej suni,to dowiedz się koniecznie z jakiego jest schroniska i poszukaj tu na dogo ludzi ,którzy są wolontariuszami z tegoż schroniska.Opowiedz,co się dzieje,jak to wygląda...(mam nadzieję,że to schronisku z którego jest zabrana sunia jest wolontariat).Myślę,że wolontariusze podejmą temat i pomogą,zaczynając właśnie od wizyty poadopcyjnej.Może się okazać,że obecny własciciel po takiej rozmowie sam zrezygnuje z suni,a wówczas hop do nowego domku. Trzymaj się dzielnie i nie dawaj za wygraną.... Jezeli będziesz wiedziała z którego schroniska jest sunia,a nie będziesz mogła znaleźć wolontariusza,to napisz,postaramy się pomóc.
-
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
daśka replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
[url]http://allegro.pl/przesylki-kurierskie-do-30kg-kurier-przesylka-i4259087701.html[/url] -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
daśka replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
[url]http://allegro.pl/piec-7-piecyk-koza-szamotowy-160m2-atestowany-26kg-i4264159375.html[/url] znalazłam taką koze za 138 z przesyłką znalazłam jeszcze kuriera do 30 kg za 14,69 zł. Przepraszam,że wklejam tutaj,ale nie chcę tego zgubić,może się przydać -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
daśka replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Błagam rozważcie zakup butli na lato,ja również mam piec,ale gotowanie na nim o tej porze roku by mnie zabiło,roztopiłabym się po prostu. Na tablicy są butle używane do kupienia za 50-60 zł. [url]http://olx.pl/oferta/butla-gazowa-11-kg-CID628-ID60t5J.html#c597f9ccc8[/url] [url]http://olx.pl/oferta/butla-gazowa-11kg-CID628-ID5Q78j.html#1f68085ea4[/url] Proszę pomyślcie,ja dorzucę 30 zł do butli. Najnowsze zdjęcia i filmiki Raxa są bezbłędne:-) a Pan Marian to gaduła kosmiczna;-) Tobciu gratuluję podzielności uwagi...Ty skupiona na psie(kręcenie filmiku),a Pan Marian makaronik nawija;-) Porównując pierwsze i teraźniejsze zdjęcia Rexa,to niebo-ziemia:-) -
chciałabym coś napisać,ale płaczę Pragnę wszystkim ,którzy z nami byli przez te cztery lata bardzo podziękować...
-
dodam jeszcze tylko,że miała ok 10% wydajności płuc i uciekam..... Jak będę w stanie rozmawiać,to się odezwę......
-
Sara za TM......uśpiliśmy ją
-
Nie potrafię samodzielnie podjąć tej decyzji,wet czeka na telefonie,już rano z nim rozmawiałam.Sara to nie mój własny psiak,mam poczucie,że powinnam znać również Wasze zdanie.....i to jej najwspanialsze spojrzenie....i ta pier....ona starość i choroba........
-
[quote name='Martika@Aischa']Ciocia nigdy nie wiemy czy to już czy jeszcze powinnyśmy się wstrzymać :( wierzę że podejmiesz właściwą decyzję choć wiem jak bardzo będzie ona trudna :( Trzymaj się dzielnie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/QUOTE] Proszę napisz,co zrobiłabyś na moim miejscu...Sara ma ogromny kaszel,taki z oderwaniem flegmy,nie jest w stanie samodzielnie już wstać,ale nie widzę,żeby ją bolało!!! Oczy chcą żyć,ciało już nie....:-(
-
Poradźcie Cioteczki,ponieważ się miotam.....ze sobą....pomocy
-
[quote name='Cantadorra']Daśka, współczuję Ci, że musisz stawać przed takim dylematem :([/QUOTE] Cantadorra fajnie,że jesteś....proszę podpowiedz realnie,czy jechać z Sarą ją uśpić? Ale realnie,co zrobiłabyś na moim miejscu? Proszę odpowiedz. Chyba jako jedyna napisałaś kiedy było źle z Sarą ,że pies koleżanki odszedł. Wiesz wpisy typu współczuję,trzymaj się itd nie są mi teraz potrzebne,potrzebuję obiektywnej realnej oceny.Oczywiście doceniam wpisy typu wsparcie i jestem za nie bardzo wdzięczna.