Jump to content
Dogomania

as_ko

Members
  • Posts

    4417
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by as_ko

  1. [quote name='bico'][B]as_ko, ja proponuję porozumieć się telefonicznie z Rodzice Maciusia i marzenKa - padłu tu propozycje "awaryjnego przetrzymania" kudłacza i być może jest to w tej chili jedyne wyjście i opcja.[/B] Trzeba się "sprężać" i szybko coś postanowić, a potem przystąpić do realizacji, nie możemy tego psa tek zostawić, bo nie da obie rady albo coś mu się stanie. Ja też zdecydowanie wolę go normalnie zaszczepić, niż w obecnej sytacji podawać surowicę. Jasne, że i odpchlić i odkleszczyć go trzeba, wykapać, zabrać do weta - ale tak jak pisała as_ko - chyba będzie ona w stanie tego dopilnować. Na weta i karmę się złożymy, damy radę. as_ko, babeszją pies od psa się nie zarazi;) to co robimy??:)[/QUOTE] Na razie z cichą nadzieją czekam na odpowiedź MarzenKa, że może jednak uda jej się bidę przygarnąć. Jeśli do jutra nie będzie innych chętnych to będę prosić o pomoc Rodzice Maciusia. Nic innego w tej chwili nie jestem w stanie zrobić. Widziałam dzisiaj pieska przed wyjazdem do Lublina, chował się głęboko w krzaki bo chyba mu bardzo gorąco w takie upały.
  2. [quote name='ewexoxo']Miło mi As-ko że tak piszesz :loveu: A jak tam "test predyspozycji" który ci wysłałam? Zaliczony?[/QUOTE] Według mnie jest ok :) Jak dla mnie możesz Negrę choćby w tą niedzielę zabierać do siebie. A właśnie w tą niedzielę jest wystawa w Świdniku, ktoś się wybiera? :)
  3. [quote name='Niebieska713']Chcialam pomoc psu..:shake: .Ale skoro macie lepszy pomysl i widoki na Dt,to super...:roll:[/QUOTE] Nie mamy, ale zorganizowanie transportu w jedną i drugą stronę będzie bardzo drogie i trudne do zrobienia, bo to aż 500km w jedną stronę. Może szybciej się znajdzie domek w Lublinie lub okolicach, który się zlituje i go przygarnie.
  4. Nie będziemy mu dawać surowicy tylko zaszczepimy jak tylko ktoś zaoferuje mu DT na okres 2 tygodni, to wystarczy i da dobre efekty. W tym czasie ja coś wykombinuję albo sama będę się nim później opiekować aż znajdzie domek albo hotel. BARDZO PROSZĘ O DT DLA NIEGO!
  5. [quote name='Energy']Jestem, niestety tymczasu dać nie mogę:shake: Czy te dwa tygodnie to na złapanie opdporności na wirusówki? I tak nie wiadomo czy miał z nimi kontakt, można podać surowicę przecież... Chyba, że czegoś nie doczytałam:oops:[/QUOTE] Tak, te 2 tygodnie to an nabycie odporności. Ale jak mu damy surowicę to go nie będziemy mogli chyba zaszczepić? Kurczę, ja nie za bardzo mam o tym pojęcie. Powiedzcie jak to zrobić?
  6. [quote name='marzenKa']psiak cudowny:) niestety nie bardzo moge go przetrzymac...brak czasu..brak pieniazka doskwiera a moja cudowna suczka musi jeszcze na operacje isc mniej wiecej za 10 dni co wiaze sie z kosztami plus tym ze bedzie musiala byc pod stala moja opieka w domu i wtedy nie wiem jakby bylo z kudlaczem... a to napewno byloby tylko na 2 tygodnie?? i jak z ewentualnymi kosztami utrzymaniowymi psiaka?[/QUOTE] Tak, na 2 tygodnie, tyle czasu potrzebuje jego organizm żeby się uodpornić po wirusówkach. Mam nadzieję że to nie za mało, bo ja z tym doświadczenia nie mam :( Ja bym go wykąpała i zawiozła do weta i fryzjera wcześniej. Pieniądze na żywienie psiaka jakoś skombinuję. Nie wiem co mogę jeszcze zrobić :( wczoraj się popłakałam jak on za mną biegł do domu, a ja mu musiałam drzwi przed nosem zamknąć. Dzisiaj wracam do Lublina, ale jak trzeba będzie to na dniach po niego tutaj mogę wrócić (do Puław).
  7. No to już mamy jakąś możliwość. Dobra informacja z samego rana :) SZUKAMY DT NA 2 TYGODNIE!! To przecież nie tak długo, chodzi o to żeby piesek po szczepieniach nabrał odporności i żeby go poobserwować czy jest zdrowy, żeby nam Negry czymś nie zaraził. Chodzi mi głównie o ta babeszjozę, bo ma kleszcze. Jeśli wet powie że psiak jest jednak chory to go będę musiała odwieźć do schroniska :(
  8. E-S proszę wyczyść sobie skrzynkę bo tylko jedną część wiadomości udało mi się do Ciebie wysłać :)
  9. [quote name='ewexoxo']Myslę że to wszystko jest do odrobienia, ale na to potrzeba czasu, odpowiedniej opieki, diety, itp. Do zrobienia :-)[/QUOTE] Jak sobie czytałam twoje wypowiedzi i pytania to aż się uśmiecham, a nie męczę, bo widać, ze jesteś mądrą i odpowiedzialną osobą, a właśnie takiej szukamy dla naszej małej ślicznotki. Po Negrę na razie nie było konkretnych maili, co jest dziwne bo suczka taka kochana. W takim razie w przyszłą niedzielę zapraszam do Lublina. :)
  10. Zaniosłam mu dzisiaj karmę i wodę, podszedł do mnie, dał się głaskać i merdał ogonkiem, ma śliczne duże oczy. Patrzył na mnie i prosił o pomoc. Ja już tak myślę że bym go wzięła do weta teraz i jeśli byłby zdrowy to bym mu od razu zaszczepiła wirusówki, tylko [B]potem żeby go ktoś na 2 tygodnie do siebie wziął[/B], to ja bym go później wzięła do siebie do czerwca - połowy lipca a dalej to szczerze nie wiem, bo mam praktyki w Puławach...ale ja go nie zostawię na tej ulicy!!
  11. [quote name='E-S']Kurcze nie wiadomo co z nim zrobić, ja i As-ko jesteśmy spalone przez wirusówki - miałyśmy chore psy na DT. Przynajmniej teraz nie leje, dla takich zaniedbanych, bezdomnych kudłaczy opady to koszmar, w tych mokrych zdredziałych kudłach jak w mokrej szmacie, nawet się nie mają jak szybko wysuszyć czy ogrzać. On ma gdzie się wody napić ?[/QUOTE] Ostatnio jak byłam to woda jakaś była w miseczce, ale nie wiem czy to nie była deszczówka, bo akurat wtedy lało. Dzisiaj pójdę mu zanieść karmę to wezmę i świeżą wodę, jutro wracam do Lublina. A psina dalej czeka na pomoc! U mnie jeszcze nie jest tak źle w mieszkaniu z tymi bakteriami, ale co z tego. Żeby się tak dało wziąć i Negrę i tego bidę, to bym się nawet nie zastanawiała, a tak tylko patrzę na niego i mi się serce kraja.
  12. [quote name='Jelena Muklanowiczówna']No niestety. Uruchomiłam swoje znajomości, ale to wszystko są ludzie aktywni - boją się wziąć psa, bo często nie ma ich w domu. Przykro mi, że nie mogę pomóc. ;-([/QUOTE] Dziękuję, że chociaż próbujesz.
  13. Może być Pankracy, tylko troszkę przy długie :) Czy na prawdę nic dla niego nie możemy zrobić? Dzisiaj rozmawiałam z panią, która sprząta na osiedlu, mówi że jak mam dzwonić do schroniska to lepiej żeby pies został na ulicy. Strasznie to smutne :(
  14. [quote name='Jelena Muklanowiczówna']Mam trochę znajomych w Lublinie, to popytam. Tylko chyba trzeba byłoby zwrócić za jedzenie dla bidy.[/QUOTE] Popytaj :) może akurat. Za jedzenie damy rade zwrócić. O! fryzjer by mu się bardzo przydał, zaraz po wecie i kąpieli. Madi zaoferowała fiprex i szampon. Kurczę znajdziemy mu domek tylko, niech ktoś bidę przygarnie do siebie na DT!!
  15. [quote name='ladySwallow']We wtorek rano będą wieści, czy domek jest okej - pani wydawała się fajna, powiedziała, że od prawie miesiąca zastanawiają się nad Mańkiem i że jest to decyzja świadoma i przemyślana. Koniecznie chcą psa po kastracji, ale to akurat dobrze.[/QUOTE] To bardzo dobra wiadomość, oby takich więcej...trzymam kciuki. Chciałabym żeby i ten kudłaczek miał szansę na domek : [url]http://www.dogomania.pl/threads/186980-Pomo%C5%BCcie!-Bezdomny-kud%C5%82aczek-w-typie-PON-a.-SZUKAMY-DT-DS[/url]!!! Pomóżcie!
  16. [quote name='Dogo07']A u Murki by się miejsce nie znalazło ? Bo ten psiak w pilnej potrzebie jest. Może ktoś by mu miejsce odstąpił, a to nie tak daleko Puław. A i w temacie może dopisz coś, że zginie na ulicy, żeby było wiadomo że to bardzo pilne i że nie można go tak zostawić bez pomocy.[/QUOTE] Zaglądałam na wątek hoteliku Murki ale tam przepełnienie, jakieś psiak nadprogramowy mieszka w psiowozie :( Zaraz zmienię temat. A i jeszcze dzisiaj widziałam jak prawie go potrącił samochód, bo on wyleciał na ulicę za jakimś psem, on chyba mało widzi przez te kłaki :(
  17. [quote name='CarolineS']No to faktycznie spróbujcie znaleźć dla niej chociaż tymczas i może jakieś deklaracje? Tylko, że jeżeli w ciągu najbliższych dni nadal sytuacja się nie zmieni może być problem. Cioteczki kto da domek kuedłkowi? Przydałoby mu się imię. To pies czy suka?[/QUOTE] Podobno to piesek, ja nie widziałam :) Jeśli nie znajdzie się nikt kto będzie mógł pomóc psiakowi to trzeba będzie dzwonić do Puławskiego schroniska, ale tam jest miejsce tylko dla max. 35 psów :( a teraz w okresie przedwakacyjnym na pewno jest przepełnienie. Czy nikt nie mógłby przygarnąć bidy na DT?
  18. Ja go mogę zabrać do weta i opłacić ta wizytę, żeby go przebadali, zaszczepili i powyciągali kleszcze, tylko niech on później nie wraca na ulicę ;( Spi w krzakach, bo tam się czuje bezpiecznie więc znowu kleszczy nałapie. Moja mama tez go do siebie nie weźmie bo mamy psa, których innych psów w ogóle nie akceptuje w domu. On do siebie nie daje podejść :( o zakraplaniu nie ma mowy. Takich bliskich żeby psa przetrzymali to nie mam, a tak to już pytałam ale ludzie nie chcą bo się boją że im go tam zostawię i będą mieli problem.
  19. Tak sobie teraz myślę że mogłam założyć temat na tym ogólnym forum. Tam więcej osób zagląda, tylko jak go teraz przenieść?
  20. Przepraszam, że nie na temat ale może ktoś będzie mógł pomóc :( [url]http://www.dogomania.pl/threads/186980-Pomo%C5%BCcie!-Bezdomny-kud%C5%82aczek-w-typie-PON-a.?p=14817251#post14817251[/url]
  21. Założyłam pieskowi wątek, może ktoś się zainteresuje. http://www.dogomania.pl/threads/186980-Pomo%C5%BCcie!-Bezdomny-kud%C5%82aczek-w-typie-PON-a.?p=14817251#post14817251
  22. Założyłam mu nowy wątek, może akurat ktoś się zainteresuje bidą. [url]http://www.dogomania.pl/threads/186980-Pomo%C5%BCcie!-Bezdomny-kud%C5%82aczek-w-typie-PON-a.?p=14817251#post14817251[/url]
  23. Dziewczyny poradźcie co robić... Wczoraj jak przyjechałam do Puław widziałam wałęsającego się po osiedlu średniej wielkości czarnego pieska, takiego kudłaczka. Moja mama mówi że błąka się tu już kilka tygodni, ludzie go dokarmiają, jest bardzo spokojny, ale trochę boi się ludzi. Nie jest to młody psiak. Jest bezdomny, ale nikt nie chce zadzwonić po schronisko. Boję się o niego bo widziałam jak zaatakował go ON-ek który lata sobie tak luzem, a właściciele nie reagują, podobno to się dość często zdarza, niektórzy ludzie strasznie go gonią. Dzisiaj pieska znalazłam, bardzo boi się ludzi, podszedł do mojej ręki z jedzonkiem na odległość metra i dalej się bał. Dzieci się nie boi i pozwala się głaskać. Do psów bardzo spokojny, nie narzuca się. Ma kupę kleszczy :-( Przez te włosy chyba niewiele widzi :-( Sama bym go zabrała na DT i do weta gdyby nie Negra, która jest osłabiona i bez szczepień. Zdjęcia: [URL="http://img231.imageshack.us/i/piesio002.jpg/"][IMG=http://img231.imageshack.us/img231/7958/piesio002.jpg][/IMG][/URL] [URL="http://img686.imageshack.us/i/piesio004.jpg/"][IMG=http://img686.imageshack.us/img686/6547/piesio004.jpg][/IMG][/URL] [URL="http://img683.imageshack.us/i/piesio005.jpg/"][IMG=http://img683.imageshack.us/img683/5017/piesio005.jpg][/IMG][/URL] Co zrobić? Jak mu pomóc? Pomóżcie! Może razem zabierzemy go z ulicy? Porozsyłajcie ten wątek gdzie się da. [U][B]Tekst do ogłoszeń:[/B][/U] Gdy pies cierpi, jest brudny, nie ma nikogo, kto by mu pomógł - bo po co pomagać brudnemu psu, który błąka się po ulicy? Na szczęście, temu psu się udało - znalazły się osoby, które postanowiły mu pomóc. Atos to 3 letni pies, został zabrany do weterynarza, potem do psiego fryzjera - okazało się, ze jest psem w typie sznaucera. Obecnie Atos jest już wykąpany, zaszczepiony, odrobaczony - okazał się być pięknym psem. Na ludzi reaguje bardzo pozytywnie, nawet gdy coś go boli, nie ugryzie - liże po rękach, jakby chciał powiedzieć "wiem, że mi pomagasz, dziękuję". Jest obojętny w stosunku do innych psów, nie przejawia nawet grama agresji. Ładnie chodzi na smyczy, utrzymuje czystość w domu i nie niszczy. Obecnie czeka w domu tymczasowym na swój stały dom - prosimy, daj mu go, pokochaj Atosa! Warunkiem adopcji psa jest wizyta przedadopcyjna oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Pies jest wykastrowany. Skontaktuj się w sprawie adopcji Atosa: [EMAIL="askasid@gmail.com"]askasid@gmail.com[/EMAIL] 695 821 197
  24. Trzymam kciuki za Maniusia, oby ten domek okazał się fajny :)
  25. Napisałam o piesku na kudłaczach. Magenka1 jak tak mówisz to napiszę, może coś pomoże.
×
×
  • Create New...