Jump to content
Dogomania

as_ko

Members
  • Posts

    4417
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by as_ko

  1. [quote name='ladySwallow']Powiedz po prostu, ze jak ją brałaś, to liczyłaś na to, ze wytępi Ci te gołębie, a tu doopa. :evil_lol:[/QUOTE] No kurcze, rozszyfrowałaś mnie :) a myślałam ze się nie wyda! A swoją droga to by je mogła trochę pogonić bo mi się na barierce na balkonie zadomowiły i za czysto to ja tam nie mam :angryy: Spajka muszę tam zabrać na trochę, szybko sobie z nimi poradzi, huknie na nie kilka razy to im się odechce siedzenia tam. [quote name='ladySwallow']Mleka bym nie dawała, bałabym się biegunki - raczej kup jogurt naturalny i dodaj łyżeczkę do mleka, tak robiła evl z Zu, jak ta mało piła. Co do czucia się srednio - przywyknie, po prostu pierwsze dni musi się przyzwyczaić. TŻ niech są karmi z ręki smakami, kojarzy jej się tylko pozytywnie, to będzie poprawiać ich wzajemne relacje. No ze schodami wiem, co czujesz - spróbuj ją przekonać, że schody nie są groźne ;) Np smak i sowita nagroda za każdy schodek.[/QUOTE] No tak, powiem mu żeby ją czymś tam podkarmiał, może się przekona do niego, tylko że on tak nie za bardzo chętny do współpracy z nią :razz: To się musze uzbroić w całą baterię smaczków, bo tych schodów to tam sporo jest :lol:
  2. Czy ktoś się orientuje, czy gdzieś w Lublinie robią laparoskopową kastrację? I za jakie pieniądze?
  3. No to tak, Negra się u mnie średnio czuje, bardzo tęskni i siedzi pod drzwiami i popiskuje jak ktoś przechodzi. Do tego bardzo boi się mojego TZa, nie wiem dlaczego, bo on koło niej chodzi, głaszcze, a ona od niego ucieka. Może dlatego że on nie przepada za małymi psami, woli takie żywe, ruchliwe jak mój osobisty pies z którymi się można wytłuc, wyczochrać, pobiegać i pójść na rower :) Negra nie chce mi schodzić ze schodów :( mieszkam na 4 piętrze w punktowcu, czyli na środku klatki jest dziura przez która widać całą klatkę w dół, a ona ma lęk wysokości chyba i jak raz spojrzała w dół to teraz panicznie boi się schodzić, kładzie się i nie rusza, więc ją muszę znosić na rękach. :( Do tego pewnie nie pomaga jej ta atrofia mięśni bo to jednak trzeba mieć siłę żeby 3 razy dziennie wejść i zejśc po takiej klatce. Za to jje za trzech, ale na mój gust mało pije, więc jej mleko dałam. Ja to bym chyba na stałe nie mogła mieć tak spokojnego psa :) całe życie miałam/mam wariatów takich jak Bugi czy labek ewexoxo i trudno jest się przestawić na taką grzeczną i cichą Negrę :lol: która nie reaguje na psy, koty, gołębie (których jest masa pod blokiem:angryy:).
  4. [quote name='Andzike']Tęskni za Bugim i Zdrapką... I za Ewą...[/QUOTE] To na pewno. Do tego nie za bardzo przepada za moim TZem, ale to od początku tak było. Na kolacje zjadła serek wiejski z chrupkami, jadła strasznie szybko, jakby ją ktoś gonił. Mam nadzieję że z czasem się przyzwyczai do nas i naszego mieszkania. Bo przecież jeszcze 3 tygodnie musimy razem pomieszkać :)
  5. Negra już jest u mnie. Jest bardzo smutna, że Ewa ją tutaj zostawiła i leży cały czas pod drzwiami wejściowymi. Widać że jest trochę skołowana bo po mimo że jest zmęczona to się nerwowo kręci po mieszkaniu. Nie za bardzo znosi te przeprowadzki.
  6. [quote name='aldira']nie interesuja mnie twoje wywody zachowaj je dla siebie dosc juz zlego zrobiliscie piszac o Manku wystawilyscie mu opinie psa mordercy co najmniej ale nie o tym chcialam... czy ty płacisz za hotel Manka furciaczek? jeszcze raz pytam jest już w domu jamnik?[/QUOTE] Psa mordercy? Gdzie ty żeś to przeczytała? A że charkaterek ma i jest jaki jest to wszyscy zainteresowani muszą wiedzieć! Nikt potem nie będzie po niego jeździł, żeby go z powrotem zabierać, bo ludzie sobie z nim nie dadzą rady i będą chcieli go znowu oddać! A co ciebie to interesuje kto płaci za hotel? Ty nie musisz, więc nie rozumiem twojego wtrącania się i obrażania innych. Nagle pojawiłaś się nie wiadomo skąd z pretensjami. Maniuś pojedzie do domu wtedy, kiedy jego opiekunowie o tym zdecydują i kiedy będzie na to gotowy. A jak byś czytała wątek i to co piszą dziewczyny to byś się nie dopytywała któryś raz czy pies jest już w domu!
  7. No Negruś pakuj swoje manatki, bo dzisiaj przenosisz się kilka ulic dalej :)
  8. Jutro rano jadę po pieska, bo akurat mam transport do Puław bezpłatny, więc jakoś go przetrzymam tę jedną noc w oddzielnym pokoju, żeby nie miał kontaktu z Negrą, po którą jadę dzisiaj do E-S. W czwartek fryzjer omówiony na godzi. 14.00 więc koło 16 myślę że będziemy już wyjeżdżać do Krasnystawu :) Mam nadzieję że nic nagle nie wyskoczy, ani żadnych komplikacji nie będzie (szczególnie boję się wizyty u weta) i plan wypali :) Trzymajcie kciuki!
  9. [quote name='bico']as_ko, zróbmy tam jak był ustalone - łapiesz Atosa, bierzesz go do weta na szczepienie i jedzie na awaryjne przetrzymanie do Rodzice Maciusia. Potem po 2 tyg. posiedzi u Ciebie kilka dni i jeśli lubi koty pojedzie do Poznania. Tola, dziękujemy za pożyczenie kennelu:loveu: lion n - dzięki za rezerwację i wyszukanie DT w Poznaniu:loveu: as_ko - uda Ci się odebrać ten kennel? Teraz już będzie z górki! Uda się:cool3: Musi! a Szaraczek z Kilec do Lublina dojedzie - damy radę i tam;)[/QUOTE] W tej chwili czekam na wiadomość od Rodzice Maciusia, kiedy Atosa będę mogła jakoś do nich przetransportować do Krasnystawu. Kennel chyba dostarczy TZ Toli dzisiaj prosto do Rodzice Maciusia, czy nie? To ja nie mam co odbierać :) ja w czwartek po 13 mogę jechać po Atosa do Puław i go przywieźć do Lbn.
  10. [quote name='ewexoxo']Mam jeszcze pyatnie czysto techniczne dotyczące samej umowy adopcyjnej - kto będzie jej stroną jeżeli chodzi o psa? (schronisko czy opiekun z DT) Słyszałam o jakimś zapisie, że jezeli adoptuje się psa ze schroniska można być zwolnionym z podatku od posiadania psa (który moim zdaniem jest... :stupid:). Coś wiecie dokładniej na ten temat?[/QUOTE] Tak, na podstawie umowy adopcyjnej osoba posiadająca psa ze schroniska zwolniona jest z płacenia podatku. Tylko nie wiem czy to obowiązuje już we wszystkich miastach, bo te przepisy weszły w tym roku, więc musisz to sprawdzić u siebie.
  11. [quote name='ilon_n']DT w Poznaniu, wśród 3 suczek i stadka kotów .. więc Atos powinien być koto-lubny a przynajmniej koto-obojętny .. kwestia kastracji jak sądzę nie stwarza problemu .. a i tak przyda się na przyszłość .. tak więc najbliższy czas u Rodziców Maciusia można wykorzystać na wykonanie badań i zabiegu .. o ile nie będzie przeciwwskazań, no i obserwację Jego zachowań wobec kociego rodu .. :) Tak więc DT czeka zarezerwowany dla Atosa :) oby chłopak był rozsądny i znosił koty :)[/QUOTE] Świetna wiadomość!! :) Podejrzewam że z kotami nie będzie większego problemu, bo Atos mieszka na osiedlu gdzie kotów jest multum, ale oczywiście trzeba to sprawdzić. Problem jest taki, że będąc u Rodziców Maciusia piesek nie będzie miał ani badań ani zabiegu, ponieważ Rodzice Maciusia biorą go tylko na przetrzymanie, nie mają czasu się psiną zajmować, obserwować go jakoś dokładnie czy jeździć do weta niestety. :( Uda się to zrobić po tych dwóch tygodniach kiedy piesek znowu trafi do mnie z powrotem. Wtedy może kastracje uda się zrobić laparoskopowo gdzieś w Lublinie, wtedy po 2-3 dniach mógłby jechać do Poznania.
  12. [quote name='ilon_n']DT u mojej znajomej i to całkiem darmowy!! ale jest pewien warunek i tu Atos musi się spisać na medal .. więc przez najbliższe dni będzie pod obserwacją ;)[/QUOTE] Czekam na więcej szczegółów.
  13. [quote name='ilon_n']przed chwilą rozmawiałam z Tolą o ewentualnym DT dla Atosa .. jest jakaś szansa ..[/QUOTE] Co? Gdzie, kiedy, u kogo? :) Jaka bidna mała kuleczka puchata biedna :( Nikt nie jedzie jutro z Kielc do Lublina?
  14. [quote name='marzenKa']hej niestety tak jak pisala as-ko nie dam rady zabrac do siebie Atosa:) dzisiaj wyszlo ze moja suka przed operacja bedzie miala jeszcze mini zabieg.. i juz jutro rano musze z nia jechac..ogolnie zawrotw glowy W dodatku gadalam z moim Tztem i siostra i niestety nikt nie ma czasu by ewentualnie mi pomoc przy psiakach..wiec lipa:( Nie chce sie porywac z motyka na slonce... Mam nadzieje ze Atos mimo wszystko znajdzie DT lub wyjezdzie do Rodzicow Maciusia. Wszystko lepsze od ulicy... Czy cos mu potrzeba oprocz kennela?? niestety nie dysponuje takim sprzetem...[/QUOTE] Dziękuję za dobre chęci :) Na razie to bardzo potrzebny mu wet i fryzjer. Chętnie przyjmiemy każda pomoc, na przykład karmę. Jak tylko uda mi się go dostarczyć jakoś do Rodziców Maciusia to bardzo potrzebne będą ogłoszenia, allegro itp. On będzie musiał szybciutko znaleźć domek.
  15. [quote name='Tola']Tz jutro jedzie przez Krasnystaw, moze podrzucic ... Kennel ma 2 wejcia, myslę, ze nada się...[/QUOTE] O! super :) w takim razie mam nadzieję że teraz już wszystko pójdzie z górki.
  16. Niestety MarzenKa nie zdecydowała się wziąć pieska :( Rodzice maciusia go wezmą, bo niestety nikt inny się nie zgodził, tylko potrzebny nam jest kennel, ja takiego nie mam, czy ktoś mógłby nam pożyczyć na czas tych 2 tygodni? Dzisiaj się dowiedziałam, że dzieci na niego na osiedlu wołają Atos, więc niech już tak zostanie :)
  17. [quote name='ilon_n']Czy PONciu wciąż na ulicy?? Niestety kasa by się przydała na DT .. jednak większość jest płatna. I może jeszcze allegro z informacją o pilnym DT ..[/QUOTE] Tak, wciąż na ulicy. Może kasę by się dało jakoś uzbierać tylko teraz nigdzie wolnych miejsc w hotelikach nie ma :( nawet z płatnymi DT jest spory problem. :(
  18. MarzenKa jutro ma mi dać znać czy go weźmie, ale po tym co napisała boję się że jednak nic z tego nie wyjdzie :(
  19. [quote name='ewexoxo']PS. Mała ma założoną książeczkę zdowia i szczepienia? Wiem tylko, że miała sterylkę. I czy w schronisku ją zaczipowali?[/QUOTE] Miło to słyszeć, w takim razie napiszcie kiedy mam ją zdjąć z allegro. Negra ma książeczkę zdrowia, szczepiona jeszcze nie była bo było za szybko po chorobie ale niedługo mamy zamiar to zrobić. Jest zaczipowana. Była odrobaczona i odpchlona w kwietniu.
  20. [quote name='Wisełka']To gdzie jest Negra?? U E-S czy as_ko?? Pogubiłam się :roll: :roll: :roll:[/QUOTE] Do wtorku u E-S, od wtorku u mnie :)
  21. [quote name='ewexoxo']As-ko ponawiam pytanie?[/QUOTE] Oj przepraszam, jakoś mi umknęło :) Negra może u mnie zostać do waszego powrotu z Anglii. Tylko wszyscy chcielibyśmy wiedzieć wcześniej tzn przed wyjazdem czy zdecydujecie się dać jej domek. Wtedy sunia będzie czekała tylko na Wasz powrót :)
  22. [quote name='ewexoxo']Śliczna jest! :loveu: Moim zdaniem na zdjęciach gorzej wychodzi, mimo że film nie jest w jakiejś wysokiej rozdzielczości. Negra ma przede wszystkim piękne poczciwe oczki, no i powalający uśmiech! :loveu:[/QUOTE] Bo ona nie lubi aparatu, zawsze jak chce się jej zrobić zdjęcie to mruży oczy albo odkręca główkę, dlatego trudno jej zrobić ładne zdjęcia.
  23. [quote name='E-S']Proszę, najgrzeczniejszy piesek świata, troszkę zmęczony bieganiem i upałem, ale nadal grzeczniutki: [url]http://www.youtube.com/user/ttesstt#p/u/5/M50bjUTWDVA[/url][/QUOTE] Obejrzałam wszystkie filmiki :) jak się na nią patrzy to aż się micha cieszy, szczególnie w porównaniu z jej stanem jak byłam chora. Uwielbiam tą sunię :)
  24. [quote name='evl']Jestem. Kurczę, ja go nawet przetrzymać nie mogę, bo sama bym później musiała szukać DS :oops: Wydaje mi się jednak, że najlepiej byłoby go zabrać do weta, który by powiedział co i jak, zaszczepić i dać na te 2 tygodnie do MarzenKi albo Rodziców - to chyba jedyne wyjście na dzień dzisiejszy... Tylko co po tych 2 tygodniach? Asia, zaglądałaś mu w paszczę? Ile on może mieć lat?[/QUOTE] No tak zamierzam zrobić, napisałam do MarzenKi PW, może akurat się zgodzi. Potem ja go zabieram do siebie i kombinuję, będę mu cały czas domku albo hoteliku szukała. Nie wiem co innego mogę zrobić :( Nie zaglądałam, z resztą ja się na tym nie znam, nie umiałabym powiedzieć ile może mieć lat. Ja nawet mleczaków od stałych zebów nie odróżniam :D
  25. [quote name='bico']Ale rozmawiałyście telefonicznie ze sobą? Sądzę, że to będzie najlepsze rozwiązanie - wymiana numerów i rozmowa. Bo tutaj na form, to sobie możemy "pogadać", zresztą każdy pisze o innej porze, bo o innej porze tu zagląda, a chodzi przecież o konkret... a ma co pić ten psiak w ten upał?:([/QUOTE] Ja nie mam numeru telefonu do tej osoby nawet. Więc i tak czekam aż się odezwą. Teraz to mi to trudno kontrolować, bo mnie nie ma na miejscu, rano jak do niego chodziłam to miał wodę, bo wczoraj mu pół butelki do miski nalałam.
×
×
  • Create New...