Jump to content
Dogomania

as_ko

Members
  • Posts

    4417
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by as_ko

  1. Dzisiaj Negra cały dzień leży u mnie w pokoju pod wersalką i w zasadzie się z tego miejsca nie rusza. Nawet miskę z jedzeniem musiałam jej pod nos podstawić, bo nie chciała do niej wstać. Na spacerze się nie wysikała więc zrobiła to w domu jak nikt nie widział w kąciku. Suchej karmy dzisiaj nie chciała jeść to dostała puszkę i tego trochę zjadła. Tak jak ustalałyśmy dałam jej dzisiaj z rana witaminy, dostanie jeszcze wieczorem. Mam w domu glukozę to jej dam w oddzielnej misce z wodą. Strasznie osłabiona jest, mam nadzieję że szybko będzie dochodzić do siebie :(
  2. Noc była tragiczna :( spałam w sumie 3 godziny, a na 9 na uczelnie idę i muszę referat wygłosić, jak ja na oczy nie widzę. Negra ok godz. 3 miała pierwszy atak kaszlu, tak się rozkasłała że aż zaczęłam panikować, potem jeszcze kilka razy ale już nie takie straszne. Tak kasłała że musiałam jej zdjąć kołnierz, a potem nasłuchiwałam czy przypadkiem nie grzebie sobie w szwie. O 6 rano byłyśmy już na dworze, jak ją zniosłam i posadziłam to tak już została, nie ruszyła się w żadną stronę :( nie wiem, czy nie miała siły, czy była taka przestraszona. Jak ją zaniosłam na trawę było to samo, to zapięłam jej smycz i lekko ciągnąć pospacerowałyśmy z 5 metrów, więc się załatwiła, ale sikania nie było wcale. Jak wracałyśmy to nie weszła po 3 schodkach do drzwi klatki, ale jak już ją wniosłam do mieszkania to poszła od razu do pokoju, gdzie spał jeszcze mój Piotrek i ja się patrze a ta już przednimi łapami u niego na łóżku :) Mam nadzieję że dzisiejsza noc będzie trochę lepsza, bo długo tak nie pociągnę.
  3. Ewa wrzuciła już link z bardzo ładnymi zdjęciami Negry, jak nie to ja porobię jeszcze.
  4. [quote name='ladySwallow']Ok, ceny wymyśle. Aśka miała kontaktować się z kolegą plasteliny, który ofiarował się zrobić jutro zastrzyki. Ewa, ile trzeba zbierać pieniędzy na leczenie i operację?[/QUOTE] Napisałam do tego chłopaka smsa ale mi nie odpisał, jutro jak się nie odezwie to do niego zadzwonię jeszcze. Negra jak się położyła tak leży, wstała tylko na chwilkę zęby się wody napić i trochę suchej karmy zjeść. Jak nie będzie spala to ja może jeszcze na dwór wyniosę, ale wydaje mi się ze już się podnosić nie będzie.
  5. Jestem i ja :) Nigdy nie robiłam psu zastrzyków podskórnych niestety. Podejrzewam że nie umiałabym tego zrobić. Czy krople dawać jej do obydwu oczu czy tylko do tego lewego? A jak tam szwy po sterylce wyglądają? kiedy będą do zdjęcia? Czyli przydałoby się kupić jej szelki? Jeśli chodzi o finanse to ja się trochę odkułam dzięki rodzinie i mogę oddać za karmę i za inne rzeczy Ewie. EDIT: Już wszystko wiem, rozmawiałam z E-S, suczka przyjedzie dzisiaj do mnie wieczorem :)
  6. [quote name='matrioszka2']No tak, ale chyba przy opcji, że trzeba będzie więcej czasu (do środy) poświęcić na ratowanie suki. Skoro rozmawiałaś, to Ty wiesz najlepiej co i jak. Ja tylko tak sobie pomyślałam ... Sie nie wtrancam. :cool3:[/QUOTE] Dzisiaj nie rozmawiałam z Ewą, nie jestem na bieżąco, więc myślę że gdyby się coś zmieniło to Ewa by się odezwała do mnie. :) Jest jeden problem...nie mam nawet smyczy dla Negry :( wszystko zostawiłam u rodziców jak byłam w weekend, bo nie spodziewałam się że tak się sprawy potoczę. Może ktoś ma wolna i pożyczyłby na kilka dni, do niedzieli?
  7. Ja nic nie wiem na ten temat. Z Ewą wczoraj wstępnie się umawiałam na jutro po południu .
  8. [quote name='matrioszka2']To się zdarza często, ale wyleczone niczym nie skutkuje.;) Szykuj się ... dzisiaj będzie baaaardzo krótka noc ...:cool3:[/QUOTE] Ja mam się szykować? Dlaczego krótka?
  9. [quote name='matrioszka2'][FONT=Tahoma]O - proszę ! Dziękuję.Zapraszam innych też.Roboty będzie w huk ! :lol: Za dojazdy firma nie zwraca, więc nie wiem, czy taki interes ...:diabloti: Ale salka operacyjna i pooperacyjna jest (druga w budowie).Domek dla pracowników - tysz. Ale będzie się dziaaaa-ło ...:cool3: Teraz trochę konkretów.[/FONT] [FONT=Tahoma] Dzwoniła Ewa.Negra ma się na tyle dobrze, że u weta przestała być zwłoką i potulnym zdychającym psem ; dzisiaj był full serwis : piski, wyrywanie, płacz na wszystkich tonach. Sama wyskakuje z auta. Wcześniej nie pisałam o oczach, bo mi umknęło.Jak była u mnie , to w jej lewym oku zobaczyłam taki "białawy księżyc".Weterynarz orzekł, że jest to grudkowatego zapalenia [/FONT][FONT=Tahoma]trzeciej powieki, wymagające zabiegu operacyjnego.Zaplanowano go na weekend po tym długim,majowym . W przeciwnym razie suka oślepnie.[/FONT][/QUOTE] No to miło słyszeć że panna zdrowieje, ale zmartwiłaś mnie tym okiem, bo to chyba coś poważnego :(
  10. [quote name='matrioszka2'][url]http://tinypic.com/usermedia.php?uo=JDduC2mKjdvnN62dTK2AAIh4l5k2TGxc[/url][/QUOTE] Dlaczego ja tego nie mogę zobaczyć?
  11. Mam nowe wiadomości. Negra czuje się lepiej, wstała już i zaczęła chodzić, merdać ogonkiem, była już na dworku na chwilę żeby się wysikać. Jak czuje się lepiej to zaczyna sobie grzebać w brzuszku dlatego na noc będzie miała założony kołnierz. Podobno jest wspaniałym pieskiem, bardzo otwarta na człowieka, psy tez do niej lgną. Wet mówi że sunia z tego wyjdzie, chociaż ma to najgorsze stadium kaszlu tzn. z zapaleniem płuc, jeśli dobrze zrozumiałam. Naprawdę wielkie podziękowania należą się wetowi za to że został po godzinach i poświecił suczce tyle swojego prywatnego czasu i czułości. Do tej pory miała jeszcze kroplówkę, dlatego to tak długo trwało. Jutro o godz. 19 ma mieć tez jeszcze 2 kroplówki, dlatego Ewa przełożyła wyjazd najprawdopodobniej na środę rano. W środę po południu Negra trafi też do mnie. Ewa prosiła też LadySwallow żeby wstawiła na bazarek rzeczy z tego linka: [url]http://picasaweb.google.com/SankjaSankja/BAZAREKDlaBico#[/url] Są to podobno rzeczy z Kanady od IVV.
  12. Aaa, ok. Myślałam że już po wszystkim może są. W takim razie czekam.
  13. Matrioszka czy Ewa się może do Ciebie odzywała co tam z małą?
  14. Ja już wszystko wiem, rozmawiałam z Ewą przez telefon. W prawdzie nie mam zielonego pojęcia o kaszlu kennelowym, ale jak się okaże że Negra nie będzie mogła zostać w klinice, ani nigdzie indziej w Zamościu ( bo taką opcję też rozważała Ewa) to będzie mogła przyjechać do nas. Teraz czekam, Ewa po rozmowie z wetem ma się jeszcze odezwać do mnie albo matrioszki. Nie ma dostępu do neta więc musicie nam uwierzyć na słowo że z Negra jest w tej chwili bardzo źle. Mógłby mi ktoś napisać jak długo ta choroba trwa, kiedy ona zacznie dochodzić do siebie i jak długo będzie zarażać?
  15. [quote name='Marlena:)']Czy wiadomo może, co z tą sunią? Może miałabym dla niej DT/DS... [IMG]http://img248.imageshack.us/img248/6880/p1050499j.jpg[/IMG][/QUOTE] Czy wiadomo czy ta suczka jest jeszcze w schronisku?
  16. Mam nadzieję że szybko się przełamie i stanie pewnie na nóżkach i fizycznie i psychicznie. Potrzebuje czasu, ale na pewno w końcu się uda i znajdzie kochający domek. Jeju jaka ona śliczna :loveu:
  17. [quote name='E-S']Negra już jedzie do Matrioszki - jest po sterylce. Jest tak przerażona, że nie chodzi ze strachu ! Matrioszka mówi, że jest bardziej przerażona niż Lilka, że czegoś takiego jeszcze nie widziała ... :([/QUOTE] To było do przewidzenia :( Widziałam jak ona uciekała przed człowiekiem i jaka sparaliżowana była jak ją wyciągnęliśmy z boksu i wzięliśmy na smycz. Biedna mała.
  18. Zostaje nam czekanie :( Miejmy nadzieję że SdZ psa znajdzie.
  19. U mnie może być te 2-3 dni. Może mnie w domu nie zabiją ze bez ich wiedzy psa sprowadzam :D
  20. Jak on się zachowuje w stosunku do ludzi?
  21. No ja jestem niestety ograniczona w tym względzie. Na dużego psa nie zgadzają mi się w domu, musi być suczką bo często jeżdżę do rodziców gdzie tam mój "domowy pies" innego psa nie zaakceptuje, tylko suczkę, no i nie może być niskopodłogowy.
  22. Ale ja nie mogę wziąć takiego całkiem niskopodłogowego psiaka bo mieszkam na 4 piętrze w bloku, on może sobie nie dać rady z wchodzeniem na górę, a wnoszenie go za każdym razem na rękach nie koniecznie mi się uśmiecha. Szukałam małej suczki na dłuższych nóżkach.
  23. Nie jest mi przykro ani nie jestem rozczarowana, bo dzieckiem nie jestem i pewne rzeczy rozumiem. Po praktykach niestety pewnie już psa na DT nie wezmę aż do października, bo w wakacje będę pracować (nie tylko w Lublinie) i nie będę miała czasu dla psa, ani możliwości wozić go ze sobą. :( Wymyśliliśmy jej już imię w domu...nie wiem czy wam się spodoba...Negra. Jeśli chodzi o szczepienia to ja nic nie wiem, nie wypytywałyśmy się tak szczegółowo kierownika o nią, a on też chyba nic na ten temat nie mówił.
  24. Czyli z tego co zrozumiałam to już postanowione, nawet jak mi się uda jakoś pieniądze zdobyć w najbliższym czasie? Bo napisałam że nadal próbuję coś wykombinować. Nikt nie napisał mi też czy jest sens brać psa na DT jeśli może być u mnie do końca czerwca, bo słyszałam ze to może być za krótko. Ja jestem tu nowa na tym forum...wy się orientujecie w tym wszystkim, a ja w tej chwili niewiele z tego wszystkiego rozumiem. Po prostu jak byłam w schronisku to ta sunia jakoś mnie ujęła za serce, nie umiem tak od razu powiedzieć że wezmę jakąś inną. Dla mnie to nie jest taka prosta sprawa jak dla was. Mam nadzieję że mnie zrozumiecie.
×
×
  • Create New...