-
Posts
1428 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by IlonaS
-
Daleko jedzie, ale skoro będą wieści o nim, to będzie zawsze blisko nas. Bo to nie chodzi tyle o kilometry, co o to, by jego wątek nadal trwał, aby spływały informacje o nim, abyśmy mogli cieszyć się jego postępami. Tyle osób trzyma kciuki, więc musi być tylko dobrze. Śpij sobie piesku spokojnie, bo czeka Cię długa podróż po nowe, lepsze życie, ciągle mam nadzieję.
-
Daleko jedzie, będą jakieś wieści na temat jego zaaklimatyzowania się w nowym miejscu, w nowym środowisku? Trzymam również kciuki za niego, jakoś tak mi zapadł w pamięć ten owczarek.
-
W Warszawie znany dermatolog, nauczyciel akademicki - doktor Dembele - badania lampą Wooda, zeskrobiny, biopsje, testy alergiczne. Pomógł wielu psom.
-
Ja myślę, że wszystko z czasem się ułoży, to dopiero tydzień mija, jak piszesz. One same muszą ustalić sobie stosunki między sobą, no chyba że dochodziłoby do walk na śmierć i życie, wtedy trzeba interweniować. Jak adoptowałam sunię, to samiec mój kładł też na nią łapy i pokazywał, kto tu rządzi, trwało to jakiś czas. Sunia przyjęła jego warunki, a teraz i tak manipuluje nim. Po prostu muszą się przyzwyczaić do siebie i do tego, że żyją w jednym stadzie, a zgrzyty i tak zawsze mogą się zdarzyć, bo gdzie ich nie ma?
-
Nareszcie, cieszę się bardzo.
-
A ja wierzę, zważywszy na to, z jakim psem przyszło mi się kiedyś zmagać. Nikt go nie chciał, bo gryzł, uciekał i chodził własnymi drogami, wpadał w sidła / mieszkamy przy lesie i pełno ich, niestety/, i ciągle był kłopot, ale cóż upodobał sobie nasz dom i wprosił się wprost. Ktoś go wyrzucił w lesie, po prostu. I wytrwałam, dla mnie to cud, może tak musiało być, że trafił na nas, bo gdzie indziej marnie by skończył. Czasami tak jest, że pies znajdzie tę właściwą osobę, która go weźmie ze wszystkimi niedoskonałościami jego.
-
Jak wypad jednodniowy, to nakarmiłabym go w domu przed podróżą / zakładam, że nie wymiotuje podczas podróży /, a wieczorem jak raz nie zje, to nic mu się nie stanie. Na wakacjach dłuższych, psy często są po prostu zmęczone - fizycznie i nadmiarem wrażeń, upałami, wędrówkami, i to się zdarza. Ja zesmaczam karmę wtedy bardzo pachnącym, ludzkim "smakołykiem" np. mięsko w sosie własnym, taki niby swojski wyrób, ale nie więcej niż trzeba, bo z czasem dawkę tego dodatku i tak trzeba zwiększyć, by zachęcić. Wiadomo, apetyt w miarę jedzenia rośnie, nie karmy to dotyczy, a tego przysmaku właśnie, który jakby wcześniej znika z michy. Ale pies nie zagłodzi się, jak będzie jadł mniej przez pewien okres czasu, to nic mu nie będzie.
-
Jak wypad jednodniowy, to nakarmiłabym go w domu przed podróżą / zakładam, że nie wymiotuje podczas podróży /, a wieczorem jak raz nie zje, to nic mu się nie stanie. Na wakacjach dłuższych, psy często są po prostu zmęczone - fizycznie i nadmiarem wrażeń, upałami, wędrówkami, i to się zdarza. Ja zesmaczam karmę wtedy bardzo pachnącym, ludzkim "smakołykiem" np. mięsko w sosie własnym, taki niby swojski wyrób, ale nie więcej niż trzeba, bo z czasem dawkę tego dodatku i tak trzeba zwiększyć, by zachęcić. Wiadomo, apetyt w miarę jedzenia rośnie, nie karmy to dotyczy, a tego przysmaku właśnie, który jakby wcześniej znika z michy. Ale pies nie zagłodzi się, jak będzie jadł mniej przez pewien okres czasu, to nic mu nie będzie.
-
Pewnie człowiek był bliską istotą dla niego kiedyś, pewnie znał on ciepełko domu - co się stało, że znalazł się sam na tej ulicy wtedy?, nikt go nie szukał?, a może nie chciał go szukać? Gdyby nie ten przykry zwrot w jego życiu, Niko byłby teraz świetnym, wesołym psem, a po tylu przejściach jak ma być nie zestresowany? Może, gdyby znów wrócił do normalności, to wszystko powoli by się ułożyło, tylko kto mu tę normalność da. Czasami jednak cuda się zdarzają, może i tym razem tak się stanie...
-
Wielki pewnie nie będzie, ale jest śliczny maluszek.
- 882 replies
-
" pierwszy raz rzucił się i ugryzł w trakcie zabawy " - czy to było zamierzone, czy po prostu był tak nakręcony, że stracił kontakt z rzeczywistością? Mam psa też bardzo nakręconego, nie raz zdarzyło mi się, że ucierpiałam z tego powodu, raz pomylił patyk z moją dłonią w tej ekstazie, nie od razu puścił i skończyło się to przykro dla mnie. Wiem, że nie było to zamierzone, teraz piłkę np. każę położyć mu na glebie, nie do ręki. Skoki na mnie też opanowałam, ale naprany OB tak robi, i czasami ktoś kto patrzy na to, może odebrać to jako agresję. Nie wiem jak to jest u ON, nie wiem co kłębi się w głowie Niko, czy gryzie celowo?, mam na myśli zabawy. Piękny On jest, to prawda, i szkoda, że tak mu się w życiu nie ułożyło,... a czas płynie.
-
Nie wiem, czy tak częste kąpanie psa jest odpowiednie dla niego, nie mam tu na myśli pluskania się w wodzie, ale kąpiele ze stosowaniem różnych szamponów itp., Ja psa kąpię latem, raz do roku dokładnie, a za to czeszę go regularnie. Nie ma on nieprzyjemnego zapaszku bynajmniej. Łapy zawsze ma wycierane po wejściu do domu, a podbrzusze wedle potrzeby. Z takiego częstego stosowania chemii też mogą powstawać różne alergie, preparaty te nie dla każdego psa są obojętne.
-
Śliczniutka, musisz sporo czasu poświęcić , by rozładować nadmiar energii jaka drzemie w belgu. Jego nie oszukasz, to pewne.
-
To prawda, ja daję jedno na tydzień, dobre na sierść i na oczy.
-
Ja poleciłabym Acanę dla dorosłych psów ras dużych . Ma wszystko co trzeba, najlepiej przeczytaj sobie skład, najważniejsze - ma bardzo dużą zawartość glukozaminy i chondroityny, a te składniki są ważne dla owczarka niemieckiego na stawy. Moje psy po niej mają piękny włos i mnóstwo energii. Trzeba ją wprowadzać jednak powoli, bo to karma wysokobiałkowa i czasami pies ma luźne stolce na początku, tak było u nas, ale z czasem wszystko się wyregulowało.
-
Wydaje mi się, że pies ten byłby spokojniejszy, gdyby był bardziej aktywny, gdyby miał większy wysiłek, i fizyczny, i umysłowy. Po takim treningu nie miałby sił rozmyślać kogo tu dosięgnąć zębami, leżąc padnięty, czułby się zrelaksowany i byłby może spokojny. Może coś związane np. z tropieniem byłoby dobre dla niego / myślę o zabawach, niekoniecznie o profesjonalnym tropieniu na jakiś długich odcinkach /, to bardzo wyczerpuje. Moje psy po takich zabawach leżą ledwie żywe, a są bardzo naładowane przed, bo to chodzące ADHD przecież. Ale nie wiem ile czasu opiekunowie są w stanie mu poświęcić. To nie jest stary pies i na pewno energia go rozpiera, a nie może znaleźć ujścia i stąd pewnie takie jego reakcje. Mój samiec, silna osobowość, też nie toleruje samców. Jak pisałam wcześniej, adoptowaliśmy sunię i zaakceptował on ją od razu, fakt, że była ona uległa - teraz " włazi mu na głowę ". Włażenie zaś na siebie niekoniecznie oznacza chęć krycia, a może być właśnie oznaką nierozładowania.
-
Super wiadomość. Oby więcej takich.
-
U psa, o którym piszę wszystko zaczęło się od szóstego miesiąca życia, wielkie problemy ze skórą, infekcje uszów, zapalenie spojówek i....szukanie przyczyny. Lekarze jakoś nie pomyśleli o tarczycy.
-
Nie wiem czemu wyskakuje Ci błąd. Napiszę więc w skrócie ja. Osoba, mająca psa chorego na niedoczynność tarczycy, opisuje jego historię choroby i swoje spostrzeżenia. Pisze, że tarczyca jej psa po podaniu leku - Euthyroxu, z czasem wysyca się i alergia, na którą pies cierpi również zmniejsza się lub zanika. Alergię ma oprócz niedoczynności, na roztocza i pokarmową. Dlatego zastanawiam się, czy nie warto byłoby Twojemu psu zrobić hormonów tarczycy, bo może źródło problemu w tym właśnie tkwi.
-
Ja wchodzę, działa normalnie.
-
FORUM OWCZARKA BELGIJSKIEGO: Main Page > Owczarek belgijski > Zdrowie > Niedoczynność tarczycy / na pierwszej pozycji / Działa ono tak jak forum dogomanii.
-
Dzisiaj na forum owczarka belgijskiego Main Page, w dziale Zdrowie, pojawiła się ciekawa relacja osoby, mającej psa z objawami skórnymi podobnymi do tych, co opisujesz, ze stwierdzoną //trochę przez przypadek/ niedoczynnością tarczycy oraz alergię pokarmową i na roztocza. Wszystko układa się, jakby w jedną całość. Pomyślałam sobie właśnie o Was i polecam Ci przeczytanie tego, może to okaże się pomocne w przypadku Twojego psa.
-
Flawitol Omega Super Smak - 19,90 zł/250ml, zawiera oleje rybie z łososia i pstrąga, poprawia smakowitość karmy. Nie stosowałam, ale kiedyś też nad tym rozmyślałam, bo miałam podobny kłopot, ale sam się rozwiązał.
-
Słodkie obydwa. Prezent niekłopotliwy, niedrogi i zawsze można gdzieś go upchnąć jak się znudzi. A tak naprawdę - zastanów się, bo pies to żywa istota, i co jak się okaże, że jest prezentem nietrafionym?