Jump to content
Dogomania

IlonaS

Members
  • Posts

    1428
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by IlonaS

  1. I niech tak zostanie na zawsze.
  2. Pies szczęśliwy - psychol i oczy się śmieją.
  3. Draguś nadrabia stracony czas, bardzo się cieszę, że odżył i jest taki szczęśliwy.
  4. Jadę dopiero w kwietniu, bo tam są kolejki - i tak termin mam przyśpieszony. Jak wrócę, to dam znać.
  5. Mam podobną historię teraz, czekam na wizytę u dr. Neski w Warszawie.
  6. Dzięki. Chciałabym, aby była już wiosna prawdziwa, minął ten trudny czas, aby wszystko odmieniło się na dobre. Do Dragusia zaglądam, bo jakoś taką słabość mam do niego.
  7. Sunia miała ogromne szczęście i teraz tylko się cieszyć.
  8. Czasu nie marnuje, rozmyśla jak się pozbyć tej niewygody. Myślę o nim, niestety dopadły i mnie ogromne wydatki na chorego psa. Muszę się wydźwignąć i za jakiś czas wspomogę.
  9. Dobre pytanie powyżej " gdzie jest Kaja? "
  10. Kong ekstrema - u nas niezniszczalne, a psiaka mają zębiska. Z Konga polecam też frisbee - dwa psy się nim przyciągały, bo oba go dopadły, i śladu nie ma. Zabawka kauczukowa - bardzo odporna, czarny - ekstrema.
  11. Przede wszystkim takiemu maluchowi, oprócz miski i ciepĺego kąta, potrzebny jest kontakt z człowiekiem. Bo jak pies pozna świat, zjawiska różne i zwyczaje jakie panują w domu, to i nie będzie psem problematycznym. Tak że, duża w tym Twoja rola. No i ważne, by go zaszczepić, odrobaczyć, zabezpieczyć przed kleszczami.
  12. Ja pojechałam do hodowli po szczeniaka, że się tak wyrażę bez wstępnych przygotowań. Nagła decyzja, bo i sytuacja do tego mnie skłoniła. Miałam do wyboru dwa pieski - no i dylemat. Piesek mój rozwiązał ten dylemat - ten, który stronił od ludzi wlazł mi do torebki - po prostu on mnie wybrał. Hodowczyni była zaskoczona, bo był raczej nieśmiały. I tak wróciliśmy do domu z małą, czarną kulką. Był pierwszym i największym w miocie. Hodowczyni zobowiązała mnie, że tak się wyrażę, do wystawiania psa, co uczyniłam. Było to dla mnie wyzwanie, bo nigdy tego nie robiłam, ale daliśmy radę i to co założyliśmy, to osiągnęliśmy. Drugiego pieska widziała w agility, był delikatniejszej budowy ciała i lżejszy. Tak że hodowcy podpowiadają, sugerują i przede wszystkim prześwietlają przyszłych właścicieli, aby wybrać im dobre domy. Zawsze mogłam liczyć na rady i pomoc, choć dzieli nas wiele kilometrów. Nie żałują mojej decyzji - mam wspaniałego psa przyjaciela.
  13. Zdjęcia nadawały optymizmem, że wszystko wróci do normy. Zapalenie płuc jest uleczalne, ale tu były powikłania. Trudno pogodzić się z odejściem Radży - uwierzyłam, że skoro tyle osób jest z nim, to będzie dobrze. Niestety życie pisze swoje scenariusze.
  14. A czy jest coś na czym bardzo zależy Twojemu psu? - ulubiony smakołyk, zabawka? Dam Ci taki przykład - mój pies jest bardzo naprany na piłeczkę - jak wie, że będzie, jest zabawa, to naprawdę nic go nie interesuje. Ani pies, ani ludzie, ani zające, czy inne zwierzęta dookoła. Może Twój lubi smakołyki / np. bardzo śmierdzące żołądki, płuca suszone - można to pokroić, są w sklepach zoologicznych /. Pakujesz to w saszetkę, tak by wiedział co tam jest i widząc w oddali psa, wkładasz rękę do kieszeni, tak by widział, powoli wyciągasz i karmisz swojego rozwlekając to w czasie. Przekierowujesz jego uwagę na smakołyk, a psa mijacie. Jeśli zachowuje się niewłaściwie, smakołyków nie ma.
  15. Gadanie byłej pseudowłaścicielki wiele wspólnego z prawdą nie miało, jak się okazało. Wspaniale, że potrafi dogadywać się nawet z kotem - dobry, zgodny pies. Teraz tylko, by zdrówko podreperowało się, a będzie najszczęśliwszym psem w swoim nowy stadku. Kciuki trzymam.
  16. Musi znieść ten dyskomfort dla swojego dobra. Zdrowiej piesku. Oby w tym badaniu histopatologicznym nic złego nie wyszło. Trzymam kciuki.
  17. Wszelkie guzy niewiadomego pochodzenia, utrzymujące się - należy usuwać i diagnozować - wysyłać wycinki na histopatologię, tak jak robi się to u ludzi. Dobrze, że taki zabieg odbył się. Wyniki będą za jaki czas?
  18. Przede wszystkim nic na silę, wszystko malutkimi kroczkami. A o opuszczeniu jej ze smyczy na razie zapomnij. W panice może wyrwać Ci nie wiadomo gdzie, nawet pod koła pędzocego samochodu. Może można byłoby wspomóc ją dodatkowo jakimiś uspokajaczami - są na rynku specjalne obroże, rozpylacze zapachów, tabletki ziołowe. Osobiście nie stosowałam, ale może ktoś podpowie, czy to działa. Wiem, że przeżywasz stres, ale Twoja sunia przeżywa go jeszcze bardziej, i dodatkowo nakręca się, bo wyczuwa, że i Ty denerwujesz się. Dwa miesiące to zdecydowanie za mało, by naprawić zaszłości z tak długiego czasu więzienia jej na łańcuchu, a potem schroniskowego życia.
  19. Domek ten rekompensatą za wszystkie krzywdy jakich doznał. Cieszę się bardzo, że jego los odmienił się.
  20. Jednak los się odmienił dla Dragusia - warto było czekać. Wierzę, że teraz będzie tylko dobrze.
  21. Również jestem za. I bardzo się cieszę, że Dragon pojedzie do domku, który zaopiekował się Radżą.
  22. Co tu pisać?, łzy tylko ciekną. Może i tam pięknie za TM, ale i tu pięknie też mogło być. Żal, wielki żal. Dobrze piesku że spotkałeś dobrych ludzi na końcówce swojego życia.
  23. Zapalenie płuc to poważna sprawa, człowiek odkrzsztusza wydzielinę na zewnątrz, pies połyka, nie wzywa pomocy i tylko można domyślać się, że coś jest nie tak , obserwując go . Bardzo czujni Ci państwo, mają głowy na karku, jak to się mówi. Czyli wszystko pod kontrolą. Śpij biedaczku, tyle wrażeń i choroba też osłabia.
  24. Straszne wiadomości, nagłe pogorszenie, wstrząs jakiś? Zaglądnęłam, by przeczytać coś pocieszającego, a tu takie smutne informacje. Trzymam kciuki za pieseczka i przesyłam najcieplejsze myśli, walcz kochany. Smutno mi bardzo.
×
×
  • Create New...