Jump to content
Dogomania

Jelena Muklanowiczówna

Members
  • Posts

    3072
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jelena Muklanowiczówna

  1. Śpieszę wreszcie z relacją z naszej przeprowadzki i remontu. Oto pierwsze zdjęcia. Remont pokoju - faza bardzo wstępna, czyli pierwsze mycie ścian. [IMG]http://i39.tinypic.com/nlv0wi.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/35l8bo2.jpg[/IMG] Mały wałek dla małej Jeleny, duży wałek dla dużego TZ-ta! [IMG]http://i43.tinypic.com/1605ro6.jpg[/IMG] Pierwsza warstwa farby (tak, wiem, że jest tego samego koloru, co poprzednia... niestety!) [IMG]http://i39.tinypic.com/34ex268.jpg[/IMG]
  2. Wszystko pikuś przy jednym dzieciaku z mojej świetlicy, który raz mi oświadczył: "Jestem psem, kotem, robotem, działem i dźwigiem! I wszystkim naraz!" Eloise, tylko pogratulować, że mały tak szybko łapie o co chodzi! Naszej bratanicy jakoś do tego nie spieszno.
  3. No i co z Rokusiem? Wybył, czy nadal jest u Ciebie?
  4. [quote name='bianka0']Z trudem odnalazłam wątek Gacusia. :shake:[/QUOTE] Dobrze, że w ogóle wątek działa, bo ostatnio próbowałam odkopać np. wątek Ronalda i mi się nie udało. A z tego, co kojarzę - dziewczyny pogubiły bazary!
  5. Oooo... Poginęły posty! Oddawać posty kradzieje postów!
  6. Hehe! Do boju, Grosiu, co się będziesz przejmował chwilową niedyspozycją! ;-)
  7. O, dobrze, że przypominasz ciotko, muszę też zadzwonić do fryzjerki i się umówić po świętach. Nasz Jarosław taki brudny, że szok... Ale nie myję go, bo przy strzyżeniu też będzie myty, więc to nie ma sensu. PS. Wybieracie się do eloise? :)
  8. Oooo... Czekam z niecierpliwością! :)Myśmy się dzisiaj wzięły z bratową TZ-ta za wielkie sprzątanie w domu - po prostu wypucowałyśmy wszystko, co się dało! :D Jestem zaskoczona efektem naszych prac, bo naprawdę zrobiło się czyściej. Także trzy tygodnie temu: cały weekend na wynoszenie rzeczy i kładzenie gładzi na ściany. Dwa tygodnie temu: cały weekend malowanie. Tydzień temu: cały weekend ustawianie mebli, sprzątnie. Ten weekend: przeprowadzka i wielkie sprzątanie w reszcie domu. Jak pojadę na święta do domu, to będę całe trzy dni leżeć i każę po sobie myć talerze! :D
  9. No i po przeprowadzce. Wszystko wypakowane, ciuchy poukładane, nawet pranie zrobione! Jarek coś nie może sobie znaleźć miejsca, mimo, że rozłożyliśmy mu legowisko. Teraz tylko ogarnąć resztę chaosu, który wkradł się do tego wiele miesięcy niesprzątanego domu i może za pół roku powiemy, że da się tu żyć!
  10. A ja, żeby wystawić bazarek, muszę się przeprowadzić! :) Na szczęście to już za dwa dni! Myślę, że z tydzień mi zajmie ogarnięcie się ze wszystkim i po świętach wystawię bazar. Książek to mam chyba na 5 mniejszych bazarków! :)
  11. Ale Majcia jaka radosna, zadowolona z tych adoracji! Merda ogonem, patrzy prosto w aparat! :D
  12. A jak się uśmiecha na jednym zdjęciu! :D I w ogóle, to jaka skomplikowana gra światłem! :) Murka się postarała! :)
  13. [quote name='zolziatko']Zawołali innego lekarza ( doświadczonego)...on szybko wkłuł się i pobrał krew ... Groszulek strasznie płakał ... :(((( Wściekła jestem...bo nie dość, że niekompeteni ludzie, to jeszcze komentowali jaka to masakra i co z niego za pies :/// Buractwo i tyle ... [/QUOTE] No co za wieśniaki! Chyba bym pizła w łeb! Trzeba było ochrzanić od góry do dołu na czym świat stoi. W ogóle to kto idiotę uczył łapać psa za pyszczek? Przecież wiadomo, że pies od razu wariuje i zaczyna walczyć, pominę już fakt, że nie może oddychać, a w sytuacji stresu robi to właśnie przez pysk. Biedny Grosiu się zestresował...
  14. Kochany Pajuniek! Ćwicz, ćwicz Lorka! Niech wie, że babeczka wróciła na wybieg! ;-)
  15. W głowie się nie mieści... Pajka wracaj do Murków!
  16. Kurde, jak przeżyję tę przeprowadzkę, to chyba padnę na dwa tygodnie!
  17. Ostatnie zdjęcie po prostu miód! :D Mała pchełka, jak morduje wielkiego Bena! :)
  18. Fuuj! Widocznie musiałaś złapać coś od tych dziecek w szpitalu - nie darmo mój ginekolog mówił, że to dzieci głównie roznoszą choroby! ;-) Fajnie, że Jonek wraca do domu, oby wszystko się ułożyło z nastaniem wiosny! Pozdrawiamy!
  19. [quote name='Silvee']Boi się szumu ulicznego, i autobusów, więc na razie jeszcze sama nie wsiada. Na szczęście 8 kg można śmiało wnieść do środka:) Lęk przed przystanklami autobusowymi powoli udaje się opanować, nie reaguje już paniczną ucieczką, jak na początku. Co ciekawe, w autobusie ładnie jeździ w kagańcu (!) czego nie moge powiedzieć o mojej poprzedniej suczce, niemniej kaganiec musi być usunięty natychmiast po opuszczeniu środka komunikacji:P[/QUOTE] Nasz Jarosław też się bał przez jakieś pół roku, ale potem się przyzwyczaił i byliśmy bardzo zaskoczeni, jak kiedyś sam wskoczył do autobusu! :) Wydaje nam się, że bardziej niż samego autobusu bał się, że gdzieś z nim pojedziemy i go zostawimy. Za to teraz robi furorę, bo jak z nim jeździmy, to zawsze się znajdzie ktoś kto go zacznie wychwalać jaki on grzeczny i wspaniały i w ogóle. Raz nawet jakieś dziewczyny zaczęły mu robić zdjęcia! :) I z kagańcem jest to samo - traktujemy to jako przykrą konieczność, którą należy zdjąć zaraz po wyjściu. Jak tego nie zrobimy, bo się np. zagadamy, to tak zamajstruje tymi łapami, że raz dwa i sobie ściągnie! Pozdrawiamy Figusie i życzymy szybkiego przekonania się do autobusów! :)
  20. [quote name='bianka0']Tak, tylko niestety nie mamy dodatku do Gacusia w postaci mieszkania :niewiem:[/QUOTE] Bo się za słabo stara Twój TZ-et z tymi totkiem! :D I teraz przez niego muszę wyprowadzić się do teściów! :D Hmm... Ciekawe co oni na dwa psy... :hmmmm: :razz: I w ogóle, to TZ-et mi obiecał, że jak będziemy na swoim, to będziemy mieć dwa psy! Czas go przycisnąć! :)
  21. [quote name='Murka']W każdym razie jest właściwie idealnym psem pod względem charakteru. W domu jest super grzeczny, nie ma skłonności do wycia, nie jest szczekliwy ani zaczepny (np. do innych psów). Kota uwielbia, dzieci także. Hania jest w nim zakochana, a on cierpliwie znosi okazywanie tych uczuć :)[/QUOTE] No idealny pies! W sam raz dla mnie!
  22. Spartańskie warunki! Ofkors faktycznie gruby, jak mój Jarek waży trochę ponad 12 kg!
  23. Ja się nawet nie spodziewałam, że pod kamieniem mam takie wrażliwe zęby. Przeprowadzka w toku. Jesteśmy w trakcie remontu pokoju. Gładzie już położone, schną, jutro TZ-et wrzuca drugą warstwę. Myślę, że za tydzień, to już będzie pomalowane. Czeka nas jeszcze jedna duża operacja logistyczna - przeniesienie mebli z pokoju na górze (gdzie za kawalerskich czasów urzędował TZ-et) na dół. Problem w tym, że klatka schodowa jest za wąska i musimy meble spuścić na taśmach przez balkon do ogródka, a potem wnieść je do domu. Masakra. Szkoda Magda, że w tym roku nie robisz takiego bazarku z bajerami wiosennymi, jak w zeszłym, bo właśnie teraz by mi się przydało parę takich wesołych drobiazgów... :)
  24. Matko. Jak nie urok to sraczka albo przemarsz wojsk! Trzymajcie się dzielnie!
×
×
  • Create New...