-
Posts
3072 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Jelena Muklanowiczówna
-
Mała Milva i Gabi od Murki juz w swoich domkach-DZIEKUJE.
Jelena Muklanowiczówna replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Pierwsza sprawa: jeśli gubi sierść, ale nie robią się łyse placki, tylko gubi równomiernie, to nie ma powodu do niepokoju. Jest gorąco, więc zwierzęta linieją. Jest dużo bardziej gorąco niż zawsze, więc może tej sierści być więcej. Jeśli ma łyse placki, to nie ma na co czekać, tylko zabrać ją od razu do weterynarza, bo to mogą być jakieś sprawy hormonalne. Nie ma co kombinować na własną rękę, bo można tylko sprawę pogorszyć. Natomiast jeśli wszystko jest w normie, a chce się tylko polepszyć stan sierści, to ja polecam "Gammolen". To jest kapsułka z jakimiś olejami - ale nie wiem dokładnie z czym. Wygląda trochę jak tran w kapsułkach. Ja to stosowałam w zeszłym roku jako dodatek, jak nasz Jarek miał terapię testosteronem i wychodziła mu bardzo sierść. Efekt był znakomity. -
Nie da się tego opisać - to trzeba zobaczyć. Spróbuję zrobić instruktaż w świetlicy i wysłać. Rozciąga się ją trochę, zawija kawałek, potem znowu, przytrzymuje się palcem i odgina. Tworzy się falbanka, którą tylko potem zwijasz w rulon i masz główkę róży. To tylko tak brzmi trudno, ale jak się nabierze wprawy w robieniu to się szybko robi. Ja robiłam w busie, jak jeździłam do pracy i z pracy! ;-) I wszyscy mi się przyglądali!
-
No i po wizycie! Tak, jak się spodziewaliśmy - testosteron. Pani opróżniła gruczoły - żebyście widziały minę Jarka! Jakby chciał powiedzieć "Kobieto, wyjmij tego palca!" :D 2 razy szybciej spieprzał do domu, niż zawsze! :D Testosteron już mamy zaklepany w aptece, ale i tak pójdziemy na zastrzyk dopiero w poniedziałek, bo dzisiaj nasza weterynarz pracowała tylko do 14 i nie zdążyliśmy.
-
Dzięki za podpowiedź, ciotko! Nie wiem skąd wiedziałaś, że nie będę kojarzyć który to który! :D Zdjęcie z budowy metra przypadło bardzo do gustu mnie i TZ-owi! :) Jonek coraz bardziej facecieje, a to zdjęcie, na któym się przytulają z Anią jest słodkie. U nas jutro zakończenie roku i pożegnanie klasy szóstej - będzie ryk!
-
[quote name='eloise']Wyjawiłam Aniw niedzielę okrutną prawdę- że Polska, biało-czerwoni już nie grają w Euro... Ania wpadła w rozpacz, płakała pół godziny, łkając co chwila- ale dlaczego Polska biało-czerwoni już nie gra?????????? o nieeeeeeeeeee!!!! Na koniec wyłkała: to ja już nie będę zabierać do przedszkola mojej polskiej flagi!!!! :D bo rzeczywiscie ją nosiła codziennie :) i ciągle śpiewała Polskaaaaaaaaaaaaaaaaaa, biało-czerwoniiiiiiiiiiii!!!!! :D[/QUOTE] Trzeba było to nagrać i wysłać do PZPN-u - mieliby film motywujący dla polskiej reprezentacji! ;-)
-
Za to ja jestem zdruzgotana! Jakoś przez noc zapomniałam, ale jak wstałam rano, poszłam z Jarkiem i zobaczyłam te wszystkie flagi na domach, to mi się przypomniało i jestem na nowo zdruzgotana! eloise, ja Cię podziwiam, jak Ty ogarniasz to wszystko. Musisz mieć bardzo dużą torbę, żeby zmieścić w niej te wszystkie rzeczy.
-
[quote name='eloise']a do klejenia zakupiłam w ostatnim czasie pistolet ;)[/QUOTE] Pistolet jest dobry do klejenia ozdób z makaronu, bo od razu mocno skleja. Tylko podobno się szybko psuje - ja nie wiem, bo nigdy tego nie miałam. Za to w pracy odkryłam absolutnie fenomenalny klej: "Magic". Klei wszystko: papier, materiał, drewno. A najlepsze jest to, że po wyschnięciu robi się przezroczysty i elastyczny - dobry do klejenia książek.
-
A to już krepina. Główki róży do bukietów. Okręcałam je drucikiem i nasadzałam na takie tyczki, jak od sztucznych kwiatków albo na gruby drut. Potem owijałam ten drut zieloną krepiną i gotowe. [IMG]http://i47.tinypic.com/zohq53.jpg[/IMG] Zrobiłam w sumie 8 takich bukietów (a główek zostało mi jeszcze na 3, tylko drutu zabrakło) - każdy w innym kolorze. [IMG]http://i47.tinypic.com/2yydob8.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/116oytd.jpg[/IMG] W ręce wygląda to mniej więcej tak: [IMG]http://i49.tinypic.com/b8l0eb.jpg[/IMG]
-
Obiecałam, że jak porobię rzeczy na kiermasz szkolny, to się pochwalę. No to się chwalę! Na pierwszy rzut idzie metoda tzw. quilingu, czyli rzeczy zrobione z pasków papieru. [IMG]http://i45.tinypic.com/35mld6w.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/34ytl68.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/2s9cfw7.jpg[/IMG] Zrobiłam jeszcze jaskółkę i biedronkę, ale nie mam zdjęcia. A to już etui na telefon z kolorowego filcu. Cekiny i motyle nie są przyszyte, tylko... przyklejone! ;-) [IMG]http://i48.tinypic.com/2583qdi.jpg[/IMG]
-
Murka zapewne ma rację z tą starością. Nasza poprzednia sunia nie była aniołem, ale na starość zrobiła się naprawdę wyjątkowo złośliwa. Nie dawała rady, żeby wskoczyć na wersalkę, więc piszczała, żeby ją wsadzić, a jak ją wsadzaliśmy, to nas gryzła, bo miała zwyrodnienie stawu biodrowego i to ją bolało. Zrobienie suni kompletu badań jest dobrym pomysłem - przecież nawet gdyby miała wrócić, to i tak trzeba byłoby to u was zrobić.
-
Mała Milva i Gabi od Murki juz w swoich domkach-DZIEKUJE.
Jelena Muklanowiczówna replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Dzień dobry milvovy domku! :) -
[quote name='eloise']Dzieci pomalowały mi nogi flamastrami- niezmywalnymi! nie pomogło-mycie, szorowanie, peeling ani nawet golenie! wyglądam pięknie w tych zielonych mazach...[/QUOTE] Jako matce dziesięciolecia wypada Ci teraz nosić godnie, a po cichu zapisać się do kosmetyczki i zapytać co teraz zrobić! ;-)
-
Ja bym wiedziała! Na pewno nie przestałabym pracować, wcale bym się nie przyznała, że wygrałam tyle kasy. Zapłaciłabym sobie za całe wesele i odpaliła rodzicom jakąś kasę i wysłałabym ich na wycieczkę gdzieś do Rzymu, żeby zobaczyli trochę świata. Mamie to pewnie otworzyłabym sklep - niech ma, zawsze marzyła o czymś swoim. Sama po cichutku kupiłabym dom dla siebie i rodzinki i od razu zaplanowałabym trzy dziecięce sypialnie - nie miałabym żadnych obaw, że nie mogę mieć tyle dzieci, bo mnie z pracy wyrzucą, czy coś. A do tego domu kupowałabym same nowe rzeczy - żadnych przechadzanych mebli. Piękna, przestronna kuchnia w zabudowie, szafki cargo, zmywarka. Porządna, duża pralka. Duża łazienka na każdym piętrze. Ogrzewanie podłogowe, te sprawy. Teściom wyremontowałabym tę chałupinę. Pokój, w którym mieszkamy ma wyjście na salon, więc zrobiłabym tu teściowej kuchnię. Na górze zrobiłabym jej zaciszne poddasze z miejscem na suszarnię - jest na tyle miejsca na to wszystko. Pomalowałabym dom z przodu i wynajęłabym firmę opiekującą się ogródkiem, żeby nie musiała plewić grządek, tylko żeby mogła sobie pomiędzy nimi chodzić i podziwiać. I zrobiłabym jej wielki taras na dole i na piętrze. Pomogłabym jej otworzyć małą cukierenkę i kupiłabym jej nowy, porządny rower! I pewnie też otworzyłabym coś swojego, żeby pieniądze na siebie pracowały. Ech, marzenia...