Jump to content
Dogomania

Jelena Muklanowiczówna

Members
  • Posts

    3072
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jelena Muklanowiczówna

  1. [quote name='bianka0']Poczeka na nowy dom i miejsce u Jeleny :eviltong:[/QUOTE] Czekam aż mój brat wygra w totka - obiecał, że jak wygra, to kupi mi mieszkanie i odda za pizzę! :)
  2. Wczoraj przyszły zaproszenia i dopiero do mnie dotarło, że to już niedługo! :) [IMG]http://i48.tinypic.com/hsl7av.jpg[/IMG]
  3. Poszło! :) Ale kwiatków narobita, dziewuchy! Swoją drogą, eloise, ja też poproszę te szablony.
  4. Z mojego bazarku dla Maksia uzbierało się 25 zł. Proszę o potwierdzenie, że pieniążki doszły.
  5. Z mojego bazarku dla Margo uzbierało się 25 zł. Pieniążki już przelałam, proszę o potwierdzenie, że doszły.
  6. Kurde, zapomniałam o tym całkiem. Kiedyś ściągnęłam z sieci całą książkę o robieniu kwiatków z papieru, ale okazało się, że jest... po chińsku! ;-) Do Magdy mejla mam, ale do eloise nie! ;-)
  7. [quote name='MagdaNS']a ja się mam zamiar nauczyć, jak robić kwiatki z bibułki :)[/QUOTE] Mogę Ci podesłać coś na mejla - mam kilka stron zeskanowanych z instruktażowych książek! Robię z dziećmi w świetlicy! ;-) Umiem takie fajne róże!
  8. Nasuwa mi się tylko jeden komentarz: "Oj Daisy, Daisy"! :)
  9. Ja, jak nie mam dzieci w świetlicy i mi się nudzi, to też gram w gierki. Raz przeciupałam chyba ze 3 godziny a Mahjong, bo przez cały dzień przyszły dwie osoby - ale to tylko raz mi się tak zdarzyło. Najczęściej gram w malowanie i ubieranie modelek i maluję je jakoś tak koszmarnie albo jak dziunie z dyskoteki! :D I mam niezły ubaw z tego - dobrze, że dzieci nie widzą! ;-) Ja z kolei całą zimę przechodziłam w legginsach. Mam nawet takie specjalne, grube, mocno ocieplane na mrozy. W dżinsach mi w ziemie zimno, a w lato za gorąco.
  10. Z czystej ciekawości zajrzałam wczoraj na stronę internetową z ciuchami dla mam i się nie przeraziłam. Właśnie tego się spodziewałam. Ale wychodzę z założenia, że ciąża to taki okres w życiu, kiedy można sobie pozwolić na dwie droższe bluzki i porządne spodnie z golfem. Ja normalnie nie za bardzo lubię chodzić w dżinsach bo mnie uwiera zapinanie w moją hrabiowską skórę na hrabiowskim pępku (;-)), więc nie wyobrażam sobie, że w ciąży będę chodzić w czymś takim. Zresztą, ja mam słabość do tunik, luźnych bluzek itp., więc podejrzewam, że jak już przyjdzie co do czego, to będę mogła wykorzystać sporo ciuchów, które już mam. eloise, a Wy sobie przejrzyjcie strony internetowe z grami, w które można grać w podróży z dziećmi. Jak ja ostatnio jechałam pociągiem, to zaobserwowałam, że średnio już po 15 minutach dzieci zaczynają się nudzić i robią sajgon w całym wagonie, doprowadzając tym rodziców i współpodróżnych do frustracji! ;-) Coś mi się zdaje, że Twojej Ani starczy cierpliwości góra na 2,5 minuty! ;-)
  11. Cholerny zegar biologiczny tyka... Nawet już historie o łapaniu kupy na mnie nie działają odstraszająco, tylko raczej sobie siedzę i myślę, jakie ciuszki ciążowe bym sobie kupiła, jakbym była w ciąży oczywiście... Ech...
  12. Margo, ciotka Jelena zrobiła Ci bazarek: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/227150-***KSIĄŻKI-KUCHARSKIE!-***ROMANSE!-***BESTSELLERY!-***Na-Margo-i-Maksia-do-31-05!?p=19107861#post19107861[/url]
  13. Cioteczki, podrzucie bazarek na murczane znajdki: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/227150-***KSIĄŻKI-KUCHARSKIE!-***ROMANSE!-***BESTSELLERY!-***Na-Margo-i-Maksia-do-31-05!?p=19107861#post19107861[/url]
  14. eloise, kup babci romans: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/227150-***KSIĄŻKI-KUCHARSKIE!-***ROMANSE!-***BESTSELLERY!-***Na-Margo-i-Maksia-do-31-05!?p=19107861#post19107861[/url]
  15. Dziewczyny, bazarek na Maksia: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/227150-***KSIĄŻKI-KUCHARSKIE!-***ROMANSE!-***BESTSELLERY!-***Na-Margo-i-Maksia-do-31-05!?p=19107861#post19107861[/url]
  16. Nasze święto 13 października o 16:30 i właśnie redagujemy notkę na zaproszenia, żeby nam goście zamiast kwiatów przynieśli karmę dla psów! ;-) A Jaruś to jak ten pies z piosenki dla dzieci: "Bo mój kundel to na medal przecież jest!" :D Zapraszam na bazarek z książkami: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/227150-***KSIĄŻKI-KUCHARSKIE!-***ROMANSE!-***BESTSELLERY!-***Na-Margo-i-Maksia-do-31-05!?p=19107861#post19107861[/url]
  17. Mój Jarosław wzięty od Murków też taki grzeczny i spokojny i ja mam swoją teorię na ten temat: Murka musi im coś dosypywać do jedzenia! ;-) Ciotko, może wspomożesz murkowe biedactwa i kupisz książkę: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/227150-***KSIĄŻKI-KUCHARSKIE!-***ROMANSE!-***BESTSELLERY!-***Na-Margo-i-Maksia-do-31-05!?p=19107861#post19107861[/URL]
  18. Kurde, zapomniało mi się. W podróży pociągiem było super. Do mojego miasta rodzinnego kursują szynobusy - takie nowoczesne, dość przestronne. Akurat traf chciał, że jak jechaliśmy z Jarkiem, to dali ciaśniejszy i w ogóle było bardzo dużo ludzi tego dnia, ale nasz pies jak zwykle spisał się na medal. Był grzeczniejszy od wszystkich dzieci jadących pociągiem. Nawet go konduktor pogłaskał i pochwalił! Po drodze wsiadła też wycieczka, która wybierała się na jakiś rajd - sami ludzie około 60-tki. Oczywiście oni też byli zachwyceni naszym Jarosławem, jakżeby inaczej! I nikt mi nie wmówi, że pies nie rozumie. Jak było pełno ludzi, to siedział pod fotelem grzecznie i tylko nadstawiał łeb do głaskania, ale jak się rozluźniło, to wyszedł na środek, na przejście i się ułożył elegancko i kontemplował podróż! :D Ślub zamówiony! Bedziemy menżem i żonom! ;-)
  19. Ja pierniczę, po dzieciach to jednak najlepiej widać, jak szybko leci czas... Ale Jonatan ma jasne włosy - normalnie platyna! Jak Wy go wykombinowaliście z TZ-etem - to jest zagadka!
  20. [quote name='eloise']Jelena, może odpuść Małej :) Z babciami i dziadkami dzieci mają zupełnie inne relacje niż z rodzicami czy ciotkami. Wykorzystują to, a dziadkowie na to pozwalają, ja zaakceptowałam :) [/QUOTE] Ja jej na razie nie trzymam, żebym jej musiała odpuszczać, ale z drugiej strony, to łatwo jest powiedzieć "odpuść", jak się nie jest w skórze tej osoby. Ja wstaję codziennie rano, lezę do pracy i sześć godzin spędzam z hordą rozwrzeszczanych bachorów. W weekend chcę sobie tylko godzinę dłużej pospać i posiedzieć w swoich sprawach, a zaserwowaną mam pobudkę o 5 rano i wycie przez godzinę (dosłownie!), bo rodzice nie są w stanie wykombinować czemu dziecko płacze. Po czym po godzinie wycia zapalają światło, bo nagle doznają olśnienia, że to dziecko uspokaja i okazuje się, że pali się to światło do 10 rano. Rachunek na pół z teściami zapłacę ja. Pytanie brzmi: czemu dorośli i świadomi rodzice tego dziecka nie są z nim w swoim domu, w którym mieszkają cały tydzień? Bo babcia z nadciśnieniem i chorym kręgosłupem ma wolne właśnie w weekend, więc trzeba się zwalić, wyjeść z lodówki wszystko, nabrudzić i zostawić jej dziecko - niech je dźwiga, nosi i buja, a potem pościeli jeszcze rodzicom łóżko, bo przecież niepracująca mama jest strasznie zmęczona. Ostatnio Lena została z nami - no całkiem inne dziecko. Grzeczne, zabawne i nie płacze. No szok.
  21. Niniejszym ogłaszam, że dopóki nie zajdę w ciążę, przestaję czytać wątek eloise, bowiem skutecznie zniechęca mnie on do posiadania dzieci! :D A poważnie, to zdradź tę metodę oduczania dziecka pieluch - sprzedam ją bratowej TZ-eta, która stale narzeka "jak to bardzo by chciała, żeby mała robiła już na nocnik, ale taaaaaaak jej się nie chceeeeee jej sadzać!" I ogólnie to teraz obcujemy z małą dość często i ogólnie to coraz bardziej zaczynam nie lubić tego dziecka. Teściowa siedzi na krześle, a ta stoi i wyje dotąd, dopóki teściowa jej nie zejdzie. O dziwo, ze mną i TZ-etem ta sztuka jej nie wychodzi i nawet jej na nas już nie próbuje. Ale i tak musiałam zakupić stopery i aplikuję je w uszy na weekend, jak tylko mała nas odwiedza.
  22. Racja! Cisza, że szok. To ja też zarzucę dowcipem. Dzieci robią ostatnio rysunki z mamą w roli głównej i wywiązał się temat rodzinny i nagle pytają: - A pani kiedy będzie mieć bobo? - Jak widzę jacy wy jesteście niegrzeczni, to myślę sobie, że nigdy. - Eeee! Co pani? Przecież swoje sobie pani lepiej wychowa! :D Poza tym to ostatnio odwiedziła mnie sfrustrowana mamuśka, która zwymyślała mnie od najgorszych i że się uwzięłam na jej dzieci. Także kolorowo. A może Eloise się nie odzywa, bo nie przeżyła wyjazdu do Częstochowy z całą hałastrą?
×
×
  • Create New...