-
Posts
3072 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Jelena Muklanowiczówna
-
Co racja, to racja! Dlatego jak ja zaczęłam pracować w szkole i musiałam zorganizować wycieczkę, od razu wiedziałam, że dzieciaki pojadą do schroniska w Dyminach. Wydębiłam nawet na władzy zakup karmy! Tyle godzin tłukłam gadki o tym jak psom w schroniskach jest źle, że ostatecznie dzieci pokłóciły się o to kto ma im karmę zanieść. A wycieczka obfitowała w tak duże emocje, że się pospały w autokarze w drodze powrotnej. Nigdy w życiu bym nie pomyślała, że odkuwanie psich kup (był środek zimy) może komuś przynieś tyle radości. Praca u podstaw: zmieni się myślenie dzieci, zmieni się myślenie rodziców!
-
Mała Milva i Gabi od Murki juz w swoich domkach-DZIEKUJE.
Jelena Muklanowiczówna replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Trzy ostatnie zdjęcia najlepsze! :) -
Po wizycie: Łapka zbadana. Diagnoza jest taka, że Jarciowi przeszkadzały długie pazurki. Pazurki przycięto, a ja przekopałam po raz drugi cały dom w poszukiwaniu obcinaczek i nie znalazłam. W sumie to dobrze - trzeba będzie kupić nowe, więc kupię lepsze niż te stare. Waga Jarusia to 12,90 kg. Czyli wszystko w normie! Oprysku przeciwkleszczowego nie uskuteczniamy w tym roku, bo tu gdzie mieszkamy nie ma kleszczy, a na wyjścia w kleszczowe tereny wystarczy środek w sprayu taki jak np. na komary. To tyle z wieści. Co u was?
-
Jak z głównego, to masz ciotko trochę przywracania. Skoknij sobie na wątek hotelikowy Murki - tam jest sporo linków. A ja informuję, że czarna pręga powraca! :D [IMG]http://i39.tinypic.com/25848xc.jpg[/IMG] A z taką kociczką teraz mieszkamy: [IMG]http://i40.tinypic.com/119aut1.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/16ay5oy.jpg[/IMG]
-
Mała Milva i Gabi od Murki juz w swoich domkach-DZIEKUJE.
Jelena Muklanowiczówna replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Fajnie! A jaki ogród!!! Tylko pozazdrościć! (Jelena jest po weekendowych pracach w ogrodzie i ręce jej opadły) Fajna relacja! -
Dokonaliśmy postrzyżyn! Ale najpierw to, co było wczoraj, bo czegoś takiego jeszcze nie widzieliśmy. Jarcio został wykąpany przed strzyżeniem i... zmarzł! :) Musieliśmy go okutać, żeby było mu ciepło. W tym celu teściowa oddała własny koc! [IMG]http://i41.tinypic.com/9kzd47.jpg[/IMG] Już po chwili było widać tylko tyle: [IMG]http://i41.tinypic.com/acpd8k.jpg[/IMG] A to już z dzisiaj. Po strzyżeniu: [IMG]http://i44.tinypic.com/15x7052.jpg[/IMG] TZ-et się dopraszał o zdjęcie z psem, to wstawiam: [IMG]http://i39.tinypic.com/2466rl3.jpg[/IMG]
-
Ej, tego zdjęcia z kotem nie było wcześniej! Na pewno bym pamiętała! :D Eloise, Ty jesteś święta! Bóg doceni Twoje trudy i weźmie Cię od razu do nieba - nie będziesz musiała zaliczać czyśćca po drodze! ;-) Naprawdę, ja jakbym miała takiego TZ-ta, to chyba bym wykorkowała albo prała bym go regularnie! :D W ogóle, to co do leków, to masakrycznie ostatnio wszystko podrożało. Za opakowanie 3 blistrów tabletek płaciłam do tej pory 45 zł, a teraz już 60! Przypomniało mi się też, że miałam kiedyś takiego ginekologa, który twierdził, że przepisuje leki refundowane, a zawsze jak poszłam do apteki, to musiałam płacić 100%. Do dziś nie odkryłam, jak on to robił!
-
A to już przeprowadzka. [IMG]http://i39.tinypic.com/1ph1u0.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/2agvrc4.jpg[/IMG] Pierwsze ogarnięcie bałaganu i pies pośrodku tego wszystkiego: [IMG]http://i40.tinypic.com/2uhqntl.jpg[/IMG] Wreszcie w oknie zawisłą firanka z dekoracją wiosenną: [IMG]http://i39.tinypic.com/faukw.jpg[/IMG] I wreszcie nastąpiło ogarnięcie chaosu! Można poleżeć, podumać. [IMG]http://i44.tinypic.com/wl2wz.jpg[/IMG]