-
Posts
3072 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Jelena Muklanowiczówna
-
Nie no, dentysta podał znieczulenie. Byłam w szoku, bo u prywatnego dentysty byłam ostatnio dość dawno i ten skok technologiczny, który odbył się w gabinetach mocno mnie zaskoczył. RTG zrobili mi na fotelu, mogłam je obejrzeć na ekranie komputera wraz z dentystą, a jak podał znieczulenie, to od razu zaczęło działać, a nie jak w przychodni dentystycznej - czekasz pół godziny, a i tak zesztywnieje Ci dopiero jak wyjdziesz. Ale mimo wszystko ból jakiś tam jest i dzisiaj go odczuwałam. W końcu to leczenie kanałowe, dentysta wchodzi głęboko w miazgę, więc po założeniu wypełnienia to wszystko tam puchnie i pulsuje. Żeby przestało boleć musi trochę sklęsnąć. Ale ja wytrzymała jestem na takie rzeczy - wszystkie borowania robię bez znieczulenia, tylko kanały znieczulam, bo tego to już bym nie wytrzymała. Nazwa leku na uspokojenie to właśnie hydroksyzyna. Nie mamy możliwości wyjechać z Jarciem w jakąś głuszę, a niestety Sylwestra znosi bardzo źle. Zdarza się, że jeszcze 2 stycznia boi się wychodzić na dwór. Gdyby było tak, że się boi, ale wyjdzie i się załatwi szybko i ucieka, to nie byłoby problemu, bo wyszłabym z nim nawet 10 razy w ciągu dnia, jeśli byłaby taka potrzeba. Ale niestety, on się w ogóle nie chce załatwić i to nas najbardziej martwi. Dlatego po zeszłorocznym Sylwestrze powiedziałam, że nie pozwolę już na to, żeby się tak męczył. Muszę mu dać coś na uspokojenie i tyle, nawet jeśli będę musiała to podawać już 2 tygodnie przed Sylwestrem. Trudno, jeśli to ma mu pomóc, będzie brał tablety. Zresztą tabletki to dla niego żadna kara, zwłaszcza jeśli są zawinięte w... polędwicę sopocką! :)
-
Jarek wczoraj był na odkamienianiu, ale zniósł to nadspodziewanie dobrze. Byliśmy zaskoczeni, bo ostatnim razem po narkozie miał spowolnione ruchy dłuższy czas i szłam z nim do domu dwa razy dłużej niż normalnie. Ale wczoraj, jak go TZ-et odbierał, to powiedział, że miał dużo energii. Ja wróciłam do domu bardzo późno, bo też wczoraj byłam u dentysty (ech, płacić komuś tyle kasy za zadawanie bólu - jakieś kuriozum) i Jarosław przywitał mnie wesoło. Niestety w trakcie zabiegu pożegnał się z 3 zębami. Pierwszy wypadł już przy odkażaniu przed zabiegiem, drugi w trakcie zabiegu, a trzeciego wyrwała, jak go obejrzała, bo stwierdziła, że to lepsze rozwiązanie, bo by go bolał na pewno. To chyba jednak nie stanowi dla niego wielkiego problemu, bo wrąbał z rana całą michę suchej karmy z prędkością światła. Dostaliśmy antybiotyk na dziąsła "Dalacin C" i przy okazji skonsultowałam się odnośnie jakiegoś środka uspokajającego na Sylwestra. Dostaliśmy hydroksyzynę i mamy podawać i monitorować sytuację. Jakby nie działało tak, jak trzeba, to mamy się zgłosić. Podawała któraś z Was swojemu psu hydroksyzynę?
-
[quote name='Murka']Najwyższy czas się postarać o takowe :cool3:[/QUOTE] W sumie racja! Zadzwonimy jutro do znajomych, żeby do nas przyszli - oni mają małe dziecko! :eviltong: A ja zapomniałam dodać, że za tydzień w piątek odkamieniamy Jarciowi zębiska. Będzie miał piękną paszczę na Boże Narodzenie - obędzie się bez radioaktywnych wydmuchów przy Wigilii! :)
-
MIRINDA z ulicy mix collie - już w DS:)
Jelena Muklanowiczówna replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Rudy pies i rudy kot! Co za tandem! :D -
Ogólnie to on lubi zainteresowanie obcych osób. Jak go dzisiaj głaskała dziewczyna w autobusie, a potem przestała, to przez pół drogi trącał ją co jakiś czas nosem w nogę, żeby go głaskała dalej. W sumie, gdybyśmy widzieli, że mu to przeszkadza, to nie pozwalalibyśmy obcym ludziom go dotykać. W kontaktach z dzieckiem zawsze staraliśmy się wzmacniać pozytywne zachowania - jak pozwolił się pogłaskać i nie warczał przy spotkaniu z małą, dostawał pochwałę i smaczka. Raz wszedł już z nią w intensywną komitywę - siedzieli razem pod stołem i Lena zbierała okruchy z chleba i dawała mu do pyska. Pies przeszczęśliwy wgapiał się w nią i merdał ogonem. I nagle taki regres... Ech...
-
Jarcio sprawił nam ostatnio nieciekawą niespodziankę. Ugryzł bratanicę TZ-ta i to w policzek. Zawsze kontakt małej z Jarkiem był przez nas kontrolowany, bo się jej bał. Jak tylko widzieliśmy, że zaczyna się denerwować wychodziliśmy z nim do pokoju albo zabieraliśmy dziecko od niego. Tym razem byliśmy przy tym wszyscy i tak się zagadaliśmy, że nikt nie zauważył jak dziecko weszło pod stół do psa. Podejrzewamy, że próbowała go za coś pociągnąć albo stanęła mu na łapę, bo ze swoim psem w domu wyprawia różne cuda. Że coś się stało skapnęliśmy się dopiero jak mała zaczęła płakać - nie było żadnego warknięcia z Jarka strony, żadnego szarpnięcia. Dosłownie nic. Dopiero jak ją szwagier wziął na ręce zobaczyliśmy, że ma na policzku mały ślad po zębie - taki siniak właściwie. Jarek dostał burę i został karnie oddelegowany do pokoju - w sumie nie wiem czy dobrze zareagowaliśmy, ale pierwszy raz zdarzyła nam się taka sytuacja. Do obcych ludzi w sklepach, w autobusach się przymila, głaszczą go i nic, a jej jakoś zawsze się bał. Czasem warczał na nią jak tylko weszła do pokoju, a innym razem dał się pogłaskać. Nigdy nie zmuszaliśmy go do kontaktu z dzieckiem. Jak chciał odejść, to odchodził, jak widzieliśmy, że jest poddenerwowany jej obecnością - nie pozwalaliśmy jej go głaskać. Nie wiem co zrobiliśmy źle (poza tym, że się zagadaliśmy i nie zwróciliśmy uwagi na sytuację), że wtedy ją ugryzł. Jakby na dowód tego, że to był jednorazowy wybryk Jarek wczoraj i dzisiaj w środkach masowego transportu (w PKP i PKS-ie) zachowywał się rozkosznie, przymilnie i nad wyraz grzecznie, czym zjednał sobie sympatię wszystkich zebranych dookoła współpasażerów z konduktorem na czele. Że nie wspomnę o wizycie w sklepie zoologicznym niedaleko moich rodziców, gdzie zrobił absolutną furorę swoim futrem i z dumą przyjmował oznaki sympatii i głaski i przytulaski. Przymierzamy się do ponownego zdjęcia kamienia z zębów jeszcze przed świętami - taki prezent gwiazdkowy!
-
Piękny Muniek i urocza Filifionka umilają czas Murkom...
Jelena Muklanowiczówna replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Zapisuję się u scyli! Zobaczymy co z nich wyrośnie! :) -
Długo to trwało,ale- Paja ma dom
Jelena Muklanowiczówna replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Wow! Ale akcja! :D -
Odsprzedałabym jej, tylko, że w tych szaleństwach weselnych poobrywałam rękawy! ;-) Ulka, powiedz jej, że suknia jest firmy Margarett. Oni prawie w każdym sezonie mają przynajmniej 2 suknie w takim stylu. Mój model nazywał się Nefredette. Powiedz jej, żeby wpisała "suknie ślubne Margarett" w google, to powinien jej się pokazać jakiś sklep internetowy z tymi sukniami - ja pamiętam, że trafiłam na taki, w którym było naprawdę sporo modeli do oglądania. Może pokaże się jej też jakieś info o sklepie w okolicy, który sprzedaje suknie tej firmy. Wtedy może do niego iść i poprosić o katalog i też coś wybierze. Ja pamiętam, że wyhaczyłam tę sukienkę w salonie bardzo dawno temu i jak zapytałam, czy będzie możliwość zamówienia jej na 2012 rok, to pani powiedziała, że nie ma problemu. Nawet jeśli producent nie ma jej na magazynie, to jest możliwość, że uszyje ten model na specjalne zamówienie. Ja ostatecznie swoją suknię znalazłam na gumtree.pl i odkupiłam używaną.
-
Świadkowa to akurat moja przyjaciółka z liceum. Niestety, posiadam tylko brata, ale on akurat nie jest do mnie wcale podobny: [IMG]http://i49.tinypic.com/fz8aki.jpg[/IMG] PS. Dajemy Jarkowi Gammolen na piękną sierść i skubany tak się nauczył, że jak słyszy pikanie przypomnienia w telefonie to już stoi i czeka, merda ogonem i powarkuje, żeby mu dać! :D
-
Przysięga. I przy okazji możecie zobaczyć, jak z tyłu wyglądała fryzura: [IMG]http://i47.tinypic.com/swcu34.jpg[/IMG] Zakładanie obrączek: [IMG]http://i50.tinypic.com/eikxhv.jpg[/IMG] Podpisanie aktu małżeństwa: [IMG]http://i49.tinypic.com/2vxg1h3.jpg[/IMG] Pierwszy taniec: [IMG]http://i48.tinypic.com/dwpb2t.jpg[/IMG]
-
Fotki z wesela! Zapraszam serdecznie! Tzw. "przygotowania": [IMG]http://i47.tinypic.com/wrdgk5.jpg[/IMG] Tak mieliśmy ubrany samochodzi: [IMG]http://i49.tinypic.com/rcsfa8.jpg[/IMG] Bukieciki: [IMG]http://i50.tinypic.com/15wj5tk.jpg[/IMG] Wychodzimy z domu: [IMG]http://i50.tinypic.com/ivy55j.jpg[/IMG]
-
Kąpiemy się! A potem schniemy! [IMG]http://i49.tinypic.com/15vs4z.jpg[/IMG] Zdjęcia ślubne będą po Wszystkich Świętych. Eloise, co do książek, to nie mam kiedy zrobić bazarku. Wszystko mam przygotowane, ale nie wrzuciłam zdjęć na serwer a to trwa. Zresztą teraz znowu mnie nie będzie, bo jadę na Wszystkich Świętych do rodziców i kto tego przypilnuje?