Jump to content
Dogomania

Jelena Muklanowiczówna

Members
  • Posts

    3072
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jelena Muklanowiczówna

  1. [quote name='Murka']Dzisiaj złapałam znów mocz do analizy [/QUOTE] Zawsze jak to widzę, to się zastanawiam jak złapać mocz psi do analizy! :)
  2. Propaganda dogomaniacka w szkole! :) Trzeciej klasie trzeba znajdować różne twórcze zajęcia, bo okropnie dokuczają, jak mają okienko przed gimnastyką korekcyjną. ;-) [IMG]http://i48.tinypic.com/5odwft.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/2ngriae.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/2cohsuv.jpg[/IMG] Jak widać, dzieciarnia bardzo wzięła sobie do serca fakt, że w schroniskach są nie tylko pieski i kotki! ;-) Jaruś ma za tydzień umówioną wiosenną wizytę w salonie piękności! O efektach na pewno poinformujemy!
  3. bianko, kiedy kolejny bazarek na Gacusia? Już się nie mogę żurawiny doczekać... :)
  4. Nubuk! To jest dla mnie hit! Gros ze swoich butów mam właśnie z nubuku. Torebki nigdy nie zdarzyło mi się kupić ze skóry i to właściwie nie głównie ze względów ideologiczny, tylko dlatego, że żal mi jest na nią tyle kasy. Niektórzy mówią, że torebka czy buty z prawdziwej skóry są takie super-trwałe, tylko, że widzę ludzi, którzy noszą takie rzeczy i jakoś nie wydaje mi się, żeby naturalność skóry była wyznacznikiem ich trwałości.
  5. A ja Reno nigdy nie widziałam, to nie wiem o czym mowa! :) Wiecie co, obawiam się, że ten krem miał z norkami wspólną tylko nazwę. Niestety teraz jeśli chodzi i kosmetyki i jedzenie, to oszust siedzi na oszuście. Ja też staram się dokładnie dobierać kosmetyki, a nie testowanych na zwierzętach używam już od bardzo, bardzo dawna. Teraz udało mi się znaleźć w Kielcach kosmetyczkę, która używa ziołowych maseczek, a nie tych gotowych paciaji, które pięknie pachną, a ma się po nich meeeeega wysypkę.
  6. Uwielbiam kosmate mordki! :) My też się już musimy umówić na wizytę do fryzjera, bo Jarosław zarósł! :)
  7. Mógł jej odpowiedzieć, że jest siemię mu nie pomoże, bo jest za mądry - mózg mu się nie mieści w głowie, więc wypycha włosy! ;-)
  8. Ja w okresie dziecięctwa potrafiłam się żywić głównie serem żółtym gouda i po smaku poznawałam z jakiej jest firmy. I jajka na twardo mi jeszcze wchodziły. Ale przyznam szczerze, że jak się nauczyłam gotować i dotarło do mnie jak różnie można przygotować tę samą potrawę, to zrozumiałam dlaczego w dzieciństwie byłam niejadkiem - kuchnia mojej mamy to prawdziwe wyzwanie. Myślę, że dzięki niej wyrobiła mi się odporność na obrzydlistwa i gdybym musiała, zjadłabym absolutnie wszystko. Ale nie muszę, więc wybrzydzam, co przyprawia moją teściową o palpitacje serca. Szczególnie obca jest jej moja filozofia, że zupa to nie obiad, tylko popitka do obiadu.
  9. Nie martw się eloise! Moja mama wspomina, że jak byłam dzieckiem to nic nie jadłam. Słownie: nic! A podobno jak już coś zjadłam to i tak się tym zatrułam i wymiotowałam. Wyrosła ze mnie całkiem zdrowa dziewczyna i całkiem chętnie jedząca, choć przyznam, że mam jakieś tam swoje upodobania i są rzeczy, które nie wejdą mi do przełyku. Tak jest np. z zupą kalafiorową i kotletami mielonymi. Choć raz do roku łapie mnie chętka na mielone i wtedy TZ-et robi. Prorokuję, że po tym okresie niejedzenia Ani się odmieni! :)
  10. Ferdek Niekiepski! :) Zapisuję się u nowego podopiecznego Murki i pozdrawiam stałych bywalców wątku!
  11. eloise, bo Ty masz tą przypadłość, o której marzy większość kobiet, cukier idzie Ci w cycki! ;-) Magda, trzymaj się! Buziaki dla Ciebie i mizianki dla Redzika!
  12. Oooo... To przykre. Wiadomo co się stało suni?
  13. [quote name='eloise']Ostatnio musiałam tłumaczyć zdziwionej Ani, że Jonatan też ma pęcherz. Była baaardzo zdziwiona. [/QUOTE] Ja kiedyś tłumaczyłam dziewczynkom, że chłopcy mają 2 dziurki, a dziewczynki 3: do sikania, do robienia kupy i do rodzenia dzieci. - Jak to? To dziecko nie wychodzi tą dziurką, co się sika? - Nie, bo ona jest za mała i się nie rozciąga. - Fu, nie będziemy mieć dzieci! Ja od jakiegoś czasu przerzuciłam się na pościel z poliestru. Żadnej bawełny, kory (to też w sumie bawełna) itp., tylko 100% poliester, bo mnie trafia jak widzę, jak pościel bawełniana wciąga wilgoć. Wystarczy położyć się na poduszce z wilgotnymi włosami i już cała jest mokra, jakbym ją zamoczyła w wodzie. Masakra. Koce też kupiliśmy z TZ-etem poliestrowe i jesteśmy zadowoleni, bo są bardzo ciepłe. Teściowa mi zmniejszała poszewki na poduszki i pół dnia marudziła, że "kto to widział taką pościel, będziemy się pocić" itd itd! A my jesteśmy bardzo zadowoleni i dużo lepiej się zachowuje w praniu. Przy okazji, powiem Ci, eloise, że dowiedziałam się strasznej prawdy, jak zaczęłam ostatnio robić na drutach i kupowałam parę razy wełnę: nie ma czegoś takiego jak 100% wełna. Każda jest z większą lub mniejszą domieszką akrylu. Najwięcej wełny w wełnie to 70%. Zresztą ja nie mogę wełny, bo mnie wszystko swędzi.
  14. Jeżdżą, ale on nie chodzi po ulicy. Nie ma z tym problemu, bo jak tylko widzę, że zbliża się do ulicy, to mówię "Nie wychodź na drogę" i odbija w drugą stronę. :) Jaruś jest pod tym względem grzeczniejszy od niektórych dzieci! Zresztą to nie jest właściwie ulica, tylko taka droga w ramach dojazdu do posesji. Nawet nie ma asfaltu, tylko utwardzona płytami i piachem. Mało kto się tu zapuszcza.
  15. A oto i piesek Jarek! [IMG]http://i50.tinypic.com/24lmo74.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/6ita8p.jpg[/IMG] Z Filipem - sąsiadem z ulicy obok! [IMG]http://i48.tinypic.com/ivk46o.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/av55ph.jpg[/IMG]
  16. Krajobraz po najzimniejszej nocy tej zimy: [IMG]http://i47.tinypic.com/29gmkar.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/v3g60p.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/a3edc9.jpg[/IMG]
  17. No pierwsze zdjęcie mówi samo za siebie! :D I jeszcze to ubranko po kąpieli! :D Faktycznie psi raj! Jara, długo czekałaś, ale naprawdę fajnie Ci się trafiło!
  18. Na jednym zdjęciu nawet widać jak jej ogonek chodzi! :)
  19. Jaką ma postawę! Jak się pręży! :D Murka, a co mama ma pod okiem? To jest jakaś rana, czy naturalne przebarwienie sierści?
  20. Nie mamy bladego pojęcia co zjadł. Niby w domu wszystko dostał to, co zawsze, a na spacerze nic nie wyjadał. Może nie zauważyliśmy na spacerze? Albo to wirus...
  21. Sytuacja opanowana. Weterynarz powiedziała, że to zwykłe zatrucie, ale dostał 3 zastrzyle. Jakby objawy nie ustąpiły, to mamy jutro wrócić, ale TZ-et melduje, że wszystko w porządku. Pierwszy posiłek dopiero jutro rano - jakieś delikatne gotowane mięsko. Ło jezusicku, może się dzisiaj wreszcie wyśpię...
×
×
  • Create New...