-
Posts
3072 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Jelena Muklanowiczówna
-
Propaganda dogomaniacka w szkole! :) Trzeciej klasie trzeba znajdować różne twórcze zajęcia, bo okropnie dokuczają, jak mają okienko przed gimnastyką korekcyjną. ;-) [IMG]http://i48.tinypic.com/5odwft.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/2ngriae.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/2cohsuv.jpg[/IMG] Jak widać, dzieciarnia bardzo wzięła sobie do serca fakt, że w schroniskach są nie tylko pieski i kotki! ;-) Jaruś ma za tydzień umówioną wiosenną wizytę w salonie piękności! O efektach na pewno poinformujemy!
-
Nubuk! To jest dla mnie hit! Gros ze swoich butów mam właśnie z nubuku. Torebki nigdy nie zdarzyło mi się kupić ze skóry i to właściwie nie głównie ze względów ideologiczny, tylko dlatego, że żal mi jest na nią tyle kasy. Niektórzy mówią, że torebka czy buty z prawdziwej skóry są takie super-trwałe, tylko, że widzę ludzi, którzy noszą takie rzeczy i jakoś nie wydaje mi się, żeby naturalność skóry była wyznacznikiem ich trwałości.
-
A ja Reno nigdy nie widziałam, to nie wiem o czym mowa! :) Wiecie co, obawiam się, że ten krem miał z norkami wspólną tylko nazwę. Niestety teraz jeśli chodzi i kosmetyki i jedzenie, to oszust siedzi na oszuście. Ja też staram się dokładnie dobierać kosmetyki, a nie testowanych na zwierzętach używam już od bardzo, bardzo dawna. Teraz udało mi się znaleźć w Kielcach kosmetyczkę, która używa ziołowych maseczek, a nie tych gotowych paciaji, które pięknie pachną, a ma się po nich meeeeega wysypkę.
-
Ja w okresie dziecięctwa potrafiłam się żywić głównie serem żółtym gouda i po smaku poznawałam z jakiej jest firmy. I jajka na twardo mi jeszcze wchodziły. Ale przyznam szczerze, że jak się nauczyłam gotować i dotarło do mnie jak różnie można przygotować tę samą potrawę, to zrozumiałam dlaczego w dzieciństwie byłam niejadkiem - kuchnia mojej mamy to prawdziwe wyzwanie. Myślę, że dzięki niej wyrobiła mi się odporność na obrzydlistwa i gdybym musiała, zjadłabym absolutnie wszystko. Ale nie muszę, więc wybrzydzam, co przyprawia moją teściową o palpitacje serca. Szczególnie obca jest jej moja filozofia, że zupa to nie obiad, tylko popitka do obiadu.
-
Nie martw się eloise! Moja mama wspomina, że jak byłam dzieckiem to nic nie jadłam. Słownie: nic! A podobno jak już coś zjadłam to i tak się tym zatrułam i wymiotowałam. Wyrosła ze mnie całkiem zdrowa dziewczyna i całkiem chętnie jedząca, choć przyznam, że mam jakieś tam swoje upodobania i są rzeczy, które nie wejdą mi do przełyku. Tak jest np. z zupą kalafiorową i kotletami mielonymi. Choć raz do roku łapie mnie chętka na mielone i wtedy TZ-et robi. Prorokuję, że po tym okresie niejedzenia Ani się odmieni! :)
-
Ferduś z Olkusza już w cudownym domku!!
Jelena Muklanowiczówna replied to zolziatko's topic in Już w nowym domu
Ferdek Niekiepski! :) Zapisuję się u nowego podopiecznego Murki i pozdrawiam stałych bywalców wątku! -
Kolusia i Red łobuziak z nową kaczką :)
Jelena Muklanowiczówna replied to MagdaNS's topic in Już w nowym domu
eloise, bo Ty masz tą przypadłość, o której marzy większość kobiet, cukier idzie Ci w cycki! ;-) Magda, trzymaj się! Buziaki dla Ciebie i mizianki dla Redzika! -
[quote name='eloise']Ostatnio musiałam tłumaczyć zdziwionej Ani, że Jonatan też ma pęcherz. Była baaardzo zdziwiona. [/QUOTE] Ja kiedyś tłumaczyłam dziewczynkom, że chłopcy mają 2 dziurki, a dziewczynki 3: do sikania, do robienia kupy i do rodzenia dzieci. - Jak to? To dziecko nie wychodzi tą dziurką, co się sika? - Nie, bo ona jest za mała i się nie rozciąga. - Fu, nie będziemy mieć dzieci! Ja od jakiegoś czasu przerzuciłam się na pościel z poliestru. Żadnej bawełny, kory (to też w sumie bawełna) itp., tylko 100% poliester, bo mnie trafia jak widzę, jak pościel bawełniana wciąga wilgoć. Wystarczy położyć się na poduszce z wilgotnymi włosami i już cała jest mokra, jakbym ją zamoczyła w wodzie. Masakra. Koce też kupiliśmy z TZ-etem poliestrowe i jesteśmy zadowoleni, bo są bardzo ciepłe. Teściowa mi zmniejszała poszewki na poduszki i pół dnia marudziła, że "kto to widział taką pościel, będziemy się pocić" itd itd! A my jesteśmy bardzo zadowoleni i dużo lepiej się zachowuje w praniu. Przy okazji, powiem Ci, eloise, że dowiedziałam się strasznej prawdy, jak zaczęłam ostatnio robić na drutach i kupowałam parę razy wełnę: nie ma czegoś takiego jak 100% wełna. Każda jest z większą lub mniejszą domieszką akrylu. Najwięcej wełny w wełnie to 70%. Zresztą ja nie mogę wełny, bo mnie wszystko swędzi.
-
Wilczkowata AZA - znów odnaleziona, uff!
Jelena Muklanowiczówna replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Zapisuję się i ja! -
Jeżdżą, ale on nie chodzi po ulicy. Nie ma z tym problemu, bo jak tylko widzę, że zbliża się do ulicy, to mówię "Nie wychodź na drogę" i odbija w drugą stronę. :) Jaruś jest pod tym względem grzeczniejszy od niektórych dzieci! Zresztą to nie jest właściwie ulica, tylko taka droga w ramach dojazdu do posesji. Nawet nie ma asfaltu, tylko utwardzona płytami i piachem. Mało kto się tu zapuszcza.
-
Sytuacja opanowana. Weterynarz powiedziała, że to zwykłe zatrucie, ale dostał 3 zastrzyle. Jakby objawy nie ustąpiły, to mamy jutro wrócić, ale TZ-et melduje, że wszystko w porządku. Pierwszy posiłek dopiero jutro rano - jakieś delikatne gotowane mięsko. Ło jezusicku, może się dzisiaj wreszcie wyśpię...