-
Posts
15019 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ranias
-
Oprócz spania Misia lubi też przechadzki po kuchni w okolicach lodówki. Ostatnio też gustuje w wygibasach na sofce, uprawia jakąś akrobatykę na kocach, może to taki aerobik przed zimą....
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
ranias replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
czyli do wrześniowej faktury brakuje nam 100zł -
i kochana
-
Misiunia bardzo leniwa jest, a ciepełko lubi i jedzonko nade wszystko. Wczoraj rano poszły piesy na podwórko tzn. Brodzio poszedł na trawkę, bo Misia stała pod drzwiami i piszczała. Założyłam kurtkę na piżamę i wyszłam też. Misiul człapał za mną po podwórku z obrażoną miną i po czwartej rundzie zrobił wszystko co trzeba. Dałam zołzie w nagrodę ciasteczko, wywracała oczami, ale wzięła chytruska jedna. Po południu była kupka na spacerze, dzisiaj też cały dzień ok. bez niespodzianek w domu. Będzie dobrze pewnie, aż się znowu obrazi ....
-
Sama myśl,że mogłabym Misię oddać nie ma prawa się pojawić. Od 13 sierpnia Misia zmieniła dane osobowe, zameldowana jest w Zatorze pod nazwiskiem Sochacka. I już. Dzisiaj bambaryła za wszelka cenę chciała uniknąć spaceru i okopała się na sofie. Brodek dzielnie jej asystował, ale w końcu wywlokłam towarzystwo...
-
Miśka jest zołzą łakomą, wygodnicką i obrażalską. Łypie na mnie cały czas okiem i stroi miny.No i jest przekochana!
-
Mąż zwrócił mi uwagę,że nie powinnam pisać na forum takich rzeczy pod adresem Misi...No dobre sobie- żadnych uwag pod adresem bambaryły...a mój kocyk biały zabrałam grubasce, wystarczy,że króluje już w całym domu, niech chociaż kocyk będzie tylko mój....
-
To dopiero są wczorajsze ujęcia bambaryłki
-
Dzisiaj sesja zdjęciowa Misi w kocach. Zezol ma teraz bazę na sofie.
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
ranias replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
wpłaciłam jeszcze Kseni pieniądza -
Misia opanowała skoki na sofę i urzęduje teraz w salunie. Może z czasem opanuje też kibel. Rano załatwiła się na podwórku, dostała ciasteczko. Przed chwilą poszłam do kuchni, a tam Misiul siedzi pod ławką z tyłkiem wystawionym i co się okazało. Zrobiła kupsko w salunie i nasikała na chodnik. Zołza dobrze wie,że tak nie wolno no to wlazła pod ławkę. Myślę,że do tej pory nie było problemu z załatwianiem się, bo drzwi były cały czas otwarte na podwórko, więc mogła wychodzić kiedy chciała. Teraz już jest za zimno na takie wietrzenie, a Misia nie sygnalizuje,że chce wyjść. Musimy nad tym popracować.
-
Misiula pożegnała pana, ale przyleciał Kuba, więc nastąpiła wymiana. Nie obszczekiwała go jak poprzednio, ale generalnie Misia jest przyjaźnie nastawiona do wszystkich odwiedzających nas osób i w przeciwieństwie do Puśki czającej się przy bramce z zamiarem capnięcia za nogę, to zołza radośnie wywija ogonkiem i kręci tłusta dupiną. Rano lady Misia opuściła apartamenty i udała się na podwórko. Dostojnie przemaszerowała parę razy tam i z powrotem, wróciła i dyskretnie walnęła kupsko w przedpokoju. I potem z godnością wpakowała się między fotele,żebym mogła przemawiać do jej obfitego tyłka.... A co...