Jump to content
Dogomania

ranias

Members
  • Posts

    15019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ranias

  1. Rzeczywistość smutna...trzeba chociaż na miarę swych możliwości nieść pomoc
  2. Dzisiaj sesji zdjęciowej nie było. Przyjechał mój mąż na urlop i chyba Misi się spodobał, bo przychodziła do miziania cały czas. Kubę obszczekiwała , a tu nic tylko wymachiwanie ogonkiem i przytulania. Na spacerku byliśmy wszyscy, Misiula- niuchaczka na smyczy, lepiej gonić z nią po krzakach niż jej szukać. Zwłaszcza kukurydza się Misiuli podoba, dodrze że wysoka to nie trzeba się przedzierać tak jak ostatnio w chaszczach...
  3. Brodzio darzył sympatią Puśkę, z Ciaposławem się szczerze nienawidzili przez prawie trzy lata, bo tyle tylko albo aż było Ciaputowi dane.... Dzisiaj Misia pokazała,że jest suczką łowną...Wyniuchała kuropatwy i przegoniła nas z Brodkiem po takich chaszczach, że ledwo żeśmy za nią nadążyli. a tak bambaryła ciągła do przodu jak mały samochodzik. I kto by pomyślał, że w takiej grubasce tyle energii drzemie. Tak sobie myślę, czy by mnie posłuchała, gdybym ją spuściła ze smyczy....Puśka mi raz wywinęła taki numer. Spuściłam ją ze smyczy, a ta w tył zwrot i pognała z powrotem do domu. Dobrze że Brodzio lekki, bo musiałam wziąć go pod pachę i gonić paskudę....
  4. Ale piękny dzień dzisiaj, złota polska jesień- przynajmniej u mnie.
  5. A najlepiej by było gdyby wszystkie piesy miały swoje domki, ciepłe i bezpieczne... czy to w ogóle możliwe?
  6. Witamy Was z Misią październikowo. Bambaryłka zadomowiła się chyba już na dobre, Obszczekują z Brodkiem intruzów za płotem, zgodnie spacerują, ale staruszek nie odwzajemnia uczuć Misi i jak Misiula chce się do niego przytulać , to warczy na nią. Misia idzie wtedy na swoje kocyki i popiskuje...co nie przeszkadza jej wyżerać Brodziowi i kotom z misek...
  7. Ja to tak myślę, że oni z Marcelkiem to chyba już uznali dawno dom funi za swój....
  8. A nasz Prezesunio to taki kochany staruszek na tych fotkach.
  9. Mój Ciaposław też wszystko wywalał z budy, ale podobało mu się siano i zawsze pomagał je pakować do środka. Nawet jak nie spał w tej budzie, to lubił do niej wchodzić i jak się go dotknęło, to taki był cieplutki jakby spał przy kaloryferze......
  10. Miśka- opróżniaczka wszystkich misek- pozdrawia.
  11. Piesio już spokojny....Umarł obok swojego człowieka..bez bółu. Do widzenia Sidnejku. Żegnaj przyjacielu.
  12. No Misiunia ma dupencję..Jak już jej humory przeszły, to wywaliła lampę, bo nie mogła się wytarabanić spomiędzy tych foteli. Po wczorajszym deszczowym dniu słoneczko się pokazało i więcej czasu mogły piesy spędzić na podwórku. Mogły, ale wcale nie chciały. Miśka to w ogóle nie chciała łóżka opuszczać, a jak już wylazła, to siedziała z taką wyniosłą miną na balkonie jakby wszystkie rozumy zjadła. Brodzio koniecznie chce odwiedzić pannę w sąsiedztwie i cały czas kombinuje jak tu zwiać. Pierzaty posiedział trochę na miejscu, więc zrobiłam mu foto. Pozdrawiamy
  13. A dzisiaj słonko przedziera się przez chmury. Marcelkowe łapinki ściskam. Co tam słychać u Prezesunia?
  14. U nas deszcz od rana. Piesy zmokły na spacerze, ale Misi deszcz nie przeszkadza, pod każdy krzaczek wlezie, cały czas coś niucha. Nie mam jeszcze odwagi spuścić jej ze smyczy, zresztą Brodzio też cały czas w uprzęży. Misia wystawiła mi przed drzwi buty, a na moje pytania zarzuciła dupskiem, poszła do pokoju i wlazła między fotele. i moge se gadać....
  15. No u mnie też jesiennie. Deszcz od rana, słońca brak, ale pojawiły się grzyby...
  16. U mnie dzisiaj deszczowo i tak jakoś jesiennie się zrobiło...
  17. A Misiula to zdecydowanie woli kobiety. Przyszła dzisiaj córka koleżanki coś podrukować i Misia tak się pchała do głaskania, że Brodzio nie miał szans na jakieś mizianie. I jest solidarna. Brodek zwiał oczywiście, przyniosłam go od sąsiadów, siedział tam koło kojca Tiny i zawodził. Dostał po tyłku i poszedł pod ławkę w kuchni , a Misia pomaszerowała na balkon i siedziała tyłem do drzwi. Przykręciłam kolejne deski do ogrodzenia i mam nadzieję,że staruszek nie da im rady. Misię cyknęłam w łóżku komórką, bo wyprawia takie harce i stroi miny,że chyba by filmik nakręcił. Poczciwa jest bardzo, ale charakterek ma. Ale w porównaniu z Puśką to trzeba przyznać,że można na podwórko wejść bezpiecznie. Jak się kucnie i wyciągnie dłoń, i jeszcze zagada , to ze strony Misi zagrożenia nie ma. Puśka była nieobliczalna, niby wszystko było ok, ale potrafiła capnąć za nogę w najmniej oczekiwanym momencie. Ale chyba wspólne dla wredot będzie gnicie łóżkowe....
  18. Kochany staruszek. Dla niego pewnie dom UMilki to ten jego domek.
  19. Nie potrafię robić ogłoszeń i nie umiem poruszać się po fb...Skoro ogłoszenia na Wrocław nie wypaliły może warto spróbować na Kraków.
×
×
  • Create New...