Jump to content
Dogomania

Buster

Members
  • Posts

    869
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Buster

  1. Nie traćmy nadziei!!! Musi być dobrze - trzymam za malucha kciuki! Nie poddawaj się Wafelku!
  2. Witam wszystkich - serdecznie zapraszam na wątek psiaka który przeszedł Krzyczki - potrzebuje wsparcia na maksa - kochany Trotterek [URL]http://www.dogomania.pl/threads/181765-Trotter-po-operacji-usunięcia-śledziony-potrzebujemy-1192-osób-które-wpłacą-po-1zł!/page54[/URL]
  3. Trotterkowe Cioteczki przepraszam za OT ale poszę zajrzyjcie do tej biduli - [URL]http://www.dogomania.pl/threads/187693-Kostuś-BEZ-SIERŚCI-BEZ-SIŁY-BEZ-CZERWONYCH-KRWINEK-prosi-o-pomoc[/URL]! Serce pęka ;(
  4. Wafelku pokaż się wszystkim :)
  5. Przelew zrobiony. Co z psiakiem? Czekamy na wiadomości - mam nadzieję, że będą dobre. Muszą być innej opcji nie ma! Do góry maluchu!
  6. Dobranoc Trotterku - pilnuj spokojnych snów całego stadka :)
  7. Witam, zgłaszam się zaproszona :oops: Jaka bidula z tego Kostusia:-( Nie mogę zbyt wiele pomóc finansowo - jutro zrobię przelew na 10 zł na początek. Sama mam jeszcze dług związany z operacją mojego psiaka a dodatkowo zakochałam się w Trotterku - podopiecznym Szansy na pomoc Goldenom i staram się go troszkę (na miarę moich skoromnych możliwości) wspierać. Ale napewno będę zaglądać - cudny jest maluszek. A apropos imienia - Kostuś to takie przygnębiające - moja córcia twierdzi, że psinka wygląda jak "prawdziwy Hultaj" - dla ułatwienia dodam że Hultaj to taki psiak z bajeczki ;)
  8. Ale fajna imprezka! Nie ma to jak grill na świeżym powietrzu :) Ciekawe tylko czy psiaki dały zjeść w spokoju zawartość grilla? Czy też błagalne "żebrzące" spojrzenia nie dały się delektować w spokoju pyszną kiełbaską?;);) Trotterek wygląda pięknie :loveu:
  9. No to moi szanowni Państwo jesteśmy trzeci miesiąc po operacji. Zgodnie z zaleceniami karma zmieniona ze szczeniaczkowej (stosowana ze względu n większa zawartoć wapnia - na ukostnienie przeszczepów) na karmę mobility (karma weterynaryjna dla psiaków z problemami stawowymi) . Wybrałam Royal Canin Mobility - i muszę przyznać, że już po tygodniu stosowania widać efekty. Zamierzamy się nadal wspierać Arthroflex'em ale na zasadzie - miesiąc stosowania, miesiąc przerwy. A jeśli chodzi o efekty - no cóż przerosły moje najśmielsze oczekiwania !!! Buster chętnie (może nawet zbyt chętnie) biega, wręcz galopuje chociaż staram się go jeszcze stopować :) Odzyskana Goldenia wolność objawia się w róznych formach - od dzikiej galopady po przynoszenie patyka z błagalnym spojrzeniem pod tytułem "rzucisz??". Od kilku dni zgodnie z zaleceniami pana doktora wprowadzamy "maks biegania" ale zauważam że Buster i tak dawkuje sobie ruch. Nie "wykorzystuje" sytuacji, nic na siłę kilka minut szalonej zabawy i przerwa :) Trzeba oczywiście wziąć pod uwagę, że jego kondycja po trzech miesiącach "krótkiej smyczy" i klikuminutowych spacerów nie jest najlepsza, szybko się męczy - ale trenujemy powolutku i skutecznie. Najpierw rozgrzewka - kilka okrążeń domu truchtem, potem kilka kłusem. Po tym rytuale Buster zostaje spuszczony ze smyczy i zaczyna swoją dziką galopadę :):roll::roll: Nikt i nic nie jest w stanie go powstrzymać. Na koniec dwa rzuty patyka - tylko dwa bo po drugim Buster pada jak długi pod czereśnią ze zdobyczą :cool1::cool1: i opoczywa. Już niedługo powrócimy do naszych spacerów po bezdrożach i łąkach :loveu::loveu::loveu:
  10. [quote name='_Goldenek2']Hm... A skąd Ty to Jola wiesz??????[/QUOTE] No właśnie - ja też się pytam - skąd ty to Jola wiesz ?? :cool3::cool3:
  11. Witamy we wtorkowe piękne przedpołudnie! Czy psiaki "wybiegane" z rana?
  12. Witam, Troszkę nas nie było ale walka z ospą córci pochłonęła mnie bez reszty :shake::shake: Zrobiłam dziś przelew na 30 zł dla Trocia (pięknie wygląda na tych nowych foteczkach!!!:loveu:) Standardowo 5 zł jest od mojej córusi ! Chciałam również podziękować za przepiękny prezent - podziękowanie! Z tego co przeczytałam moja "rycząca ze wzruszenia" reakcja nie jest odosobniona :cool3: Proszę o wygłaskanie Trocia za uszyskami :loveu: Cieszę się że mój ulubieniec tak świetnie sobie radzi. Pozdrawiamy w upalny czerwcowy dzień!
  13. [quote name='filodendron']Mogą być, ale nie muszą. Skoro psiak jest po tak poważnym wypadku, to tu właściwie tylko ortopeda może się sensownie wypowiedzieć na podstawie zdjęć.[/QUOTE] Zgadzam się w 100% tylko specjalista może stwierdzić dysplazję, ciężko jednoznacznie się wypowiedzieć. Te objawy, które opisujesz są charakterystyczne dla dysplazji ale równie dobrze mogą być powikłaniami po wypadku :-(. Ja również sugeruję wizyte u specjalisty.
  14. [quote name='majku33krakow']pisałem tutaj ze mam karme arion adult jagniecina i ryz,nikt mi nie odpowiedział czy moze byc dla dorosłych,nie cały worek ale na dnie troche (3kg moze)[/QUOTE] Jestem na Dogo nowa i nie mam wielkiego doświadczenia ale ciebie człowieku jest pełno na każdym wątku !!! Dajże już spokój albo naucz się czytać ze zrozumieniem bo to już lekko nudne się robi! Chcesz pomóc to pomagaj - masz numer konta, napisano też już że karmę może ktoś odebrać. Ze swoimi rozkazami też daj spokój i daj pracować ludziom, którzy ja zdązyłam zauważyć stają "na rzęsach" żeby ratować te psiaki! Najlepiej jest z boku udawać "ratownika" i dużo gadać o pomocy . . . Przepraszam wszystkich dobrych ludków za ten wybuch ale normalnie szlag mnie trafia jak czytam te marne wypociny . . .
  15. Dobranoc Trotterku, dobranoc wszystkim, życzę kolorowych snów!
  16. [quote name='2411magdalenka']. . .poprawa jest.. na lekach :) dzisiaj to już całkiem rewelacja.. wręcz młodą strofuję, żeby siedziała na tyłku spokojnie... jeździła na kocie równo, rano mnie przywitała troszkę... podskakując! a na polu PIERWSZY RAZ od wieków, próbowała biec...... aż mi się łezki w oczach zakręciły...[/QUOTE] Będą ci się kręcić o bez leków - zobaczysz :) Przed tym psiakiem jeszcze wieeeeeleeee dobrego:loveu: Współczuję tylko kotu :cool3::cool3::cool3: [QUOTE]teraz sunia śpi, dostała chwilę temu zastrzyk... oczywiście kłuł mąż, bo ja jestem tylko od tych dobrych rzeczy :evil_lol: a poważnie... boję się igieł.. nawet do szczepienia córki idę z babcią, żeby to ona trzymała bobasa.. :roll:[/QUOTE] Miałam tak samo :roll: U mnie też pierwsze szczepienia to babcia obowiązkowo:shake: Teraz "uodporniłam się" - niestety . . . Mam nadzieję, że Frey'ka wyjdzie z tych wszystkich chorób - boli serce jak się patrzy na cierpienie takiego fajnego psiaka . . . Tobie życzę cierpliwości - wierzę, że dacie radę dziewczyny :loveu:
  17. [quote name='Astuch']zdecydowanie brudny Golden, to szczęśliwy golden...na szczęście futro oczyszcza się samo i nie muszę za każdym razem kąpać...na wodę wydałabym więcej niż na żarcie:D[/QUOTE] Oj tak tak, a jeszcze wytarzany w błocisku lub w "zapachach" golden !!! Pamiętam pierwszą zdechłą żabę Bustera - dwa dni go prałam z tego cudnego zapachu :cool3::cool3: Ale powiem szczerze, zziajany, mokry i brudny od błota golden wygląda PIĘKNIE!
  18. [quote name='AnkaRa']Maly filmik z Trotterkiem w roli glownej. Popatrzcie jaki to czyscioszek: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=8fnc-Xzz_jY[/URL] Przepraszam za zla jakosc ale zlapalam Trotterka komorka. Nie chcialam go sploszyc :)[/QUOTE] Zajrzałam tu rankiem i nie było nowych postów co słychać u "mojego" ulubieńca - właśnie miałam zapytać jak Trocio się miewa ;) A tu proszę, Trocio to czyścioch, że ho ho. I podobnie jak ty AnkaRa wychodzę z tezą, że mój Buster o za przeproszeniem "prosię" i brudas. A dziś w związku z większą swobodą (linka 10m:lol:) to wrócił z 10 minutowego spaceru utytłany jak nieboskie stworzenie - sąsiedzi pytali mnie czy to napawdę nasze "złotko".:evil_lol::evil_lol::evil_lol: A jaki zadowolony z siebie przy tej okazji :roll::roll:
  19. [quote name='2411magdalenka']ok, narazie tylko na chwilę bo ledwie wróciliśmy do domu [B]NIE MA DYSPLAZJI[/B] :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: a co ma... to za chwilę, tylko zjem zupę, bo padam[/QUOTE] Magdalenka nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę, że to nie dysplazja :loveu::loveu::loveu: Jestem przekonana, że poradzicie sobie z całą resztą tych wstrętnych chorób :mad::mad::mad: i Freycia będzie mogła "śmierdzieć" :razz: u was jeszcze bardzo długo! Wygłaskaj ją za wszelkie czasy! Będę do was zaglądać - na razie tyle mogę. Jak wiesz sama jestem pod krechą a jeszcze tu na dogo znalazłam psiaka, który totalnie skradł mi serce i chcę go powspierać. . .
  20. Przeczytałam ten wątek z zapartym tchem po tym jak Magdalenka do mnie napisała. Nie mogę uwierzyć w ilość nieszczęść jaka spotkała te psiaki :-( Ale powtórzę jeszcze raz - DYSPLZJA TO NIE WYROK! A na tą chwilę nawet nie wiadomo czy to dysplazja. . . I tak jak napisałam w PW - w przypadku stwierdzenia dysplazji - koniecznie skonsulować z dobrym ortopedą! U nas z E u lokalnego weta zrobiło się B/C u autorytetów z zakresu dysplazji :roll: Uważajcie też na operacje na tzw. "cito". Z krojeniem zawsze można poczekać, zwłaszcza z tymi operacjami ostatecznymi jak na przykład resekcja główki. Magdalenka - jesteś kawał dzielnej dziewczyny - DASZ RADĘ. W razie pytań pisz, jestem do dyspozycji. Trzymam mocno kciuki za psinkę!
  21. [quote name='AnkaRa']Hmm, mysle, ze to moze byc trudne. Trotter wciaz leka sie innych ludzi. W domu, gdy wychodze, pomimo, ze zostaje z innymi psami, gryzie wszystko co wpadnie w jego zabki. Przyznam, ze trudno by mi bylo oddac go komukolwiek. Strasznie bym sie bala, ze zwieje tak jak kiedys, na samym poczatku. Musialby rzeczywiscie stac sie cud i Trotterek tymze cudem dojsc do wzglednej rownowagi psychicznej.[/QUOTE] Niezaprzeczalnie u ciebie ma najwspanialsze ku temu możliwości! Musiał przejść wiele w swym życiu skoro jego goldeni charakter- tak wybaczający i cierpliwy - zmienił się w nieufność do człowieka. Przecież psiaki tej rasy to niesamowite przytulańce i nawet obcego w drzwiach witają merdaniem ogona :roll: Mądry, kochany Trocio napewno sobie poradzi ze swoimi lękami pod twoimi opiekuńczymi skrzydłami. Wierzę w to całym serduchem i kibicuję mu z całych sił :loveu:
  22. [quote name='Jola+Rani+Sari']Auto naprawią mechanicy, ważne że Ty bez uszczerbku wyszłaś z tej "przygody" ;)[/QUOTE] W 10000000000% zgadzam się z opinią Jola+Rani+Sari - najważniejsze że nic ci się nie stało!!!
  23. [quote name='_Goldenek2']Problem z agresją? Trotter nie jest agresywny !!! Jego problemem jest trauma z Krzyczek. On się ciągle boi.... Ja myślę, że Ankara Trottera nie wyadoptuje już.... Ona za bardzo go pokochała... wiele razem przeszli.....[/QUOTE] Nie wiem skąd wzięło mi się słowo agresja - miałam na myśli wycofanie, lęk - myślę, że użyłam skrótu myślowego zupełnie niepotrzebnie - za co najmocniej przepraszam :oops: zresztą w dalszej części postu napisałam o odzyskiwaniu przez niego pewności siebie :lol: Ja jestem pełna podziwu dla Ankara! To jak pomaga swoim ukochanym psiakom jest dla mnie najpiękniejszym darem jakie te poszarpane życiem psiury mogły dostać! I tak sobie myślę, że Trotterkowi, Talmisiowi, Szansuni nie będzie nigdzie lepiej.
  24. Witajcie, Ogromnie się cieszę z postępów Trotterka! To wspaniale, że pomimo całego swego psiego dramatu zaczyna nabierać wiary w siebie!!! Napewno największa zasługa w tym jego cudownej opiekunki :lol: Mam nadzieję, że szybciutko uda sę zebrać brakujące pieniążki. Nie chcę zbyt wiele obiecywać ale postaram się dorzucić jakiś grosik ostatniego. W tej chwili w obliczu tego co się dzieje dookoła mnie nie jest to niestety możliwe (można w gruncie rzeczy powiedzieć że moje miasteczko zmieniło się w wyspę:shake::shake::shake:) ale nie zapominam o tym uroczym psiaku. Powiedzcie mi czy są jakiekolwiek szanse na to by Trocio kiedyś został przez kogoś adoptowany? Pod warunkiem oczywiście, że jego opiekunka - jak dla mnie bardziej pasuje określenie Psi Anioł - zechce go komuś powierzyć. Z tego co wiem jego jedynym problemem przekreślającym adopcję jest problem z agresją no i oczywiście jego problemy zdrowotne. Ale może jest jakaś szansa aby w przyszłości ktoś odpowiedzialny kochający zwierzęta zechciał go adoptować?
  25. [quote name='pinkmoon']Mam nadzieję, że przekazaliście właścicielom rodziców, żeby psy nie były dalej rozmnażane... Cieszę się że wasz psiak tak pięknie dochodzi do zdrowia. Też mam psa z dysplazją, ale cudną kundlicę ze schroniska, taka już do nas przyszła w wieku 4 lat ;)[/QUOTE] Decyzja właścicieli rodziców psiaków była jednoznaczna - więcej szczeniaczków nie będzie. Myślę, że jedyna słuszna . . . Właścicielka mamy Busterka zostawiła sobie z miotu suczkę - ona też jest obciążona i czeka na operację - mocno trzymam kciuki za siostrę Busterka, wierzę, że wszystko będzie dobrze. Dla twojej suni duuużo zdrówka!
×
×
  • Create New...