Rozmawiałam z Kasią.
Misia już dość długo nie miała wpadki z sikaniem w domu, oby tak zostało:):)
Podobno trochę odchudzona, Kasia mówi że nie widzi różnicy, ale była w odwiedzinach koleżanka,
która widziała Miśkę pierwszego dnia jak zamiatała brzuchem podłogę i twierdzi że zeszczuplała.
Ładnie chodzi na spacerach, przyznam się że miałam stracha, że to nie pójdzie łatwo,
a okazuje się, że niesłusznie.
W przyszłym tygodniu sterylka.
Prosiłam Kasię o zdjęcia lekko odchudzonej damy:):)
Kochani Zdrowych Wesołych i Spokojnych Świąt