Pani mówiła, że jeśli wizyta wypadnie ok to pojadą po Sarunię, ale nie oglądać tylko zabierać:):)
Chyba tak Jolu:):)
Może Pani Ci mówiła że prawie zawsze ktoś jest w domu i stąd Ci się skojarzyło.
Jesteśmy umówione na wizytę dopiero w przyszły poniedziałek.
W tym tygodniu po południu jest tylko Pan bo Pani pracuje.
A w przyszłym tygodniu są razem po południu:):)
Oby to był TEN DOM
Dorciu, oby to był ten dom.
Bardzo Ci dziekujemy, że wysłałaś info o Saruni.
Małopolska od nas za płotem więc to żaden problem:) :)
I na wizytę PA też bez problemu pojedziemy.