Przepraszam, że nic nie piszemy, ale to byłoby w kółko jedno i to samo:)
Oczywiście, Henio jest i się objawia.
Monika jest u niego codziennie po pracy. Przepisuję z codziennych smsów, które Monika nam wysyła po odwiedzinach
Dzisiaj: Henio się nie pojawił bo miasto kosiło trawę. Monika zostawiła mu jedzenie
Wczoraj w niedzielę: Henia nie było
W sobotę: Henio był, ale jakiś spłoszony, nie podszedł do Moniki
W piątek: Henio był i podszedł, był dość ufny.
W czwartek: Henio był i był na tyle ufny, że Monice udało się na niego wylać trochę płynu na kleszcze.
W środę; Henio był na posterunku, ale sukcesów w łapaniu nie było.
itd, itd,
Ogólnie jest tak, że jeśli Henia coś wcześniej nie wystraszy, nie stoi jakiś obcy samochód, to są malutkie postępy w relacjach z Moniką.
Musimy być dobrej myśli, ale uzbroić się w cierpliwość.