Jump to content
Dogomania

farmerka63

Members
  • Posts

    3149
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by farmerka63

  1. Zdjęć jeszcze nie mam - wiem tylko, że Tuśka została przyjęta entuzjastycznie przez nowe pańciostwo. Ma małą psiapsiółę- szczeniora ( kundelkę chyba), więc szaleństwo gwarantowane ;D Justynka zawiozła do pokazania jedną ze swoich małych sznup - żeby unaocznić Państwu jak Tuśka będzie wyglądała w przyszłości po odroście i wzorcowym strzyżeniu . Zdjęcia mam dostać późnym wieczorem - jak wróci do domu kabelek od cyfrówki ;)
  2. he, he.... WIELKOPOLSKIEGO całe szczęście, Jambi :D:D:D Przepraszam , że dzisiaj skąpo sprawozdaję, ale jestem w niedoczasie. Jedziemy jutro d Poznania na cały dzień i trzeba ogarnąć prace na farmie. Z telefonicznych przekazów od Justynki wiem, że noc minęła spokojnie . Panna potrzeby fizjologiczne załatwiła elegancko na dworze. Justynka ją wypiękniła - w sensie, że niestety jest wystrzyżona na zero, z pominięciem sznupowej brody :) Teraz jadą do nowego domku - Justynka zrobi zdjęcia i prześle mi mailem, bo nie jest zalogowana na dogo. Ja natetychmiast zamieszczę, żeby ucieszyć derogie kochające ciotuchny :)
  3. To już się kopnę chyba do Drawskiego Młyna - zobaczyć Tuśkę w nowych okolicznościach przyrody ;)
  4. A ta malizna, która wystaje Justynie zza pleców na ostatnim zdjęciu to schroniskowe znalezisko - od marca najmłodsza stażem córeczka Justyny :) Też fajna, nie ?
  5. Szamocę się bezskutecznie z fotosikiem - nie wiem czemu bryka i nie mogę wgrać zdjęć...W końcu skapitulowałam i wysłałam Wasi .Późno już i padam na nos, to tylko sprawozdam, że Tusia to super dziewuszka - wesoła i spolegliwa, czujna i serdeczna. Zostawiłam ją u Pani Justynki ze spokojnym sercem - mała jest w dobrych rękach. Obydwie sobie przypadły do gustu. Justyna ma czułe ręce i Tuśkę raz-dwa uspokoiła, ugłaskała - jutro będą się strzyc i czesać i myślę, że walki nie będzie, bo Justynka to nie tylko dobry fryzjer ale i psi psycholog :) Po uładzeniu koafiury Tusia pojedzie jutro do nowego domku , z którym będziemy miały kontakt . Stawiam zacne czarnkowskie ciemne pyfko - na nową drogę życia małej Tusi- Szczeciniaki - od dzisiaj Wielkopolanki. Ciotki - Wasze zdrówko też !:beerchug:
  6. ...czyli uogólniając cała Polska zachodnia wykazała się dzisiaj w temacie sznupowym ;) Dzieciaki dojeżdżają do Krzyża. Podróż przebiega bez zakłóceń. Farmer pojechał po nich na dworzec - potem przywiezie podróżników do domu - ogarniam się - i jedziemy do Justynki z Tuśką ...
  7. Karmelku - chłopie kochany... Tak się cieszę, że aż mi się płakać chce . To zdjęcie z chłopcem przytulającym Karmelka jest boskie! Dingo - jak się komponujesz w pelargoniach :D
  8. Happy Dog - nie "zdanżasz" kochana ;) Tuśka zaraz startuje do nowego domu . Dzwoniła Ania - mała po kąpieli szalała po mieszkaniu aninych rodziców - dosłownie wywijała fikołki, tarzała się po podłogach, rozdawała całusy ! Grzecznie pozwoliła sobie rozczesać włosięta, a nawet powycinać dredy okołokuperkowe - ZERO AGRESJI . Zaraz ( albo już ) jedzie na dworzec. Moje dziecię ze swoim TŻ już tam najprawdopodobniej czeka ... Justynka powiadomiona .... Jadą niestety pociągiem osobowym - 2 i pół godziny podróży... Ciekawe jak ten mały wulkanik to wytrzyma ;)
  9. ...Anią ją właśnie odbiera ze schronu..... :)
  10. Aaaa... Myślałam, że Ci się Drawski Młyn nie podoba ;) No, małe komplikacje po drodze były - szukałyśmy gorączkowo hoteliku , bo jako tymczas niestety jestem przegęszczona. Za dwa tygodnie mam gościc delegację sędziwych Niemców - bo nasza wioseczka obchodzi 300 - ną rocznicę założenia....a tu 5 kotów...5 psów... Ło matko....Hotelik owszem, był, ale drogawy nieco... O 23 w nocy Justynka zadzwoniła z rewelacją, że ma DOM STAŁY. Zdołałam jeszcze ucieszyć tą wieścią mamę Waszkę a od rana organizowałyśmy logistycznie dzisiejszy dzień. Ania drobi nogami pod biurkiem , a ja mam te...no ...bździągiewki w oczach - MUSI SIĘ UDAĆ :D
  11. Czemóż to, ach czemóż ? Drawski Młyn - bardzo zadbana miejscowość nad brzegiem Noteci :)
  12. No dobra..bo Jambi gotowa przegryźć kabelek od myszki ;) ... i jadą do Krzyża. W Krzyżu odbieramy całą wycieczkę my - czyli farmerostwoi wieziemy maluchę do Justynki, która znalazła dziecinie domek w pobliskim Drawskim Młynie ! Rzut beretem od nas! :laola:
  13. Niuniuś kochany.. Ale fajnie trafił ! :)
  14. Krok drugi - AniaG kąpie małą w łazience swoich rodziców i odwozi na dworzec SZCZECIN GŁÓWNY ....:razz:
  15. :bigcool::bigcool::bigcool:pamparampampaaaam ..... :D
  16. Kamilqo - były już jakieś dwa potencjalne domki, ale obydwa się wycofały . Tzn. jeden jawnie...a drugi nabrał wody w usta .
  17. Dziewczyny - wiadomość z wczoraj - mojej suczki fryzjerka ;) jakimś swoim kanałem zamieściła ogłoszenie o małej w lokalnej gazecie . Poza tym, ktoś na naszym terenie poszukuje młodej sznaucerki do adopcji - pani Justynka nie ma telefonu poszukiwacza, ale w tym tygodniu będzie się z nim ( z nią) widzieć . Moje dziecko wraca do domu prawdopodobnie w środę....
  18. Hej. Jestem niestety zatkana przy pomocy tymczasowiczki , której adopcja niebezpiecznie się odsuwa w czasie :/ Po weekendzie mam cichą nadzieję na przyspieszenie biegu wydarzeń - czekamy na deklarację domku , który myśli...i myśli.... I pewnie w końcu guzik wymyśli :( Ale niech nawet da odpowiedź odmowną, to można by zwizytować dom pod Radomiem, który bardzo tymczasowiczkę chciał brać ! Jak się "odetkamy" to zaraz malucha zabieram ! Fryzjerkę mam w miasteczku niedaleczko .
  19. M&M 'sy górąąąą ! Wszystkiego dobrego na nowej drodze życia drogie drobinki !!! Lepszego końca tej historii nie mogliśmy sobie wymarzyć. Ilonko - chapeau bas , kofana !
  20. Ilonko- a na ile dni u Czarodziejki w takim razie uciułałyśmy ? Postaram się jeszcze coś dorzucić, ale dopiero w poniedziałek... Bez względu na stan finansów całego przedsięwzięcia czarne chmury znam M&M'sów odpłynęły :p
  21. Piękna , czekoladowa Dynia ... SUPER !!!!:multi:
  22. ...a gdyby nie czujne oko Ilony dzisiejszy dzień byłby przedostatnim dniem życia M&M ... Popatrzcie - jak wiele możemy !!!
  23. Ilonko - właśnie przelałam, com przelać miała :)
  24. No i jeszcze w sprawie posokowca dzwoniłam do ludzi, którym pół roku temu z posesji w Krzyżu ukradziono właśnie takiego pieska. Mieli natychmiast dzwonić lub nawet jechać do schronu, bo a nuż to Ariowista. ! Zadzwoniłam też do hodowczyni, od której pochodził Ari - bardzo zaangażowanej w poszukiwania. Pani Joasia rzekła, że jeśli to nawet nie Ariowista to będzie intensywnie myślała nad wyciągnięciem posoczka ze schronu ! P.S. Hania od bokserów jednak się nie odzywa - chyba jest na wakacjach :(
  25. A cio to takie maleńkie rude z kosteczkami na wierzchu ? Chyba mamy jakiś wątek poświęcony mikropieskom...
×
×
  • Create New...