-
Posts
3149 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by farmerka63
-
Sznaucer Fuks - juz w nowym domku, w Niemczech :)
farmerka63 replied to conceited's topic in Już w nowym domu
To ja może moje zwyczajowe 3 dyszki dorzucę - ale w poniedziałek dopiero,ok ? Miałam kiedyś spaniela z gronkowcem w uszkach - mogę się domyślać, co czuje Fuksiu... :( -
Sznaucer Fuks - juz w nowym domku, w Niemczech :)
farmerka63 replied to conceited's topic in Już w nowym domu
Piękne imię i piękny pies! Sznaucerowa grupa szybkiego działania jak zwykle w gotowości bojowej -[B] dziewczyny brawo[/B] ! -
Z zainteresowaniem sięgającym zenitu obserwuję losy pięknego Pluta - oj,ma facet urok osobisty, ma.... Gdyby nie moja czwórka hultajskich rezydentów nie wypuściłabym z Wielkopolski cielaczka :)
-
Zadzwoniłam wprost do źródeł , czyli do Pani Ani - WIEMY NA CZYM STOIMY :D :D :D I nie ukrywam, że bardzo się cieszę z obrotu spraw! Mamy błogosławieństwo ! Reksio spokojnie może jechać do Poznania ( nawiasem mówiąc będzie teraz moim ziomalem ) . Będziemy szukać spokojnie domku. BeaBono popracuje nad dobrymi manierami żywiołowego Mazura . Pozostaje kwestia transportu , no bo rzeczywiście synowa ( Magda ) z rocznym synkiem przypiętym do fotelika , Reksiem miotającym się od okna do okna,i sama już nie wiem, ile kilometrów do pokonania to nie jest najlepszy scenariusz ...
-
Dziewczyny - Pani Ania postawiła pewne warunki..potem padły z naszej strony wyjaśnienia , zapewnienia i gwarancje , ale nadal nie mamy oficjalnego przyzwolenia na DT i transport. Tak sobie myślę, że Pani Ania nie przeczytała po prostu Waszych odpowiedzi :( To ja może po prostu prześlę Pani Ani cytaty Waszych postów . Mam nadzieję, że Pani Ania dzisiaj odpowie, bo czas na działanie a nie tylko na dyskusje . Jeśli otrzymamy błogosławieństwo, to skontaktuję się z Magdą, która oferowała transport. O wynikach moich wieczorowych poczynań niezwłocznie Was poinformuję. Dlatego niezwłocznie, ponieważ jutro wyjeżdżam z domu i wrócę dopiero w niedzielę i to późnym wieczorem.Dostępu do netu niestety nie będę miała.
-
Zatem potwierdzam oficjalnie : TO TEN POINTER !!! Chłopak jest nadal w Jędrzejewie - dzwoniłam dzisiaj i potwierdziłam. Pani kierownik martwi sie o niego w aspekcie zimy... Betonowy kojec i buda to nie jest to, co gładkowłose psiaki lubią najbardziej... :( Wklejam cytat z listu Marty ( martaipieski ) , która pointerka obfociła : " Lat ok 4 . Już gotowy do adopcji zgadza sie z psami i suczkami, wylacznie do domu!!! Bardzo spokojny , miły, kocha pieszczoty, łagodny ". Zdjęcia już wysyłam do Margaret !
-
Dziewczyny - Pani Ania zarejestrowała się na dogomanii, jednak nie ma jeszcze uprawnień do zamieszczania postów. Lojalnie uprzedzała mnie jednak w liście - i niezwłocznie Wam tą informację przekazuję, że ma naprawdę bardzo ograniczony czas , przeto zrozumcie, dobre kobiety, jeśli będzie wpadała incydentalnie w celu wyjaśnienia najważniejszych kwestii. ...co powiedziawszy pisząca ten post , oddala się również do licznych zajęć, albowiem dzień wiejskich gospodyń nie kończy się z zachodem słońca :(
-
Wklejam mój list do Pani Ani : " Pani Aniu. Zapraszam Panią na wątek Reksia - ale nie tylko w roli nieujawnionego czytelnika, ale również w roli aktywnego uczestnika dyskusji. Powiem Pani w skrócie o co chodzi - dziewczyny ( w tym i ja, jeśli można tak o nas mówić, a jesteśmy chyba w ...mhm...szerokim przedziale wiekowym, nie wyłączając klubu srebrnego włosa), obawiają się o wynik adopcji Reksia do nawet najlepszego domu . Znaleźć dom - jak sama Pani widzi już po pierwszych ogłoszeniach - nie jest łatwo . Niewątpliwym atutem jest młodość, uroda i charakter Reksia.Przyciąga także jego smutny los. Wadą - brak socjalizacji . Obawiamy się zatem, że pies pójdzie do cudownego domu o znakomitych warunkach...po czym szybciutko zostanie z niego oddany w ramach reklamacji. Bo sika, nie potrafi chodzić na smyczy , brudzi łapami ubrania gości, ucieka na spacerach - podaję wydumane argumenty, ale chyba bardzo prawdopodobne... Domy tymczasowe spełniają bardzo ważną rolę - nie tylko leczą chore psy, doprowadzają do porządku skołtunione futra, ale również prostują psychikę psa i uczą podstawowych psich zachowań. Poznają także zachowania tymczasowicza - wyjaśnia się zaraz jak pies reaguje na dzieci, koty, inne zwierzaki. Czy wyje w domu, kiedy gospodarz idzie do pracy. Czy nie dewastuje w oczekiwaniu na powrót pana . O reakcjach Reksia wobec kotów i psów wiemy - to najmniejszy problem. Pozostaje bez odpowiedzi reszta pytań . Dom tymczasowy u Beaty w Poznaniu byłby znakomitym wyjściem. On NAPRAWDĘ podniósłby szanse Reksia na dobry , stały dom. Czy pan strażak pracuje nad psem , czy zapewnia mu tylko przysłowiową michę i wybieg ? My bardzo chętnie zaangażujemy się w adopcję Reksia ( również finansowo), ale bardzo proszę nie traktować nas czysto utylitarnie. Większość z nas ma naprawdę dużo doświadczenie w adopcjach , przy czym muszę Panią zapewnić, że sprawa nie kończy się w momencie podpisania umowy adopcyjnej - pies nadal jest monitorowany. Przeprowadzane są wizyty poadopcyjne i kontrolowany jego dalszy los. Są wśród nas także członkowie fundacji i stowarzyszeń działających na rzecz zwierząt. Proszę jeszcze raz rozważyć decyzję. Mam nadzieję, że nie zanudziłam Panią tym przydługim listem ;) ( a miał być to skrót !) Pozdrawiam - Beata " Wysłałam przed chwilką.
-
Dziewczęta - nieoczekiwany zwrot akcji !!! Rozmawiałam z P. Anią - bardzo leży Jej na sercu los Reksia. Tak dalece, że nie chce dla niego tymczasowego domku - choćby najlepszego ( o czym zapewniałam) z obawy o tułaczkę i stres przy kolejnej zmianie. Idealnym wyjściem wg Pani Ani byłby od razu dom stały. Zdaje sobie jednak sprawę z niebezpieczeństwa czyhającego na samotnego psa ( poszukiwania - wiadomo - mogą trwać i trwać) i sama załatwiła mu tymczas w swojej wsi :) U pana strażaka , którego dobrze zna i szanuje. Będzie miała pieczę nad Reksiem . Pies będzie bezpieczny i w dobrych warunkach ( no może nie kanapa, ale i nie łańcuch). Dogomania natomiast jest proszona nadal o poszukiwanie domu stałego - i to jak u nas w zwyczaju bywa - [B]NAJLEPSZEGO Z NAJLEPSZYCH :D:D:D[/B] Myślę, że w chwili obecnej to dobre wyjście z sytuacji , aczkolwiek myślę, że u Beatki w Poznaniu mógłby przejść psią zerówkę . Szanuję jednak decyzję Pani Anny - to ona bierze na siebie odpowiedzialność za los Reksia. Szukamy zatem domku nadal !
-
Przepraszam za przerwy w nadawaniu, ale farmerki tez czasem pracują ;) To co mamy ? Arktyka oferuje tymczas pod Toruniem za 3 stówki. BeaBono ..ciepłą kanapę za 240 max. Obie propozycje wielce kuszące ! Toruń bliżej Reksia . Poznań za to luksusowy :) Udało mi się dodzwonić do Pani Prezes ( to jest właśnie Basia0607) - potwierdziła nasze obawy, że warmińsko-mazurskie to biała plama, jeśli chodzi o pomoc. Żadnych tymczasów, brak również hotelików. Podsuwała tylko schroniska , które przy dużej dozie dyplomatycznych zabiegów mogłyby nam pomóc, a pies byłby tam bezpieczny. Wymieniła trzy. Inne dwa zdecydowanie odradziła...ale skoro mamy tak wspaniałe propozycje alternatywne, to nie ma się chyba co zastanawiać :D:D:D Dzwonię do sąsiadów Reksia i do dziewczyny, która zamieściła już kilka ogłoszeń i oferowała pomoc w transporcie - tu jednak mała uwaga - najprawdopodobniej musimy zrobić zrzutę na paliwo, ale szczegóły jeszcze dogadamy . [B] PROSIMY O DEKLARACJE . GDZIEKOLWIEK REKS POJEDZIE - KASY PERMANENTNY BRAK ![/B]