Jump to content
Dogomania

amica

Members
  • Posts

    1349
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by amica

  1. [quote name='feliksik']wiecie co, ja wchodzę teraz, żeby oglądać ciągle to zdjęcie - wpatruję się w nie, bo jest przeurocze, widać na nim bezgraniczne zaufanie i wdzięczość. Syla jesteś dla niej aniołem No aniołem zdecydowanie!:loveu:
  2. [quote name='majqa']Nocka za nami. Po 4tej już rwał się mój film. Przekolędowaliśmy do pokoju. Krwawień zero, siki są (Pako pokazuje, że chce wyjść), kołnierz przepięty ciaśniej, złych oznak czegokolwiek, odpukać, brak. Byłam u doktora po nawadaniacze, a przy okazji z prośbą o podjechanie i sprawdzenie swoim, fachowym okiem stanu psiaka. Generalnie Pako na chodzie aż, rzekłabym, za dużym. 3manie kciuków wciąż wskazane.[/QUOTE] No wpis pozytywny więc pozwolę sobie na :) , jednak kciuki nadal trzymane!
  3. [quote name='Syla']W nocy wstawałam kilka razy do niej, bo jak zejdzie z posłanka, to już potem kładzie się gdzie popadnie.Jak nasika to potem to rozdeptuje chodząc w kołeczko.Poza tym przykrywam ją moją, bardzo ciepłą, bluzą z polara.Wczoraj, jak mi spała na kolanach, to oczyściłam 2 zęby, nie jest to trudne, a ona mocno śpika.Wczoraj wieczorem zjadła drugie pół mięska z udka.Rano ugotowałam całe udko i o 10tej zjadła go 1/3.Próbuję podtykać inne rzeczy, ale jak mięsko z warzywami, to już nie ruszy, a inne też nie.Za to zjadła kilka granulek serka wiejskiego.Zaczynam już widzieć, takie MALEŃKIE ŚWIATEŁKO W CIEMNYM TUNELU.Dzisiaj, po jedzonku był masażyk brzuszka i odkryłam coś niepokojącego.Ona ma guza, dokładnie na samym środku.Guz ma ok 1 cm średnicy, nie jest twardy, raczej miękki, trochę jak kaszak i taki rozlazły.W dotyku ją raczej nie boli.Zapytam we wtorek o niego.Jak coś zapomniałam to potem napiszę i dam zdjęcia.Syn ma za godzinę lekcje i muszę jeszcze mieszkanie i się, ogarnąć. To co dla niej robisz jest niesamowite!!!!! Jeśli chodzi o guzek, to może być jakiś stary tłuszczak, który się zrobił gdy sunia jeszcze normalnie ważyła i wyglądała. No tak czy inaczej trzeba o to zapytać weta.
  4. [quote name='majqa']Zaryzykowałam z puszczeniem Łokera przy okazji kroplówki Pako. O dziwo, jakby czuł grozę sytuacji, odpuścił. Dzięki temu mam dziś dzień ciszy. Sam Pako bez zmian, dziś nie było tylko rozwolnienia (inna sprawa, że nie miało być po czym...). Mama bardziej niż kiepska. Ja wciąż na czuju/ obrotach, kursuję między Pako, mamą i obskakuję resztę zwierza. Chyba nic ponad to, co wyżej konstruktywnego z siebie nie wyduszę.[/QUOTE] :( :( :( Mam ogromną nadzieje, że jutro przyniesie jakieś dobre wieści. Strasznie mi smutno, że tyle masz zmartwień!
  5. Jutro popołudniu będziemy na wizycie w jeszcze jednej przychodni na konsultacji. Jesli diagnoza się potwierdzi to szykujemy się do opercji. Jednak trzymam kciuki, żeby nie była ona konieczna. Dziś Balbinka prawie wcale nie utykała, biegała za piłeczką, zjadła całą porcję więc przynajmniej widzę, że nie czuje bólu. Zobaczymy co przyniesie jutro. Dziękujemy za Wasze wsparcie! A oto Balbinka wylegująca się w łóżeczku: [IMG]http://i56.tinypic.com/wrl6pe.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/9pz3gx.jpg[/IMG]
  6. [quote name='GoniaP']Ojej, bardzo Wam współczuję. Wyściskaj choruszkę ode mnie...[/QUOTE] Wyściskam na pewno! Prosiłam żebyś zmieniła wykrzyknik na uśmiechniętą buźkę i tu takie newsy :( Czuje jakbym zapeszyła :( Balbinka dzielnie sie trzyma i naprawdę mimo kontuzji daje nam popalić swoją energią, muszę ją bardzo pilnować, żeby nie skakała i nie biegała za dużo. [COLOR=blue][B]Tak było jeszcze kilka dni temu:[/B][/COLOR] [IMG]http://i52.tinypic.com/23mles2.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/2jd3xh3.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/11r7ib8.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/qqrdqt.jpg[/IMG]
  7. Piesek marzenie. Jest uroczy, po prostu rozczula w ciągu sekundy!
  8. [quote name='basia0607'] To zdjęcie wywołuje wiele emocji. Psia kruszyna w 100 % zależna od człowieka. Syla dobrze,że ona jest u Ciebie. Cokolwiek by się teraz nie stało, to cud dla ślepotki już się stał!!! Została zabrana ze schroniska gdzie wisiał nad nią wyro śmierci. Teraz ma troskliwą opiekę i dużo miłości. To o wiele więcej niż mógłby pomarzyć nie jeden pies.
  9. Wieści nie są zbyt dobre, po wczorajszej konsultacji u chirurga mamy przed sobą perspektywę operacji łapki. Lekarz stwierdził, że to nie tylko zwichnięcie rzepki ale i prawdopodobnie zerwanie więzadła pobocznego bocznego. Nikt z nas nie jest w stanie stwierdzić na skutek czego się to stało, gdyż kulawizna zaczęła się popołudniu w niedziele, ale Balbisia wściekała się cały weekend a do starcia z Vegą doszło w sobote rano. Poza tym, naprawdę widziałam ją w innych akcjach, nie raz biega jak szalona, skacze i tarmosi się z psami sąsiadów, nigdy jej nic nie było, nic ją nie bolało itp. a tu nagle taka sytuacja :( :( :( Na razie konsultowałam się z dwoma wetami, którym ufam i uważam za godnych polecenia, niestety nie ma między nimi jednomyślności. Jeden jest za operacją drugi przeciwko. Pozostaje chyba udać się po decydujący głos do jeszcze jednego specjalisty.
  10. [quote name='Syla'] Szczepon nie wziął ode mnie ani grosza, za transport. Kochany facet i serduszko dla piesków ma wielkie.Bardzo dziękujemy Szczeponowi, poświęcił swój czas i zużył paliwo, a nie chciał nawet słyszeć o zapłacie. Miałam chwile zwątpienia, nie powiem, teraz mam pewność, że dobrze zrobiłam. Zdecydowanie wszyscy dziękujemy również Szczeponowi i ja również po tym co napisałaś jest pewna, że to była bardzo dobra decyzja...
  11. Ja z wielką checia wstawie fotki małej. Bardzo sie ciesze ze ona jest juz u Ciebie!!!!!
  12. Jk sie czuje nasz dzielny chłopaczek? wielkie podziękowania raz jeszcze dla furciaczek...
  13. [quote name='Romka']Dziadeczek młodniej z dnia na dzień...bardzo się cieszę,bardzo...Mamanabank to kolejny przykład psiaka,który kochany zmienia się w oczach...[/QUOTE] Miłość i właściwa opieka czynią cuda!
  14. Czekam w stresie, cz wszystko się udało. Oby mała była już bezpieczna w ramionach Syla! Ogromny szacunek za to, że nie dała za wygraną i zdecydowała zabrać małą do siebie. Jakie szczęście ma śleputka, że tyle cioteczek było zdecydowanych pomóc jej mimo przeszkód.
  15. Weekend nie należał do spokojnych. Balbinka nie zaakceptowała jak na razie naszej tymczasowiczki i w sobotę doszło do ostrego kotłowania się dziewczyn. Vega po dwóch tygodniach poczuła sie na tyle bezpiecznie i pewnie w naszym domu, że nie dała sobą pomiatać Balbinie :/ Sterylizacja Balbinki planowana była na 31.03. ale dziś na wizycie okazało się, zgodnie z moim podejrzeniem że u Balbinki zaczyna się ciąża urojona. Masakra. Sterylizacja znów przesunięta :( a już tak dobrze było. Balbisia kontra jej więksi przyjaciele. Niestety zabawy będą musiały być ograniczone, bo Balbinka jest za malutka na tarmoszenie się z nimi. [IMG]http://i56.tinypic.com/2lld55e.jpg[/IMG]
  16. [quote name='magdus84']Topiczku, Aniołku nasz Najdroższy:loveu: Tyle serc jest z Tobą, tyle ciepłych i pozytywnych myśli wysyłamy codziennie do Ciebie:loveu: Dzięki którym musi się udać! Wierzę, chcę wierzyć, że to będą CI opiekunowie:lol: Wspaniałego dnia kochani![/QUOTE] Byłoby wspaniale gdyby po Wielkanocy trafił do nowego domku!
  17. [quote name='furciaczek']Wkoncu moge napisac cos bardziej optymistycznego...choc jak zaczelam mowic przez tel Budryskowi to cioteczka zle zrozumiala i mi tam prawie na zawal padla bidula :) Stan Zygmutka ulegl znacznej poprawie, polazikowal, nawet sobie poszczekal...na fotel chcial wskoczyc ale jak oderwal przednie lapki od ziemi to sie bidak wywalil. Zdecydowanie sie ozywil...widac ze chce zyc! Mordeczka troszke mniej spuchnieta, do jedzonka musi dostawac te weterynaryjne puszki ze wzgledu na totalne spustoszenie w organizmie...to jest taka papka mieciutka a nie kawalki mieska czy cos :) Mysle ze bedzie dobrze i Zygmus jeszcze sie nie wybiera za TM. No i oby jak najdłużej się nie wybierał.
  18. [quote name='ALMA2']Kochani jesteście, lezka się kręci w oku jak się czyta wasze opowieści.:p Ale ja widzę, że choć jak piszesz Balbinka to mały gryzak;) - to jednak swojego dinusia jeszcze ma (pamietam myju, myju Balbiki i jak prosiłas swoje TZ, żeby szybko przyniósł dinusia do towarzystwa ). No i takie Walentynki to tylko pozadrościć:loveu::p. Toć one są większe prawie od Balbinki.[/QUOTE] Jestem dumna, że te dwie zabawki wytrzymały z nami równo rok:)! Zabawki są zabawki mega wytrzymałe, opłacało się w nie zainwestować, bo one są naprawdę odporne na ząbki i nadal piszczą:)
  19. Dziś minął rok jak Balbinka jest z nami:) :) :) [IMG]http://i53.tinypic.com/il9bwy.jpg[/IMG] Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że jest z nami nasz skarbek:)
  20. Teraz najważniejsze by domek okazał się dla niego przystanią na zawsze.
  21. Zygmusiu tak mi przykro! Modle się, żebyś z tego wyszedł! Wytrzymaj!
  22. [quote name='sylwiaso']A na watku nie ma wcale Boróweczki i nie dzwoni do mnie płatności zalegają!Boróweczko odezwij się!!!!.[/QUOTE] może pora Boróweczko zacząć zbierać kase żeby spłacić pobyt Muszki i nie tylko. Sylwiaso poniosła juz chyba wystarczająco dużo dodatkowych wydatków.
  23. [quote name='Melka']Wygłodniałe psy trzymała w oborze! Oglądajcie bydgoskie Zbliżenia - o 16:00 skrócona wersja, pełna o 18:30, kto spoza kuj-pom, do obejrzenia odcinek potem na stronie http://www.tvp.pl/bydgoszcz Wow, jestem z łódzkiego wiec pozostaje net, ale jestem dumna, że tak szybko sprawa dotarła do mediów. Miałam zrobic przelew na konto ogólne gdzie jest zbiórka na psy zabrane od Arktyki, ale jeśli można od na samego Zygmusia wpłacić na jakieś "jego" konto to poproszę o nr na PW!
×
×
  • Create New...