Jump to content
Dogomania

amica

Members
  • Posts

    1349
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by amica

  1. Marwin znalzał super domek. Rodzinka jest w nim zakochana. Niedługo relacja foto. W poniedziałek będzie miał zdjęte szwy.
  2. [quote name='missieek'] stawiam ze Marvin raczej wyciagnal jeden dlugi szew lapiacy skore, niz mial odczyn rana nie wygladala moim zdaniem zle, nie mial dziury w podbrzuszu tylko skora sie rozeszla i jak zostalo zauwazone juz tworzyla sie ziarnina, wiec spokojnie by sie zagoilo i jesli mialby u mnie zostac jeszcze to tak wlasnie by sie goilo, przemywane, pilnowane aby nic sie nie dzialo nie chce tu podejmowac decyzji za mojego weterynarza ale mysle ze jakby widzial ta rane to tez by poradzil aby rane dopilnowac a nie kwalifikowac od razu na ponowne szycie co do sikania psy potrafia caly dzien sie nie wysikac ze stresu, zrobilby to zapewne pierwszej nocy w nowym domu am moj punkt widzenia ze nie ma tragedii, ze wystarczy pilnowac, i ze nie trzeba wiecej robic w sensie operacji zszywania gdyby wtedy zostalo powiedziane ze nowy dom jest niedoswiadczony i moze sobie z jakakolwiek rana nie poradzic to bym odradzila przyjazd psa w ten dzien/noc stalo sie jak stalo ja [B]dziekuje Ci amica[/B] ze bedac zaniepokojona o stan tego psa zabralas go do weterynarza weterynarz podjal decyzje o szyciu, nie wiem czy inny tez by tak zareagowal widzac taka rane, nie wnikajmy juz najwazniejsze ze Ty jestes spokojna ze jest juz z nim ok, ja tez jestem spokojna ze ma odpowiednia opieke teraz zeby juz nic sie nie podzialo i aby cieszyl sie nowym domem! :) i ze swojej strony moge jeszcze dodac ze przepraszam ze tak to wyszlo[/QUOTE] Tak jak pisałam, nie jestem wetem ani nie uważam się za eksperta od adopcji. [COLOR=navy][B]Absolutnie nie podważam twojego zaangażowania w opiekę nad tymczasami[/B], nie krytykuje metod ani sposobu leczenia, zabiegów itd. przeprowadzanych przez twojego weta, opisałam jedynie to, co uznałam że można było zrobić inaczej. [COLOR=black]Pewnie, że nie byłoby tragedii gdyby trzeba było przemywać te ranę[/COLOR][/COLOR][COLOR=black],[/COLOR] ale dla dobra i wygody psiaka należało ją zaszyć. O tym że domek jest niedoświadczony była mowa w czasie wizyty przedadopcyjnej. Nowy dom poradziłby sobie z opieką i dbaniem o rankę, bo to odpowiedzialni i troskliwi ludzie. [COLOR=navy]Dla pewności napiszę wprost, że wcale nie uważam, że missieek w jakikolwiek umyślny sposób zaniedbała sprawę rany[/COLOR], ale powtórzę swój argument: Pani wet powiedziała, że gojenie się, jeśli nie zaczęłoby się paprać, potrwałoby przynajmniej 2-3 tygodnie. Byłoby to dla malca dużym dyskomfortem. [B]Na pewno nie byłoby dobrze, żeby pierwsze dni w nowym domu kojarzył z bolesnymi zabiegami[/B]! [COLOR=navy][B]Missieek, naprawdę bardzo Ci dziękuję że przywiozłaś go do figu bo bez twojej pomocy nadal by pewnie czekał na transport i nowy domek.[/B][/COLOR] [COLOR=indigo]Nikt nie jest nieomylny, wciąż sie uczymy i najważniejsze żeby była między nami zgoda i współpraca. Swoje uwagi napisałam tylko z troski o psiaka i przyszłe adopcje, warto unikać podobnych sytuacji w przyszłości. Musimy szczególnie dbać o to, by adopcje prowadzone przez dogo byly udane i cieszyły sie dobrą opinią[/COLOR]:)!
  3. [quote name='malawaszka']mógł sobie gagatek rozlizać ranę jak jest panikarz i się za bardzo interesuje, a może też mieć odczyn na te nici rozpuszczalne bo niektóre psy mają - daj znać co tam wet powiedział[/QUOTE] [COLOR=indigo][B]Na wstępie chciałam bardzo podziękować malawaszka za założenie wątku malcowi, missieek za wzięcie go na DT oraz pomoc przy transporcie, a także figu, która wspaniałomyślnie poczekała na dowóz malca oraz przywiozła go bezpiecznie do samej Łodzi.[/B][/COLOR] Nie chce wdawać się w polemikę nad tym co się wydarzyło :(, choć najprawdopodobniej faktycznie Marwin rozerwał sobie szwy. Według Pani wet zrobił to kilka dni temu, bo stan rany nie był efektem chodzenia z nią od dwóch dni. Wczoraj przed wizytą u Pani wet zrobiłam kilka fotek ranki, bo uznałam że opowiadanie o tym nie jest właściwym środkiem przekazu: [IMG]http://i55.tinypic.com/15xsw94.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/rig028.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/105o2dw.jpg[/IMG] Trochę jestem zaniepokojona tym, że Marwin został wysłany do nas z taką raną. Tuż przed przekazaniem Marwinka figu, rozmawiałam z missieek, która powiedziała mi, że u Marwina po kastracji ranka się do końca jeszcze nie zagoiła, i że należy na nią uważać, pilnować żeby się nie paprała i najlepiej przemywać. Nie sądziłam wówczas, że to taka rana :( zwłaszcza że na pytanie, czy powinien nosić kołnierz lub ubranko usłyszałam, że nie ma potrzeby. Dlatego spodziewałam się raczej strupków przy szwach biorąc pod uwagę że kastracja była 01.06 albo po prostu zaczerwionej skóry w miejscu szycia! Naturalnie te wskazania, które podała mi missieek były jak najbardziej na miejscu i dobrze, że wspomniała że ma te rankę, bo była to jedna z pierwszych rzeczy na, którą zwróciłam szczególną uwagę po przyprowadzeniu pieska do domu. Wiem, że wzięcie na DT przez missieek uratowało Marwinka przed marnym losem w schronisku, za co wielkie dzięki, ale w przypadku kastracji, to myślę że trzeba było dopilnować żeby po1. rana była zabezpieczona przed ew. pozbyciem się szwów przez psiaczka a po 2. ta rana powinna była być zszyta zanim Marwin wyruszył w drogę do nowego domu! Dziewczyny, możecie się ze mną naturalnie nie zgodzić, podam Wam jednak kilka powodów, dla których warto w przypadku innych piesków wziąć to pod uwagę: 1. Marwin nie pozwalał się w ogóle dotknąć w okolicach podbrzusza, zakrywał tylnymi łapkami rankę, żeby tylko go nie dotykać w jej okolice. Po 8 dniach od zabiegu w normalnej sytuacji nie czułby takiego dyskomfortu. Wiem, jak moja sunia już 3 dnia po sterylce biegała w ubranku, cała wesoła jakby nigdy nic. 2. Jak się próbowało przemyć ranę to piszczał i płakał dając znać że wyraźnie go boli. 3. Co chwila siadał i wylizywał te rankę, nawet gdy próbowałam go zając zabawą, nie przestawał się wylizywać... 4. Cały dzień od 2 w nocy w czwartek do 21 nie zrobił siku, choć luźną kupkę zrobił 2 razy, co przemawiało nie tyle za samym stresem związanym z podróżą, co bardziej za tym, że unika załatwiania się bo go to boli. Pani wet musiała go wczoraj zacewnikować, żeby zszedł mocz, bo po zrobieniu usg byliśmy już pewni, że pęcherz ma pełen!!! Zatem moim zdaniem, tak na przyszłość! - nie powinno się wypuszczać do adpopcji psiaka z [B]otwartą raną pooperacyjną[/B]! Było wiadomo, że Marwin idzie do ludzi, którzy pierwszy raz mają mieć psa i nie mają doświadczenia. Nawet gdyby przemywali te rankę tak jak im to poleciłam (co nie było łatwe z uwagi na bolesność i wyrywanie sie Marwinka, który nawet trochę kąsał), to sadzę że i tak spotkaliby się z kłopotami, bo na ranie wytworzyła się już ziarnina i Pani wet powiedziała, że gojenie się przy odrobinie szczęścia tj. jeśli nie zaczęłoby się paprać, potrwałoby przynajmniej 2-3 tygodnie. Byłoby to dla malca dużym dyskomfortem i na pewno nie byłoby dobrze, żeby pierwsze dni w nowym domu kojarzył z bolesnymi zabiegami :( [IMG]http://i56.tinypic.com/33kbuqa.jpg[/IMG] Już pozaszywany Marwinek :) [IMG]http://i53.tinypic.com/4ixwkw.jpg[/IMG] Tuż po zabiegu. [COLOR=navy]W tej chwili Marwinek ma juz zaszytą ranę, czuję się dobrze, chodzi w ubranku i cieszy się zabawą ze swoją nową Panią:) Dzis rano już wysikał się bez problemu :) Zjadł całą miseczkę karmy i był aktywny, bawił się zabaweczkami i chętnie wyszedł na spacer. Podobno nawet rano sam zawołał że potrzebuje wyjść, skacząc, drapiąc w drzwi i piszcząc o 5 nad ranem przy drzwiach.[/COLOR]
  4. [quote name='Monika z Katowic']Jakie ładne nowe, foteczki ma nasz kochany Franeczek! :loveu: Ruszył bazarek dla Franeczka przygotowany przeze mnie, proszę o pomoc przy jego rozreklamowaniu :) Może któraś cioteczka będzie mogła zrobić banerek? http://www.dogomania.pl/threads/209210-Ciuszkowy-bazarek-dla-Frania-ze-skrecon%C4%85-g%C5%82owk%C4%85-do-22.06!?p=17031595#post17031595
  5. [quote name='Anja2201']Oj przepraszam , nie pomyślałam , zawsze wystarczało jak zmieniałam tytuł , z tego co pamiętam to twoja deklaracja wynosiła 10 zł , czyli jak dołożę to 11 zł brakujące i nie będzie długów :) a przy okazji zapraszam na super bazarek z ekstra ciuszkami i nie tylko : [url]http://www.dogomania.pl/threads/209078-Bluzy-tuniki-inne-super-ciuchy-kolczyki-p%C3%B3%C5%82ka-IKEA-do-14.06!?p=17017119#post17017119[/url][/QUOTE] Super że Sonia w nowym domku i ze nie ma długu :)
  6. [quote name='malawaszka']ale rana jest otwarta czy po prostu nie widać szwów? bo wet który kastruje psy missieek daje im szwy rozpuszczalne wewnętrzne[/QUOTE] Powiem szczerze, że nie znam sie na tym, może wszystko jest ok :)po prostu intuicja mi podpowiedziała, że warto zeby wet to zobaczyl dzis na swieżo, zeby potem nowy domek nie mial do nas jakis pretensji. Dam znac jak bede po wizycie.
  7. [quote name='amica'][B]Pożyczyłam Marwinkowi smyczke i ubranko pooperacyjne mojej Balbinki, bo ranka po kastracji, o której w rozmowie telefonicznej wspomniała missieek, że sie jeszcze nie zagoiła, była według mnie na tyle świeża a Marwin ciągle sie tam wylizał, że lepiej ją było zabezpieczyć[/B]. Przed przekazaniem malca przemyłam rankę wodą przegotowaną z rumiankiem rane, tak zeby nowi właściciele musieli to zrobić dopiero wieczorem. [/Quote] Wieczorem skonsultuje sie z wetem bo nie podoba mi sie ta ranka, o której wspomniałam rano, dziwi mnie ze Marwinek ma otwarta rankę, tak jakby zerwał sobie szwy i nie miał żadnego zabezpieczenia, opatrunku, nic. Cioteczki, czy on w ogóle nosił kołnierz?
  8. Mimo najlepszych checi miałam małą obsuwe z bazarkiem dla Frania, ale dziś wieczorem będzie gotowy i od jutra ruszamy wiec troszkę kasy na leczenie mam nadzieje wpadnie do skarbonki Frania! Jak tylko skończę wstawiać fotki i opisy ciuszków to podam link do bazarku.
  9. O 2 w nocy odebrała Marwinka od gigu a 6 rano malec był już w nowym domku. U mnioe zachowywał sie nienagannie, przylepa straszna. Położył sie na kocyku koło łóżka i poszedł spać. Ożywił sie na spacerku no i oczywiscie na widok nowej rodzinki. Dziewczynka po prostu sie zakochała w nim od pierwszej chwili gdy przekroczyliśmy próg, po prostu mizianko nieziemskie, na które Marwin reagował wielką radością:) Foto relacja dopiero w weekend, gdyz akcja była na tyle spontaniczna, ze zdążyłam pojechać do mieszkania rodziców po Cyfrówke, ale będę sie widziała z pieskiem w tym tygodniu to zrobie kilka fotek. P[B]ożyczyłam Marwinkowi smyczke i ubranko pooperacyjne mojej Balbinki, bo ranka po kastracji, o której w rozmowie telefonicznej wspomniała missieek, że sie jeszcze nie zagoiła, była według mnie na tyle świeża a Marwin ciągle sie tam wylizał, że lepiej ją było zabezpieczyć[/B]. Przed przekazaniem malca przemyłam rankę wodą przegotowaną z rumiankiem rane, tak zeby nowi właściciele musieli to zrobić dopiero wieczorem. Marwinek dostał ode mnie dwie zabaweczki na początek, zanim nie dostanie paczuszki od swojej nowej rodzinki. Ogólnie myślę, że jest super, jest troszkę stresu jak Marwin sie zaaklimatyzuje, ale wierze ze to naprawde dobry dom dla niego.
  10. [quote name='malawaszka']no to cudnie i trzymam :kciuki: za spokojna podróż!!! figu aniele nasz podróżniku kolejny raz ogromne dzięki :Rose:[/QUOTE] Ja dziękuje ogromnie mocno, bo w tej chwili naprawdę nie miałam jak osobiście w tej kwestii pomóc :( Teraz jedynie i aż odpowiadam za odbiór malca, przekazaniem go rodzinie i dopilnowanie, żeby domek jak i Marwin dobrze się sprawował.
  11. [quote name='malawaszka']rozmawiałam z missieek teraz -już ugadane z figu? poczeka na missieek?[/QUOTE] Poczeka, poczeka! Marwin dziś wyrusza do Łodzi :) rano go odbieram i przekazuje nowym właścicielom.
  12. figu jedzie dziś w nocy i to do samej Łodzi!!!!, właściwie powiedziała, że trzeba by było jej za ok. godz. przywieść psa. Zaraz się dowiemy czy cioteczkom uda się spotkać po trasie.
  13. [quote name='malawaszka']w czwartek rano Figu jedzie do Wawy[/QUOTE] Powiem szczerze, że mnie nie mierzi brak zaangażowania, bo nowi właściciele powiedzieli jasno ze z uwagi na to że Pan jest po operacji to nie mogą sami pojechac po psa. W tygodniu ja odpadam absolutnie z uwagi na pracę, nie mam możliości wzięcia wolnego dnia, jestem dyspozycyjna jedynie w weekend. Pani Ania z tego co wiem nie prowadzi samochodu zatem sama nie wyjedzie po psiaka do Piotrkowa. Moge naisac zapytanie na wątku transport! Przykro mi że jest taka sytuacja z tym przewozem, ale to wcale nie znaczy braku chęci ze strony nowych właścicieli raczej brak ich możliwości, dlatego liczą na pomoc dogo. Wiem, ze wszyscy mają masę rzeczy na głowie, ale może uda się zasięgnąć pomocy wśród osób mających doświadczenie na dogo w przewozie psiaków. Dowiem się, czy Pani Ania lub ktoś zaufany mogłaby w czwartek odebrać psiaka z Wawy, tylko że to byłaby opcja: podróż pociągiem. Nie wiem jak piesek zniesie ten upał i stres związany z podróżą.
  14. Dopiero dzis, przepraszam za opóźnienie przelałam pieniążki z bazarku na konto hoteliku (40 zł) Niestety bazarek nie był szczególnie owocny, ale zawsze jakies pieniążki są, a dług troszkę mniejszy.
  15. [quote name='malawaszka']jak figu będzie jechała do Wawy to pewnie mogłaby zabrać malca, ale wtedy ktoś musiałby czekać przy trasie żeby psiaka przejąć gdzieś w okolicy Piotrkowa albo Tomaszowa[/QUOTE] Kiedy Figu jedzie do Wawy? Proszę piszcie do mnie na komórkę albo dzwońcie, bo nie mam teraz dostępu do netu na bieżąco.
  16. [quote name='Anja2201']hej , już wiem ile musimy zapłacić za hotel - 90 zł , mamy 59 zł .[/QUOTE] Bardzo się ciesze że Sonia znalazła domek. Szkoda że nikt mi nie wysłał PW, że Sonia znalazła DS, bo nie mam możliwości śledzić wszystkich wątków tak pilnie jak bym chciała. Nie wysłałam jeszcze swojej dekl. stałej za czerwiec ale skoro nadal jest dług to przeleje swoją dekl. i brak bedzie mniejszy.
  17. [quote name='rita60']No malenki zbieraj swoje zabaweczki do plecaczka i szykuj sie do domku,do Łodzi:lol: Rodzina jest w porzadku,a twoja mala pani nie może sie doczekać kiedy do niej przyjedziesz. Panstwo nie mieli pieska,ale bardzo przejeci nowym domownikiem,zostałam zasypana lawina pytan,jaki jest,co je,jakie ma szczepienia,co trzeba bedzie jeszcze zrobic itp:razz:[/QUOTE] Ciesze sie ze wizyta wyszła pomyślnie!!!! Teraz pozostaje dograc transport psiaczka!Na razie nie mam planu, bo osobiscie nie dam rady pojechac z uwagi na moja sytuacje rodzinna jestem uziemniona w Łodzi. Mysle o tym do kogo sie zwrócic o pomoc. Kwestia kasy, moze nowi właściciele sie dorzucą bo to w ich interesie:)
  18. Sylwuniu wysluj na PW dane do wpłat, bo jest troszkę kasy z bazarku dla Muszki.
  19. Jestem na zaprosznie Moniki. Jutro zapoznam sie z wątkiem, dzis tylko przyszlam sie przywitać.
  20. [quote name='malawaszka']amica - wizytę przed adopcyjną może zrobić rita60 - w środę, a nadal nie mamy namiarów na domek może ktoś jeszcze dorzuci grosik na kastrację????? mamy 70 zł posłałam do missieek 120 zł bo w środę kastracja - czyli 50 zł brakuje - proszę :modla:[/QUOTE] Namiar przesłany, Państwo nie mogą sie doczekac Pieska. Ja osobiscie mam spore przeładowanie obowiązkami służbowymi i nie jestem w stanie w odpowiedni sposób nadzorowac tej sprawy, wiec ciesze sie że znalazła sie cioteczka do przeprowadzenia wizyty. Nie wiem czy uda sie zrobic wizyte jutro ale na pewno Pani zainteresowana psiczkiem będzie starała się dostosować.
  21. [quote name='malawaszka']nie wiem czy sprawa z domkiem aktualna bo [B]amica[/B] się nei odzywa :niewiem:[/QUOTE] Przepraszam miałam problem z dostepem do netu. Adopcja aktualna. Państwo mieszkają w samym centrum Łodzi ok. ul. Piotrkowskiej.
  22. [quote name='malawaszka']Marwinek nadal szuka domu! jeśli znajomi są zainteresowani to niech dzwonią do missieek 504 060 219 skąd są?[/QUOTE] Dziś zadzwonie do missieek. Jesteśmy z Łodzi.
  23. Od dwóch trzech tygodni poszukuje pieska dla sasiadów mojej babci. Wczoraj dostalam telefon ze zachwycił ich Marwin i bardzo chcieliby go poznac by nastepnie go adoptowac. Czy mogłabym prosic o kilka aktualnych informacji. Przede wszystkim, czy piesio nadal jest do wydania? Super by było gdyby udało sie ze trafiłby na stałe do dobrych ludzi.
  24. [quote name='Agucha'][B][FONT=Comic Sans MS]To jest właśnie moc internetu :) Bardzo się cieszę, że dzięki temu wydarzeniu Topik dostał swoją szansę i ją w pełni wykorzysta[/FONT]ł[/B][FONT=Comic Sans MS][SIZE=4][COLOR=red]:loveu: [SIZE=3][COLOR=black]Czegóż więcej można sobie życzyć? Moniś, gdyby nie Twoje ogromne zaangażowanie być może Topik "utonąłby" do tej pory w potopie innych bid? Ty oddałaś mu kawałek serca, poświęciłaś swój czas, profesjonalnie zaopiekowałaś się wszelkimi formalnościami. TOBIE NALEŻĄ SIĘ PODZIĘKOWANIA! ... I tak też czynię - DZIĘKUJĘ :Rose: ------------------------------------------------- [IMG]http://oi56.tinypic.com/307xoa9.jpg[/IMG] [COLOR=blue]Boziu, Boziu jak się wstydzę[/COLOR] :lol: [/COLOR][/SIZE] [/COLOR][/SIZE][/FONT][/QUOTE] Topiczku kochany niech Ci się szczęści w nowym domku!!
  25. [quote name='Anja2201']Dotychczasowe wpływy na maj : Bazarek (Anja2201) - 10 zł Bazarek (Anja2201) - 20 zł Anja2201 - 50 zł Razem :129 zł brakuje nam 271 zł , a 20.05 muszę zapłacić za Sonię .[/QUOTE] Przelałam swoją deklaracje za maj. Trzymam kciuki za znalezienie domku na stałe.
×
×
  • Create New...