-
Posts
520 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Harley
-
Może http://allegro.pl/odblaskowe-szelki-guard-dla-srednich-psow-m-60cm-i5417025499.html ? Tylko warto poradzić się sprzedającego w doborze rozmiaru. Mam od miesiąca, szału nie ma jeśli chodzi o materiał(zaciągnął się w dwóch miejscach), ale leżą dobrze, wygodnie się zakłada i są tanie.
-
Jeśli gojka wie czyj to pies - jest duża szansa, że panowie ze Straży Miejskiej pójdą do właściciela na "rozmowę wychowawczą" w związku z licznymi zgłoszeniami.
-
Jeśli gojka wie czyj to pies - jest duża szansa, że panowie ze Straży Miejskiej pójdą do właściciela na "rozmowę wychowawczą" w związku z licznymi zgłoszeniami.
-
Jak straż miejska stawia opór to się włącza nagrywanie w komórce i na wstępie zaczyna od powiedzenia: "W związku z zignorowaniem moich poprzednich zgłoszeń oświadczam, że ta rozmowa jest nagrywana...". Druga sprawa, jeśli będziesz zgłaszać ciągle to Straż Miejska zacznie coś z tym robić, dla własnego spokoju. Może jeśli ten pies trafi do schroniska uniknie śmierci pod kołami samochodu? Może przygarnie go ktoś bardziej ogarnięty?(chociaż skoro jest dorosły to małe szanse...). Sama musiałam raz odwozić takiego adoratora do schroniska i czułam się z tym bardzo źle - ale trudno, spokój i komfort mojej suki są dla mnie ważniejsze.
-
Ja tylko dodam, że warto pójść do kogoś na zajęcia praktyczne bo tropienie wydaje mi się ciężkie do ogarnięcia bez instruktora. Chodzę czasem na zajęcia z tropienia i generalnie strasznie przeszkadzam swojemu psu w tropieniu. Jakoś sama nie widzę tego, dopóki mi prowadząca zajęcia nie zwróci uwagi na błędy.
-
Ja też w pralce piorę, 40 stopni, zwykły proszek, jak pamiętam to wrzucam do płóciennego worka, a jak nie pamiętam to nie. I wszystko jest ok.
-
ale to była Bellomania ta z niby ćwiekami? OMG, a ja we Wrocławiu dopiero za tydzień...
-
Tak na marginesie dyskusji to mam szacunek do ludzi, którzy tak jak Amber opisują problemy jakie mieli z psami na forach. Serio, to nie jest łatwe pisać o czymś co nie wyszło z psem i wystawiać się na krytykę. A jednak pisze i daje to nadzieję, że innym też się uda skoro ktoś opanował problem. Mi się to bardzo ciekawie czyta(w tym i podobnych tematach), bo miałam problem zupełnie innej skali(nie agresji, a bardziej kozakowania/lęku/nieokrzesania) i bardzo się cieszę, że nie musiałam stanąć przed takim wyzwaniem jak Amber. Także szacunek dla niej, że opisuje bez lukru jak było i jak sobie poradziła.
-
Dingo (Canis dingo) na sprzedaż
Harley replied to Patisa's topic in Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
O ile ktoś zna dokładny adres to kontrolę nad takimi miejscami sprawuje Powiatowy Lekarz Weterynarii, czyli należy to zgłosić do Powiatowej Inspekcji Weterynaryjnej w odpowiednim powiecie. -
Potwierdzam to o dyskach Trixie. Dzięki takiemu dyskowi udało mi się psa nakręcić na frisbee. W użyciu mocno przypominają eurablendy.
-
Jamor ma bardzo dobre opinie od osób które prostowały u niego różne psy po przejściach, właśnie agresywne. Myślę, że hodowca też może mieć dobre rady lub kontakty do zaoferowania i warto do niego uderzyć. Szczególnie jeśli jest bliżej właścicieli(w sensie odległości). W końcu po jakiejś tam resocjalizacji z psem i tak trzeba będzie pracować, więc muszą mieć pomoc na miejscu jeśli chcą go zatrzymać.
- 65 replies
-
- agresja
- mieszaniec
-
(and 8 more)
Tagged with:
-
Z tego co piszesz jest to pies z hodowli typowych pracujących użytków. Szkolenie raz na miesiąc to strasznie mało, nawet raz na tydzień byłoby mało. Podejrzewam, że ten pies jest pełen niezaspokojonych popędów i to pogorszyło problem, który może leżeć gdzie indziej. Trochę się dziwię, że hodowla wydała takiego psa komuś komu zapewne wystarczyłby zwykły pies o umiarkowanych popędach. Na pewno trzeba udać się do specjalisty, ale czy właściciele będą w stanie pracować z psem regularnie do końca jego życia? I czy zdają sobie sprawę, że jeśli nie podołają to psa czeka prawdopodobnie igła? Może hodowca ich psa poleci jakieś rozwiązanie - przekazanie do służb/ochrony/kogoś wykwalifikowanego lub trenera, który da radę z takim przypadkiem. W końcu siedzą głęboko w temacie szkolenia.
- 65 replies
-
- agresja
- mieszaniec
-
(and 8 more)
Tagged with:
-
https://bialagluchastrasznaczarna.wordpress.com/ http://gluchypies.pl/ http://futraspecjalnejtroski.pl/panie-i-panowie-lemmy/#more-1018
-
A wiesz pitbull też mi przyszedł do głowy, ale jako że są jednak rzadkie to i "wpadki" im się rzadko zdarzają. Cudne kolory ma psiak, a matka jakiego jest umaszczenia?
-
Ja miałam problem z rzucaniem się do tirów i darciem ryja na inne psy. Poza wszystkim co napisała Amber to jeszcze dodam, że ja na początku wolałam zawrócić lub skręcić gdzieś w boczną uliczkę niż ryzykować mijankę na zbyt małej odległości. Spróbuj stopniować trudność ćwiczeń. Ćwiczenie które mi dużo pomogło: na widok psa schodziłam w bok(dużo wcześniej niż nas minął) i ćwiczyłam zmiany pozycji naprowadzając początkowo smakiem. Takie siad-waruj w konkretnym tempie. U mnie to dało świetne efekty bo pies da się zabić za żarcie. No i ćwiczenie równania przy nodze choćby nie wiem co się działo. Dorplant to dobry pomysł, bo słyszałam o nich bardzo dobre opinie. Robią IPO, hodują owczary - osoby w sam raz na twój problem. No i do tego problem co ty masz dobrze się przepracowuje z pozorantami. Ja z pozorantem ćwiczyłam kiedy mój pies fikał do ludzi z kijami(parasole, nordic walking, laski, kule etc.)
-
Colirya - ja w tym widzę delikatną nutkę amstaffa. Bardzo ładny pies, mocno w moim typie urodowym :-).
-
A skóra naturalna, w sensie futro? jako szarpak do nagradzania? Skoro upolowała mysz to jakieś instynkty morderczo-myśliwskie pewnie ma. Owsiankę można wpakować do specjalnych tubek dla psów i z tego "wydawać". Surowe jajko, kefir lub jogurt? Z historii wiejących grozą słyszałam o nagradzaniu końską kupą :-D.
-
Mi opisany mąż koleżanki pachnie takim typem faceta co by go przekonał inny samiec. Najlepiej ktoś z autorytetem. Może jakiś "emerytowany" myśliwy? Znam kilku starszych panów co za młodu polowali i z sentymentu do dawnych czasów wciąż mają psy z ras myśliwskich, chociaż już nie polują. Może ktoś taki by przekonał?
-
Ja właśnie zamówiłam nowe szelki z Amiplay, czarne guardy: http://allegro.pl/show_item.php?item=5417027471 Mam jakiś taki sentyment do tej firmy. Moja wymówka brzmi - będą wygodne przy rowerze :-P
-
A za mną cały czas chodzą te czarne Hurtty Active... szykuję się na coś w stylu "psa służbowego". Na którymś blogu mignęła mi informacja, że w tych Hurttach Active luzują się paski po pół godziny spaceru. Ktoś może potwierdzić, zaprzeczyć?
-
Na forum jest wielu lekarzy weterynarii, choć niekoniecznie o tym trąbią. Jakoś nikt nie potwierdził rewelacji o pogryzieniach.
-
Psioczka, przy twoim opisie problemu wybrałabym starszego pieska, fajnie gdyby dało radę wziąć z DT psa który nie ciągnie na smyczy, potrafi ładnie chodzić. Kiedy sama wybierałam w schronisku psa zdecydowałam się na sukę która po wypuszczeniu z kojca była bardziej zainteresowana człowiekiem niż psami wokół, była raczej spokojna niż "weź mnie, weź mnie". Suka jest zrównoważona i ma wspaniały charakter, chociaż pierwsze dwa tygodnie były bardzo ciężkie - wynikało to z jej ogólnego nieokrzesania, tego że nie znała smyczy ani życia w domu, że zaznała w życiu głodu. Po dwóch tygodniach było już z górki. Nie byłam tego świadoma, ale wzięłam psa torpedę(napęd torpedowy ujawnił się po odkarmieniu i "odżyciu" psa). Spacer to dla niej bieganie, skakanie i bieganie. Jak się zmęczy to jest prawie ideałem grzeczności. Ma tylko jedną wadę, której nikt nie jest w stanie stwierdzić bez bliższego poznania psa - ma ogromny, wybujały instynkt myśliwski. Gdybym mieszkała w większym mieście, miała dostęp do parków nie byłoby problemu. Stety/niestety mieszkam w pięknej przyrodniczo okolicy i prześladują mnie sarny i jelenie do spółki z zającami. Zabranie koleżanki jest dobrym pomysłem - zawsze to ktoś, kto spojrzy nieco chłodniej i mniej emocjonalnie na wybór psa. Uwierz mi, że ta świadomość że wchodząc do schroniska po psa jesteś dla innej istoty kimś w stylu "pana życia i śmierci" jest bardzo przytłaczająca.
-
Co do adresówki - ten typ adresówek, który masz w linku jest beznadziejny. Odkręca się i wypadają karteczki; nie każdy w ogóle wie co to jest; jak pies wejdzie do wody to nie odczytasz potem co było na karteczce w środku. Najlepiej, żeby adresówka była dobrze widoczna - ja polecam te grawerowane, dostępne za kilka złotych na allegro.
-
Mój pies reaguje na polarowy szarpak z niesamowitą pasją - powarkuje, jęczy, szczeka, można nią kręcić dookoła siebie "na zębach". Polarowe szaliki ignoruje, zarówno na mnie jak i na obcych ludziach. "Zagryzła" też kilka pluszowych misiów, ale nie zabiera dzieciom zabawek. Na takim samym popędzie łupu jak przy szarpaku udało mi się wyrobić zapał do frisbee, a zaczynałam właśnie od szarpania się dyskiem. Takiego samego szarpania jak jutową szmatą czy klinem. Wspomniany kundel w typie labradora reaguje na rękaw tak samo jak na dummy. Ale dummy to takie ładne aportowanie.
-
W mojej psiej szkole było organizowane spotkanie z pozorantem, takie próbne zajęcia z obrony żeby chętni mogli zobaczyć jak to wygląda. Zajęcia oparte były o popęd łupu. Kundel w typie labradora szczególnie upodobał sobie szarpanie się z panem pozorantem i już na pierwszych zajęciach skakał do rękawa. Moja suka poprzestała na szarpaniu się szmatą. Kiedy pozorant pakował się po zajęciach połowa psów domagała się głaskania i łasiła się do"miłego pana od zabawy w szarpanko". Po zajęciach na facebooku szkoły pojawiły się zdjęcia. Dosłownie znikąd zleciała się chmara obcych osób wypisujących obelgi typu "posrało was, żeby labradora uczyć agresji", "co z was za ludzie" etc. Jakby rękaw zamieniono na pluszową kaczuszkę nikt by pewnie nic powiedział. Jakoś niestety strona wizualna IPO wywołuje w ludziach bardzo złe emocje.