Jump to content
Dogomania

Tattoi

Members
  • Posts

    974
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tattoi

  1. Mysza- mozesz na mnie podać, bo w sumie wiem o nich najwięcej. Czyli moja komórka i adres hotelu. Nazywają sie Rudzia i Biała. Nic innego mi nie przyszło do głowy. Jak masz pomysł na imię dla Białej, to dawaj.
  2. [quote name='bajk21.'][IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/84e593dd18a9d9e6.html[/IMG]Niestety nie mogę wziąć żadnego psa bo dzisiaj znalazłam dwa psy, jeden na zdjęciu a drugi terier, jeszcze niema zdjęcia. Nie wiem i co z nimi będzie, bo terier siedzi w kojcu Rity, a ona zaraz wraca, a ten ze zdjęcia jest na łańcuchu, bo nie miałam już gdzie go wcisnąć, obydwa mają nie więcej niż rok. Sama myślałam, że ktoś może weźmie któregoś ode mnie na jakiś czas, bo nie mam gdzie ich trzymać. [/QUOTE] Pani Jolu- litości. Po co Pani je brała, skoro nie ma Pani ich gdzie trzymać?
  3. Fotki będą za tydzień, bo Kamila przyjedzie. Wydaje się, ze są jakieś postępy- sucz przestała ujadać bez przerwy. Teraz bedzie drugi miesiac podawania tabletek, Jagna mówi, że teraz będzie widać, czy te leki zadziałały, czy trzeba zmienić. Bardzo fajnie chodzi na smyczy i już sie nie przykleja do ziemi, jak idzie ktoś obcy.
  4. Jak tak, to ja chcę wracać z Mazur przez Maków :-)
  5. Mam świeże wieści telefoniczne :-) Bubu olał kota totalnie, albo go nie widzi, albo udaje, że nie widzi. Kot strzelił focha, że jak to? Mnie nie widzisz? I lata za Bubu i poluje mu na ogon. Ale Bubu sie utwardził. Miał kapiel, podobno było zabawnie, ale potem był zachwycony i tarzał się w pościeli. Więcej napisze Kasia z Agatą, jak przyjdą. Widzę teraz, że pisałyśmy jednocześnie :-)
  6. Jutro po południu Bubu jedzie na spotkanie z kotem. Kasia się dziś przeprowadziła, rozstawiają graty, a jutro kąpiemy Bubu i go... Kot podobno dostał tydzień na przystosowanie się. Zobaczymy :-)
  7. Przyszłam z linka Olivetschki. Popytam wśród znajomych, co maja ogródki, w końcu na wsi mieszkam. Ale że nikt nie chce owczarka- aż dziwne...
  8. [quote name='Awit'] U Megii 11zł doba z karmą, ale to chyba kojce zewnętrzne, a szczeniaczek powinien być w domu z ludźmi i psami. Kto nam pomoże??????[/QUOTE] Ja Wam pomogę. 200 złotych miesięcznie plus Wasza karma. Hotel domowy- psy i ja. Pasuje?
  9. Kasia pewnie zajęta przeprowadzką.
  10. [quote name='Yv1958']A dawac mu cos, zeby zasnal to ryzykowne, bo przeciez on jest bardzo oslabiony choroba.[/QUOTE] Yv- on jest chory i to jest kluczowe. Jest z opisu młodym psem i sedalin mu nie powinien wyrządzić krzywdy. Najwyżej będzie zmulony przez dwa dni. Nie jedzie w ciemno, tylko prosto do lecznicy, do szpitala. Trzeba zważyć, co ważniejsze.
  11. Ja go też moge te kilka dni przechować, ale tez Warszawa...Znaczy Józefów.
  12. Dziewczyny- hotel i lecznica jest w Józefowie koło Otwocka, nie w Markach. Możecie zapłacić teraz połowę, a połowę, jak uzbieracie. Tylko za leczenie chciałabym dostać możliwie szybko, bo muszę leki na bieżąco uzupełniać. No i pamiętajcie o kleszczach- około 15 złotych i robalach, jak go wyleczymy. Też koło 15 złotych.
  13. Kastracja Miko kosztowała 200 złotych, Foka juz opłacona ze Skarpety Sterylkowej.
  14. Wszystkie są w domu, nie mam kojców. Ani obory.
  15. [quote name='Poker'] Tattoi , nie gniewaj się ,ale czy Ciebie ktoś może zarekomendować? Może ktoś zna Twój hotel?[/QUOTE] Nie gniewam się, wręcz przeciwnie- po tylu skuchach nalezy sprawdzać. Dziękuje Beatce za "gwiazdki", psiaki u mnie ma Kinia (Jarek i Leszek), mała czarna- był Spajk, teraz jest Foka i Miko z Ostrowii, jest Bubu z Radomia, jest Coco i Fox Myszy1, Nordi w trakcie leczenia, Biała i Rudzia od Joli Boczkowskiej z przytuliska w Rasztowie (bajk), jeszcze rottki spoza dogo, ze Stowarzyszenia Pomocy Rottweilerom. Hotel jest otwarty, można zawsze przyjechac i zobaczyć, w jakich warunkach są psy.
  16. Ok, to juz w porządku. Żal mi tego psa, ale wiele zrobic nie mogę, sama mam 13, hotel też pełny. Będę śledzić wątek, jakby co, to się podłączę.
  17. Dziewczyny- 10 złotych za dobę, w warunkach szpitalnych (mamy przecież lecznicę ze szpitalem na dole), z codzienna opieka weta- to naprawdę nie jest wygórowana cena. Nasz hotel różni się od innych tym, że mamy lekarzy. Nie musimy psiaka wozić. Domowy hotel polega na tym, że się codziennie i to kilka razy sprząta, myje podłogę, wietrzy, psy maja wybieg w ogrodzie. Jak się do tej ceny maja ceny hoteli kojcowych- 400- 450 złotych za miesiąc- bez weta, bez ogrzewania, bez codziennego sprzatania? Nie naciskajcie mnie w ten sposób- chcę psu pomóc, ale nie moge dokładać do każdego psiaka z własnej kieszeni. Nie stać mnie na to. W kwietniu wysterylizowałam na własny koszt 6 suczek, a kroja sie jeszcze dwie. Ja naprawdę nie mam kopalni diamentów, przykro mi...
  18. Jestem. Foksik normalnie, wchodzi już bez oporów do domu, nie tęskni jakoś wyraźnie za czarną.
  19. Przyszłam na zaproszenie Yv. Miejsce w lecznicy mam, w szpitalu też, w hotelu też. Tylko co z tego, jak jestem pod Warszawą? Trzeba by go złapać, przywieźć do mnie, zapłacić potem za leczenie, a potem co? Hotel dla takiego malucha to 10 złotych dziennie plus karma. Kto to wszystko sfinansuje?
  20. Ja poszukuje wstępnie i ostrożnie- domu dla psa 4 letniego, z rodowodem. Poraj od szczeniaka był wyczekiwany, zamówiony i trafił do kochającego domu. Do psiarzy, którzy całe życie mieli psy, kochali go, dbali, zależało im na nim. Wszystko zmieniło sie w marcu ubiegłego roku. Umarł wuj Artur- ukochany pańcio Poraja. Została żona Artura- Kasia. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że ciocia Kasia ma chory kręgosłup i problemy z poruszaniem się. Ponieważ mieszkali w lesie, w Celestynowie- Poraj był przyzwyczajony do wolności. Mógł leżeć na kupie kompostu, łazić po lesie z Arturem, pilnować obejścia- był szczęśliwym ponem. Niestety- po śmierci wuja Artura okazało się, że ciocia Kasia nie może mieszkać sama, ze względu na zdrowie. Dom za duży, sama, w lesie, bez szybkiej pomocy... Dorosłe dzieci zabrały ciocię Kasię do Warszawy. Także Poraja. Dzieci- tez psiarze- kupili Kasi mieszkanie z ogródkiem, żeby mogła wypuszczać Poraja. Sąsiedzi szybko zweryfikowali ten pomysł. Poraj pilnuje- szczeka, stróżuje- jak owczarek. Zaczęły sie awantury. Poraj nie umie znależć się w mieście- to nie jego bajka. Wszyscy sie go czepiaja- nie szczekaj, nie skacz, nire drap... Ciocia Kasia ma chory kregosłup- Poraj juz kilka razy przewrócił ją, ciągnąc do innego psa. Od zeszłego roku wyprowadzaja psa na zmiany. Sytuacja robi sie patowa. Wszyscy psa kochaja i nikomu nie przychodzi do głowy, by sie go pozbyć jakimś dostępnym łatwo sposobem. Piszę tu dlatego, że sama mam 13 psów w domu i jeszcze kilka na bezpłatnym dt w Józefowie, gdzie mam lecznicę. I zaprawdę powiadam- nie bardzo moge wziąć czternastego psa. Nie chodzi nawet o utrzymanie go, tylko o miejsce na działce. Może ktoś chciałby pona z rodowodem dostać? On jest ładnym psem- ma piękną szorstą szatę, ma mocną żuchwę z kompletem zębów, mocną kość. Ten pies jest do wystawiania, jakby ktoś chciał. Kontakt do mnie w sprawie rodowodu, szczegółów- Małgorzata - 602 105 148
  21. Nic się nie będzie działo, byle Kinia nie wpadła do wanny :evil_lol: Rtg około 40- 45 złotych, krew- podstawowy profil 50- 60 złotych, jakis rozszerzony np. sercowy- czy geriatryczny- około 80- 110 złotych. Musze zajrzeć w cennik, bo nie pamiętam dokładnie.
  22. Ej- kochani- tak zagłodzonego psa nie karmi się suchą karmą. Trzeba mu dawać jedzenie co 2- 3 godziny po kilka łyżek, i to ryż z mięsem, papke praktycznie. Jeśli puszka, to rozwodniona, a/d hillsa, rc recovery puszka. Być może krew w kupie stąd się wzięła, że za dużo zjadł...Sucha karma nie jest lekkostrawna, jelita muszą być sprawne. Przepraszam, że dopiero teraz pisze, ale nie widziałam watku wcześniej. Kilka takich psów przetoczyło się przez mój dom i naszą lecznicę, głównie rottweilerów. Stąd mam doświadczenie w prowadzeniu takich zagłodzonych psiaków. To samo z odrobaczaniem- ostrożnie, przy takim zagłodzeniu normalna dawka może go tak zatruć, że padnie. Ktoś pisał o advocacie- jest bezpieczniejszy, niz tabletki- to dobry pomysł. Weterynarz by się przydał na cito. Będe zaglądać do Was.
  23. Zupełnie inna paszcza roześmiana :-)
  24. Kora- też tak myślałam, ale dziadki mi podniosły czynsz o 1000 złotych. Od kwietnia.
×
×
  • Create New...