-
Posts
974 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tattoi
-
Ocalony BUBU już SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU :). DZIĘKUJEMY.
Tattoi replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Kasiu- mój telefon ciagle ten sam. Możecie przyjechać z Bubem na spacer po naszym lesie. Ale juz do Marek, nie do Józefowa- Emir mnie skutecznie wykończył. Napisz czasem maila i daj jakieś foty na maila. Buziaki dla Was. -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Tattoi replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Bric- pominęłam wszakże fakt, że w ramach trzymania kciuków za rozum u Białej wspomogłam sie kilkoma lampkami wina wiedząc, że natychmiast zostanę ogłoszona alkoholikiem :-))) Ale wiesz- jaki sędzia- taki wyrok. Mam nadzieję, nże Biała nie nawywija i nie rozwinie skrzydeł. Co do Rudzi- dzwonię do Ciebie. -
Młody,mały Azor z ok.Pułtuska - już w DS
Tattoi replied to Ania i Kajber's topic in Już w nowym domu
Mari- co się stało? Pogryzienie??? -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Tattoi replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Mam wstępnie dobre wieści: w sobotę Biała została "wypożyczona" do nowego domu- warunkiem pozostania było wyłącznie dogadanie się z dwoma kotami. Wieczorem w sobotę dostałam sms- a, że "pierwsze koty za płoty" i że narazie ok. Moje rozterki w sprawie "pierwszych kotów za płoty" częściowo rozwiał mój mąż, mówiąc, że najwidoczniej koty wyskoczyły przez balkon i że zasadniczo dla Białej to dobrze, skoro jeszcze nie mamy jej pod bramą:-) Dzisiaj dostałam takiego maila: "Bardzo dziekuje za dlugą odpowiedz:)) Jak uda sie znalezc tego linka to bardzo prosze o przeslanie go:) Dzis po powrocie do domu wszystko bylo ok! :)) Nic nie pogryzione, nie narobione, koty zyją ;P tak, ze mysle ze bedzie ok. Biala uwielbia spacery, nawet ladnie chodzi na smyczy, prawie w ogole sie nie szarpie, tylko troche wchodzi pod nogi. Dzis w nocy pokazala ze jest bardo bystra! Pokazalismy jej cztery razy gdzie ma spac i nie ruszyla sie stamtad cala noc:) A rano jak maz odprowadzal mnie kawalek do pracy razem z Biala to odwracala sie za mna 100 razy;) Maz mowil ze przezyc nie mogla ze sobie poszlam. Z kolei poszlysmy po meza do pracy to tez bardzo zywiolowo zareagowala:) Jest strasznie przytulaśna i jakby mogla to by caly czas nakolanach siedziala;) Co do umowy to jak nie trzeba sie osobiscie spotykac to z checia podpiszemy, zeskanujemy i wyslemy do Pani maila. Nie ma co przeciągac tego wszystkiego, Sunia jest idealna dla nas, wlasnie sobie lezy na swoim poslanku:) Czekam na umowe w takim razie :) Pozdrawiam!" Jestem narazie dobrej myśli. Biała ma zawsze drogę powrotu otwartą, dzwonić mają o każdej porze, gdyby były problemy. -
[quote name='Mariat']Ja z kolei sledze ten watek od momentu drastycznego wpisu Tattoi ,ze albo psychotropy, albo zastrzyk smierci. Tattoi, lepiej odpowiedz na zadane Ci przez Emir pytania,przekaz dokumentacje psa, a nie wysilaj sie na "blyskotliwe riposty" tutaj. Co chcesz uzyskac obecnymi wpisami? Wszystko mozna zglaszac do prokuratury, ale czy warto wystawiac sie na posmiewisko?[/QUOTE] Jakoś Prokurator się nie zaśmiał- co ty na to? GIODo tez nie. A Emir ma odpowiedź na własnej stronie, jakżeś ciekawa i aktywna to zajrzyj.
-
[quote name='EVA2406']Tak, trudno się z Tobą nie zgodzić..........................daje dużo do myślenia...................na dodatek konsultacja behawiorysty przyprowadzona bez wyprowadzenia psa z klatki................zalecenie psychotropów....................na podstawie jakich zachowań?.......................pies w nowym miejscu, kiedy minęło działanie leków zaczyna nowe życie.................. jakieś cuda:crazyeye::crazyeye::crazyeye:. Fakt, język i agresja Emira nie wzbudza sympatii i nie przysparza chętnych do współpracy....................a szkoda, bo robota nie do przerobienia....................[/QUOTE] Dodaj jeszcze 80 tysięcy kropek i post będzie bardziej filozoficzny. Który pies został zdiagnozowany bez wyprowadzania z klatki?
-
W sprawie bania się lub nie prokuratuty- to zobaczymy na miejscu. Widział Bóg nie takich już "gierojów". Przeczytaj dziecko ze zrozumieniem, co do Ciebie napisałam. Wiem, że szkoły nie działają, ale miałam nadzieję, że Mamusia nauczyła Cię składać literki. A co do kasy- bardzo odkrywcze- rozumiem, że dlatego właśnie Nika kłamie na innym wątku, że płaciła za hotel 500 złotych, choć płaciła 350. Towarzystwo- jak widzę- macie doborowe. Szafranowi nie można nawet obroży założyć- jaki to postęp? Tylko taki, że obecna opiekunka wie, że mnie pogryzł- i nie pcha łapy między przysłowiowe drzwi. Na propozycję założenia szelek zaprosiła osobę, która to proponowała. Ale nic- jest świetnie - Tattoi zła, Szafranek bezpieczny. Alleluja i do przodu z hipokryzją.
-
Po 5 latach w hotelach - Spajkuś znalazł dom!!!
Tattoi replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Kamila- a Ostrowiaki dalej siedzą? Też nic? -
Odpowiem :-) Ad. 1- owszem, jeśli lubisz skrzyżowanie psa z kotem i masz dużo cierpliwości; Ad. 2- krótko- jakieś 5 do 10 sekund; Ad. 3- strasznie; Ad. 4- nie, pod warunkiem, że będziesz uczyć tego, czego chce shiba- wtedy współpraca układa się idealnie :-) pozdrawiam- zapraszam na shibie forum- mamy takie- poszukaj w googlach
-
Młody,mały Azor z ok.Pułtuska - już w DS
Tattoi replied to Ania i Kajber's topic in Już w nowym domu
nie wiem, ile masz lat, ale to tak, czy siak pół życia... Buziaki:-) -
[quote name='pola53']Dziewczyny, z całym szacunkiem dla Was, ale nie jest to sytuacja normalna!!! Dwa psy, prawie w jednym czasie i dwie beznadziejne diagnozy. Jak to możliwe!!! Nie łapmy się za słówka. Taka metamorfoza u psów przewiezionych w inne miejsce to 'cud'. Ja osobiście nie znam żadnego przypadku nagłego 'ozdrowienia' po zmianie li tylko miejsca. Śledzę wątek Szafranka i Nordi i na tę drugą płacę deklaracje, regularnie. Mam zatem prawo wypowiedzieć się w tej kwestii. Emir może i zbyt ostro się wypowiedział, ale czy aby nie miał racji?[/QUOTE] W jakiej sprawie miał Emir rację? Emir kłamie co dwa przecinki. Resztę masz na pw.
-
Młody,mały Azor z ok.Pułtuska - już w DS
Tattoi replied to Ania i Kajber's topic in Już w nowym domu
Diabli nadali... Ile razy potrzebuję tej książki to nigdy jej nie ma, a jak jej nie potrzebuję, to mi sie pojawia w rękach 50 razy dziennie. Nie to nie. Bez łaski. Chodziło mi o Lorentza... On tak pięknie pisał o śmierci. "A Ty siej- a nuż coś wyrośnie- a Ty to, co wyrośnie- zbieraj a Ty czcij, co żyje radośnie a Ty szanuj to- co umiera..." "I PAMIĘTAJ, ŻE DANA CI PAMIĘĆ- NIE KŁAM SOBIE - A NIKT CI NIE SKŁAMIE". Paczek i reszta stada- trzymajcie się:-) Ściskam Was mocccno. -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Tattoi replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Witajcie- wiadomości od Białej i Rudzi- zadomowiły się i dobrze się bawią. Siedzą w kojcu razem z Bipkiem. Wszystko u nich w porządku. Ostatnio było zainteresowanie Białą- miałam 4 maile w jej sprawie. Dwie osoby zanikły, dwie mają się zastanowić i przynajmniej jedna ma podjechać ją obejrzeć, bo mieszka w Pruszkowie. Ta druga osoba jest ze Szczecina i chyba trzeba ją odpuścić, bo chce zapewnienia, że Biała nie zapoluje na papugę... -
Młody,mały Azor z ok.Pułtuska - już w DS
Tattoi replied to Ania i Kajber's topic in Już w nowym domu
Paczek- nie ma co go wiązać. On ze mną chodził na spacery do lasu na lince, nigdy nie uciekał. To mądry pies jest. Buziaki i głaski dla Azorka:-) -
[quote name='greatmadwomen']chodzi mi o tekst do wysyłania do uczestników w sprawie co się dzieje z Nordi... jeśli uważasz że nie jest ok, to możesz napisać inny lub ten przerobić...[/QUOTE] W mojej opnii- znam Nordika- mieszkała u mnie 3 miesiące- napisz: "cudowna dla dzieci, na spacerach trzyma się nogi, chociaż jest chartem, ignoruje wszelkie zapachy związane z polowaniem. Te zapachy to kot, zając, bażant, gawron... I jeszcze dopisz, że ignoruje swój wiek. Pozdrawiam mimo wszystko- Tattoi-
-
Młody,mały Azor z ok.Pułtuska - już w DS
Tattoi replied to Ania i Kajber's topic in Już w nowym domu
[quote name='mari23']można porównać zdjęcia z początku tego wątku i obecne...on z tego hotelu taki odmieniony wrócił - radosny, szczęśliwy pies ! (jeszcze nie wie, że kastrację zaplanowali dla niego ;))[/QUOTE] Eee tam- nie wiesz, że go na "psychotropach" trzymałam? Dlatego taki zadowolony. Jak mu zejdą, to depresji z nieużywania piesek dostanie. To się nazywa "głód". Ale jest na to sposób. Napisać do fundacji Emir. Oni wszystko wiedzą :-))) A co on z tymi szelkami zrobił czarnymi? Podejrzewam, że ktoś mu pomógł... -
Młody,mały Azor z ok.Pułtuska - już w DS
Tattoi replied to Ania i Kajber's topic in Już w nowym domu
Już się skontaktowałam, właśnie przed chwilą. Jesteśmy umówieni. -
Młody,mały Azor z ok.Pułtuska - już w DS
Tattoi replied to Ania i Kajber's topic in Już w nowym domu
Mozecie wiedzieć. Azorek jest i nie zjadłam go. Jajka ma nadal, bo pupa się dłużej leczyła, operację może mieć w poniedziałek. Tylko nie mogę się skontaktować z Paczkiem, nie odpowiada na moje telefony i nie wiem, co robić. -
Byłam w ciąży a pomocy znikąd:( LUNA "kukułcze jajo"
Tattoi replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Ja mam klatkę dużą, tylko nie bardzo łapię, komu i po co ona jest potrzebna... A co do tych dni, co będzie "siedzieć" w pierdlu to się nie martwcie, ja ich nie liczę. Nie zawsze suka daje się złapać wtedy, kiedy chcemy, a chirurg też nie zawsze może przyjechać z dnia na dzień, więc czasami towarzytwo do ciachania musi poczekać. Ja za te dni, kiedy one siedzą u mnie chcę tylko żarcie dla nich i ewentualnie odkleszczanie, bo u nas masakra na linii otwockiej. Pozdrawiam- -
Byłam w ciąży a pomocy znikąd:( LUNA "kukułcze jajo"
Tattoi replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
W sumie można dać suce teraz allizin, a na sterylke uzbierać. Będzie więcej czasu. Tylko allizin można do 46 dnia od krycia. -
Młody,mały Azor z ok.Pułtuska - już w DS
Tattoi replied to Ania i Kajber's topic in Już w nowym domu
No to Wam powiem, że on więcej z tych tańczących:-)