-
Posts
8897 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by docha
-
Ula, no co wy? barbet ma uszy jak u PONa, a Kama ma wysoko postawione. Mnie też ten tatuaż nie daje spokoju, już tak się zastanawiałam czy nie wchodzą w rachubę inne kraje np. Holandia. nie mam czasu poszperać w necie. Edit. Jeszcze raz spojrzałam na barbeta, on mi bardziej przypomina spudlonego PONa, Kama bardziej do teriera albo sznaucerka. ogon ma podobnie wysoko ułożony.
-
Orlen kudłacz w typie rasy PON w swoim domu u docha
docha replied to docha's topic in Już w nowym domu
[quote name='dorota k.']Też mi się tak wydaje, że zawładnął Waszymi serduchami na całego :) Dosia się opala, Orlen uwala pod drzewkiem - nie wiem jak tak można ;) Pozdrowionka i mizianko dla Futrzastych :)[/QUOTE] Qrcze, Dorota zaraz mi się tu TOZ pojawi, na całe szczęście dla mnie ;) w moim mieście jest mało rychliwy ;) [quote name='Poker'] (...) docha,Ty sie już go nie pozbędziesz:shake:. jestem tego pewna, jak tego ,ze Braszka ma wspaniały dom :eviltong:[/QUOTE] ale mi wygarniasz mój brak wiary :), to fakt, na początku zwątpiłam, ale dlatego, że za bardzo przeżywam samą sobą i to nie jest dobre. ...a Orlen- obawiałam się, że będzie nieustępliwy. Tak jak pisze Ania, to są psy charakterne i to jest piękne. sam trener chwali go, ze jest świetnym psem. Mówi: niech pani patrzy jak on jest wpatrzony w panią i takie ble, ble.... wychodzi na to, że ja w tej szkole robię kupę błędów ;) [quote name='Anula'] (...) Pisałam wcześniej chyba tu na wątku Orlena,że PONy są to bardzo mądre psy i kochane - nie wątpliwie do takich należy Orlen.Wirtualnie bardzo go kocham.[/QUOTE] Aniu, bardzo Ci dziękuję za tą miłość do Orlika :loveu: Ogród mamy dość duży ( 8 drzewek owocowych), trudno utrzymać go w ryzach, mnie nie przeszkadza to co dzikie i nieujarzmione. To jeszcze zdjęcie z tyłów ogrdowych, trochę perspektywa się sypnęła ;) [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/1018/dsc08155i.jpg[/IMG] i orli pies [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/4784/dsc08152001.jpg[/IMG] i tawuła, która zakończyła już swoje dni piękności w tym roku [IMG]http://img846.imageshack.us/img846/4545/dsc08113u.jpg[/IMG] i dzisiaj koniec, idę na szparagi- lubicie to/ bo ja czekam na sezon szparagowy z utęsknieniem. smacznego :) -
Orlen kudłacz w typie rasy PON w swoim domu u docha
docha replied to docha's topic in Już w nowym domu
[quote name='Anula']Dorotka obiecała coś więcej o przeszkodach a tu cisza.Ja też zaglądam i prosimy o fotki przystojniaka.[/QUOTE] Aniu, tylko nie martw się, bo wiem, że nie przepadasz za psami na przeszkodach :) to jest zupełna zabawa w ramach rozluźnienia dla psów. Nic na siłę. Są psy, zwłaszcza duże onki, które faktycznie boją się niektórych przejść i one spokojnie są przekonywane albo właściciel rezygnuje. Natomiast Orlen przechodzi przez nie bezproblemowo. Ma wejść na trapez to wchodzi, przebiec przez tunel- bez problemu, przeskoczyć przez koło, również bez problemu, chyba że wcześniej zainteresuje się jakimś zapachem to zahamuje, obwącha i dalej pójdzie. gdy go obcałowuję ze swojej radości to jest trochę zadziwiony za co te buziaki ;) Ostatnio do szkoły jeździmy z mężem na zmianę, tak więc nie ma kto fotografować. Za pierwszym razem Tz miał takie zdarzenie, że Orlen wbiegł do tunelu (na hasło: uwaga tunel), po chwileczce cofnął się i wyszedł, spojrzał na Tz, że ten już przy drugim końcu i ponownie wbiegł w ten tunel. Cwany, bo mógł tą przeszkodę już ominąć jeśli z niej wyszedł, ale on upewnił się i zrealizował zadanie. Kochany jest :loveu: natomiast będąc ze mną, wbiegł w tunel i nie zdążyłam go odebrać z drugiej strony, a Orlen galopem poszedł w teren, to ja włączyłam turbo zapalanie i za nim gnam, słyszę głos trenera- nie gonić, nie gonić! więc kucnęłam z rozłożonymi rękami. Orlen zatrzymał się, spojrzał za siebie i na mój znak przybiegł w ramiona. Ależ byłam szczęśliwa, z radości wytarzaliśmy się w trawie:) Przejścia przez koło i niski płotek robi najlepiej z grupy i to z taką lekkością i pewnością siebie. Natomiast oneczka (przygarnięta ze skwerku na wsi, jest bardzo lękliwa) nie utrafiła w koło i łepetyną zderzyła się z deską. ta sucz zawładnęła sercami połowy psich uczestników. jest jeszcze jedna sucz-płowa goldenka - cudo, arystokratyczny pies, jak z filmu. -
Orlen kudłacz w typie rasy PON w swoim domu u docha
docha replied to docha's topic in Już w nowym domu
dzisiaj były porządki ogrodowe, czyli usuwanie patoli [IMG]http://img831.imageshack.us/img831/3879/dsc08153tc.jpg[/IMG] i zrobiłam Orlusia w przybliżeniu, po czym wróciliśmy do domu i postanowiłam osobiście ściąć mu sierść, która zarastała mu oczka. Teraz ma już ogromne swoje oczy nieprzysłonięte i widać,że czuje się z tym znacznie lepiej. [IMG]http://img818.imageshack.us/img818/1305/dsc08154r.jpg[/IMG] Nawet uważam, że ten kufowy zarost mógł podrażniać oczy Orlenowi, doprowadzając do zapalenia spojówek. ostatnio ciągle mu łzawią. podejrzewałam dietę, tj. że jest uczulony na kuraka, ale od dłuższego czasu psy nie chcą nic innego jeść jak tylko wołowinę z ryżem, więc dieta odpada. To łzawienie jest raz intensywne raz minimalne. Zobaczę jak teraz będzie. Noszę się z zamiarem pójścia z nim do fryzjerki na lekkie przycięcie sierści, tylko ciągle nie ma czasu. Teraz żałuję, że nie zakupiłam na jednym z bazarków maszynki do strzyżenia psów ale wtedy jeszcze chyba nie wiedziałam, że będę miała kudłacza w domu :) -
Orlen kudłacz w typie rasy PON w swoim domu u docha
docha replied to docha's topic in Już w nowym domu
[quote name='rodzice']nareszcie was znalazłam - teraz będę podgladała ;)[/QUOTE] Ula, ja uważałam, że już od dawna masz link do Orlena :/ i nas cicho podpatrujesz, teraz to proszę o aktywne uczestnictwo, ale jak Ty nas w takim razie odnalazłaś? [quote name='makik'](...) my właśnie skończyliśmy drugą cieczke a już na sterylizacje się byliśmy zapisać jak klara się tym sposobem wymigała ale to już na pewno ostatnia cieczka... (...)[/QUOTE] Grzesiu, co cieczkę Dosiową obiecuję sobie i jej, że to już ta ostatnia i za każdym razem wychodzi przedostatnia ;) Po prostu mam pietra, boję się, a może nie chcę narażać jej na dodatkowy stres u weta. Ona tak bardzo boi się moich wetów, a i dużo już przeszła. Problem zaczyna być ważki, bo teraz jest z nami Orlen, co prawda on jest wykastrowany, ale Dosi to nie przeszkadza ;) ...a czy Klara ma charakterystyczną zmianę nastroju po cieczce? coś w rodzaju urojonej ciąży? u Dosi taki stan trwa ok. 1,5 miesiąca smutnego nastroju po cieczce. Po tym panna rozkręca się i znowu to samo :/ ..a tak Dosia uwielbia spędzać upalne dni [IMG]http://img818.imageshack.us/img818/6373/dsc08099q.jpg[/IMG] albo wyleguje się bezpośrednio na słońcu, aż do zagotowania, skąd ciągle ją zganiam. Także wolę ją pod kołdrą ;) To musi być ewidentnie śródziemnomorski pies. Uwielbia słońce. Natomiast Orlen mądrze wybiera cień i najchłodniejsze miejsca w domu. Nasz dziki ogród [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/5806/dsc08143av.jpg[/IMG] wczoraj było koszenie trawy i Orlen walnął się pod drzewkiem ;) i dalej się głowię czy on tak mógł i czy co niektórzy do TOZu mnie nie zgłoszą;) [IMG]http://img406.imageshack.us/img406/4572/dsc08141.jpg[/IMG] Dosia na obchodzie [IMG]http://img706.imageshack.us/img706/2920/dsc08115x.jpg[/IMG] -
Łowicz - Schronisko dla Zwierząt,strona wolontariuszy
docha replied to Romka's topic in Już w nowym domu
Juz dawno nie bylam na watku. Masz jakiegos kudlacza? -
Groszek ,maleńki dojrzały pan JUŻ W SWOIM DOMU!!! domu
docha replied to Romka's topic in Już w nowym domu
Zagladam do Groszka. Jeszcze na kwarantannie. -
no i dobrze, że u nich wszystko wiosennie. Lila, pamiętam o bazarku na dług dla aty, po majówce przysiądę do fotografowania. Jak wyjdziemy z długu to damy radę pokryć wszystko na bieżąco deklaracjami?
-
Dorota nie tłumacz się, Asia ma rację, szkoda nerwów i czasu. Mówi się: kto się tłumaczy ten się oskarża, a Ty jesteś dobrym człowiekiem, bądź tego świadoma. Już wystarczająco jasno przedstawiłaś swoje stanowisko,jeżeli ktoś tego nie zrozumiał, to trudno. Nie zrozumie bo nie chce rozumieć albo nie potrafi. Tak jak michelle napisała: dzwon głośny bo w środku pusty (myślę, że co niektórzy i tego nie rozumieją).
-
szczepienie Fisi tym razem bezproblemowe? Prawdziwe życie Batman teraz zaczął. Podziękuje Wam serdecznie za to. Kleszcze na Dosi w zasadzie zawsze przebywają ale tylko wędrują po sierści, natomiast w Orlena non stop wkręcają się w skórę, pomimo zabezpieczeń. Dosia nosi obrożę p/kleszczową, a Orlen jest zakrapiany, a kleszcze swoje robią. dzisiaj przed szkołą ponownie go zakropiłam.
-
jest niesamowita! wiesz, myślałam o tym, co napisałaś, że podczas spaceru przechodnie zachwycali się jej urodą. W takim przypadku dobrze było by uświadamiać ludzi, że tak może wyglądać pies ze schroniska. ...i jak to zrobić?:) mogłaby być chusta na psiej szyi z napisem: [I]jestem ze schroniska.[/I]Może to mógłby być taki mały krok edukacyjny?
-
Orlen kudłacz w typie rasy PON w swoim domu u docha
docha replied to docha's topic in Już w nowym domu
[quote name='dorota k.']Alfred i Orlen to dwaj faceci - może się jeszcze dotrą. A moje dwie Kicie Piesem rządzą, szczególnie młodsza zołza. Kocia rodzinka fajna :) A kiedy Orlen idzie do cywila ;)[/QUOTE] Orlen ma przewidziany powrot do cywila w czerwcu. Mam nadzieje, ze uzyska odznaczenie. Dzisiaj bylam z niego bardzo zadowolona. Pomalu robi postepy. Chlopak swietnie sprawdza sie na przeszkodach, ale o tym jutro gdy bede przy kompie, teraz pisze z tableta taboreta i kiepsko mi to wychodzi. U sasiadow rechocza ropuchy w ogrodach, jest przyjemna noc, chociaz dzien byl upalny. Nie lubie takich upalow. -
Krowa - Figa i koza - Marcel zapraszają do nakrapianej galerii
docha replied to :: FiGa ::'s topic in Galeria
[quote name='agaciaaa']Naprawdę super fotki, baaardzo przyjemnie się ogląda :loveu: [URL]http://i1255.photobucket.com/albums/hh632/csylwiac/DSC_8990.jpg[/URL] to jest genialne :evil_lol:[/QUOTE] tak, to jest cudowne zdjęcie :) -
Piękna, starsza oneczka- AISZA ZA TM:(
docha replied to Zofija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
za pakiet ogłoszeń pieniążki zostały przelane na właściwe konto. -
Krowa - Figa i koza - Marcel zapraszają do nakrapianej galerii
docha replied to :: FiGa ::'s topic in Galeria
Śliczne zdjęcia, każde jedno urocze. Postarałaś się! ja dziękuję bardzo za Figową i nie tylko-super i kociuś już się wyczyścił, brrr...śliczny jest. serdeczności :loveu: -
Orlen kudłacz w typie rasy PON w swoim domu u docha
docha replied to docha's topic in Już w nowym domu
... a tu kociambry od dzikiej kotki z werandy [IMG]http://img535.imageshack.us/img535/6463/dsc07996m.jpg[/IMG] kocia reklama ;) [IMG]http://img137.imageshack.us/img137/5408/dsc07994v.jpg[/IMG] -
Orlen kudłacz w typie rasy PON w swoim domu u docha
docha replied to docha's topic in Już w nowym domu
Dzisiejszy szkolny dzień [IMG]http://img233.imageshack.us/img233/2214/dsc08102x.jpg[/IMG] pozycja waruj w wariancie szkolnym ;) [IMG]http://img692.imageshack.us/img692/4674/dsc08106x.jpg[/IMG] Pan Pies przeprowadza obchód, tzn. sprawdza stan wszystkich kotów podwórkowych. On ma tu minę jak ważniak. [IMG]http://img848.imageshack.us/img848/7762/dsc08094zv.jpg[/IMG] Mój 8-letni kot Alfred, który nie toleruje Orlena ze wzajemnością i mamy z nimi problem. [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/2199/dsc08095x.jpg[/IMG] ...a to jest moja ukochana lipa, mam hopla na jej punkcie ;) [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/2539/dsc08096n.jpg[/IMG] -
Orlen kudłacz w typie rasy PON w swoim domu u docha
docha replied to docha's topic in Już w nowym domu
Cieszę się, że koszulki spodobały się, wiedziałam :) fajny pomysł. [quote name='Anula']No koszulki bomba!!! Wygląda na to,że psy są już równo podzielone tj.Orlen TZ a Dosia Twoja. A jak z obowiązkami nad psami też na równi są?[/QUOTE] Aniu, pytanie jedno z tych ciężkich. Mój mąż nawet nie wie, że są jakieś obowiązki, poza tym, że wyjeżdża z nim do lasu na spacery i pamięta o kupieniu żarełka. To i tak chyba nieźle. [quote name='Poker']Bombowe koszulki,a rodzice zdolna jak nie wiem co. Coś czuję ,ze Orlen już Was nie opuści.[/QUOTE] To jest już duże prawdopodobieństwo :) [quote name='Inka67']Super te koszulki! A mozna sie zapytać ile taka koszulka kosztuje? (...)[/QUOTE] Inko, jedna koszulka kosztowała mnie 25 zł, tj. malunek( dodatkowo koszt koszulki) Celowo w poprzednim poście zamieściłam link do rodzice dla ewentualnych chętnych. Dziewczyna ma w podpisie odnośnik do swoich prac. my już też tam jesteśmy. :) [quote name='dorota k.']Potwierdzam, koszulki super:) I tak sobie podziwiam Was za te szkoły i stanowczość ;) U mnie tego brak i sama nieraz bym sobie w cztery litery nakopała... Buziaki:loveu:[/QUOTE] Masz rację Dorota, potrzeba ogromnego samozaparcia i dużo chęci aby systematycznie uczęszczać do takiej szkoły. Teraz tak mało jest czasu wolnego. -
Jutro wydrukuję sobie załączone wyniki, po majówce (długiej) podam do opinii swojemu wetowi. Zresztą tak jak mówiłyśmy przed badaniami istotne są parametry z biochemii. wet michelle nie doszukał się w nich niczego niepokojącego, więc ja osobiście odpuściłam sobie dalsze sprawdzanie ich. Widzę, że zaistniała taka potrzeba to ze swojej strony załatwię to. Myślę, że jeżeli głównie sprawa prostaty niepokoi aankę, to proponuję weź Anno również te wyniki do swojego specjalisty. Co wiele uczonych głów to nie jedna.
-
JA pisałam i powtórzę to 100 razy jak trzeba będzie, że dobry byłby dom z ogrodem. Pisząc to nie przyszło mi przez myśl, że ogród ma zastąpić dom psu. Ja mam ogród przy domu i moje psy nie są w nim puszczane i pozostawiane samopas dłużej jak 5 min. Ogród jest miejscem gdzie wychodzimy wspólnie na zabawę, gdzie psy mogą sobie poszaleć bez ograniczeń, bez stresów. Nasz gość pisze, że pies nie powinien walnąć się pod krzaczek, a dlaczego nie? bo złapie "wilka"? a co jest złego w tym gdy pies leży w cieniu w ciepły słoneczny dzień i dlaczego kojarzone jest miejsce z ogrodem od razu z miejscem, w którym brakuje opieki człowieka? Nie rozumiem takiego stanowiska. Może osoby podające to w wątpliwość wytłumaczą mi to. Może Vectro napiszesz tu dlaczego uważasz, że można by Bastka wsadzić w kojec? to jest według Was dobre i odpowiednie miejsce dla tego psa? który zapewne całe swoje dotychczasowe życie w nim spędził i nabył się tzw. kołowacizny. Piszecie na śmietnikowym wątku o jakiejś nadpobudliwości dlatego, że pies chodzi w koło na dworze. gdyby tak było również chodziłby nerwowo i w mieszkaniu jak lew w klatce. Chciałabym Wam Tu oświadczyć, że jeżeli Bastek nie znajdzie ODPOWIEDNIEJ osoby, która by go przygarnęła, będę pokrywała jego pobyt u michelle nawet do końca jego dni. Tego psa wyciągnęliśmy za sprawą aanki i Doroty z przytuliska, w którym zapewne w dniu dzisiejszym już by nie widział światła dziennego. Na początku tej decyzji napisałam, że musimy być świadome tego iż pies może być ciężko adopcyjny i bierzemy na siebie konsekwencje tego.