Jump to content
Dogomania

docha

Members
  • Posts

    8897
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by docha

  1. często ci którzy mają doła czyli w rożnym stopniu zaawansowaną depresję, nie chcą dać sobie pomóc. zatracają się nie widząc drogi wyjścia. to jest tak jak z alkoholikami, jedni dadzą się leczyć inni nie widzą potrzeby.
  2. [quote name='dorota k.'] No cóż Orlenik musi się do royala jelitowego przyzwyczaić,a lubi go chociaż.[/QUOTE] na całe szczęście lubi. posypuję mu nim gotowanego indyka zamiast wkładki ryżowej.
  3. myślę, że Florian powinien trafić do domu bez psich rezydentów.
  4. ja bym skupiła się nad dalszymi ogłoszeniami, [U]na siłę[/U] nie ma co go przerzucać, bo to może źle odbić się na jego psychice. oczywiście myślmy o ewentualnej zmianie miejsca ale nic w pośpiechu. Ja za sponsoruję następny pakiet ogłoszeń.
  5. aha, bo już się troszeczkę martwiłam jej brakiem obecności na dogo.
  6. ja obejrzałam :) jest świetny. Michelle on za Tobą tak biega? Nie mam wątpliwości, że bardzo dobrze ma u Ciebie.
  7. krew pobrana, wyniki najwcześniej w poniedziałek. doktorka od razu zapowiedziała, że nic nie wykażą, bo to jest wg niej kwestia diety, czyli do końca powinien być pies na Royalu jelitowym.
  8. [quote name='xxxjaxxx']To idź do apteki i kup lakcid, jest bez recepty. Podawaj psu 2 x dziennie i obserwuj. Po długiej antybiotykoterapi nie zaszkodzi a z pewnością pomoże. To, że wet nie znalazł niczego w kupie nie oznacza, że pies nie ma pierwotniaków. U nas kupa była badana wielokrotnie, przez kilku weterynarzy i nic nie znaleziono. Dopiero w laboratorium parazytologicznym znaleziono lamblie, których jakoś tak dziwnie nie dało rady wyleczyć. Po zastosowaniu leku na kokcydia, lamblie bez problemu wyleczyliśmy i wszystkie problemy ustąpiły.[/QUOTE] badania robiliście w laboratorium parazytologicznym gdzieś na uczelni?
  9. ja w pracy obejrzę bo w domu mam słabą przepustowość ;)
  10. martwię się. Anula wsiąkła. Bogusiu, jeśli zaglądasz tutaj, czy wszystko w porządku u Ani?
  11. jakie objawy chorobowe ma pies? interesuje mnie to, bo własnie rozpoczynam diagnozowanie swojego podopiecznego. na dzień dzisiejszy ma zrobione wyniki krwi i biochemii, które są w normie. jutro idziemy na krew w kierunku trzustkowo-jelitowym. Wetka wspominała mi również, iż potrzebne będzie badanie rtg oraz endoskopia.
  12. piękny szum wody :), a to jest mieżdunarodnaja ekipa? czy tylko polska? Figusi na długie spacery już nie zabieracie? O. i traszka jest.
  13. miałam być dzisiaj z Orlenem w lecznicy do 12 godz. na ponowne pobranie krwi i nic z tego nie wyszło. Orlen w połowie drogi zbuntował się, wrósł w płytki chodnikowe i ani rusz do przodu. próbowałam iść z nim w innym kierunku i obejść lecznicę od tyłu, nie dał się wyrolować, tylko brał pod uwagę kierunek na dom. Jutro rano zawieziemy go samochodem. Orlen-buntownik.
  14. pamiętam, że ze Sznapsem chciałaś iść. Ja musiałam wstawać o 7,30 ( jak to uczyniłam, że nie polała się krew?) przed zajęciami wybiegać psa i tak w każdy weekend przez 1,5 miesiąca to można na głowę dostać ;)
  15. no właśnie, miałaś iść do szkoły męża z Waszym osobistym psiakiem i co? chęci zabrakło? ;) u nas PT2 też prowadzi.
  16. [quote name='Katarzyna Starkiewicz']GRATULUJEMY :diabloti: PRZEWODNIKOM I ORLENKOWI:lol: Dorota posłałam Ci na maila "takie prawdziwe świadectwo związkowe" i takie wewnętrzne z firmy. Możesz porównać zakres szkolenia. Robert zdał egzamin z kaukazem.[/QUOTE] Przewodnikom za cierpliwość ;) oj, co by nie mówić jest to poświęcenie, a zwłaszcza o 9 rano w soboty i niedziele. teraz już mi brakuje tych spotkań i Orlenowi również. Przed wyjściem mówiłam mu, że idziemy do szkoły i pies był pełen radości, chyba lubił spotykać się z koleżeństwem. pamiętam gdy Dosia chodziła do psiego przedszkola, to po lekcjach najnormalniej w świcie tęskniła za swoim adoratorem. Psica smutniała, a ożywała na kolejnych lekcjach. Kasiu, dzięki za skany, widziałam i porównałam świadectwa wewnętrzne szkół, różnią się nieznacznie zapisami. u nas nie była egzaminowana postawa siad, waruj, stój z marszu, ale za każdym razem przerabiana była na zajęciach. natomiast świadectwa związkowe to jest już faktycznie klasa, chciałabym dla swojej satysfakcji coś takiego uzyskać, jednak teraz możemy się zadowolić tym co mamy i to wystarczy. Każdy z psów szkolonych nabrał w większym czy w mniejszym stopniu ogłady. Jeden z ONków (pochodził ze schronu), na ostatnim zdjęciu pierwszy, zaczynał w kolczatce i kagańcu, bo tak nie ufała mu opiekunka, a na koniec widzicie jak luźno i grzecznie sobie siedzi bez kolców. Chodził z nami kudłacz mniejszy od Orlena, znajdka, który na pierwszych zajęciach całe 1,5 godziny nieustannie szczekał, taki sowizdrzał nieujarzmiony. w ciągu tego kursu przeszedł niewyobrażalną metamorfozę, ale jego opiekun dużo pracy włożył w niego. [IMG]http://img705.imageshack.us/img705/6396/dsc08276001.jpg[/IMG] prawda, że sowizdrzał :)
  17. [quote name='Florentynka']Jezdem, jezdem... Donoszę, że żyjemy i mamy się dobrze. Tłumy gości mieliśmy ostatnio, w celu adoracji dzieciątka. Maksio rośnie i pięknieje, dziś w nocy odpadł mu pępek. Je jak opętany. Mieliśmy lekką wysypkę, jak się okazało po oliwce dla niemowląt, a teraz jedziemy na " kuchennych" kosmetykach - mąka ziemniaczana i oliwa z oliwek. Dla mnie bomba, skóra super. Andzike, no to jest kompletny odjazd, jak się taki mały kosmita pojawia. Wszystko się wywraca do góry nogami. Ale staram się przynajmniej co drugi dzień uciec dziecku i zabrać Gjalpona na spacer - wyrodna matka.[/QUOTE] bardzo dobra Matka! własnie tak należy- pozdrawiam cieplutko.
  18. piechcia, na początek mojej deklaracji,masz ode mnie 10 zł miesięcznie na pół roku. chcę się zapoznać z wątkiem.
  19. wyniki z biochemii nic nie wykazały, wątroba, nerki, mocznik w porządku. jutro ponownie pobranie krwi w kierunku jelitowo-trzustkowym. Dosia dzisiaj została zaszczepiona na wszystko. Waży prawie tyle co Orlen, tj. 15,20kg, ale ma mniej siły pociągowej i nie łamie paluszków ;)
  20. zdrowie Orlenka jest jeszcze pod wielkim znakiem zapytania.
×
×
  • Create New...