Jump to content
Dogomania

docha

Members
  • Posts

    8897
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by docha

  1. śliczna parówa z niej:loveu:
  2. [quote name='Maryna']Cudne słoneczko:-))i Sarcia w gratisie;-))[/QUOTE] :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
  3. a gdzie fotki? teraz widzę :) i zaczynam się zastanawiać czy to aby ten sam Ponik? Co za zadziora mu patrzy z oczu?! a te oczy jak guziki lśniące! Śliczne zdjęcia, buziaki!!! super trafił, na fajnych, życiowych ludzi, a z tym karkiem, to może był boleśnie ciągany za kark. Wiadomości są:sweetCyb: Takie metamorfozy powinny być upublicznione, aby ludziska zobaczyli jak wygląda pies szczęśliwy.
  4. dom jest z ogrodem? wydaje mi się, że jeśli rodzina decyduje się na adopcję takiego psa to z potrzeby pomocy i miłości do niego juz na starcie, tylko pytanie czy to ich nie przerośnie.
  5. [quote name='dorobella']Mam nadzieję, że szybko znajdzie się odpowiedni człowiek, że po tych perypetiach znajdzie swoje miejsce na ziemi. Takie do końca :) Jechałam kiedyś w pociągu z panią, której ojciec miał doga. Po jego śmierci zaopiekowała się psem, wzięła też z mieszkania część rzeczy. Pies leżał i wpatrywał się w fotel pana, w jego duże zdjęcie, oglądał się na ulicy za panami o podobnej posturze i zaglądał im w twarze. Był grzeczny, karny, wiedział, ze nie wolno bez komendy przejść, a czasem przechodził sam, ale patrzył czy nic nie jedzie. Był coraz smutniejszy. Kiedyś wyrwał prosto pod pędzącego tira, zginął na miejscu. Pani była przekonana, że zrobił to celowo. Dobrze, że Rewizor to twardy gość :)[/QUOTE] co za historia?!
  6. [quote name='Glutofia']pojechał :( jest mi strasznie smutno. Tak wymownie patrzył...życie jest parszywe. Pytajcie o domek to kochany pies.[/QUOTE] to już dzisiaj? :/ Monik, będzie dobrze!
  7. no, dwa posty i sprawa wyjaśniła się. Jamor, nikt się Ciebie nie czepia, gdy są niejasne sytuacje to powstają domniemania- samo życie, a poza tym pomyślałby kto, że jesteś taki delikatny ;) Ten wątek potrzebował takiego jasnego podsumowania, na Twoim forum kiedy jeszcze go śledziłam bez konieczności zalogowania się, też nie było żadnej informacji o zakończeniu tej historii. Fajnie wiedzieć, że czasami skrycie pojawiasz się na dogo, bo jednak byłeś tutaj kręgiem kręgosłupa.
  8. myślę,że zrobił to za uzgodnieniem z dziewczynami. To one powinny się w tym temacie wypowiedzieć. Pies był piękny,ale może faktycznie bez przyszłości. Na marginesie to Jamor ma czasami swoje widzimisię, czasami go nie rozumiem, pomimo szacunku dla niego i tego co robi dla psów.
  9. [quote name='piechcia15']a ja myślę, że może ona robi to ze ztrachu, poprostu jest lękliwa? gdy zasypia, przestaje czuwać, a takie nagłe pogłaskanie jest dla niej zaskoczeniem. Nie powinno sie przeszkadzać śpiącemu psu. A jak już bardzo chcesz to zacmokaj, zawołaj psa po imieniu, aby najpierw sie obudził i był przygotowany na głaskanie. Może to pomoże. A jeśli to faktycznie problem, to nie pozwalać je spać na stopach i nie głaskac jej podczas snu.Jeśli to jedyna sytuacja w której kłapie dziobem?chyba że sa inne? niestety często tak bywa, że nawet w domu pełnym ludzi pies upatrzy sobie jednego pana i za nim tęskni[/QUOTE] na początek zastosowałabym się do tej opinii
  10. ...a ja właśnie uważam, że powinna mieć w umowie zabezpieczony powrót do Fundacji w razie godz.0
  11. jeszcze raz Tu zajrzałam i muszę przyznać, że mamusia jest śliczna!
  12. taki śliczny bazarek, a ja nic nie wiedziałam o nim.
  13. Ada, wspaniałe, mi samej oczy zmokły. na ten wątek jest przemiło wchodzić.
  14. nie mam konta na fb. Sara jest przepiękna,ona jest Allu lustrzanym, większym,dożym odbiciem Dosi ;)
  15. [quote name='fonia123']może spróbujcie też wysłać maila do dr Marcina Lwa z Olsztyna. Jest mniej znany od Garncarza, ale w 2 tygodnie wyleczył oczy mojego psa, podczas gdy Garncarz nie poradził sobie z tym zadaniem przez ponad pół roku. Tu jest adres jego strony: [url]http://www.marcin-lew.pl/[/url][/QUOTE] No właśnie, tylko czy mamy do czynienia z problemem okulistycznym, czy dermatologicznym, czy immunologicznym, jednak chyba z tym ostatnim.
  16. [quote name='Fundacja BERNARDYN']przed chwilą wysłałam na prywatnego maila, bez skanów, bo nie mam skanera, jeśli będzie potrzebne to jakoś doślę, pozdrawiam[/QUOTE] mail w celu konsultacji przez internet przed chwila poszedł do Londynu, jutro wyślemy tak jak napisałam do Irlandii, następnie już z tłumaczeniem poślemy na Niemcy. Zobaczymy co będzie. dr. okulista Grancarz z W-wy - jest b. dobry, ale to chyba wszyscy na dogo wiemy, z różnych wątków.
  17. u Samiego to już widzę fałdki-śliczne uszko;)
  18. ja też chcę bazarek hafciarski, a może jakieś charty ( biało-czarne;)
  19. [quote name='Fundacja BERNARDYN'] Mamy już kilka odpowiedzi od polskich lekarzy, każda inna, jest sugestia jednak choroby naczyniowo skórnej, niezdiagnozowanej i z dużym prawodopodobieństwem nie do zdiagnozowania. Sugerowane leczenie objawowe, steryd jeśli pomaga i bezspornie unikanie silnego promieniowania słonecznego, szczególna ochrona latem, maści z filtrem na nos, wit a + e i postępowanie jak przy autoagresji. Okulista będzie konsultował. [/QUOTE] Podaj również w mailu te wszystkie sugestie, postaraj się podać to wszystko w jednolitej całości, abym to mogła w takiej postaci jak mi przedstawisz przesłać dalej, bez mojej ingerencji tekstowej. Zostanie to przesłane do Polaka weterynarza praktykującego na Wyspach od 90-tych lat, on to wszystko skonsultuje ze swoimi kolegami. Już mi jednak zaznaczył, żeby wziąć pod uwagę, że będzie to opinia jednak tylko na podstawie wyników, ale ja wychodzę z założenia, że na zachodzie mają więcej doświadczenia i praktyki, nie ujmując nic naszym specjalistom. Wychodzę z założenia, że jak wszystkie opinie zbierzecie do kupy to ustali się jakiś kierunek leczenia. o! teraz sobie przypomniałam, że moja współpracownica ma również w Irlandii bratową, która praktykuje zawodowo tam. Po otrzymaniu wszystkich materiałów spróbujemy również i tam puścić maile.
  20. mnie się podoba zdjęcie, na którym Zulka cierpliwe czeka aż Sabi zejdzie z jej miejsca. u mnie jest podobnie między kotami i Dosią i jej fotelem.
  21. ach! wiedziałam, że Alla zareaguje na hafty, są śliczne i nietypowe, a do tego mamy jeszcze jedną hafciarkę w klubie- super.
  22. wczoraj długo rozmyślałam o naszej polskiej wsi.Myślę, że dzisiaj nie ma kto ich pouczać, nie ma jednostek które miałyby na nich autorytatywny wpływ. Kiedyś było coś takiego jak ośrodki doradztwa rolniczego, teraz nawet tego nie ma. Jednak jest ktoś z kim mogliby się ewentualnie liczyć, weterynarz wiejski, który przy każdej wizycie nękałby,że pies ma złe warunki, źle jest żywiony, zaniedbany. Jestem przekonana,że chłop wziąłby sobie jego słowa do serca. Znam osobiście takiego weterynarza, mieszka nieopodal mnie, i właściwie jestem przekonana, że mu "wisi" dobro zwierzęcia domowego, on goni do obory i na tym koniec. Może się mylę, porozmawiam z nim przy okazji o swoich przemyśleniach.
×
×
  • Create New...