-
Posts
2830 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by margaret
-
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
margaret replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
winter myśle że połowę, i chcemy oczywiście , nawet bardzo :) dostałam zdjęcia Meggi, potrzebuję trochę czasu by siąść i powrzucać -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
margaret replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
moim zdaniem Meggi zostawić w Łazach, panią z Katowic już powiadomiłam, nie ma za złe, zresztą sami przeciągali sprawę, jestem umówiona na za tydzień na telefon z Łazowską rodziną i na pakiet zdjęc szczęśliwej Meggi na maila, -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
margaret replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
nie wiem czy pamiętacie ale sporo miesięcy sunie były ogłaszane razem i nie było żadnego odzewu, ani tyci :( wiadomości z frontu są takie: pani z katowic dzwoniła prosząc o jeszcze dzień do namysłu, ale tak naprawdę trochę wyczuła sytuację, bo: rozmawiałam dziś długo z pół godziny z panem z Łaz, wyobraźcie sobie, że sytuacja po sobotnim spotkaniu rodzin i psów bardzo się odmieniła, udało się państwu przełamać kontakt z Meggi, głównie panu - nawiązał z nią inną ciepłą więź, Meggi przestała go unikać, pozwala na wyprowadzanie się na spacer przez pana - wcześniej absolutnie się nie zgadzała, chowała się, uciekała, nie chciała wyjść, teraz wychodzi, słucha go na dworze, a w domu podchodzi spokojnie po głaski, wskakuje na tapczan i kładzie się obok pana, pan jest przezadowolony i w końcu uznał że jednak ma super psa i że się zmienia na lepsze, że go uznała, nota bene pierwszy krok w tą stronę nastąpił w czasie sobotniego spotkania z drugą rodziną bo Meggi podbiegła do niego szukać ratunku, a potem potoczyło się już w kierunku lepszej więzi, pan mówi, że to Meggi się przełamała, ja sądzę, że to on zmienił coś w sobie tak, że pies to wyczuł, no ale jak by to nie było, jest inaczej, w związku z tym jednomyślna decyzja domu jest by Meggi została u nich, na początku się wkurzyłam na takie zmienianie zdania, ale... pogadałam, posłuchałam i pan zupełnie inaczej brzmi, sypie opowieściami o Meggi jak dumny właściciel, opowiada dykteryjki, zachwyca sie tym że ma wspaniałego niepowtarzalnego psa. Rozmawialiśmy też o spacerach i spuszczaniu Meggi, po raz kolejny zresztą ale może teraz bardziej trafię do przekonania, opowiadałam o innych zagubionych psach, o niebezpieczeństwie, o lince, itp. pan deklarował że nie spuszczą Meggi w mieście ze smyczy, nawet przy domu, zapewniał też że Meggi od pewnego czasu przybiega na wezwanie i ustaliliśmy że tylko na zamkniętym terenie mogą spuszczać a taki gdzieś mają wybrany na spacery. całe to zamieszanie z przekazaniem psa pomogło chyba panu stanąć do pionu, nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy, jeszcze chwilę przed tą rozmową ustalałyśmy z Ulką wyjazd po Meggi i przywiezienie jej z powrotem na DT może mnie ukatrupicie za ten kalejdoskop zmian, za wciąż jakieś zmieniające się wpisy, ja sama już mam ochotę złożyć broń, oddać fuchę koordynatora komuś innemu, bo albo ja się nie nadaję na te dogadywanie adopcji, albo ludzie są tak niepewni i zmienni, albo jedno i drugie w związku z powyższym ogłaszam konkurs na ochotnika który zajmie się dalej dogadywaniem adopcji w przypadku Peggi, -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
margaret replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
dostałam tylko smsa że zadzwonią jutro tj. wtorek rano no mam ukrop w pracy, więc tak czy siak poczekam do jutra i dam Ci Ula znać telefonicznie -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
margaret replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
:) właśnie ze zdumieniem odkryłam że wiek balzakowski oznacza całkiem niewiele, ja obstawiałam że sporo po 50tce albo i więcej, u tu nic takiego :cool3: jutro telefon, jutro decyzja, w razie propozycji przeciągania Ula pojedzie po Meggi i zabierze ją do siebie, -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
margaret replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
a ja się nie odzywam na razie bo tak naprawdę jestem w wielkiej kropce :( i nie wiem jak mam napisać, spotkanie mniej więcej takie jak opisała Bjuta, państwo z Katowic po nim nie podjęli decyzji o adopcji Meggi, mają wiele wątpliwości, najwięcej dotyczacych bezpiecznego wprowadzenia Meggi do ich stada, tego że ich Ulma nie polubiła Meggi, że Meggi sie jej boi, że Ulma kłapała na nią paszczęką, że wykazywała zadzrość nieco agresywnie, poza tym państwo z Katowic zaczęli zaznaczać że Meggi boi się mężczyzn, że nie pozwoliła zbliżyć się do siebie nowemu panu, myślę że to ich też zniechęciło, kłopot polega na tym że obie rodziny wydają się na 1szy rzut oka świetymi domami, jednak obie rodziny mają swoje wahania, obawy, wątpliwości, obie chciałyby psa, który jest zbieżny z ich wymarzonym obrazem, tymczasem Meggi może temu nie sprostać, te wahania mnie juz przytłaczają, pomysł o tym, że w sobotę będzie tylko spacer a nie zabranie psa wyszedł w ostatniej chwili w piątek, już wtedy mnie zaskoczyło, że tak asekurancko państwo podchodzą do tego, bo wcześniej trochę inaczej to było zaplanowane, rodzina z Łaz natomiast wyraźnie Meggi lubi, ale mają silne przekonanie że ona jest nieszczęśliwa, co popierają wieloma opowieściami, porozmawiałam z panem o pracy z behawiorystą, ryzykując nawet stwierdzenie że opłacimy to w całości, ale to nie przekonało, jak pan stwierdził na takie coś trzeba mieć czas, więc nie zdecydowali się na to, państwo z katowic poprosili o czas od namysłu, mniej więcej do poniedziałku, ja obstawiam że zrezygnują, i może to jest dobra decyzja patrząc na to jak wiele w nich wykwitło wątpliwości, na dzień dzisiejszy wszystko wskazuje na to, że Meggi wróci do Ulki, Ula potwierdza że ma miejsce dla niej i w razie co może podjcechać po sunię, ja jestem podłamana tym, że tyle stresu zafundowaliśmy psu, i już nie wiem co dalej :placz: -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
margaret replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
zdaje się że labradorka to Ulma, nie Ulka :) dziś około 17 spotkanie w Łazach, nowi państwo pojadą z psami zapoznać się z Meggi, wczoraj postanowili że będzie to zapoznawczy spacer, jeśli psy na siebie nie zareagują źle, to najprawdopodobniej za 2 dni Meggi pojedzie do nowego domu, taka była ich decyzja, nie moja, ale poczekajmy na rozwój wypadków i trzymajcie kciuki by wszystko przebiegło jak najlepiej. -
Black-Wyzel/Eurodog-Ksiazecy wyglad-nienaganne maniery-ideal
margaret replied to Ati's topic in Już w nowym domu
jakie dobre wieści!!!! ale się cieszę, ano właśnie wpłatę - puk w głowę bo alzheimer dopadł - przeleję jasne! to kiedy ten wielki dzień dla sierotki Blacka? -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
margaret replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
[quote name='jola_li']Skoro termin zabrania Meggi jest już bliski, może po raz nie wiem który poprosić tych ludzi, żeby wytrzymali i nie spuszczali jej jednak ze smyczy (choć nie wiem, czy to coś da :-(...). Wykazali SKRAJNĄ NIEODPOWIEDZIALNOŚĆ :-(. Nie powinni mieć żadnego zwierzaka.[/QUOTE] jola_li - ulka ich zaklinała o to , dziś w rozmowie tel. pan obiecał że jej nie spuści do soboty na pewno, choć mówił to w taki sposób jakby miał poczucie że krzwydzi tym psa :) to jest zgoła inny sposób myślenia, dlatego my swoje, a na nich to nie wpływa, ale obiecał...... -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
margaret replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
nie potrafie powiedzieć dlaczego państwo nie chcą behawiorysty, po prostu nie chcą, nie ma chyba znaczenia jak to uzasadnią , juz nie bede dopytywać - zalezy mi też by wszystko teraz odbyło się bezkonfliktowo, bo dodatkowe kłopoty Meggi niepotrzebne, myśle że nie chcą takiego psa, wg ich wersji pies w domu jest cytuję "bez życia", to podobnie jak moje kanapowce :), pańswtwo mają poczucie że błędem okazało się wyadoptowanie Megan do mieszkania, i rozdzielenie suczek, że M powinna być w domu z ogrodem, bo tam będzie szczęśliwa, oby mieli w tym rację, proszę o pilną poradę w sprawie formalnej tzn umowy - mogę prosić o jej kopię na maila?, jak rozumiem jedną stroną umowy jest schronisko, druga państwo z łaz, zastanawiam sie jak teraz - pewnie panstwo podpiszą aneks, mam wzór, o zbyciu psa, a pani ewa podpisze nowa umowe ale jak w tym wszystkim schronisko? trzeba ich powiadomić, omówić, czy będą kłopoty z tamtej strony? -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
margaret replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Meggi jest gubiona na spacerach, pomimo mojego i Uli gadania o niespuszczaniu, dbaniu o to, stresie psa itp. państwo wczoraj przyznali że już 3-krotnie nawiała, Meggi nie jest psem z tendencjami ucieczkowymi, a tu nawiewa, myślę że ci ludzie nie rozumieją psa, nie czytają sygnałów, potrzeb, niestety też nie chcą sie tego nauczyć, nie chcą behawiorystki, wczoraj powiadomili Ulę że Meggi zwiała, wieczorem, no stres był jak cholera, informacja jest- że się odnalazła, i że państwo jednak rezygnują z adopcji - jeśli Meggi nie wróci do schronu ani do budy to chcą ją oddać, uważam że biorąc całość pod uwagę to dobrze; rozmawiałam z panią Ewą z katowic wczoraj i dziś - ma decyzję o wzięciu Megi, jest uprzedzona że teraz to jest większe wyzwanie niż było, godzi się na szybką wizytę PA i po-adopcyjną, nie chcemy Megi spotykać znów z Ulką i Pegi a za chwilę ją wycofywać znów do nowego miejsca, więc pani Ewa podjedzie do Łaz i stamtąd ją weźmie, chciałabym żeby ktoś od nas był przy przekazaniu, tak mi sie wydaje że to byłoby dobrze, może kasiapsiaki by mogła, dopytam, wczoraj była gotowa jechać w nocy i szukać Meggi w ciemnościach - dzięki Kasiu :) i dzięki Bjuta - że zgodziłaś się na cito na wizytę PA u pani Meggi, jeśli będzie pozytywna to w sobotę Meggi jedzie do nowego domu - na razie tymczas z opcją na dom stały, tak robimy tylko mając na uwadze ryzyko - chyba niewielkie - że suczki się nie dogadają, -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
margaret replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
napiszę jutro jak sie upewnię co i jak , wszystko wskazuje na to że jednak Meggi się odmelduje z domu w łazach i to raczej na dniach, pozwólcie że poczekam z wyjasnieniami do jutra -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
margaret replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Kasiu ja im zaproponowałam mailowo, bo na ten moment nie wydobywam z siebie głosu :) jakaś cholera mi odjęła mowę:) -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
margaret replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
zaproponowałam państwu wizyte behawiorystki, czekam na ich decyzję, na raize wiem że Meggi była u weta i wszystko ok, zdrowa, w razie co dostała na odrobaczenie, waży 22,5 kg, W domu Meggi jest nadal smutna, ale jak wyjdzie na dwór z jedną z pań to podobno przechodzi samą siebie - z radości. Z panemnie chce wychodzić. poza tym jest grzeczna i jak państwo mówią -kochana. musiałam odłożyc wizyte PA w sprawie Peggi, bo wciąż jestem jak ledwo żywy trup:) ale też poprosze o krótkie podsumowanie ULKA w wolnym czasie, chciałabym jakoś samą siebie uczulić na odpowiednie sprawdzenie domu i człowieka - by dobrze dobrać do psa :) wiem że już to pisałaś wczesniej, ale to niełatwo zapamiętać jak się nigdy Peggi nie spotkało osobiście, no i może coś się pozmieniało... -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
margaret replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
w przerwach między spaniem w gorączce chwilami żyję :) -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
margaret replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
mi sie podoba taka opcja, to może te 40 złoty co zostało po Megan przeznaczyć na Megan czyli na behawiorystkę, jeśli Państwo się zgodza? -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
margaret replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
a ja chciałam napisać ze przed chwilą rozmawiałam z dorosłą panią Meggi. Przyznała, że rozważali wszelkie scenariusze, jednak postanowili zostawić Megan u siebie, jak mówi przywiązali się do niej, bardzo ją pokochali, dzis wybierają się do weta obejrzeć oczko Meggi - ma zaczerwienione, upewnić się co się dzieje bo szoruje pupą po podłodze, czy to nie robaki, podpytać o jej zachowanie w domu też. Jak pani mówi Meggi jest wyluzowana na spacerach, rozbrykana, wesoła, bawi się śniegiem, tarza w nim, pełnia radości. W domu gaśnie, głównie leży w kąciku, państwo interpretują że boi się męża choć jak mówią podejdzie do niego i da się pogłaskać, ale za chiny nie chce z nim np. wyjść na spacer. M. przestała posikiwać ale wciąż bierze leki zasugerowane przez Ulę, wet ma ocenić co dalej. Meggi jest psem ktory dobrze czuje sie przy nastoletniej pani, mniej pewna jest przy dorosłych. Wg pani czas może poprawić jej zachowanie, pani brzmi w tym wszystkim spokojnie, zapewnia że mają dobro psa na względzie, że nie chcą by Meggi była narażona na kolejne stresy, na niepewność czy dobrze trafi w kolejnym domu, bo u nich jest bezpieczna a z czasem będzie na pewno bardziej szczęśliwa. jestem wyrwana z łóżka, idę odsypiac dalej chorobę a wy deliberujcie:) -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
margaret replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
sluchajcie ja sie dzisiaj rozchorowałam i nic nie podjęłam, nie dzwonilam, ale uruchomiłam szukanie kogoś z katowic do wizyty PA i zonk, i nie mam nikogo, pomóżcie prosze, bo ja ledwo zipię z gorączką i sprawozdaniami rocznymi na głowie:( -
zwracam się z prośbą o przeprowadzenie wizyty PA w Katowicach dla Meggi, mamy osobe chetna ja adoptować, spełniająca jak się wydaje sporo kryteriów, jednak czas nas pili ponieważ Meggi znalzła się w trudnej dla siebie sytuacji, 2 tyg temu została wyadoptowana do rodziny w Łazach, sprawdzonej itp. jednak jak sie okazuje rodzina rozczarowała się zachowaniem Meggi i zaczynamy rozmowy o wycofaniu adopcji, to dłuższa sprawa do wyjasnienia , wątek jest tutaj - długachny:smile: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/1391...Brakuje-50-zł[/URL]! osobie chetnej do pomocy w postaci wizyty PA - postaram się zrelacjonować skrót, zależy nam na tym by nie wydłużać stresu psa w tej rodzinie i w miarę szybko zorganizować adopcję skoro drugi dom czeka, powrót do hoteliku , do psiej przyjaciółki na chwilę nie jest najlepszym pomysłem, wolimy tego uniknąć, dom do sprawdzenia jest w Katowicach Panewniki przy ul. Gromadzkiej będę wdzięczna za pilny odzew na PW lub mailem, tel. pozostaję do dyspozycji Małgośka 603-646-436 [EMAIL="goska@psychotekst.pl"]goska@psychotekst.pl[/EMAIL]
-
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
margaret replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
ula jak jestes to poprosze ciebie o krótka relację na temat Peggi, co twoim zdaniem powinien posiadać nowy dla niej dom, czego tez ten nowy dom może sie spodziewac mam jedn a pania z Wroc chętną na jej adopcję umawiam powoli wizyte przedadopcyjną , jeszcze nie wiem czy sie to sprawdzi ale juz chciałabym sie jakos ustawić wedle twoich obserwacji również