Jump to content
Dogomania

Arktyka

Members
  • Posts

    1270
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Arktyka

  1. dziewczynka grzecznie przespala nocke....ona naprawde bardzo slabo widzi...:( wiekszosci posluguje sie raczem sluchem...podejrzewam ze widzi moze jakies kontury...na spacerkach bardzo sie pilnuje , ciagle by chciala tylko na opka. Wcina sucha karme...nie jest jakas bardzo zachlanna...przez caly dzien podchodzi do michy i po trochu skubie sobie... na razie dostaje jagniecine z ryzem ze wzgledu na te zaburzenia trawienne, dopiero jak sie koopki unormuje zmienie jej karme na bardziej tresciwsza ,co by troszke masy nabrala. Z tym lekiem seperacyjnym o ktorym pisala cioteczko nie jest tak najgorzej...dzisiaj troszke mala marudzila...i poszczekala sobie ciutek...no ale co to byl by za pies gdyby nie szczekal;) Sunia bardzo szybko adoptuje sie do nowych warunkow....zapoznala sie juz z calym stadkiem i nie ma zadnych problemow....:) Na razie sunia nie sygnalizuje swoich potrzeb fizjologicznych...no ale zobaczymy jak to bedzie dalej...na razie jest zbyt krotko by mozna bylo o niej cos powiedziec....za pewne dopiero po jakims czasie poznamy jej charakter. Sunia naprawde jest przesympatyczna i kochana...zastanawiam sie co za "gnida":mad: mogla sie pozbyc tak cudownej starowinki....:loveu: Dzisiaj mialam z niej troszke ubaw....przynioslam w wiaderku stare rzeczy ze strychu do spalenia(idzie wiosna wiec trzeba wziasc sie za porzadki;)) a mala jak tylko wyczaila to zaraz pchala sie do wiaderka niczym do legowiska, co ją z niego nawyciaglam to ona spowrotem sie pchala...smiesznie to wygladalo bo sie w nim nie miescila..;)ile razy ja wyciagalam tego nie zlicze...uparta z niej bestyjka:)
  2. Moze i masz racje cioteczko....tyle ze ja nie przyzwyczajona do takich chudzielcow...;) moze on ma cos z charta a nie doga...hmm
  3. cioteczko on nie siedzi w klatce cale dnie....do klatki idzie tylko na noc po pozno-wieczornym spacerku...i rano jest wypuszczany, wiec nie sadze ze przez te pare godzin nocnych gdy spi mocno odczuwa samotnosc...
  4. mala dotarla na miejsce...jest z niej słodziutka dziewczynka. Robi przepiekna stojke i slicznie prosi. Ma jeszcze rozwolnienie... spaskudzila mi sie w pokoju...zauwazylam ze niedowidzi....i jest strasznie chudziutka....Ciotka ja troche ogarnela i wyskubala;) Siersc ma faktycznie slabiutka, nie pokoja mnie jej uszka...caly czas trzepie glowka i sie drapie,mam nadzieje ze to nic groznego... Z chlopakami jako tako sie dogaduje....tymi staruszkami...fakt ze nie interesuja sie nia zbytnio....za to na westke powarkiwala ja probowala ja obwachac...owczarke olala....ale z Sonia i Zabalem musze poczekac za nim sie zaznajomia bo o ile dziewczyny ulegle to Soncia niestety nie daje sobie w kasze dmuchac...wiec trzeba bedzie na dziewczyny uwazac....
  5. [quote name='marysia55']Arktyka, chyba uciekł Ci mój post więc się przypominam żeby można było już ustalić na 100% zaległości Szczotka.[/QUOTE] cioteczko co ja bym bez Ciebie zrobila...:)dlatego wlasnie nigdy nie powinnam byc ksiegowa...hihi;) Dzieki za sprostowanie...mam troche na glowie, nowi tymczasowicze nowe wyzwania...i jestem zakrecona ostatnio jak baranie rogi:p;) Nie ma cioteczki za co dziekowac, wszyscy na to pracowalismy i dalismy z siebie wszystko. Pozdrawiam Serdecznie:):)
  6. cioteczko jestem w domu od rana do nocy...miejscowosc jest 30km od Torunia w kierunku Włocławka...wyslalam pw. z dokladnym adresem.
  7. o cholira...mala ma biegunke...czy ma aktualne szczepienia na wirusowki...? druga sprawa czy te uszy widzial wet...? I czy to nie jest jakies paskudztwo zarazliwe...? smrod z pyska rozumiem, bo kamien ale z uszu....?? niezbyt to dobrze wyglada....:( z wyjce i zalatwianie sie to najmniejszy problem....
  8. nie to nie sa klopoty zoladkowe..on po prostu jak mu sie zachce to wali koope w domu....bez wzgledu gdzie.... koopki ma zdrowe. W kenelowce udowodnil ze moze sie powstrzymac i wytrzymac do rana... jesli chce....;)
  9. no i wszystko jasne;) Blanka probuje wspiac sie w hierarchi wyzej...zaczela wiec od najslabszego osobnika w stadzie...bo tu moze i czuje sie na silach by udowodnic swoje hmm...racje;) psy czesto odreaguwywuja swoje frustracje na najslabszym osobniku....i to te najslabsze najczesciej staja sie kozlem ofiarnym....a z Rudzikiem pewno Blanka sie dogaduje...?
  10. [quote name='nescca']Arktyko kochana....ucałuj od nas maluszka. Cieszymy sie z Korkowego domkowego szczęścia....jesteśmy zadowolone ,że Tobiaszek u Ciebie w ciepełku bo u nas mia, jedynie budę (JAMNIK I BUDA... O ZGROZO) ale bardzo pokochałyśmy tych facetów... i tak nam się marzy ,że kiedyś w końcu przeczytamy tytuł wątku [B][COLOR=darkgreen][U][B][I][URL="http://www.dogomania.pl/threads/196410-Dwa-jamnisie-szukaj%C4%85-domu-Korek-ju%C5%BC-w-nowym-domku-Tobi-nadal-szuka%21/page21"]Korek już w nowym domku, [/URL]Tobiaszek też.... :) [/I][/B][/U][/COLOR][/B][/QUOTE] chlopak nabiera domowych manier:) problemy z siusianiem zniknely...ale jeszcze duperelek robi w nocy koope w domu... ostatnio myslalam i myslalam jak nad tymi koopczykami nocnymi zapanowac i wymyslilam.... Na noc zamykam malego w kenelowce...o dziwo nie protestuje....i juz sa pierwsze efekty bo dzisiaj nie bylo koopy...(wiedzialam ze psiak w swoim legowisku nie paskudzi...hihi;) wiec na razie bedziemy kontynuowac te zabiegi i po tygodniu zrobimy test , jak przez noc nie zamykany w kenelowce nic nie napaskudzi to znaczy ze chlopak gotowy do adopcji:):)
  11. ile Blanka ma lat...? sorki nie czytalam calego watku...za pewne to dojrzala panienka a Kaktus juz staruszek...wiec pewnie on broni swojej pozycji w stadzie a Blanka probuje przejac kontrole...to normalne ,ja mam spora sforke tymczasowiczow i swoje psiaki i kazdy nowy psiak musi wpasowac sie w stado i odnalesc swoje miejsce w hierarchi..wiec na poczotku gdy przybywa do domu nie raz sa zgrzyty...tyle ze ja pilnuje by te zgrzyty byly w mojej obecnosci zebym mogla kontrolowac i w razie czego zareagowac gdy idzie za ostro...trzeba dobrze obserwowac psiaki i wiedziec kto oczywiscie po nas w tym stadzie wiedzie prim...czasem robimy podstawowe bledy np. psa ktory jest nizej w hierachi otaczamy szczegolnymi wzgledami...;)i pozwalamy na duzo i wtedy niestety zaczynaja sie problemy , bo psiak ktory jest w stadzie nizej skoro ma takie wzgledy zaczyna kombinowac i prowokowac bojki by w stadzie umocnic pozycje , a oczywiscie drugi pies ktory jest wyzej od niego w hierarchi bedzie bronil tej pozycji...wiec jak widac sami mozemy nie zle namieszac i byc w pewnym sensie inicjatorem tych wszystkich spiec...
  12. [quote name='paulinken'] Arktyko - jamniory mają się za duże psy ;)[/QUOTE] tez to zauwazylam;)
  13. cioteczki nic z tego nie wyjdzie...moj grechot padl na amen....wiec jutro nie mam jak odebrac suni...
  14. Masz racje Aniu nie trzeba krzyczeec na psa az mu popekaja bębenki-pies ma doskonaly sluch przy ktorym nasze ludzkie ucho jest malo doskonalym i wyczulonym instrumentem... , wystarcza krotkie zdecydowane komendy , im krotsze tym lepsze...pies nie rozumie naszych wywodow typu" mowilam ci smrodzie tego nie wolno" ;) zdecydowane fe wystarczy, moze byc powiedziane podniesionym tonem...jesli to nie jest pies po przejsciach ktory na podniesiony glos reaguje sikaniem pod siebie czy trzesawka ze strachu...pamietac nalezy przedewszystkim by wzmacniac i nagradzac poprawne zachowanie naszego pupila... proponuje Ci kupic 10m linke i na niej wyprowadzac psiaka, przywolac go trzymajac smakolyk w drugiej rece i po przywolaniu za kazdym razem gdy podejdzie nagradzac go smakolykiem i glaskami, zapewniam Cie ze po tych cwiczeniach zacznie do ciebie wracac na komende z radoscia...a jesli chodzi o uciekanie to zapewne twoj psiak nie jest kastratem...wiec ma swoje meskie sprawy do oblatania..;)
  15. v\:* { BEHAVIOR: url (#default#vml) } v\:* { BEHAVIOR: url (#default#vml) } Wklejam list od pani Grazyny:) Witam Pani Aniu - Szczotuś miewa się dobrze, ale dopiero wczoraj pierwszy raz wskoczył na kanapę i był tym faktem podenerwowany, ale troszkę go przytuliłam, porozmawiałam z nim i już wczoraj w nocy spał właśnie na kanapie. Był też już dwa razy sam w domu i jutro też będzie trochę sam (jakieś trzy najwyżej cztery godziny) bo muszę jechać na uczelnię. Specjalnie zostawiałam go trochę samego żeby się przyzwyczaił. W tej chwili śpi na dywanie (koło mojej nogi) łapkami i brzuszkiem do góry, czyli już czuje się dość pewnie skoro śpiąc pokazuje brzuszek. Na spacery chodzi trzy razy dziennie i trochę jest niepewny w stosunku do innych psów. Zauważyłam też, że jest przyjaźnie nastawiony do kobiet ale nie lubi mężczyzn. Może jakiś mężczyzna zrobił mu krzywdę w przeszłości. Pani Aniu zdjęcia prześlę za kilka dni bo nawet jeszcze nie zrobiłam i nie mam w domu baterii do aparatu i ciągle zapominam kupić. Szczotuś robi sam piękną stójkę, ale nie wiem czy robi to sam czy też był uczony tego (nie znam komendy). Przez ten tydzień nauczył się reagować na słowo stój (przy przechodzeniu przez ulicę), a teraz próbuję go nauczyć chodzić przy nodze na hasło noga, ale jeszcze tego nie umie. To jest kochany piesek, bardzo grzeczny tylko nie umie bawić się zabawkami, myślę jednak, że z czasem i tego się nauczy. Będę Panią informować co jakiś czas o życiu Szczotusia, myślę, że nie jest mu tutaj źle, chociaż pewnie przeżył ogromny stres przynajmniej w tych pierwszych dniach pobytu u mnie. Pozdrawiam Panią serdecznie i odezwę się w przyszłym tygodniu, wtedy pewnie będę już miała jakieś zdjęcia to Pani prześlę. Dobranoc Grażyna Janicka
  16. a cio tu tak pusto...??:mad:;) Pracujemy ostatnio z malym nad chodzeniem na smyczy...bo cosik zaczol reke wyrywa.. Musze powiedziec ze z tego hmm..."szatanskiego dwupaku";) Tobik nalezy do tego kumatszego przedstawiciela swej rasy:eviltong: bo zaczol po malu lapac zasady chodzenia na smyczy...Murzynek jest bardziej oporny...:cool3::razz:
  17. [quote name='hovomaniaczka']Moja chodzi na smyczy bez problemowo, nie wlecze się i nie podgryza. Taki typ. ;)[/QUOTE] musze te przegubowce;) nauczyc dobrych manier, bo reke wyrywaja na smyczy:lol: Mysla ze jak takie duperelki to im wolno:mad:;) Tobi juz po malu lapie..ale Murzynek to odporny malpiszon...:evil_lol:
  18. Oki, rozumiem:) myslalam ze chodzi o kojec zewnetrzny....sorki Ja kupilam dla swego jeszcze nie wychowanego szczeniora dobka kenelowke, zdaje naprawde egzamin...jak wychodze zostawiam smroda w klatce, daje mu cos czym mogl by sie zajac...pies bezpieczny i wyposazenie domu rowniez;) Ja kupilam taka bardzo duza za 250zl( bo u mnie rozne potwory na dt sie pojawiaja..) ale sa mniejsze...i tansze. Aniu, gdy zaczniesz ustawiac psa od nowa w hierarchi musisz robic to bardzo ostroznie...jesli pojdziesz od razu z grubej rury to ta mala bestyjka moze sprobowac sie z Toba skonfrontowac...wiec uwazaj! Zacznij od podstaw...takich calkiem drobnych...za nim dasz jej papu zawsze zjedz na spokojnie cos pierwsza....potem pies... gdy Ci sie rozlozy na "strategicznym miejscu" z regoly przejscia w drzwiach nie omijaj jej, nie przechodz nad nia..tylko wymagaj by zeszla Ci z drogi...wywal paskude zdecydowanie z wszelkich kanap, foteli...to nie miejsce dla niej, najlepiej tez by bylo gdyby nie spala z Toba w sypialni(nie wiem jakie masz mozliwosci mieszkaniowe)Za kazdym razem za nim wyjdziesz z nia na spacer kaz jej usiasc przed drzwiami , zapnij smycz i pierwsza wychodz z domu ,to samo z wchodzeniem do domu...szkolenie z posluszenstwa tez jest bardzo wazne...ale pamietaj musisz byc zdecydowana i konsekwentna(nie oznacza to wrzaskow na psa;)) siad to jest siad i musi psiak to wykonac, waruj to waruj, rownaj to rownaj... Za nim zaczniesz cokolwiek koniecznie odwiedz behawiora ,szkoleniowca,on Ci pokoleji powie gdyz nie wiem jak daleko panna czuje sie "pania na wlosciach" i jak zareaguje na Twoja zmiane zachowania, wiec za nim zaczniesz jej obnizac pozycje przedyskutuj to dokladnie ze szkoleniowcem, obnizanie pozycji to stopniowy proces...jesli zrobisz to zbyt gwaltownie i szybko moze dojsc do konfrontacji...a w niej przegrasz , bo to niemaly psiak...no i on ma paszcze i kly stworzone to szarpania i gryzienia...a Ty nie;):)
  19. Witam , jestem na zaproszenie... Z opisu Ani wynika, ze sunia ma zaburzona hierarchie stada , stad jej agresja gdy probowalas rozdzielic psy , to samo dotyczy leku seperacyjnego-jest duze prawdopodobienstwo ze ma te same podstawy...Sunia potrzebuje zdecydowanego przewodnika stada , ktory jasno okresli jej miejsce w stadzie(to sa moje tylko przypuszczenia po przeczytaniu opisu Ani, nie widzialam psa jak i Ani zachowania na zywo...) Za pewne szkolenie z podstaw posluszenstwa sie tez przyda, gdyz to umacnia wiezi psa z przewodnikiem) ale mysle ze przede wszystkim trzeba obnizyc malej pozycje w stadzie. To Ty Aniu jako czlowiek powinnas byc przewodnikiem nie pies.... Mialam podobny problem z tymczasowiczem ()pudlem, jamniore -lek seperacyjny)i kundelka Sonia(agresja lekowa wg schroniska do uspienia z powodu agresji i nieprzewidzianych zachowan do obcych a zwlaszcza do mezczyzn nawet domownikow-w schronie pracownicy wchodzili z kijem do niej) Wystarczylo psu dac czas by zaufal ,obnizyc pozycje, pokazac ze faceci nie sa bee;) i dac jasne sygnaly do do zrozumienia kto jest przewodnikiem..to nie jest latwa praca , trzeba mase cierpliwosci i czasu...i problem zniknol...dzisiaj dziewczyna cudzio-miodzio, w pelni adopcyjna. Z takim psem trzeba pracowac na co dzien...nie wystarcza 1-2 razy w tygodniu godzinne spotkania, ponadto umieszczenie w kojcu nie wydaje mi sie dobrym pomyslem...pies ma nauczyc sie normalnie funkcjonowac w domu ,wsrod ludzi, rodziny...owszem na czas dluzszych wyjsc z domu mozesz ja wrzucic do kojca(by uniknac demolek w domu)tylko przy tej krotkiej siersci i obecnie trwajacej jeszcze zimy, nie wydaje mi sie byc dobrym pomyslem, jak juz to ulokowac dziewczyne w boksie wewnetrznym na czas dluzszych wyjsc z domu... ale z psem trzeba pracowac i miec go na oku na co dzien...ponadto zgadzam sie w 100% z przedmowca;)ze wybiegany pies to gwarancja jego spokojnego zachowania w domu:)ponadto trzeba by bylo jej tez zapewnic jakies zajecie na czas Twojej nieobecnosci w postaci np. sporego gnata do obgryzania...;)
  20. Mial oplacony dt do 31.01. Z kastracji zostalo 50 zl nadwyzki. Przelalam Marcie?magdzie? za paliwo 30zl, Zostalo wiec 20zl Zaplacilam 8,30zl za antybiotyk Na dt byl do 03.02-wiec za to jest 24zl-Razem do zwrotu macie 32,30zl u mnie dlugu;)jesli nic nie pomylilam....:cool1:
  21. heh! moje tak maja na co dzien...zwlaszcza jamniory i Soncia...na dworzu owczarka Gwiazdka zaczyna dziabac bo gdzies ,cos z daleka uslyszla , lub jakis pies sasiadow wlazl na podworko... reszta wtedy micrusow wtóruje w domu bez roznicy o ktorej godzinie, 1 w nocy , 3 w nocy, 5 rano a co! I dziabia jak oszalale... Do tego juz sie przyzwyczailam, na poczatku co chwile wyskakiwalam z lozka i szlam zobaczyc co sie dzieje , myslac ze moze jakis "paskudny ludz" czai sie na moje hmm...włości hihi;)teraz juz nie reaguje na to.... ZA to do dziadka koncertow trudno jeszcze mi sie przyzwyczaic...tymbardziej ze jest bardzo wytrwaly i takie serenady potrafi ciagnac bardzo dlugo....dzisiaj tez mialam taka nieprzespana nocke...oczy mam czerwone niczym "ciupakabra" ;)ehh!
  22. Witam cioteczki,Dziekuje za zaproszenie:) Mnie padl wczoraj calkowicie akumulator w samochodzie...nie wiem czy po prostu zdechl ze starosci...czy zostawilam jakies swiatelko zapalone i sie rozladowal...;) Jutro bede walczyc z prostownikiem i go ladowac, wiec jesli wszystko bedzie oki i nic sie nie popsulo to moge w sobote odebrac mala z Bydgoszczy...z tym ze z ulicy Fordonskiej bo nie znam miasta , jutro wieczorkiem wejde na watek i napisze czy na pewno pojade w sobote, bo jesli w samochodzie stala sie jakas wieksza usterka to nie wiem czy do soboty mi go ktos naprawi... Cioteczko nie wiem czy dam rade zeskanowac dowod bo cosik mam problem ze znalezieniem po przeprowadzce kabelkow od skanera....jutro przewroce strych do gory nogami...w poszukiwaniu tych kabelkow. Bardzo prosze za nim mala zostanie wydana zeby przebadal ja wet i zaszczepil na wirusowki...nie moge juz ryzykowac bo akcji z Zygmusiem gdzie bylo podejrzenie parwo... gdyz mam szyszlaka 12 tyg....i inne schorowane psiaki...bez szczepien:mad:;)
×
×
  • Create New...