Jump to content
Dogomania

leonarda

Members
  • Posts

    2652
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by leonarda

  1. To może coś o plusach, zanim przejdę do dalszego ciągu minusów. Chłopak, który chyba głównie zajmuje się Czarkiem - wygląda na dobrego. Nie sądzę, żeby psu groziło bicie czy jakiekolwiek fizyczne znęcanie się. Absolutnie na to nie wygląda. Wygląda za to, że tam nikt nie ma pojęcia, jak zajmować się psem. To może potem. Czarek jest karmiony - dzisiaj, jadąc z nami, podwieziono mu zupę pomidorową z makaronem. Były resztki z wczoraj - też jakieś makaronowe. Podobno dostaje też suchą karmę, której - prawdę mówiąc - zaglądając do jego miejsca do mieszkania - nie zauważyłam. To chyba wszystkie plusy.
  2. W ogóle - szczerze mówiąc, średnio mi się chce to opisywać, bo najchętniej skwitowałabym wszystko jednym słowem: wiecie, jakim.
  3. Dalej: warunki, w jakich mieszka. Zrozumiałam, że miał być dom z podwórkiem, a pies chwilowo miał mieć wyporządzone miejsce w garażu. I coś, że tam są kury. Realia: nie ma domu. Nie ma podwórka. Nie ma garażu. Nie ma kur. Tzn. jest jeden kogut ozdobny i hodowane rasowe gołębie. Co jeszcze jest: działka - bardzo zaniedbana, podobno w trakcie porządkowania. Coś, co nazywane jest altanką, a jest rozwalającą się, sporą szopą? budą? czymś z rodzajem klepiska i wystającymi deskami spod niby dachu. Jak DG napisała, że Czarek nas ubrudził (nawet pokrowiec od aparatu fotograficznego jest do prania), to ja dodam - on nas nie ubrudził po tym, jak biegał po błocie. On nas ubrudził, jak wyszedł ze swojego "domku".
  4. No, dobra, to zacznę (może być w kilku postach, bo mi przerywa). Po pierwsze - zdjęcie usunięte i ja też swoich nie dodam, bo właścicielka wysłała mi smsa, że się nie zgadza. Amikat w związku z tym zabroniła, tzn. po prostu jest to niezgodne z prawem, a nie chcemy, żeby .... itd.
  5. Wieści dokładniejsze wieczorem, jak mi trochę przejdzie:(
  6. Nic się nie dzieje.. nic nie wiadomo.. Capri jakby znowu w cieniu, pewnie radzi sobie sama, jak może... A co może zrobić pies..?
  7. Czemu tak pusto u Lorci? Jak ją zobaczylam, pomyślałam, że na taką sunię to się prawie każdy połakomi..
  8. No to jutro z DG jedziemy po adres nowych właścicieli (nie podadzą namiarów inaczej, niż osobiście, co zresztą rozumiem), a potem do domu Czarka. Obyśmy kogoś zastały, a przede wszystkim - obyśmy zastały zadowolonego Czarka! Następne wiadomości zaraz po wizycie, czyli po południu.
  9. A Hana - z tego, co się dowiedziałam - rezygnuje. Stąd moje wtrącenie się w przedśiwiąteczne poszukiwanie suczek:) Przy okazji - wszystkim Wesołych Świąt. Pieskom też:)
  10. Dziewczyny - ja już się załapałam na tych Państwa, więc nie ma co wysyłać:) Oczywiście, piszę to żartem, ale.. tylko półżartem. Lara - wszystkie psiaki ze schroniska, które podesłałaś, mam na względzie. Ale przede wszystkim myślę o suniach z fundacji (o czym też wspominała Jasza:) Jeśli Państwo mieszkają w okolicy Huty Katowice - to tym bardziej, bywam tam niemal codziennie. Rozmawiałam już z Jarkiem na ten temat, zaklepane i pozamiatane. Któraś z fundacyjnych lub schroniskowych musi pójść. Jeśli ten post zabrzmiał jakoś nie tego - to oczywiście patrzcie na to przez palce:) Pozdrawiam wszystkich.
  11. Amikat, ja mogę zadeklarować 100 zł. Jutro to zrobię.
  12. Ja mam pewien pomysł do obsługi "tam, na miejscu", rozmawiałam wstępnie z Anetą, ale muszę dogadać szczegóły. A też nie chcę jej za bardzo głowy zawracać. Jeśli Wy - Joma, Glutofia - zajmujecie się organizacją tego, dajcie mi znać na PW; najlepiej tel., to zadzwonię.
  13. A dopiero teraz zobaczyłam pieska 267/10 - też by pewnie chciał wyjść:( Nie, niech Pani sama jednak wybierze...
  14. Pani Aniu, ja mam jeszcze pytanie. To tylko pytanie, bo i tak zdam się, oczywiście, na Pani decyzję. Skoro aktualnie zostałam bez psa - czy mogłabym może dostać tego brodatego, o numerze 283/09? On już jest długo, przypomina mi kogoś:), poza tym to pies, a wiem, że jakoś łatwiej schodzą suczki na zajęcia:) Więc, tak po sprawiedliwości...:) Jeśli nie, to mogę dostać tego uszatego, gryzącego, którego proponowała Pani Bożenie. Zresztą każdego, jaki ma być. Ale... gdyby można... ten duży kudłaty mnie jakoś ujął.
  15. Jak było widać na wątku wolontariatu - numer telefonu gdzieś się zapodział. Pozostaje mi tylko zdobycie adresu i bezpośrednia wizyta, bez uprzedzenia. Spróbuję dostać adres jutro, wtedy pewnie wybrałabym się w piątek. Godzina jest mi chyba obojętna - więc gdybyś chciała jechać ze mną - DG32 - to się odezwij. Zresztą, dam Ci namiar na PW.
  16. Ja też jestem. Kiri jest piękna, trochę więcej zdjęć mordki by się przydało:) Mogę dodać, że Kiri, zanim trafiła do schroniska, błąkała się po jednym z osiedli - blokowisk, miała lekko podniszczoną obróżkę. Był mróz, jakoś przetrwała noc (czy jedną? ne wiadomo) - bo nikt nie przypuszczał chyba, że jest sama. Następnego dnia błąkała się w tym samym miejscu, podchodziła do ludzi - zwłaszcza tych z psami. Była wtedy nieco mniejsza. Bardzo zmarznięta i głodna. Nie miała dokąd pójść, więc dostala jeść i trafiła do schroniska.
  17. Mam nadzieję, że Tequila dobrze trafi i zostanie:) Pani Aniu, rano dzwonię do schroniska, mam nadzieję, że przez telefon dostanę adres Czarka, jak nie, to najwyżej podjadę osobiście. I zajrzę tam jak najszybciej.
  18. DG32 - jak tylko uda mi się umówić wizytę, bardzo chętnie skorzystam z Twojej pomocy. Dam znać tu i na PW.
  19. Wkleiłam link z tego wątku do ogłoszenia z "przygarnę psa". Bazyli pasuje tam świetnie; nie wiem, czy będzie jakiś odzew i czy wszystko nadal aktualne..
  20. Misia bardzo wesoło wygląda z zabaweczką:) Zapisuję wątek.
  21. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/178037-Najpierw-klatka-schodowa-potem-schronisko-Bardzo-dobra-suczka-Sara-ZNALAZA-A-DOM?p=14386824#post14386824[/URL] Zapraszam na wątek Sary - najnowsze zdjęcia z nowego domu!!
×
×
  • Create New...