Jump to content
Dogomania

leonarda

Members
  • Posts

    2652
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by leonarda

  1. [FONT=Times New Roman][SIZE=4][COLOR=red]EDIT Z DNIA 20.03.11: UZI ZNÓW SZUKA DOMU. WŁAŚCICIEL GO JUŻ NIE CHCE. Tyle niedobrego dla tego jednego psa - po prostu nie rozumiem, dlaczego:( Dokładniejsze info na stronie 19. [/COLOR] Historia tego psa jest przeraźliwie smutna. Z ważnych przyczyn nie mogę opisać jej tu dokładnie - więcej szczegółów do podania tylko na PW.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=4]Najpierw bicie i zaniedbanie. Potem schronisko. Potem koszmar - straszna bieda, zamknięcie, samotność; brak jedzenia i wody; brak jakiejkolwiek opieki; krótki łańcuch i załatwianie się pod siebie; niemal zupełny brak kontaktu z jakąś żywą istotą, z ziemią, trawą, słońcem. Rany od łańcucha i odparzenia na brzuchu i jądrach. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=4]Nie zwariował. Nie zdziczał. Nie znienawidził. Nie zamknął się w sobie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=4]Jest najbardziej kochającym życie i ludzi stworzeniem, jakie spotkałam.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=4][COLOR=red][B][U]cdn. - w poście nr 5[/U][/B][/COLOR][/SIZE][/FONT] [B][FONT=Times New Roman][SIZE=4][COLOR=#ff0000]TYMCZAS KOŃCZY SIĘ W SOBOTĘ!!![/COLOR][/SIZE][/FONT][/B] [B][FONT=Times New Roman][SIZE=4][COLOR=#ff0000][COLOR=lime]DZIĘKI WAM - UZI JUŻ W HOTELIKU[/COLOR][U]:loveu:[/U][/COLOR][/SIZE][/FONT][/B] [B][FONT=Times New Roman][SIZE=4][COLOR=seagreen]SZUKAMY DOMU STAŁEGO![/COLOR][/SIZE][/FONT][/B] [IMG]http://images48.fotosik.pl/298/007779326c258885.jpg[/IMG] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]cdn.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][U]Wpłaty prosimy kierować na:[/U][/SIZE][/FONT] [COLOR=#3e3e3e][FONT=Tahoma][SIZE=3]FUNDACJA S.O.S. dla ZWIERZĄT[/SIZE][/FONT][/COLOR] [SIZE=3][FONT=Tahoma][COLOR=#3e3e3e]41-508 Chorzów - Maciejkowice[/COLOR][/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Tahoma][COLOR=#3e3e3e]ul. Antoniów 1 [/COLOR][/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Tahoma][COLOR=#3e3e3e]Numer konta bankowego: [B]93 1560 0013 2367 0569 2079 0001[/B][/COLOR][/FONT][/SIZE] [FONT=Tahoma][COLOR=#3e3e3e][SIZE=3]IBAN PL[B]93 1560 0013 2367 0569 2079 0001[/B][/SIZE][/COLOR][/FONT] [B][COLOR=#3e3e3e][FONT=Times New Roman][SIZE=3]SWIFT GBGCPLPK[/SIZE][/FONT][/COLOR][/B] [B][COLOR=#3e3e3e][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=red]BARDZO WAŻNE: z dopiskiem UZI lub DLA UZIEGO (i swoim nickiem) !!![/COLOR][/SIZE][/FONT][/COLOR][/B] [B][COLOR=#3e3e3e][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#ff0000](fundacja ma pod opieką wiele zwierząt i bez wpisanego imienia psa może być problem ze zidentyfikowaniem wpłaty)[/COLOR][/SIZE][/FONT][/COLOR][/B] [B][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=black]Rozliczenia w 4 poście. Tam też info o bazarkach dla Uziego.[/COLOR][/SIZE][/FONT][/B]
  2. [IMG]http://lh3.ggpht.com/_Qbj5mfb9LrQ/S8nL0fvkceI/AAAAAAAAFLI/gIq9W2OJnqg/s640/PICT0228.JPG[/IMG] Na tym zdjęciu Jagusia jeszcze przed wyczesaniem zimowej sierści. Sprawdzałam, jak mi przechodzą zdjęcia z Picasa:)
  3. Niestety - odbieram wszystkie telefony o każdej porze, ale w sprawie Jagi nikt nie dzwonił:(
  4. Ja się deklarowałam na Lulkę na starym wątku - jednorazowo 100 zł. Powtórzyłam deklarację, ale też na starym - i tak sobie czekałam na nr konta.. Poproszę o ten numer:) Niestety, wpłacę dopiero tuż po 1 czerwca, bo już w tym miesiącu nie dam rady. Pozdrawiam.
  5. Poza tym... do nas też tylko godzinka drogi... zapraszam z Żoną na spacerek w sobotę:) Oczywiście spacerek z Jagusią:)
  6. No, w końcu jestem w internecie z powrotem. Lara - wielkie dzięki za ogłoszenia. Sześcionogi - przekaż Żonie, że Jaga jest naprawdę rewelacyjna. Także wobec dzieci. Zdjęcia wkleję, jak tylko zmniejszę, czyli jutro. Poza tym jej ciemną urodą zachwycają się wszyscy, którzy przychodzą do schroniska. Nawet zawodowy fotograf:) NIE PLUJE!! Jest już WYSTERYLIZOWANA. Łatwo ją szczotkować, bo bardzo to lubi; zresztą sierść nie jest trudna w pielęgnacji. Ona dopiero rozbłyśnie, jak zostanie porządnie wykąpana - choć już teraz robi wrażenie. Wzór łagodności i posłuszeństwa. Dzisiaj była w lesie na spacerze, nawet tam nie ciągnęła na smyczy. Nie wiem, czy ktoś już napisał, że bernardyny mają też poważne problemy z uszami?
  7. Mnie, niestety, wyjątkowo jutro nie będzie:( Dopiero za tydzień. Pani Aniu, czy Jaga jest już po sterylce?
  8. Kurza stopa - dzięki za info o wątku. Tak jak się deklarowałam - 100 zł dla Lulki aktualne. Tylko jakiś numer konta poproszę na PW, jak będzie. Albo bezpośrednio do Jaagi? Po prostu.... szkoda gadać...
  9. Zgłaszam tylko, że będę w sobotę. Czwartki na razie muszę odpuścić, mam stałe zajęcia po południu. Ale od wakacji... :)
  10. Beagle jest już od wczoraj w nowym domu:) Na pewno nikt go nie szuka, bo okazało się, że psa oddał właściciel razem z książeczką zdrowia. Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy pomogli:) Zwłaszcza nowemu domkowi:)
  11. Ratunku!:) Nie umiem zmienić tytułu wątku na nowym dogo! A chyba pasowałoby:)
  12. Widzę, że Rybka mnie wrednie ubiegła z wieścią:) Ja tak naprawdę to się zastanowiłam po tym wpisie Uli o dziwnym sikaniu, bo w ostatnią sobotę Syriusz też dziwnie sikał:) I warczał na suczki... Ale do głowy mi nie przyszło, że to nie pies, skoro go dostałam jako psa. I pomyślałam, że dzisiaj sprawdzę, tak bez sensu, ale na wszelki wypadek... No, i sprawdziłam:) P. Ania też sprawdziła i potwierdziła, bo ja zgłupiałam - że może mi się wydaje... Najśmieszniejsze to, że chciałam go wziąć m.in. dlatego, żeby było sprawiedliwie - bo większość wychodzących to suczki. No to jest sprawiedliwie....:) Więcej intrygujących informacji o Syriuszu/Jadze w najbliższym czasie. Dzisiaj został sprawdzony stosunek do dzieci - super! Na dowód będą zdjęcia. Dalej nie lubi suczek:) Najprawdopodobniej jest wysterylizowana, bo rok w boksie z psami... i nic. To informacja jak najbardziej oficjalna.
  13. Słuchajcie - [B]dla beagla jest już dom[/B]. Stały. Państwo nawet byli dzisiaj w schronisku, tylko psa nie dostali, bo jest na kwarantannie. Prosili o pomoc w zarezerwowaniu psa. Są zdecydowani. Jeśli nie znajdzie się właściciel, biorą go. Ich teść ma beagla, więc mają pojęcie o rasie. Psa planowalli od dłuższego czasu. Na mój dzisiejszy telefon (dzięki informacji od Rybki) zareagowali od razu. Jutro albo w poniedziałek pies będzie zarezerwowany, jeśli tylko ze strony schroniska nie będzie problemów:) Mój TZ mi ich podpowiedział, chociaż raz się wykazał:)
  14. Niestety, zdjęć nie będzie. Zostałam poproszona przez p. kierowniczkę schroniska, by ich na razie nie publikować. Zresztą, są robione zza ogrodzenia, więc niewiele widać. Czekamy na wizytę ze schroniska, która ma się odbyć w przyszłym tygodniu. Mam nadzieję, że wtedy coś więcej będę wiedzieć:(
  15. Już wróciłam z "wyprawy". Nie jestem załamana, to już coś. Szkło na działce uprzątnięte. Ale... Czarek wyglądał na nas, zaszczekał parę razy, bardzo chciał, by ktoś do niego poszedł. Niestety, jest dalej wewnątrz "domku" uwiązany na łańcuchu..:( Zdjęcia wrzucę po południu.
  16. Mishila2 - bardzo dziękuję, podeślę:) Poproszę o maila na PW:)
  17. Po konsultacjach z mądrymi ludźmi (patrz m.in. Rybka:) przesunęłam "wizytę" na jutrzejszy wczesny poranek. Dzisiaj przy ładnej pogodzie mogą tam być właściciele, a chyba nie ma sensu się z nimi spotykać. Tuż po świcie będzie chyba lepsza pora. Tak czy tak - najpóźniej jutro info o tym, co się dzieje.
  18. Jeszcze w temacie ogłoszeń - mam prośbę - gdyby ktoś jakieś robił Syriuszowi, dajcie znać na jego wątku - bo ja sobie tak powoli dodaję (są w 4 poście), a w razie czego bez sensu dublować. I - ja nie dam rady zrobić allegro, ale chętnie wszystko przygotuję i podeślę, gdyby ktoś mógł. I zapłacę za wyróżnione. Lara...? Nie śmiem prosić...:)
  19. To wiem. Nie wiem, co potem... Dzisiaj wieczorem napiszę, co widziałam. Może nic nie uda mi się zobaczyć.. z tym też się liczę. Tak czy tak - dam znać.
  20. Rybka, ja nie daję. Nigdy. Ja mam raz na zawsze dosyć przypadkowych osób. Stąd moje pytanie o to drugie ogłoszenie..
  21. Ja też jutro będę przed dziesiątą. Uwaga - Syriusz ma aktualnie 2 ogłoszenia na stronie adopcje.org, jedno z numerem, z Katowic i drugie (moje) z imieniem, z Dąbrowy Górniczej:) Są niedaleko siebie i trochę to głupio wygląda. Jedno trzeba usunąć. Mogę moje, ale może jednak to z numerem? Bo w razie czego wolałabym, żeby ktoś się "dał poznać", zanim przyszedłby do schroniska po psa? Nie wiem... Może ten, kto daje ogłoszenia naszych psów na adopcje zdecyduje? Jeszcze jedno - kto dawał ogłoszenie Sary na pies.pl? Bo jest takie, które też nie jest moje i ciągle nie zdjęte. Ja już pisałam na pies.pl w tej sprawie, ale jak dotąd nie mam odpowiedzi, a nie mam dojścia do tego ogłoszenia........... Też by warto usunąć...
  22. DG - to ogłoszenie z dzisiaj na przygarnę psa: szukam jamniczki Szukam jamniczki młodej suczki.Dla dzieci 5 i 6 lat.Decyzja przemyślana rodzice się zgodzili bo długich zastanowieniach i przemyśleniach..pieska szukamy na Dolnym Śląsku mama dzieci miała jamniczkę i chciała młodą suczkę Może by spróbować?
  23. Syriusz wisi w trzech lecznicach, dwóch sklepach, a nawet w znanym gabinecie ortodontycznym:) Jutro dalej wieszam psy:)
  24. [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Ja też życzę zdrowia i..p. Aniu, proszę broń Boże nie brać moich tekstów do siebie. Ja jestem pani wdzięczna za pomoc, za "kontaktowość", za adresy, zresztą rozmawiałyśmy w sobotę i stąd tylko w ogóle wiem o tej wizycie. Mnie chodzi o coś innego: schronisko nie robi wizyt poadopcyjnych, to myśmy miały je robić - wolontariuszki. Przynajmniej tak zrozumiałam od samego początku. Tylko co z tego - mamy niby psy pod opieką, uczymy je, ogłaszamy itd. No i super. Tylko nikt się nie zastanowił, po co właściwie te wizyty. To znaczy, jakie podejmujemy działania, jeśli sytuacja psa okaże się naprawdę dramatyczna. Ja działałam na ślepo. I dalej to robię. Powiadomiłam fundację i schronisko. Amikat interweniowała telefonicznie u właścicieli i w schronisku. Zostałam poproszona o relację - napisałam, wysłałam zdjęcia. P. kierowniczka interweniowała telefonicznie u właścicielki. A ja też miałam od niej niejeden telefon i rozmawiałam z nią nieraz (po tel. ze schroniska to się skończyło). Wiem, że nie chce gadać z nikim z fundacji. Nie mam pojęcia, czy my, ja możemy coś jeszcze legalnie zrobić. Umowa jest ze schroniskiem, nie z nami. Ja nie chcę, żeby ktoś był zmuszony biegać za sprawami Czarka. Sama bym chętnie biegała. Ale dokąd? Wiem, że to pierwsza taka sytuacja. Tylko ona pokazuje właśnie naszą bezradność, nieprzygotowanie, niewiedzę. Brak jakiegokolwiek planu. Mam wrażenie, że kiedy próbuję coś zrobić, choćby tylko zapytać, co dalej - zawracam tylko głowę wszystkim i czuję się jak głupi natręt, który ciągle ma pretensje, zabiera czas, czegoś chce i w ogóle po co się wtrąca. To właśnie dlatego mam Czarka na pulpicie - dodaje mi odwagi, żeby się jednak odzywać, że coś nie tak, coś nie działa. Nie ma kiedy i jak o tym porozmawiać, coś zaplanować, postanowić. Parę dziewczyn się dopytuje, a Pani jest jedynym aktualnie DOSTĘPNYM i chcącym w ogóle zabierać głos w sprawie Czarka kompetentnym człowiekiem. I, jak to zwykle niesprawiedliwie bywa, to właśnie Pani czyta, że Czarek zapomniany i bierze to do siebie. Ja wiem, ile macie roboty i wiem, że nie jest waszym zadaniem sprawdzanie psów. I tak się cieszę, że ma być ta wizyta, bo równie dobrze schronisko mogłoby w ogóle się sprawą nie przejąć. [/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Tylko to się strasznie ciągnie. Być może w tym czasie można było (np. ja mogłam?) podjąć konkretne działania, gdyby tylko sprawę przemyśleć i skoordynować i komunikować się nawzajem. Może jestem niecierpliwa, ale to już miesiąc minął od zabrania psa. Wiem, że Amikat ma na głowie wszystko i jeszcze trochę - już nawet do niej przestałam dzwonić w tej sprawie. Ale dlaczego nie mamy nikogo innego, kto wiedziałby, jak można działać? I które działania nie spowodują konfliktów między wolontariuszami, fundacją i schroniskiem? Wszystko wydaje mi się jakieś niedopowiedziane, niedograne. A problemy zwykle pojawiają się właśnie w trudnych sytuacjach - wtedy widać, co nie działa, jak powinno. [/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]W tej chwili ja w ogóle bym się bała zrobić kolejną wizytę poadopcyjną - bo co potem? Nawet jak pojadę w piątek, to się zamierzam ukrywać, bo jak mnie ktoś zobaczy, to pewnie byłyby telefony do schroniska z pretensjami - i znowu namieszam, aż w końcu się szefostwo wkurzy i nas wykurzy:) To tak mi się napisało samo - niby, że żart na zakończenie...[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Nie wiem, czy napisałam jasno. Chodziło mi głównie o to, żeby p. Ania wiedziała, że jest POZA moimi pretensjami. Jakbym jakieś miała, to napiszę wprost:) I wydaje mi się, że ten wątek mógłby posłużyć za przykład do rozmowy, czego nam brakuje w działaniach i co można z tym zrobić. Ale to już nie na wątku Czarka.[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Mam nadzieję, że w piątek będę mogła napisać coś dobrego o jego domu.... bardzo bym chciała.[/FONT][/SIZE]
×
×
  • Create New...