Jump to content
Dogomania

leonarda

Members
  • Posts

    2652
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by leonarda

  1. Dziewczyny, ja dzisiaj byłam w hoteliku u Uziego, więc zrobiłam parę fotek Ciastkowi. Wyślę je na maila z pierwszego postu, można będzie wstawić. Ciastuś jest fajny:) Gorąco mu chyba bardzo nie dokucza, bo w boksach cień. Ale chyba i tak chętnie by się wybrał do własnego, stałego domu... Zostawiłam mu kostkę, taką do gryzienia, jakie są w sklepach zoo, żeby miał zajęcie. Bardziej, prawdę mówiąc, był zainteresowany człowiekiem niż jedzeniem. Był na wybiegu, nawet przez chwilę z koleżanką (ta czarna sunia, którą widać). Zdjęcia są różnej jakości, ale wyślę wszystkie, to sobie wybierzecie te lepsze.
  2. No, był i jakaś jakby mniejsza się wydawała przy nim:) Ale chyba zadowolona:)
  3. A mnie trochę nie było i byłam pewna, że Myszka dawno pojechała sobie do domu...:( Ale i tak pojedzie, na pewno!
  4. Diego to dzielny pies. I nie boi się Azora:) Gdyby je tak samopas puścić - ho,ho..
  5. To ja Ci jeszcze w poniedziałek napiszę, ale na 90% możesz zapowiedzieć:) I dzięki.
  6. Homerek - leniuchuj sobie spokojnie, pan cię nie da wykastrować:eviltong: Ktoś cię naprawdę rozpoznał? To jutro spróbuję Twoich Państwa dopytać.
  7. Super! To myślę, że przyszła sobota, po schronisku, czyli mniej więcej na 13. Piszesz się?
  8. No, z sercem głównie. Sprawdzę z tym vetmedinem - lekarka nie wyklucza, że Zulus też będzie brał "piątki", na razie ma najmniejszą dawkę (i oby tak zostało). Ale zostawiła decyzję kardiologowi.
  9. Jestem na zaproszenie agnest:) Już w tym miesiącu jestem spłukana, prześlę w poniedziałek 15 zł. Wiem, że skromniutko...
  10. Ja też na zaproszenie dineh:) Jestem już spłukana w tym miesiącu, ale 20 zł w poniedziałek wyślę. Proszę o numer konta na PW. Szczeniaczki cudo!
  11. Zaczęłam robić nowe ogłoszenia dla Uzisia. Z nowym tekstem i zdjęciami. Dzisiaj 3. Codziennie muszę zrobić co najmniej jedno. Do skutku.
  12. Dziękuję ślicznie:) Ja też:) Z Azorkiem widziałam się wczoraj, po dwóch tygodniach nieobecności. Był, jak zwykle, wesoły, dobry i bardzo uprzejmy. Chodził ze mną ładnie na smyczy, siadał, warował i dawał łapkę, dopóki go słońce nie zmęczyło. Nawet dla NIEKTÓRYCH piesków był przyjacielski; próbował się pobawić ze szczeniaczkiem, ale Ewa (opiekunka) się trochę tego wystraszyła:) W końcu skrajna różnica w rozmiarze:) Azor lubi parówki, zresztą - nie jest wybredny. Na jutro jednak szykuję mu gotowane mięsko:) Wreszcie się jakoś odnalazłam i zrobiłam firmówkę (jutro będę rozdawać do rozwieszenia) i parę ogłoszeń. Linki wkleję do pierwszego lub drugiego postu. Azor jest taki fajny i mądry i ufny - szybko dom!! Dziękuję soboz za zdjęcia:) Widać na nich, jaki wyszkolony:) Pozwolę sobie je potem wkleić.
  13. [IMG]http://images39.fotosik.pl/309/a3e6f0e6a4ddb7a1.jpg[/IMG] Mam nadzieję, że coś widać? To są dwie wizyty, tak mi lekarka łącznie wydrukowała. Za 3 i 7 lipca. Wydruk z wczoraj, jak wspomniałam, zeskanuję dopiero w poniedziałek. Tam, gdzie właściciel, są moje (wymazane przeze mnie) dane, bo musiałam coś podać w lecznicy.
  14. I jeszcze - jakby ktoś miał pytania o wyniki badań krwi i moczu (kału są dobre), to chętnie odpowiem (ja się na tym mało znam). Chyba, że je zeskanować wszystkie? Ale to dopiero w poniedziałek mam gdzie. I chyba trzeba będzie rozejrzeć się za tańszym vetmedinem (po kardiologu), maciaszek coś pisała o tym i słusznie.
  15. Dieta - jak teraz - czyli mięso wołowe lub drobiowe z ryżem itp. Za tydzień może dostanę próbki specjalistycznej karmy - zobaczymy, czy w ogóle je zechce jeść. Antybiotyk ten sam (KEFAVET) przedłużony do przyszłego tygodnia (w sumie na 14 dni). VETMEDIN i FUROSEMID dalej tak samo, aż do konsultacji u kardiologa. Za wszystko zapłaciłam 94 zł, z czego 37 za lek na wątrobę i 31 za ten na prostatę. Za chwilę zaktualizuję w rozliczeniach.
  16. Ja też liczę na to, że po podleczeniu stan Zulusa się unormuje i nawet jeśli nie będzie całkiem zdrowy, to będzie mógł spokojnie sobie żyć. JOMA - maciaszek podała tu namiary na lecznicę Szymańskiego. Mogę załatwić to sama, ale skoro pisałaś, że masz ochotę jechać...? Może lepiej by było z Tobą? Znacie się i w ogóle.. Myślałam o przyszłym tygodniu, ale z terminem trzeba by się umówić dokładniej. A wiesz, w jakich godzinach przyjmuje i czy możliwa jest sobota? Teraz krótkie sprawozdanie z wczoraj (mam nadzieję, że nie pomieszam tego, co mówił lekarz): Stwierdzona leukocytoza, czyli stan zapalny gdzieś jest. Stwierdzono (specjalny wet. od tego przyszedł) powiększoną prostatę (bez nadmiernej bolesności). Na to faktycznie jest głównie kastracja, ale kto by go w tym stanie kastrował? Niemożliwe. Więc dostał YPOZANE - lek hormonalny, o którym pisałam. Za 3 m-ce ma mieć ponowne badanie w tej sprawie; a za tydzień badanie krwi i moczu, by sprawdzić, czy stan zapalny się zmniejszył; Wątroba - wyniki wskazują wyraźnie na problemy, ale jest podwyższony jeden wskaźnik, a nie dwa - z czego lekarze wnoszą, że to może być okresowe (zaniedbanie, też leki, których sporo już brał, począwszy jeszcze od schroniska). Dostał HEPATIALE FORTE na miesiąc, potem ponowne sprawdzenie, co się dzieje. To lek regenerujący i osłonowy.
  17. Jaaga - zrobiłam (jak umiałam) i puściłam do druku w kolorze 10 plakacików, jakie chciałaś dla Lulki. Mogę Ci wysłać pocztą lub jutro rano podrzucić. Wysyłam też wzór mailem - na adres z ogłoszenia.
  18. Dostał na to lek (hormonalny); bierze się go do dwóch tygodni, działa 5 miesięcy. Ale o tym też jutro więcej.
  19. Super!!!:) To pewnie ci państwo, co byli dzisiaj w schronisku? Rzeczywiście wyglądali na miłych:) Nelusia, wreszcie, uff..
  20. I ostatnie: Zulusik wreszcie w swoim łóżku (śni, że już nigdy nie pojedzie do lecznicy i nie będą mu badać prostaty i innych rzeczy:) [IMG]http://images47.fotosik.pl/313/51b07fae80d18eb5.jpg[/IMG] Przepraszam za fatalną jakość zdjęć, ale mąż mi podebrał aparat i znów robiłam je komórką:)
  21. Była psina dzisiaj znów z nami u lekarza. Jestem dziś naprawdę padnięta, więc o szczegółach napiszę jutro rano, skany też rano powklejam. Tyle na razie, że może ta wątroba to się okaże czasowo niesprawna, niekoniecznie na stałe. A stan zapalny może być od prostaty. Dostał nowe leki. Ogólnie - nie było tragicznie, a on sam jest tak wdzięcznym, miłym i grzecznym psem, że trudno opisać. Zamiast więc opisu wizyty dzisiaj tylko fotki: Zulus z mężem siostry w poczekalni u weta: [IMG]http://images47.fotosik.pl/313/2e662945768ed263.jpg[/IMG] Zulusik koło mnie w samochodzie - droga powrotna: [IMG]http://images47.fotosik.pl/313/b8eec12a96d45c8c.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/313/822dd04846af6e3e.jpg[/IMG]
  22. Nadal nie mam oficjalnego (czyli z fundacji) potwierdzenia o wpłatach (co nie znaczy, że nie wpłynęły), więc nie aktualizuję rozliczeń. Będę się starała to zrobić jak najszybciej. A na wizytę u Uziego umówiłam się z Agnieszką na poniedziałek. Za to jutro zamierzam przysiąść do nowych ogłoszeń. Psina ma się dobrze, czyli normalnie. Choć wiadomo, że wolałabym, żeby mieszkał bardziej z ludźmi niż w boksie - nauczyłby się już pewnie sporo z normalnego życia.... Szczepienia - niestety, jednak wszystkie do zrobienia, bo dokument o wściekliźnie nie został wydany. Ale, ponieważ martwię się o opłaty na dalsze miesiące, ich koszty postanowiłam pokryć sama. Załatwię to w hoteliku w poniedziałek. Mały, dobry Uzi. Prawdę mówiąc, bardzo się za nim stęskniłam. Wciąż mi żal, że mam własnego psa (nie obraź się, Rufik:obrazic:), albo że nie mam ogrodu. A może ktoś ma znajomych, którzy szukają właśnie takiego Uzisia?
×
×
  • Create New...