Jump to content
Dogomania

marta9494

Members
  • Posts

    906
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marta9494

  1. Właśnie to chciałam wiedzieć,jak rozpocząć taką naukę,dzięki wielkie!!!Czyli co przejście stop!Na pewno spróbuję:)
  2. Wiecie co?Ja często jestem w czechach i tam bardzo często napotykam takie kubły z wizerunkiem psa i doczepione są do tego woreczki,mieszkam w Jeleniej i u nas tego nie widziałam,nie wspomnę już o holandii,czu szwajcarii,tam na każdym kroku widziałam takie kubły
  3. Ale wiem ,że to jest mozliwe,bo psy pomagające n iewidomym,też jakoś opanowały umiejętność przechodzenia przez jezdnię wtedy ,kiedy wolno,wiec jestem ciekawa jak osiagnać taki efekt
  4. Nie radziłabym tego gdybym nie przeczytała,że on jak nikogo obcego nie ma ,jest całkiem fajnym psem(bawi sie z dzieckiem itp.)Wywnioskowałam z tego,ze jednak oni mogą go głaskać i dotykac,trzeba poczekac aż sam zainteresowany sie wypowie,czy własciciele znaja na tyle psa,żeby móc robić takie ćwiczenia.Jeśli pies jest na tyle nerwowy,że nie daje się głaskać właścicielom,to oczywiście masz rację.Napisał,że pies zaatakował włascicielke,gdy ta próbowała go odciągnąć w momencie kiedy on atakował jakiegoś psa lub człowieka.
  5. Masz może jakieś filmiki?na yt albo gdzie indziej ,jak zacząć tego uczyć?Naprawdę chętnie sprawdzę czy moje dadzą radę
  6. Ja też bym chciała wiedzieć,może moje sie nauczą
  7. Nie kazałam żeby go obcy głaskali:)Pisałam tylko żeby oni go głaskali jak najwiecej i za każde dobre zachowanie(nie cofanie głowy,nie unikanie dotyku)nagradzali:)Sama też bałabym się pogłaskać takiego małego nerwusa:)
  8. A więc tak jak myślałam,muszą zacząć uczyć go ,że ręka to nic nieprzyjemnego.Myślę,ze to co zaproponował/ła taks jest dobrą metodą na początek,mogą też go głaskać i za każdą pozytywną reakcję na głask nagradzać.Co do szkoleniowca,to jeszcze nie rozmawiałam z przyjaciółką,ale jak tylko bedę wiedziała,to od razu podam Ci namiary.Myślę jednak,że puli szybciej Ci kogoś znajdzie,bo się lepiej ode mnie orientuje.
  9. Dopóki ma cieczkę nie chodź z nia na długie spacery,są też specjalne"majtki",ale wystarczy ,że przez te dni będziesz jej skracać spacery
  10. No szkoda,szkoda,bo na przykład w tym przypadku,dobrze by było gdyby jednak taka osoba na forum się znajdowała.
  11. Właśnie!Może przeszukajcie tematy o agresji,ale szkoleniowca też można zapytać.Dii,a czemu p.Mrzewińska zrezygnowała?Ja sama często zaglądam na jej bloga i bardzo dużo rzeczy pomocnych się dowiedziałam,fajnie jesdnak jest porozmawiać z kimś bezposrednio ,tak jak tutaj,a nie tylko czytac porady.
  12. Ja szkoleniowca żadnego nie znam,bo nigdy nie potrzebowałam pomocy w sprawach psiego wychowania.Jakoś bezproblemowe psy zawsze miałam,ale jestem z jeleniej,to niedaleko od Ciebie,mam koleżankę,która chodziła na szkolenie z psem tchórzem .Zapytam do kogo i podeślę ci tel.
  13. A zapytaj sąsiadkę,czy on przypadkiem nie był karcony ręką.Może wychowywali go klapsami i jemu ręka poprostu źle się kojarzy.Przez to też stał się nerwowy i lękliwy,a na wszystko reaguje atakiem,bo próbuje się bronić.
  14. Mojemu psu można zabrać nawet kość jak ją sobie obgryza:)Mi się wydaje,że on się właściciela poprostu boi,a właścicielkę i jej córkę poprostu olewa,zadania wykonuje,bo pewnie za to dostaje nagrodę,a np.na spacerze za nogawki ludzi nie próbuje łapać?Też myślę,że trzeba by było zapytać fachowca,bo na odległość ciężko jest coś wymyślić.Może jego poprostu trzeba nauczyć pracy gdy coś go rozprasza,bo jesli zna podstawowe komendy,to obojetnie gdzie powinien je wykonywać,a on z tego co piszesz nie robi tego gdy go coś absorbuje,albo denerwuje.Trzeba chyba go nauczyć skupienia na włascicielu,moze to coś by pomogło
  15. A w stosunku do męża właścicielki?Pisałeś,że jego nie gryzie.Mąż się nim zajmuje?Bo z tego co zrozumiałam najwięcej czasu poświęca mu Twoja sąsiadka
  16. A w jakich sytuacjach pogryzł włascicielkę ,czy jej córkę?Mam przyjaciółke i ma podobne problemy ze swoim psem,no może nie aż tak straszne,ale też zdarzyło się,że ją ugryzł
  17. [URL]http://http://www.youtube.com/watch?v=OXji6KR2VIg[/URL] [URL]http://http://www.youtube.com/watch?v=S7ziQgw1jlg[/URL] [URL]http://http://www.youtube.com/watch?v=w9q61Ful4LU[/URL] U mnie jest tak,że jak mój kot lezie spać na antresolę,to moje psy łażą,mędzą,szuikają go,dopóki nie wylezie z pokoju,a wtedy...siwy dym skaczą ,cieszą się mała włazi mu na plecy,duża go wręcz przygniata i liże,a ja mam ubaw.Nigdy żadne żadnemu nie zrobiło krzywdy,nigdy się nie biły.Od początku jakoś tak wyszło,może to zasługa mojej dużej suni,która w domu była pierwsza i ogólnie kocha wszystko i wszystkich,więc kot się tego od niej nauczył i gdy w domu pojawił się trzeci pies ,mała kulka,kot potraktował go jako następnego przyjaciela:)
  18. U mnie z kolei nie było problemu żadnego.Najpierw miałam dużego psa,jak pies miał ponad półtora roku,siostra przytargała gdzieś z lasu porzuconego małego kota,mój pies przyjął go z otwartymi"łapami"potem z kolei,gdzieś za rok przybył do naszego domu mały piesek i znów to samo.I kot i pies potraktowały nowego przybysza od razu przyjaźnie,ale ja myslę,że to dlatego,ze do nas do domy często przychodzą znajomi ze zwierzętami,głównie psami,ale mam też żółwia,który sobie łazi na spacery po domu,miałam legwana i kilka razy psy,które szukały domu.Nigdy ani kot ani psy nie szukały konfliktu,mało tego mój kot doskonale dogaduje się nie tylko z moimi psami.Każdy kto do nas przychodzi z psem wie dobrze,że Fufik,to taki koci pies:)
  19. Tak jedzą z jednej miski, kot wyżera jedzenie moich suk.Zawsze żrą z miski dużej suki,dopiero póżniej lezą do swoich,psy kotu raczej nie wyżerają,a na odwrót
  20. U mnie każdy ma swoją michę ,a i tak żrą z jednej:)a najbardziej poszkodowana jest największa suka,bo te dwa małe szczurki zawsze ją wykolegują wyjedzą z jej michy,a ona jak ta dupa wołowa siedzi i się gapi :)
  21. U mnie własnie wszystkie zwierza śpią z nami,ale nam to na szczęście nie przeszkadza:)
  22. Własnie koleżanka chce kupić takiego pieska ,może wkleję parę fotek i powiesz,który to z papierami,a który bez?
  23. [quote name='karjo2']Pani technik Isabelle znow wrocila z bana i szaleje z madrosciami ;)? Marta, juz raz tlumaczylam nie tylko ja pozornosc Twoich odniesien, na razie z powyzej wspomniana odwalacie kiepska robote, negujac sensownosc wyboru psa rasowego zamiast uroczego kundelka za duze pieniadze. Dlaczego pies z hodowli drogi, bo http://pies.onet.pl/38670,26,0,ile_kosztuje_u_pani_szczeniak_i_dlaczego_tak_drogo,artykul.html Co do wyboru, szczegolnie tak ryzykownego, jak modna rasa shih tzu, to wybor dobrej hodowli powinien byc oczywisty. Poczytaj, na co przede wszystkim zwrocic uwage http://arka.strefa.pl/rasa.html\ I gwoli swiadomosci: http://www.dogomania.pl/threads/130114-Serce-rozsypaA-o-mi-siAE-na-kawaA-ki-MA-j-maleA-ki-ma-parvowirozAE http://www.dogomania.pl/threads/144376-Tragiczna-historia-chihuahuy http://www.dogomania.pl/threads/146691-MA-j-szczeniaczek-umarA Na takie mozliwosci tez trzeba sie nastawic.Znowu czytasz,to co ja piszę i nic z tego nie rozumiesz.Gdzie jest napisane,że neguję wybór psa rasowego?Napisałam,że w hodowlach rodowodowych też można trafić na różne machloje i żebyście tak nie wychwalali tych super rasowców,to tyle!
  24. http://www.youtube.com/watch?v=Pm17MesMFRc Żaden pies,nawet ten z super hodowli nie ma gwarancji ,że nie zachoruje,bądź nie będzie sprawiał kłopotów,moja koleżanka też kupiła psa z super hodowli i pies nie miał przełyku,musiała go uśpić,nie chodzi tu o pieniądze,tylko o to,że i ona i jej córa zdążyły psa pokochać i bardzo tą stratę przeżyły.Nie popieram pseudo,ale nie wychwalajcie tak pod niebiosa hodowli rodowodowych,bo tam też różne rzeczy się zdarzają.Ja jak będę brała następnego psa,to biorę ze schronu i tyle
  25. http://www.youtube.com/watch?v=Qfifc9RDJpc
×
×
  • Create New...