-
Posts
486 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by wenia41
-
Głową muru nie przebijesz , nie przeskoczysz pseudomiłości (egoizmu) - żal serce ściska !!!! Mój teść 81 lat też ma dwa psy, nie mieszka tam, gdzie one są, ale całe dnie spędza z nimi, odchodzi tylko noc, a oddałby wszystko za nie. Nie wiem co będzie jak ich mu zabraknie :shake:, aż boję się o tym myśleć,bo chyba mu serce z rozpaczy pęknie. Mam cichą nadzieję, że ten starszy PAN do którego trafi Cygan będzie chociaż w połowie taki dla niego jak mój teść dla swoich futrzaków. I miejsce do spania przygotuje mu jak się należy. Pozostaje nam tylko mieć nadzieję i trzymać kciuki za CYGANA.
-
Ach jak miło, Twoje słowa to jak miodzio na nasze serduszka :multi:.
-
Wszystkie pieski i inne zwierzątka które odeszły w 2009r
wenia41 replied to wtatara's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Coś Ty, przecież nasze jaskółeczki też dostały zakaz. Nie mogą wlatywać do obór i tam robić sobie swoich gniazeczek. -
W mieście pies się męczy. Na wsi są warunki na psa...
wenia41 replied to zebra12's topic in Wszystko o psach
Ja też wielu na wsi znam takich co wiedzą co to miłość do zwierząt. Zawsz czysta micha z jedzonkiem, czysta woda, buda - nawet się śmieję, że w okienku jeszcze firanki i zasłonki brak, w salonie dywanu perskiego no i że jeszcze przydałaby się łazienka, aby psiun nie musiał pod drzewko latać. Ale znam i takich co żal im było forsy na eutanazję po14 latach dla psiny i po prostu sami to załatwiali, na drzewie w lesie, albo siekierą. I to nie tylko na wsi, w mieście tez takie metody uskuteczniają, ten o którym mi wiadomo w mieście to akurat ze wsi pochodzi i po wielkiej dyskuscji spokojnie bez emocji stwierdził, że co z tego zawsze się tak taki problem załatwiało. Pewnych zachowań się nie przeskoczy:shake:, tacy powinni zacząć leczyć się na nogi bo na głowę już za późno !!!!!!! na takim poziomie rozwojowym nie kwalifikują tego do uczynku złego. Żal serce ściska :placz:. -
Wczoraj wkleiłam parę zdjęć, ale wcięło je - znikły :angryy:. Czary mary i pusto jest :mad:. Znowu trochę magii i fotki na miejscu swoim zjawiaja się :multi:.
-
Vectra !!!!!! Super, super i jeszcze raz supr :multi:. Marysia trzymamy z Dasko mocno za Ciebie kciuki :lol:!!!! Precz z pajączkami :mad:.
-
Oj gorąco było, gorąco ale jak dobrze, że pływać się nauczyłem. Teraz w trawce poleniuchuję, futerko wysuszę, aby dobry pretekst mieć znowu do wody wejść :multi:. Zobaczcie futerko już prawie suche mam więc w wodzie zanurzyć mogę je sobie. Ja pies kwiatki lubię też, choć panienką nie jestem na łące w kwiatkach leżeć mogę sobie.
-
No tak mizianki były, jedzonko pychota też - czy ja teraz stary jestem pies :shake:????? Tak ledwie 6 miesiecy skończyłem, a już mnie jakiegoś stania uczą :angryy:!! Kiedy ja będę przypominał psa, porządnego brytana, bo jak na razie to raczej więcej ze szczurka we mnie jest :cool3:. Ryż, kasza, mięsko - mi to dawali, a tu takie pychotki, smakotki, chrupeczki dla innych schowali. No ale teraz to ja im pokażę co lubię i co chcę jeść :multi:
-
Jeszcze tylko sześć dni, jak ten czas się teraz dłuży i dłuży. A ja czekam i czekam na życzenia, sześć miesięcy nie w trąbę dmucha :evil_lol:!
-
Już niedługo będę półroczku mieć :lol:, jak to szybko zleciało!!!!! Duży ze mnie pies, no nie :evil_lol:!!!!! Wspaniała rzecz kije mieć !!! Kto to wymyślił bardzo mądrym był !!!
-
Och jak goraco! Stary pies, młody pies, odpoczynek dobry jest :evil_lol:!
-
Chyba są powody do radości :multi:, pieski wyzdrowiały :lol:, a nowych chorych nie przybyło, gdyż tutaj nie mam nowych wpisów. Precz z nużycą :mad:.
-
Kapsel w Warszawie - po Łazienkach sie przechadza!JUZ W DOMU
wenia41 replied to fiorsteinbock's topic in Już w nowym domu
Witajcie! Kapselek piesio o prześlicznych, madrych ślepkach. Zakochać się i umrzeć :loveu:. Dlaczego nikt go jeszcze nie przygarnął :placz:? Ile on ma lat i jak trafił do ochronki dla opuszczonych. U nas w azylu kastrują o ile mi wiadowmo za darmo wszystkie stworzenia, które tu trafią. A jak stworek jest jeszcze za młody to uzgadniają termin kiedy z nim podjechać na zabieg z wystawionym dowodem wzięcia z azylu. Tak było z piesem wziętym w rodzinie, też terierkowatym. Trzymam kciuki za Kapselka, ludzi nie mam co pytać bo jak zdecydują się na futerko do kochania to podjadą do naszego na miejscu azylu pełnego też serduszek do kochania. Za daleko poprostu mieszkam. -
Byłam obejrzał oczy ze wszystkich możliwych stron, wzięty był wymaz na cytologię (jest ok żadnych bakterii ani innych problemów) Przyczyna zap. sp. nieznana. Mam nadal obserwować i pod koniec lutego kontaktować się ponownie.
-
Dzięki, dzięki cieszę się jak nie wiem co :multi:. Nareszcie Ci się udało. No to mogę dalej kontynuować tę galeryjkę mojego pysia :lol:. Z czasem może ktoś jeszcze tu zawita i napisze mi coś miłego ;).
-
W mieście pies się męczy. Na wsi są warunki na psa...
wenia41 replied to zebra12's topic in Wszystko o psach
Całe szczęście, że jest coś takiego jak migracja ludzi ze wsi do miasta ale przede wszystkim z miasta na wieś. Dzięki temu mentalność zatwardziałych mieszkańców wsi traktujacych psy jak darmozjady ma szansę na przemianę, powolną ale jednak przemianę. Idą mieszkać do miasta brakuje im kontaktu z przyrodą męczą się i fundują sobie namiastkę przyrody - psa lub kota i wówczas go kochają. A my mieszczuchy kochający nasze futrzaki idąc na wieś pokazujemy i iuczymy ich szacunku, miłości do stworzeń Bożych. -
Znajdź blisko swojego miejsca zamieszkania hodowlę Onków lub DONKów i z właścicielem pogadaj, kto i gdzie organizuje takie ćwiczenia. Nie musisz mieć od niego psa, aby razem z innymi właścicielami psów ćwiczyć. Wejdź na stronę internetową tresura psów w Twoim mieście i poczytaj co proponują i za ile.
-
Wczoraj minęły dwa lata od śmierci taty i rok od odejścia Barrego:placz:
-
Tak lokalnie masz rację może to się i sprawdza pod warunkiem, że pies trafi np. do schroniska, a nie w prywatne rączki !!! i to na dodatek w okręgu rejestracji, a nie w innym województwie np. Jak moją spanielkę skradzono to chip jej nic nie pomógł no może jako straszak, gdy ja odbierałam. Sama ją odnalazlam pocztą pantoflową na całkiem innym osiedlu dzięki jej wyjątkowemu, charakterystycznemu umaszczeniu. Twierdzili, że to ich pies mimo, że ona szalała z radości, gdy mnie usłyszała przez domofon.
-
Ja jak się u wetki dopytywałam o efekty chipowania psów, stwierdziła krótko, że nie ma to żadnego znaczenia czy pies ma chip czy nie. Dopóki w całym kraju nie będzie obowiązku chipowania i jednego rejestru. Jak Ci pies zginie, a ktoś kto znalazł nie powie wetowi, że pies jest znaleziony, to on przecież nie będzie sprawdzał chipa i szukał go w różnych rejestrach i nie będzie szukał właściciela innego niż ten co z nim przyszedł. Musimy wówczas tylko wierzyć w uczciwość ludzi i wetów.
-
Wszystkie pieski i inne zwierzątka które odeszły w 2009r
wenia41 replied to wtatara's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:placz::placz::placz::placz::placz:Pięknie napisane pożegnanie:placz::placz::placz::placz::placz: -
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
wenia41 replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
To, że wierzę w psią intuicje to jest jedno, a tak doskonały węch to drugie. Oczywiście zgadzam się z Tobą w całych 100% jeśli chodzi o zmysły psów, one nie mają nic wspólnego z intuicją. -
Mój ma 14 m-cy i też wszystkich kocha, a szczególnie jeśli tylko zechce się z nim pobawić. Poprzedni już od szczeniaka był psem zrównoważonym, statecznym i obojętnym na wszystkich. W wieku 10 m-cy był już po wszystkich kursach PT i PO. Ale każdy osobnik rozwija się indywidualnie. U ludzi jest przecież tak samo więc ja uzbrajam się w cierpliwość i czekam. Z konkretną tresurą na całego też dałam na wstrzymanie, fircyk ma śrubkę w zad wkręconą i nie ma cierpliwości, jak ma dłużej zostać w miejscu na siad lub waruj to mam wrażenie, że sprężyna wysadzi go zaraz po niebiosa.
-
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
wenia41 replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
Ja tam w intuicję piesów kochanych wierzę. One wyczuwaja z daleka zapach wydzielany przez naszą skórę, wiedzą doskonale w jakim jesteśmy właśnie nastroju nie muszą nas widzieć wystarczy, że czują nasz zapach on nie kłamie. Nie wierzycie - naukowo sprawdzone. Przeegzaminujcie własne futrzaki, a one Wam to udowodnią. Ja sprawdziłam to na każdy moim psie ich reakcje potwierdziły to. Tak też z dużej odległości wyczuwaja z jakimi intencjami, w jakim humorku ktoś się do Was zbliża i odpowiednio na takie osoby reagują. -
Jak masz niedaleko do hodowcy od którego kupowałaś futrzaka albo do jakiejś innej nawet Onk-ów to z nimi pogadaj oni organizują dla swoich takie zajęcia szczególnie w terminach przed wystawami. Ja mojego pierwszego DONKA właśnie uczyłam u hodowcy, który takie ćwiczenia organizował raz w tygodniu. Z młodym też wiosną zamierzam jeździć bo organizują (już od ponad 12 lat) jak mi wiadomo nadal przez te wszystkie lata. Za kurs na PO płaci się, a przygotowania do wystaw są za darmo. Wiem też, że są osoby, które tylko w tym się specjalizują. Nawet tutaj na jakimś forum były ogłoszenia!!!!